Dodaj do ulubionych

Tak blisko a tak daleko

16.10.14, 23:48
Czyli krotka wizyta w Czechach.

Kilka ostatnich dni spedzilem w duzym, przemyslowym miescie w Republice Czeskiej wsrod akademikow i przemyslowcow. I z tej okazji skorzystalem by sie poprzygladac i postarac sie sasiadow zrozumiec.

Co sie rzuca w oczy to mlody wiek kolezanek i kolegow na uniwersytetach. Wytlumaczono mi to w ten sposob, ze kto mogl to wyemigrowal. I malo pozostalo tych z doktoratami w wieku od 35 do 45 lat. Przyznam sie, ze mnie to troche zdziwilo, bo sadzilem, ze Czesi wiele powodow do emigracji nie maja. Ale Czesi chyba umieja liczyc i jak im wyszlo, ze na emigracji sie lepiej zarabia to wyemigrowali.

Druga rzecz to nowy sprzet naukowy. Taki nowy sprzet widzialem miesiac temu we Wroclawiu, ale jest kilka duzych roznic. Czesi szukaja kontaktow zagranicznych i szans na publikacje. Ten ich sprzet nie jest wystawa naukowa ale poczatkiem rozwoju. We Wroclawiu czasami mialem wrazenie, ze sprzet jest nowy i ladny ale troche zbyt czysty by byl uzywany.

W koncu: ceny. Nie bylem w Pradze, gdzie ceny sa pewnie "europejskie" ale kilkadzisiat kilometrow od Pragi. I ceny byly tanie. Hotel za 20-30 €, obiad za 5 €...az sie chce wrocic i spedzic wakacje za takie male pieniadze. Tym bardziej ze hotel porzadny a jedzenie smakowite...

PF
Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 anonimowi Czesi 17.10.14, 16:12
      Czesi to dla mnie narod anonimowy. Nigdy ich na zachodzie nie spotykalem. Na seminariach i konferencjach przewijali sie Rumuni, Japonczycy, Rosjanie, Finowie... itd. ale nie bylo tam Czechow.

      Chyba niewielu z nich pdrozuje albo emigruje. Dobrze im w swoim kraju.

      Dawno temu spotkalem czecha na studiach w Anglii. Byl bardzo kulturalny i kompetentny.
      • polski_francuz Re: anonimowi Czesi 17.10.14, 21:22
        Moze emigracja od dyscypliny zalezy. Zawozil mnie na lotnisko mlody doktorant i mowil, ze rozwaza ewentualnie prace w przemysle niemieckim.

        Ja sam znam kilku czeskich emigrantow: w Stanach, w Holandii i w Szwajcarii.

        Dlaczego? Ano, srednie zarobki w miescie gdzie bylem to 17 tys koron czyli troche mniej niz 600 €. Pewnie dlatego.

        PF
    • przyjacielameryki Re: Tak blisko a tak daleko 17.10.14, 18:25
      Ja bywam w Czechach turystycznie, głównie w Pradze bo to przepiękne miasto. Byłem również w tym roku i zawsze jeżdżę samochodem co pozwala mi lepiej zobaczyć kraj i miasto. Ale mam na myśli oczywiście stare dzielnice: Stare Miasto, Nowe Miasto, Józefów(dzielnica żydowska), Mala Strana. Pozostałe fragmenty Pragi już nie są takie zachwycające a całe miasto chyba prezentuje się nieco gorzej od obecnej Warszawy, która zmieniła się mocno na korzyść, stając się nowoczesnym europejskim miastem
      Praga swoje największe zabytki:Hradczany, kamienny Most Karola, budowle i świątynie w stylu gotyckim zawdzięcza Cesarzowi Rzymskiego Narodu Niemieckiego Karolowi IV, który na swoją siedzibę obrał właśnie Pragę. Niemiecki Cesarz budował najciekawsze zabytki Pragi i założył w Pradze pierwszy w Europie Środkowej Uniwersytet "Karolinum". Akademia Krakowska była drugą taką uczelnią w tym regionie. Może więc nie warto tak bardzo bać się wpływów niemieckich w Europie i niemieckiej Europy ?. Obowiązkowa wycieczka piesza to trasa królewska - od Bramy Prochowej przez Rynek i Most Karola na Hradczany, Hradczany, Mala Strana - gdzie budynki są autentyczne z okresu XVII w. i XVIII w. i starsze i gdzie w ogóle nie ma nowej zabudowy. Identycznie wyglądała w XVII w. i XVIII w. Oczywiście dzielnica żydowska - Josefów i najstarsza piwiarnia - U Flecku(na Nowym Mieście) gdzie można wypić wyśmienite ciemne piwo produkowane tylko na potrzeby tej piwiarni i gdzie mieści się jednocześnie muzeum piwowarskie. Ceny dość wysokie, ale atmosfera w międzynarodowym towarzystwie zawsze wyśmienita. Kelnerzy zawsze bez pytania dolewają do pustych kufli i dodają do tego kieliszek becherowki, więc trzeba się pilnować. Ja sobie jednak pofolgowałem a za sąsiadów przy biesiadnym stole piwowarskim mieliśmy Niemców(takich w naszym wieku mniej więcej) z którymi bardzo szybko się dogadaliśmy.

      Z Czechami kontakt nas Polaków jest świetny, rozumiemy się bardzo dobrze a jak rozumiesz czeską mowę i rezygnujesz z j. angielskiego czy niemieckiego to są w siódmym niebie.Te stereotypy i zły stosunek do Polaków to moim zdaniem przeszłość. Ale to ocena z pozycji turysty.
      • polski_francuz Jako turysta 17.10.14, 21:28
        to bylem w Pilznie. Miasto sie przygotowuje do stania sie stolica Europesjskiej kultury w 2015. I przyznam sie, ze jest piekne.

        Ale sie glownie patrze na ludzi. A oni sie moze, jak dla mnie, malo usmiechaja. Ale pewnie ich jeszcze niezbyt rozumiem...

        PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka