Zramolaly Brzezinski postanowil przypomnic swiatu,z jeszcze zyje i nic lepszego jemu nie przyszlo do glowy,jak tylko zwrocic sie do banderowcow z majdanu i do tego w jezyku angielskim,chociaz polski jezyk bylby bardziej na miejscu.Po piewszych polski zna wiekszosc mieszkancow zachodniej Ukrainy,a po drugich,w ten sposob Brzezinski mogl by podkreslic swoja polskosc.Ale stary pajac musial pokazac majdaunam,ze za nim stoja Stany,a nie nic nie znaczaca Polska.
Ciekawo,czy pamjetal Brzezinski , w historycznym kontekscie, o tych Polakach,ktorych "bohaterskie" banderowce zabijali w bestialski sposob,walczac o wiare i niepodleglosc,tak niezbedne z punktu widzenia historii.I czy ten ramol cos wie o dzisiejszej Ukrainie ?Bo jak by wiedzial,to by nie pitolil glupoty o stworzeniu na majdanie komitetu jednosci narodowej.
p.s. Glendzenie o dobrych stosunkach z Rosja mozno uznac za majaczenie.