Gargano - ostroga w bucie Włoch

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:20
czy ktoś tam był??? jak dotzzeć bez samochodu???? czy fajne tereny do
nurkowania???? czy sa górki na rower???? dzięki
    • linn_linn Re: Gargano - ostroga w bucie Włoch 18.12.04, 09:18
      Bylo o tym sporo watkow, szczegolnie letnich.
      • Gość: Malediwy Re: Gargano - ostroga w bucie Włoch IP: cyberglina.ak* / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 14:19
        Pólwysep Gargano jest przepięknym zakątkiem Włoch niezbyt licznie odwiedzanym
        turystycznie. Jego perełką jest San Giovanni Rotondo z sanktuarium Ojca Pio.
        Polecam Monte San't Angelo jak i również najbardziej wysunięte w Adriatyk
        miasteczko półwyspu Gargano - Vieste, z bardzo ciekawą zabudową z elementami
        stylu arabskiego. Natomiast na nurkowanie polecam udać się na przepiękne Wyspy
        Tremitii. Woda krystalicznie czysta, bogata fauna i flora i ciekawe do
        zobaczenia groty. Na wyspy wypływają promy z Termoli jak i również z innych
        miasteczek półwyspu, np. z Vieste.
        • Gość: P. Re: Gargano - ostroga w bucie Włoch IP: *.provider.pl / *.provider.pl 16.01.05, 18:51
          > Polecam Monte San't Angelo

          Co?!? Gargano jest cudne _z_ _wyjątkiem_ Monte St Angelo. Które może i by było
          ładne, gdyby nie tysiące babć i dziadków pielgrzymów oblegających stragany z
          tandetnymi dewocjonaliami - czapeczkami z Ojcem Pio, koszulkami z Ojcem Pio,
          budzikami z Ojcem Pio, nożami z Ojcem Pio, chusteczkami z Ojcem Pio i kubłami
          na śmieci z Ojcem Pio :) Makabra :)

          Polecam Vieste i Peschici. Są przeurocze, a jazda samochodem po nich to
          wyzwanie dające niesamowitą satysfakcję (uliczki pod kątem 45 stopni na skraju
          urwiska, itp.) :)

          P.
    • Gość: K. Re: Gargano - ostroga w bucie Włoch IP: *.provider.pl / *.provider.pl 16.01.05, 10:39
      Górki? Tam są prawie same góry! I to jakie :) Non stop jedziesz serpentynami
      tuż nad morzem. Raz zjeżdżasz powoli w dół by za chwilę mozolnie piąć się pod
      górę...nigdy bym nie odważyła się jechać pokonywać tego na rowerze. Autem szło
      ciężko...Ale widziałam kilku śmiałków. Jedno jest pewne, trzeba mieć niezłą
      krzepę :)
      • Gość: Malediwy Re: Gargano - ostroga w bucie Włoch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 19:12
        Pisząc o Monte San;t Angelo nie myślałem o tandetnych pamiątkach i babciach ale
        o cudownympołożeniu tego miejsca, ciekawej architekturze i perełce jaką jest
        niewątpliwie sanktuarium Archaniała Gabriela. Czy Ty na pewno byłaś(eś) w tym
        mieście? A może Twój pobyt ograniczył się jedynie do straganów i tandetnych
        pamiątek?
Pełna wersja