darekvtb
17.01.14, 08:48
W Rosji wlasnie teraz rozpoczela sie ostatnia bitwa miedzy liberastami i konserwatorami.
Odglosy tej bitwy mozna znalezc w sieci:
Najpierw, wczoraj media opublikowaly wystapienie Jewgienia Primakowa.
Jesli ktos nie wie: Primakow to pierwszy we wspolczesnej historii Rosji premier, ktory nie byl liberasta. Po tragedii defaulta 1998 roku, Jelcyn byl zmuszony mianowan go na stanowisko premiera zeby on ratowal zarznieta gospodarke. Jak tylko sie poprawilo – to mu podziekowal i.. zwolnil!
Primakow w swoim wystapieniu bez ogrodek pietnuje polityke liberastow w rzadzie i udowadnia ze od wielu tragicznych pomylek rzadu Rosje uratowal Kreml, ktory blokowal wiele planow prywatyzacji i sam prezydent zmuszal ministrow do wypelnienia swoich decyzji.
A wczoraj byl "Гaйдaрoвcкий фoрyм" - zjazd najwazniejszych liberastow Rosji. I.. o dziwo! Tam nikt nic nie wspomnial o Primakowie i jego krytyce. Tak jak by on byl powietrzem.
A pikanterii dodaje fakt ze wczoraj Putin zwolal posiedzenie rzadu i dziennikarze uchwycili w kadrze bardzo ciekawy szczegol: na liscie obecnych byl Rogozin (czy Glaziew) z wyjasnieniem - nieobecny z powodu choroby. Ale obok nazwiska Miedwiediewa tez byl napis - nieobecny z powodu choroby. Najsmieszniejsze jest to, ze Miedwied byl w tym czasie na "Gajdarowskim forum" - wystepowal caly i zdrowy!
Jaj jak balony :-)))
c.d.n.