kzet69
27.05.14, 18:46
Przede wszystkim leje się krew i jest to wielka tragedia narodu Ukraińskiego, leje się krew z powodu dywersyjnej akcji obcego mocarstwa śniącego o powrocie do XIX - wiecznego imperializmu...
Tak jak tutaj już pisałem, triumf demokracji na Ukrainie przełożył się na wzrost morale armii i zaowocował ofensywą w Doniecku (i w Słowiańsku chyba też, chociaż wieści są sprzeczne), wcześniej z "separatystami" walczyło pospolite ukraińskie ruszenie, teraz to robi armia i tragiczne efekty tego dla separatystów w zielonych mundurkach stały się oczywiste...
Ukraina robi to co każde niepodległe państwo: broni swojej integralności i suwerenności, miesiąc pełzającej "walki z terrorystami" rozzuchwalił jedynie terrorystów... żaden suwerenny kraj na świecie nie może pozwolić sobie na to by częścią jego terytorium zarządzali dywersanci, kryminaliści czy przedstawiciele obcego państwa i Ukraina robi to co musi, choć efekty są tego tragiczne. Logicznym następstwem zwycięstwa Poroszenki jest ofensywa ukraińskiej armii, ponieważ nowy prezydent ma bardzo silny mandat społeczny ( w przeciwieństwie do Turczynowa, prezydenta z przymusu) i jego obowiązkiem jest wykorzystać tę siłę do zapewnienia niepodległości i suwerenności kraju...
Przelew krwi w Doniecku i Słowiańsku jest straszną tragedią, ale ta przelana tam krew osadza się na rękach prezydenta Putina, który z pełną premedytacją, poprzez działania zależnych od siebie dywersantów do niej doprowadził.
SLAVA UKRAINIE!!!
Europa na Was czeka, postarajcie się i zdobądźcie się na ten tytaniczny wysiłek, który przemieści was Narodzie Ukraiński z kręgu sowieckiego do cywilizacji XXI wieku !!!