aby
30.11.13, 04:57
Na ten temat ciekawa analiza Hansa-Petera Siebenhaarna w ‘Handelsblatt’.
Główne tezy:
1/ Moda na Europę (EU) w Europie Sr-Wsch minęła („Europa ist in Mittel- und Osteuropa aus der Mode gekommen”): wszędzie rośnie poparcie dla eurokrytyków, nacjonalistów i populistów. Vide Słowacja, Orbanowskie Węgry, czy Czechy pod – jak się mówi – otwarcie pro-rosyjskim Zemanem.
2/ Rosja (‘wielki nieobecny’) wygrała wileńską rundę i kibicowanie kijowskim protestom nic nie da.
3/ Reagując nerwowo („Der Westen reagiert wie eine beleidigte Leberwurst”) przywódcy unijni tylko pogarszają sytuację. Buńczuczne „nie ugniemy się pod naciskiem Rosji” jest kontrproduktywne i „wpędza byłe republiki ZSRR od Mołdowy po Ukrainę jeszcze mocniej w otwarte ramiona Moskwy”.
4/ Europa powinna otrzeźwieć („Es muss Realismus in Westeuropa einkehren”). Np. EU powinna wyraźnie zdystansować się od butnych zapowiedzi rumuńskiego prezydenta, że nadeszła pora przyłączenia Mołdowy do Rumunii, bo „krew jest niż woda”.
5/ Zamiast obrażać się UE powinna przełknąć ‘gorzką lekcję’ Wilna i postawić na kontynuowanie dialogu na forum OECD, gdzie jest i Ukraina i Rosja. Najbliższe spotkanie odbędzie się niebawem akurat w Kijowie – Westerwelle, wciąż min. spr. zagr. powinien pojechać, mimo iż Ameryka daje sygnał do bojkotu (John Kerry nie przyjedzie).
----
Autor nie pisze, czy pryncypialnie odrzucony postulat Janukowycza o rozmowach w trójkącie EU-Ukraina-Rosja jest też elementem europejskiej Überheblichkeit (zadufania), ale w świetle uwag o OECD nie można tego wykluczyć.
Wydaje się, że dalszym elementem komplikującym sytuacje w Europie Sr-Wschodniej jest ‘wejście smoka’ czyli Chin, co mocno zirytowało Brukselę. Na wielki szczyt (przypominający szczyty Chiny-Afryka) w Bukareszcie zjechali wszyscy przywódcy byłych krajów socjalistycznych i postsowieckich w regionie. Wśród gości wyróżnił się premier Lotwy Dombrowskis - premiera Li Keqianga powitał po chińsku. Dombrowskis, liberalny whizz-kid, zafascynowany Chińczykami, obniżył im niedawno barierkę do uzyskania łotewskiego / schengeńskiego paszportu do poziomu ok. 35 tys euro zainwestowanych na Łotwie (dla porównania handlująca obywatelstwem (non-Schengen) Bułgaria liczy sobie 500 tys euro. Kolaps supermarketu w Rydze dostarczył dobrego pretekstu, by dwa dni po bukareszteńskich tryumfach Dombrowskis przestał być premierem, ale problem niesubordynacji Europy Sr-Wsch pozostaje.
---------------------