ubiquitousghost88
16.03.14, 11:31
Trzeba przyznać, że Rosji się z tym Putinem udało wyjątkowo.
Ale Jego pełen sukces wymaga zbudowania przez Niego systemu produkcji Jego następców.
Aż strach pomyśleć, co by się stało z nieopierzonym wciąż Imperium, które wciąż liże rany i po komuniźmie, i po pieriestrojce, gdyby tam znów, jak Filip z konopi, miał wyskoczyć Rosjanom jakiś Gorby II, czy Jelcyn Wielki, czy, za przeproszeniem, jakiś Bieriezo-Chodor.
Tymczasem, jeszcze od czasów Mao, Chińczykom pojawiają się u sterów Komunistycznych Chin jeden lider mądrzejszy od drugiego.
To wcale nie przypadek, u nich bezbłędnie funkcjonuje system produkcji liderów.
Nie system jakiegoś "wyłaniania" na chybcika (nie daj Boże "demokratycznego") kandydatów (przykładowo jak ten nieszczęsny, prymitywny, amerykański), lecz system pozytywnej, systematycznej właśnie ich selekcji, połączonej ze szkoleniem, wypróbowywaniem, wybrakowywaniem, awansowaniem na coraz to bardziej odpowiedzialne stanowiska, giliotynowaniem nieudałot itd.
Pełen cykl produkcyjny, to u nich 15-20 lat ciężkiej harówy i systemu, i kandydata.
W starciu ze zgniłym, zdegenerowanym do cna światem najbliższego jutra sam Putin Rosyjskiego Imperium nie uratuje, ale nikt nie zbuduje bardziej niezawodnego systemu gwarancji ciągłości Imperium od Niego.