polski_francuz
04.10.14, 14:20
Niewielu ludzi potrafi napisac to co mysli. A tak pisala Oriana Fallaci o Walesie: Wałęsa mi się nie spodobał. Zrozumiałam, że był próżnym i pewnym siebie ignorantem, bigotem ustawionym przez Kościół katolicki tak, jak producent filmowy ustawia aktorzynę bez talentu. Wyczułam w nim lekki smrodek faszystowski, jak u tych, co dochrapawszy się władzy, ofiarowują swemu kierowcy lub koniowi fotel senatora. Ale wobec dylematu: napisać o tym i przysłużyć się w ten sposób komunistom albo raczej Moskwie, czy też nie napisać, wybrałam to drugie. Problem w tym, że w dziennikarstwie nie dysponuje się czasem, by móc wszystko głęboko przemyśleć.
Pani Fallaci byla wielka dziennikarka. Niektorzy wielcy swego czasu bali sie Jej pytan i Jej impertynencji.
Pochodzila z Florencji jak Lukrecja Borgia to troche wyjasnia. Jej Mama jej nie chciala to wyjasnia troche wiecej. Z tego co czytam na wiki nie miala ani dzieci ani rodziny. A ze Wloszki musza byc dla kogos Mamma (na ile je znam) to byla Mamma swojej prawdy.
PF