borrka
26.10.13, 08:37
Mysle, ze dla wielu pokolen mieszkancow Europy Wschodniej oczywistym bylo istnienie imperium stworzonego "w imieniu" Rosjan przez niemieckich uzurpatorow z Petersburga.
Siegajacego od Alaski, po Kalisz, a w swej najbardziej zdegenerowanej postaci - CCCP - po Labe.
Dzis jestesmy pelni szczescia , ze monstrum rozlecialo sie, niczym stara slawojka, ale do konca nie bylo to wcale oczywiste.
Jesli poszperac w starych gazetach, bez trudu znajdzie sie tezy o niewzruszalnosci systemu pojaltanskiego, trwalosci NRD i symbolu wiezienia narodow - muru berlinskiego.
Jakze pewni siebie byli gwardzisci Honeckera na obchodach 40-lecia Zony!
Stawiam calkowicie ahistoryczna teze.
To szalenstwo Narodu Niemieckiego, ktory dwukrotnie w 20 wieku zaatakowal swa wlasna kreacje, doprowadzilo do rozpadu.
W Rosji NIGDY nie doszedl do glosu rdzenny element, pal licho, slowianski, czy czuchonski.
Zawsze byly to rzady obcych: Mongolow, niemieckich carow, wynarodowionych bolszewikow, ideowo rodem z Niemiec.
To musialo sie rozleciec.