polski_francuz
31.07.15, 10:23
Niedawno wybrany prezydent Rumunii, Klaus Johannis, jest pochodzenia niemieckiego i pewnie dlatego Der Spiegel poswiecil mu artykul (no. 31/2015, str. 84-5). I pokazal jego zalety w stosunku do premiera Wiktora Ponty. Ten ostatni jest spryciarzem, ktory mial korzystac z post-komunstycznego balaganu by uzyskac i ugruntowac wladze.
Prezydent wzywa premiera do siebie a ten nie przychodzi bo sie leczy w Turcji. Prezydent wymaga od niego zaswiadczenia o chorobowym:) Tenze premier jest wezwany do prokuratury w sprawie falszowania dokumentow i oszustw podatkowych.
Uczciwosc jest jedna z roznic dzielaca politykow. Tu prezydent wygrywa w cuglach. Doswiadczenie polityczne jest druga roznica. I na tym polu Pont jest o wiele lepszy. Rumunia jest jednym z najbiedniejszych krajow Europy i jednym z najbardziej skorumpowanych. Wynika to trache z mentalnosci Rumunow, ktorzy nie ufaja panstwu, ktore nigdy nie dzialalo w interesie Rumunow.
Troche symboliczna jest walka dwoch postaw tych postaw, ktore maja cos wspolnego z te "niemiecka Europa", ktora narzuca przejrzyste reguly gry tam gdzie tych regul nigdy nie bylo.
PF