cumentator
04.04.14, 08:09
Ciekawe ze zapadnicy normalnie wrzaskujacy o prawach czlowieka w przypadku Abchazji i Osecji szczekaja tylko o separatyzmie i rosyjskiej inwazji na Gruzje. Starannie przemilcza sie co sadza LUDZIE w tych krajach. Bo ludzie tam byli i sa superzadowoleni na 100% ze udalo im sie wyrwac z Gruzji gdzie ich terroryzowano i usilowano absurdalnie gruzinizowac wiec ta niewygodna prawde sie pomija. Bredzenia zapadnikow ze naleza oni do Gruzji i kiedys do niej musza wrocic to dla ludzi z Abchazji i Osceji opowiesci z psychiatryka. A agent wplywu USA w Gruzji Saakashvili ktory wyslal armie na Osecje zeby zrobic czystke etniczna okazal sie paranoicznym fanatykiem i tak tam namieszal ze w samej Gruzji jest teraz poszukiwany przez prokurature i zbiegl zagranice. Idiota Saakashvili wyslal armie na Osecje gdy Putin byl na olimpiadzie w Pekinie bo myslal ze wybije Osecje zanim Putin dostanie wiadomosc o tym. Ale Putin dowiedzial sie natychmiast i z samolotu kierowal akcja ktora zapobiegla rzezi i dala Saakasvilemu popalic.
Dziwnym "przypadkiem" podobny scenariusz realizowano w Kijowie gdy Putin byl na olimpiadzie w Soczi. Ambasada USA mianowala Jaceniuka premierem, finansowana przez nic Svoboda przeforsowala prawo o jezyku ukrainskim jako jedynym. Z Kijowa mialy wyruszyc pociagi z majdanami do Krymu. Ale Putin znowu natychmiast zareagowal, w dzien byl w Soczi a w nocy lecial do Moskwy i juz z kierowal z samolotu akcja zeby terrorysci z prawego sektora nie przedostali sie do Krymu.
Mniejszosci etniczne systematycznie spycha sie w Ukrainie na margines. Jezyk ukrainski ma byc nadal jedynym jezykiem oficjalnym. To mozna porownac z Krymem gdzie 90% uzywa rosyjski ale oficjalnie mial byc tylko ukrainski. Teraz w Krymie sa trzy jezyki oficjalne, wszyscy sa rowno traktowani. Nic dziwnego ze pld-wsch regiony chca sie odlaczyc od tego bagna.