e.va15
15.10.13, 18:52
Hoduję sobie grypę więc mam czas na gapienie się w telewizor. Późnym popołudniem leciał niemiecki film o dzisiejszej Moskwie, nawet dość uczciwie zrobiony. Nie oglądałam go od początku, bo trafiłam nań przypadkowo, ale będą powtórki na "eins festival" jutro oraz w niedzielę o 11:55 (to dla niemieckojęzycznych)
programm.ard.de/Themenschwerpunkte/Musik-und-Kultur/Alle-Kultursendungen?list=themenschwerpunkt&sendung=2872210816555621
Pokazano miasto jako niezwykle bogate, szybko się rozwijające, żyjące 24 godz. na dobę i powiedziano, że Moskwa dobiła do największych światowych metropoli, jest miastem niezwykłym ale także niezwykle męczącym.
Film towarzyszyl kilku bogatym bizneswoman oraz żonom bogatych bizensmenów i pokazywał codzienny przepych w jakim one żyją . Ale pokazano również zwykłych ludzi, którzy są całkiem zadowoleni z obecnego życia, np. porządkowego sprzątającego ulice, który twierdził, że z tego co zarabia da się w Moskwie żyć, kosmetyczkę, która jako pracownica najemna zarabia 1500-2000 dol. miesięcznie na rękę i jest w stanie pomagać babci rencistce oraz pokazano pewną rencistką, która sobie dorabia, bo renta jest niewielka.
Z tą rencistką było ekstra zabawnie.
Otóż ta starsza pani robi za chłopkę na polu i oporządza krowę i kozę. A pole znajduje się .... wewnątrz luksusowej restauracji. Ludzie siedzą, jedzą a za szybą jest miniatura gospodarstwa rolnego z prawdziwymi zwierzętami i tą kobietą, która albo się nimi zajmuje, albo siedzi na ławeczce i robi na drutach. Restauracja jest czynna, a jakże, całą dobę i zatrudnia kilka takich rencistek pracujących w systemie zmianowym. Niezły numer...
Towarzysząc młodym binzeswomen, które osiągnęły sukces zawodowy niemiecka ekipa wylądowała na prywatnym przyjęciu i tam trafiła na Russlanddeutsche, który wrócił z Niemiec do Rosji. Naiwni Niemcy zdziwieni, czemu facet dobrowolnie opuścił wspaniały Reich dowiedzieli się niechcący prawdy o współczesnych Niemczech.
Mężczyzna - również biznesman odpowiedział bez ogródek mniej więcej tak:
do pieniądzy i pozycji można dojść w Rosji/Moskwie ale nie w Niemczech. Niemcy to dobry, poczciwy kraj dla wszystkich tych, którzy szukają socjalu/zapomogi, ale nie dla tych, którzy chcą coś zdziałać i zarabiać.
No i trafił w sedno - do Niemiec emigrują ci, którzy szukają zapomogi, a ci którzy chcą się rozwijać i dorobić powoli opuszczają tej kraj (jeśli mają taką możliwość).