Dodaj do ulubionych

Czy Polska powinna zaatakować Niemcy 2 września 39

21.09.04, 03:12

A dokładniej, czy Armia Poznań nie powinna była raczej ruszyć na Niemcy i
przeniesć wojnę na ich terytorium, kierując się jak najszybszym marszem na
Berlin raczej niż nad Bzurę i to już 2 września 1939 (nie mówiąc chociażby o
wsparciu Armii Łódź, którego również zabrakło)?

Gen. Tadeusz Kutrzeba już 2-go wiedział, że obrona niemiecka na tym kierunku
właściwie nie istnieje.
Tego dnia o 17,30 miał miejsce zakończony powodzeniem atak na niemiecki
posterunek graniczny (wyglądało na to, że Niemcy utrzymali tam jedynie
posterunki graniczne obawiając się - najwyraźniej słusznie - jedynie ruchu
bezwizowego z naszej strony :) i dalej 8 km w głąb terytorium Niemiec
wykonany przez 2 kompanię 55 pułku piechoty.

Do Berlina mieliśmy wówczas tyle samo, co Niemcy do Warszawy, a Armia Poznań
praktycznie nie była atakowana.
To (być może tylko to) mogło odwrócić losy tej kampanii.

Czy ktoś tu na tym forum pojmuje naszą ówczesną strategię?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gerard Jezu. Polacy traca rozsadek. Plan Sztabu IP: *.detroit-20rh16rt.mi.dial-access.att.net 21.09.04, 03:30
      Generalnego przewidywal utrzymanie pozycji (jak mozliwe) przez pierwsze trzy
      dni wojny, I tyle, nic ponad to. Francja i UK mialo przystapic do wojny i
      uderzyc na Niemcy. Nigdy nie planowano agresywnego ataku na rdzenne terytorium
      Niemiec. Zaopatrzenie w bron i zywnosc polskich zolnierzy nie moglo zaspokoic
      potrzeb ataku an Berlin. Uderzenie II i III korpusow niemieckich na polnoc od
      Noteci w kierunku Gniezna i Bydgoszczy oraz X i XII korpusow na poludnie od
      Kalisza w kierunku Lodzi moglo w kazdej chwili zewrzec szczeki na wschod od
      Konina i zamknac armie Poznan generala Kutrzeby w potrzasku. Straty polskie
      bylyby znacznie wieksze. Beznadziejnosc wrzesnia polegala na zludnym liczeniu
      na sojusznikow. Zreszta bez liczenia na nich Polska nie mogla walczyc sama z
      III Rzesza, kiedy dochod narodowy Polski byl mniejszy niz wydatki Rzeszy na
      zbrojenia. To byla beznadziejna sytuacja, ale wiedziano o tym dopiero po
      podpisaniu kapitualacji Az do niej liczono na Francje.
      • zbig44 Dlaczego Polacy ? Jeśli to tylko jeden :) 21.09.04, 10:08
        Gość portalu: Gerard napisał(a):

        > Plan Sztabu Generalnego przewidywal utrzymanie pozycji (jak mozliwe) przez
        > pierwsze trzy dni wojny, I tyle, nic ponad to. Francja i UK mialo przystapic
        > do wojny i uderzyc na Niemcy. Nigdy nie planowano agresywnego ataku na
        > rdzenne terytorium Niemiec.

        O tym, co planował (a właściwie, że nic nie planował) Sztab Generalny,
        to my wszyscy doskonale wiemy chociażby z rozwoju wypadków.

        > Zaopatrzenie w bron i zywnosc polskich zolnierzy nie moglo zaspokoic
        > potrzeb ataku an Berlin.

        A to ciekawe :)
        Wystarczyło jakoś na całą Kampanię Wrześniową.
        W Berlinie mogliśmy być w tydzień, a na miejscu jakoś byśmy sobie poradzili
        z kuchnią niemiecką i przejętymi składami ich broni. Nie było tam nikogo
        poważnego, kto mógłby nas przed tym, powstrzymać.

        > Uderzenie II i III korpusow niemieckich na polnoc od
        > Noteci w kierunku Gniezna i Bydgoszczy oraz X i XII korpusow na poludnie od
        > Kalisza w kierunku Lodzi moglo w kazdej chwili zewrzec szczeki na wschod od
        > Konina i zamknac armie Poznan generala Kutrzeby w potrzasku. Straty polskie
        > bylyby znacznie wieksze.

