l_zaraza_l
09.04.14, 18:48
"Przedstawiciel nacjonalistycznej partii Węgier (Jobbik) oświadczył, że Krym jest rosyjski, a Zakarpacie węgierskie. Po swoich słowach usłyszał oklaski rosysjkiej delegacji oraz okrzyki oburzenia od cywilizowanych parlamentarzystów" - podaje na swoim Facebooku Wołodymyr Ariew, ukraiński deputowany.
Do sytuacji doszło podczas spotkania Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15766208,Walka_z_separatystami_na_wschodzie_Ukrainy__Zakladnicy.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt
Jobbik w ostatnich wyborach uzyskał 20%.