1igor-uk
03.05.14, 16:13
Caly czas do Domu Zwiazkow Zawodowych,w ktorym wczoraj nazisci spalili wprawie 40 czlowiek, schodza sie mieszkancy Odessy z kwiatami. Zostala zerwana ukrainska flage,wywieszona wczoraj przez bojowkarze "Prawy Sektor",ktore dzis wyjechali z miasta ,a poznej flage spalili. Kilkaset mieszkancow Odessy zablokowali budynek milicji,zadajac ukarac winnych tragedii.
Oczywiscie dla daunow z majdanu wszystko jest jasno,jak zwykle we wszystkim jest winna FSB,ktora zorganizowala wczesniej przemarsz banderwcow w Kijowie,a wczoraj morderstwa w Odessie.A prawda jest taka,ze milicja dostala rozkaz nie wmieszywac sie,a prorosyjskich protestujacych atakowali przebrani bojowkarze z batalionow "Wostok" i "Sztorm".
Wladze Rosji uznali to,co stalo sie w Odessie za genocyd i cala wina obarczyli junte.