polski_francuz
31.07.13, 18:13
Mamy na forum silna obecnosc Rosjan, ktorzy swoje czastuszki w interesie Kremla graja. Ich obecnosc wynika z tego ze Polacy Rosji nie lubia i ze trzeba sie bardzo starac by ich w pozytywnym swietle Polakom pokazac.
Jako, ze zbliza sie kolejna rocznica powstania warszawskiego, kiedy Rosjanie patrzyli w inna strone jak Polakow mordowano, zastanowmy sie moze jakie byly okazje historyczne z ktorych polsko-rosyjska antypatia wynika.
Zacznijmy moze od zaborow. Z tego co ja rozumiem Polska byla slabiutka i interwencja silniejszych sasiadow byla dosc oczywista. W interwencji bylo ich trzech zreszta: Rosja z Prusami i Austro-Wegrami. Trudno kogos winic za wlasna slabosc.
Ale potem przyszly powstania i okrutne, szczegolnie po tym styczniowym, reperkusje. Rosja interweniowala brutalnie tak jak zapewnie wszedzie w swoim imperium, ale jak dla Polakow to byla nowosc. I obrazy Grottgera o tym szoku swiadcza.
Potem, dlugo nic, az dochodzimy do paktu Ribbentrop - Molotow. W rosyjskich oczach to byl pewnie nastepny rozbior Poski, w dwoch tym razem. Ale, dla Polakow, to byl cios w plecy wtedy kiedy walczyli z rasistowskimi agresorami niemieckim. Czy warto bylo? Nie, nie bylo warto, dwa lata pozniej rasistowska maszyna niemiecka ruszyla na Rosje.
Potem dochodzimy do powstania warszawskiego o ktorym juz wszystko prawie powiedziano. I do okupacji Polski. Nie byla to okupacja straszna, jak ta niemiecka, ale byla dosc perfidna. Kilku madrych Polakow bylo w stanie zmienic duzo, ale im Rosjanie przeszkodzili. Zamach na JPII sie nie udal, ale zamach na profesora Sylwestra Kaliskiego sie udal. I zginal dobry organizator zanim mu sie udalo przeprowadzic kontrolowana fuzje atomowa.
W koncu mamy wrak smolenski, ktorym Putin drazni Tuska, ale to by jak male piwo zaklasyfikowal.
Gdzie mozna by cos zmienic by polubic Rosjan? Wyobrazmy sobie, ze mozna w czasie wedrowac (jak u Crichtona w "Zaginionym swiecie") i historie zmieniac...
PF