igor-z-uk
23.11.13, 08:30
Wielokrotnie isalem,ze EU nie chciala Ukrainy,nie chce i nigdy nie bedzie chciala.Caly ten projekt "Ukraina",to plany Washingtony z cela oslabic EU i Rosje.
Co nie co stanowi sie wiadamo o konkretnych propozycjach Brukseli dla Ukrainy w razie podpisania umowy stowarzyszeniowej .
Wczoraj w ukrainskiej TV Azarow powiedzial,ze w trakcie wszystkich rozmow z EU padla jedyna konkretna propozycja od Brukseli:
kredyt w wysokosci 1 (jeden) miliarda baksow,przekazywanych Ukrainie w transzach w ciagu 7 lat. I to wszystko,nie liczac pustych slow o tym,ze Ukraina kiedys (ciekawo kiedy),dolaczy do rodizny europejskich narodow,czyli stanie czlonkiem EU .
A na dzien dobry Ukraina musiala by otworzyc swoj rynek dla europejskich towarow,co niewatpliwie zrujnowalo by ukrainskich producentow,przede wszystkim zywnosci(bo innych na Ukrainie nie wiele).
A teraz niech kazdy sobie odpowie na pytanie:
Czy Putin musial szantazowac Ukraine?
p.s. W tym samym wywiadzie Azarow powiedzial,ze Ukraina bedzie musiala wydac ponad 165 mlrd baksow w ciagu 10 lat na to,zeby sprostac wymogom Unii.
1 miliard Unia daje,a kto da Ukranie reszte? Moze Rosja miala by sfinansowac przystapienie Ukrainy do EU?