igor.uk11
09.11.14, 08:58
W ostatnich dniach zabrali glos dwaj noblista pokojowych.
Pierwszym byl Walesa,ktory nawolywal do ataku na Moskwe,stwierdzajac przy tym,ze owszem,zachod oberwie (dostanie najwyzej pare sincow),ale dla Rosji i tak to skonczy sie o wiele gorzej,bo zachod ma lepsza bron nuklearna i w ogole ma prawo narzucac wszystkim swoja wizje przyszlosci swiata.Juz nie bede wspomiinac o tym,ze swoim belkotem o broni nuklearnej,Walesa wykazal sie tym,ze nigdy nie stal kims wiecej,niz elektryk ze stoczni im. Lenina,i nie na nic mu nie pomoglo rozwiazywanie krzyzowek,ale przy tym musial wypowiedziec sie na temat glowy Putina.
Drugim byl Gorbaczow,ktory nawolywal do szukania porozumienia miedzy Zachodem i Rosja.Ostrzegal przed eskalacja konfliktu,ktory moze zle skonczyc sie dla wszystkich.I chociaz Gorbacczow dosc ostro krytykowal poczynania zachodu,a zwlaszcza Stany,a nie razu nie przeszedl do personalia.
p.s. Gorbaczow doskonale wie o tym,czym dysponuja Rosja i Stany,Walesa,jak widac,nadal uwaza,ze wojna huklearna bedzie prowadzona tak,jak to on obserwowal w serialu o przygodach 4 czolgistow i psa.