ewa-1.5
29.04.15, 23:28
Bystrzaki jak zawsze o "wrednych Ruskich", a tymczasem w Niemczech wybuchła afera, której demokratyczne władze i " najpotężniejsza polityk świata" czyli Merkel nie chcą, nie życzą sobie jej pełnego ujawnienia.
Pisząc na skróty:
wychodzi na to, że niemiecki wywiad - BND- szpiegował dla USA nie tylko władze niemieckie (vide- afera z podsluchem komórki Merklowej sprzed miesięcy), ale praktycznie wszystkich, a zwłaszcza przemysł niemiecki. W ramach walki z terroryzmen niemiecki wywiad dostarczał USA tajne info odnośnie planów, projektów niemieckiego przemysłu, zresztą także i przy okazji np. francuskiego.
O ile szpiegowanie własnej komórki Merklowa przyjęła spokojnie, bo i tak robi, co USA chcą i wie, że jest kontrolowana, o tyle szpiegowanie całej niemieckiej gospodarki na rzecz USA ma już nieco inny wydźwięk i przelicza się na konkretne zyski lub straty.
Przemysł i oopozycja zaczynają się więc wkurzać, a Merklowa jak zawsze daje nurka i wystawia innych na pole obstrzału mimo, że BND przynajmniej teoretycznie podlega kanclerzowi Niemiec. I to kanclerz odpowiada za to, jeśli własny wywiad pracuje przeciw własnemu narodowi.
www.spiegel.de/politik/deutschland/bnd-skandal-regierung-schlingert-durch-die-affaere-a-1031322.html
www.spiegel.de/politik/deutschland/bnd-skandal-regierung-schlingert-durch-die-affaere-a-1031322.html
www.spiegel.de/politik/deutschland/bnd-skandal-thomas-de-maiziere-wehrt-sich-gegen-taeuschungsvorwurf-a-1031293.html
Tak swoją drogą - dokąd zaszły Niemcy w ciągu ostatnich lat? Wygląda na to, że duch nazisty Reinharda Gehlena, który na zlecenie USA stworzył w Niemczech Zach. najpierw "Organisation Gehlen" zwaną później BND jest dziś bardziej żywy, niż np. w latach 70.
W 1974 r. Willy Brandt zrezygnował z urzędu kanclerza tylko dlatego, że nasłano do jego otoczenia szpiega pochodzącego z NRD, dziś BND szpieguje otwarcie przeciw Niemcom i Europie, a pani kanclerzyca ani myśli o odejściu z urzędu.