pc_maniac
03.03.14, 08:29
Kim byli Banderowcy z reguły dość dobrze wiedzą Polacy. Z jakiego okresu się wywodzą również.
Co mają wspólnego z obecną sytuacją?
Ano to, że propaganda Rosyjska wygrzebała ich na potrzeby zwalczania opozycji na Ukrainie.
Czemu? Aby przypadkiem, zmiany społeczne, rozpoczęte na Ukrainie nie przeniosły się na teren Rosji i nie obaliły tam rządzących.
Propaganda? I owszem, bo Banderowcy na Ukrainie to zniedołężniali starcy (ilu ich jeszcze żyje? 100-500? Aile mieli ci obecnie zyjący lat gdy istniały oddziały Bandery? 5-10?).
Za to należy zadać sobie pytanie kim są ludzie z organizacji "Prawy Sektor"?
Otóż "Prawy Sektor" to dokładnie Ukraiński odpowiednik Polskiego ONR i nacjonalistycznych organizacji, które w naszym kraju ujawniają się jedynie 11 listopada i podczas wszelakich burd.
Teraz bardzo ciekawe pytanie. Cóż takiego sobą reprezentują, by Janukowycz spotykał się z ich przedstawicielem osobiście i dyskutował potajemnie poza plecami przedstawicielami innych protestujących?
Ano jak powietrza potrzebował zamieszek, zadym, powodu byl spacyfikować protestujących.
Moim zdaniem (ale coś mi wygląda, że nie tylko moim zdaniem) to właśnie ta "piąta kolumna" władzy, dzięki której można straszyć resztę obywateli, by nie przyłączyli się do masowych protestów. A szczególnie by te protesty nie przeniosły się na inne kraje.
Protesty w krajach arabskich zaczęły się od jednego kraju, a rozlały się na całą masę innych. Nawet Arabii Saudyjskiej i Jordanii nie ominęły, choć właśnie w tych 2 ostatnich dość szybko zostały zażegnane.
I Putin bardzo dobrze o tym wiedział, że jeśli propaganda nie obrzuci błotem protestujących na Ukrainie i nie zrobi z nich "potworów łaknących krwi", to jego własne społeczeństwo może się przeciw władzy zbuntować. Bo przecież nikt rozsądnie myślący nie powie, że przeciętny Rosjanin żyje w wolności, sprawiedliwości, dobrobycie. A ich gospodarka nie est toczona przez raka korupcji, mordów politycznych, a szczególnie mordów na tle ekonomicznym, gdzie buduje się imperia finansowe eliminując przeciwników za pomocą płatnych morderców.
Dla mnie ci "Banderowcy" to właśnie te oddziały militarne bez emblematów na Krymie opłacane przez Rosję. Tak samo jak ci "Banderowcy", z którymi tak ochoczo rozmawiał Janukowycz za plecami innych przywódców Majdanu.
To dokładnie te same grupy, które 31 sierpnia 1939 roku były odpowiedzialne za "Prowokację Gliwicką" ( pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka)