borrka
08.02.14, 08:51
I kasa, niestety, nie moja.
Nawet nie ogladalem otwarcia igrzysk - nie mam czasu na glupoty.
Podobnie nie ogladalem ZADNEJ imprezy EURO 2012, na wlasnym, w koncu, podworku.
I wisi mi, ktory z nabuzowanych sterydami osilkow pierwszy dobiegni, doleci, doskoczy.
Piekny jest sport amatorski, a nie reklama pepegow NIKE.
Fascynuje aspekt propagandowo-socjologiczny.
Czemu sluzy "Wioska putinowska", poza pielegnacją ego Batmana i Matuszkaneiros ?
Bo, ze babuszkom z Miedwiedkowa zeby nie odrosna od high tech kiczu na swiezym powietrzu, to raczej pewne.
Cala infrastruktura (podobnie, jak polskie, portugalskie, ukrainskie stadiony), jak piesc do nosa pasuje do potrzeb sportowych i turystycznych Matuszki - nie ma juz pol miliarda rabow, ktorych co kwartal mozna bylo zgonic na jakies "igrzyska przyjazni", a Wania z Tambowa i Niura z Mitiszczi ciulaja petrokopiejki na wyjazd do Turcji.
Nie Soczi im w glowie.
Co wiecej, nikt z bylych rabow nie da sie nabrac na syreni spiew Matuszki - dobrze wiemy, czym to sie konczy.
Na protestanckich anglosasach nadmierna rozrzutnosc robi raczej ujemne wrazenie, dla Niemcow, to cyrk, calkowicie pasujacy do ich wyobrazen o Rosji. kreowanych przez ARD/ZDF, Guido Knoppa i Klausa Bednarza.
Czyzby tylko na uzytek wewnetrzny?
I postepowych ludow Afryki, nawyklych do szklanych paciorkow ?
A moze, to ten sam mechanizm, ktory kazal aussiedlerskiej bidocie z Kazachstanu, za pierwszy socjal kupowac zlote krany i lancuszki do spuszczania wody z turkusowa raczka ?