lubat
22.10.15, 20:49
Nie mam na myśli Układu Monachijskiego, w którym sprzedano Adkowi Czechosłowację, a do którego się nie załapała Polska, choć bardzo chciała - jak teraz do Normandzkiej czwórki.
Mam na myśli słynne przemówienie Putina podczas monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2007 roku, po którym przestały go lubić wszystkie zachodnie media, na sygnał współczesnej "Prawdy".
Dzisiaj na zakończenie obrad tzw. Klubu Wałdajskiego w Soczi Putin wygłosił dosyć ostre przemówienie pod adresem przede wszystkim USA, ale także Europy Zachodniej, chociaż ją potraktował raczej jako ofiarę Ameryki - w sensie przenośnym, ale także dosłownym.
To opinia z komentarza TV Rossija, że przemówienie było "ostre". Ja tam nie widzę niczego ostrego, Putin powtórzył to, co mówił już wielokrotnie, chociaż rzeczywiście pojawiło się po raz pierwszy (przynajmniej ja nie słyszałem), że Europa staję się wasalem amerykańskim, którego PAN co jakiś czas przywołuje do porządku miliardowymi "karami" lub zakazami lukratywnych kontraktów, jeśli wykażą choć trochę niesubordynacji.
Z niecierpliwością czekam na opinię/e ZBiRów (związek Bieleckiego i Radziwinowicza)
www.vesti.ru/doc.html?id=2678406#