Dodaj do ulubionych

Argentyna cierpi jak Chrystus

27.01.14, 20:55
To prawdziwy chrystus narodow ,plajtuje juz poraz trzeci na krzyzu zbitym przez bankierow,bo europa doplaca do swoich nierentownych rolnikow. A madonna evita peron oplakuje z nieba swoj kraj
Obserwuj wątek
    • kylax1 Argentyna bankrutuje z własnej winy. 27.01.14, 21:02
      Mają burdel w gospodarce. I tylko tyle. Europa nie ma tu nic do rzeczy. Inne państwa Ameryki Łacińskiej mają się dobrze (poza Wenezuelą).

      PS: Rolnictwo to tylko 9% argentyńskiej gospodarki.
      • j-k GNP/PKB argentynski byl w 1938 27.01.14, 21:07
        na poziomie 2/3 amerykanskiego
        (mam dane ekonomiczne))

        jezdzilo sie tam - by dobrze zyc...
        • tirol1 Re: GNP/PKB argentynski byl w 1938 27.01.14, 21:13
          Los argentyny to memento dla zachodu
        • kylax1 Nawet dzisiaj nie jest najgorszy. 27.01.14, 21:15
          PKB per capita (uwzględniając siłę nabywczą) wynosi jakieś $18.000. Dla porównania Polska ma wg PPP jakieś $20.000.

          Różnice dochodowe GINI też są najmniejsze w Ameryce Łacińskiej właśnie w Argentynie. Dług publiczny to zaledwie 41%.

          Powodem problemów Argentyny jest biurokracja, oraz bałagan finansów publicznych, przez co ich obligacja mają ranking śmieciowy. Nie mogą pozyskać finansowanie na rynkach i przez to całe kłopoty.
          • kylax1 Korekta. 27.01.14, 21:16
            PKB per capita (uwzględniając siłę nabywczą) wynosi jakieś $18.000. Dla porównania Polska ma wg PPP jakieś $20.000.

            Różnice dochodowe GINI też są najmniejsze w Ameryce Łacińskiej właśnie w Argentynie. Dług publiczny to zaledwie 41%.

            Powodem problemów Argentyny jest biurokracja, oraz bałagan finansów publicznych, przez co ich obligacje mają ranking śmieciowy. Nie mogą pozyskać finansowania na rynkach i przez to całe kłopoty.
          • mara571 a dlaczego nie moga sprzedac obligacji 27.01.14, 21:18
            na rynkach finansowych?
            Napisz do konca.
            • kylax1 Z prostego powodu. 27.01.14, 21:23
              Zbyt duża biurokracja, ogromne ryzyko nacjonalizacji inwestycji i aktywów zagranicznych i niepewność, czy będą spłacali obligacje w terminie zapadalności. Do tego bałagan w finansach publicznych.
              • mara571 lepiej poszukaj w sieci co Kryska zrobila 27.01.14, 22:47
                wtedy zrozumiesz.
                Twoja wyliczanka sie zgadza, ale jest ogolnikowa.
            • jorl Re: a dlaczego nie moga sprzedac obligacji 27.01.14, 21:34
              mara571 napisała:

              > na rynkach finansowych?
              > Napisz do konca.

              Maja doskonale wyjscie. Nie drukowac obligacji bo po prostu nie pozyczac.

              Pozdrowienia
              • felusiak1 ekonomysta jorel 28.01.14, 03:03
                Rząd majacy deficyt budzetu ma dwie możliwości aby dziurę zatkać. Pożyczyć lub podnieść podatki. W Argentynie wybrano trzecią drogę czyli druk potrzebnych rzadowi pieniedzy a to powoduje inflację.
                Jorel ty lepiej pisz o dźwigach albo o doopie.
      • pijatyka Re: Argentyna jak Chrystus 01.02.14, 10:36
        Raczej - jak Grecja Ameryki Łacińskiej ;->
    • mara571 polemizowalabym z ta teza 27.01.14, 21:32
      o nierentownych rolniach.
      Po pierwsze kazdy kraj potrzebuje bezpieczenstwa zywnosciowego i nie moze dopuscic do zalamania producji krajowej. Notabene nam to grozi po wejsciu w zycie umowy o wolnym handlu z USA (ktore tez dotuja rolnictwo).
      Po drugie w Europie obowiazuja limity produkcji np. mleka. Nadal sztucznie utrzymywane, mimo olbrzymiego eksportu na Bliski Wschod i do Chin.
      Po trzecie: transport zywnosci, szczegolnie miesa, owocow i warzyw jest na razie tani.
      Nie wiem ja bedzie za 10, 15 lat.
      Ja po prostu nie kupuje nowozelandzich jablek, winogron z Ameryki Pdn. zima, czy egipskich kartoflii teraz.
    • felusiak1 Kirchnerismo jest niemal jak chavismo 28.01.14, 02:59
      10 lat niszczenia kraju przyniosło efekty. Argentyna zaczyna wyglądać jak Havana.
      Kylax napisał że dług publiczny wynosi zaledwie 41% PKB i to jest dobrze. Kiedy rząd drukuje brakujące w budżecie pieniądze dług publiczny a raczej deficyt budzetu powoduje 25% inflacje co z kolei przekłada się na ucieczkę kapitału, i ucieczkę rezerw banku centralnego ale dług nie wzrasta. Rzad pożycza od obywateli w formie bezzwrotnej czyli kradnie.
      Powstaje też czarny rynek walutowy, coś o czym w Polsce zapomniano przez 20 z hakiem laty.
      Oficjalny kurs dolara wynosi 6.80 peso ale za tę cenę nie można kupić dolarów. One są po 11 peso.
      Krycha jest odurzona rzadzą władzy i radzi sobie całkiem dobrze z tym, że koszt jest zabójczy dla państwa i jego mieszkańców.
      • misterpee Re: nie jest tak zle 28.01.14, 03:59
        dochod na glowe w Brazyli jest 12 000 dolarow, o Boliwi, Paragwaju, Peru Ekwadorze, Kolumbi, Panamie, Gujanach i Venezulei - lepiej nie pisac. Urugwaj i Chile moze sa na lepszym poziomie. A ze mafia w Buenos Aires kradnie - to te prawda. Ta mafia ma te same kozenie co w Sao paulo, NYC itd.
    • br0fl0vski Re: Argentyna cierpi jak Chrystus 28.01.14, 04:44
      www.youtube.com/watch?v=Zsqa-YHE36A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka