1blueelvic
26.09.13, 14:50
postanowilem, na marginesie wydarzen swiatowych, podzielic sie pewna refleksja.
Przyczynkiem do tego jest przepiekny sloneczny poranek (8:45 AM), otaczajacy mnie aromat kawy i przyjazne spojrzenia ludzi, ktorych nie znam, a ktorzy przyjaznie pytaja "How Are You? "
Ot, zwykly Starbucks do ktorego zajezdzam codziennie na kawe, ... i w ktorym mozna bylo zlozyc datek na pewnego bezdomnego faceta, ktory poruszyl nasze serca i sprawil, ze ... No wlasnie.
wyborcza.pl/1,75477,14672219,_Dobry_Samarytanin_z_Bostonu___Bezdomny__ktory_poruszyl.html