e.va15
01.02.14, 22:10
Tak sobie kątem oka obserwuję rozwój sytuacji i koncentruję się z braku czasu jedynie na tym, co ważne. Patrzę i widzę, że nikt na zjeździe w Monachium nie zaprosił tych, którzy tę ukraińską rewoltę faktycznie na ulicach realizują/tworzą.
W Monachium jest Kliczko żądający represji wobec demokratxcznie wybranego rządu, jest Jaceniuk, który sam nie wie, co ma mówić, jest Poroszenko, który wie, że nasi to zawsze ci, którzy mają władzę, ale brakuje przedstawicieli tych, którzy na ulicach pięścią wybijają zęby wybranej władzy.
Jak wielką kontrolę musi mieć demokratyczny Zachód nad banderowcami, skoro oni, jak trzeba "spontanicznie " atakują brutalnie ograny władzy, a jak co do czego przyjdzie, są odsuwani od stółu obrad i się z tym godzą....