        Armia Poznań akurat nie odegrała żadnej roli w Kampanii Wrześniowej (poza
        rozbiciem jej w puch w bitwie nad Bzurą w sytuacji, o której piszesz - po
        okrążeniu, gdy było już po zawodach). Gen. Kutrzeba rozumiał sytuację i od
        początku żądał wysłania jego armii w sukurs Armii Łódź, na którą poszło główne
        uderzenie (od południowego-zachodu).
        Przed niesubordynacją powstrzymywała go zapewne myśl o "szczególnej" roli, jaką
        Sztab Generalny mógł przeznaczyć armii najdalej na zachód wysuniętej. Być może
        po cichu brał w rachubę i wariant przeze mnie zaproponowany. W końcu dokonał
        rozpoznania walką na tym kierunku.
        Chcąc "zewrzeć szczęki" na polskiej armii buszującej w Berlinie, wszystkie 4
        korpusy niemieckie, o których piszesz musiałyby zrobić to na przedpolach
        Berlina właśnie, a to oznaczałoby wygraną wojnę kosztem co najwyżej jednej
        tylko Armii Poznań. Co więcej, nie jest to takie pewne, gdyż wówczas armie
        stawiające opór na liniach głównego natarcia niemieckiego, podążyłyby za owymi
        korpusami i wzięły je w potrójne kleszcze właśnie pod Berlinem.
        W ten sposób los Hitlera byłby przesądzony po 2 tygodniach działań wojennych.

        > Beznadziejnosc wrzesnia polegala na zludnym liczeniu na sojusznikow.

        Ośmieleni naszymi sukcesami pod Berlinem, Francuzi być może wzmocniliby Armię
        Poznań uderzeniem z Zachodu koronując tą kropką nad i pasmo swych "sukcesów" z
        poprzedniej wojny.
        Nie było to jednak konieczne. Hitler już popełnił samobójstwo.


        > Zreszta bez liczenia na nich Polska nie mogla walczyc sama z
        > III Rzesza, kiedy dochod narodowy Polski byl mniejszy niz wydatki Rzeszy na
        > zbrojenia.

        Mogła i walczyła.

        > To byla beznadziejna sytuacja, ale wiedziano o tym dopiero po
        > podpisaniu kapitualacji Az do niej liczono na Francje.

        Nie była. Stała się natomiast taką, gdy pokornie czekało się jak cielę na
        ścięcie - na kolanach, bez planów operacyjnych, z wątpliwą doktryną polityczną
        zamiast twardych, sensownych, obliczonych na każdą ewentualność wojskowych
        planów strategicznych.


        Pozdrawiam serdecznie,

        Polak, który "stracił rozsądek" :)
        Szkoda, ze nie stracił go w ten sposób w 39 Sztab Generalny
        (no tak, ale on przecież nie przejawił w ów czas nawet cienia rozsądku;
        cóż zatem mógł stracić?)
      • Gość: traian jedna uwaga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 10:11
        wiedziano o tym dopiero po
        > podpisaniu kapitualacji

        a kiedy to podpisano kapitulację?
      • indris Plan Sztabu Generalnego... 21.09.04, 10:24
        ...istotnie był taki, ale to nie znaczy, że musiał taki właśnie być. Położenie
        Polskiw 1939 (zwłaszcza po opanowaniu przez Niemców Czech i Słowacji w marcu)
        było tak rozpaczliwe, że nic gorszego nie mogło już jej spotkać.
        Może warto tu przypomnieć manewr Jana Henryka Dąbrowskiego w czasie Powstania
        Kościuszkowskiego. Oto, gdy Prusacy podsunęli się pod Warszawę, Dąbrowski
        uderzył na WIelkopolskę. Coś podobnego zrobił też ks. Józef w kampanii 1809. Po
        przegranej bitwie pod Raszynem oddał Warszawę, ale uderzył na Galicję.
        Inna sprawa, czy dysproporcje techniczne armii polskiej i niemieckiej czyniły
        taką operację realną. Do tego trzeba uwzględnić, że i Dąbrowski i Poniatowski
        operowali na ziemiach polskich (choć pod zaborami) a Kutrzeba operowałby na
        terenach niemieckich, więc we wrogim otoczeniu.
        • zbig44 Re: Plan Sztabu Generalnego... 21.09.04, 10:58
          indris napisał:

          > ...istotnie był taki, ale to nie znaczy, że musiał taki właśnie być.
          > Położenie Polskiw 1939 (zwłaszcza po opanowaniu przez Niemców Czech i
          > Słowacji w marcu) było tak rozpaczliwe, że nic gorszego nie mogło już jej
          > spotkać.

          Też tak uważam... a wręcz straty mogły zostać zredukowane praktycznie do strat
          wojskowych w samej Kampanii Wrześniowej w wypadku uzyskania TYLKO trwałego
          zawieszenia broni... Niemcy nie odważyliby się też bezkarnie pacyfikować
          ludności polskiej (której straty kilkakrotnie przewyższyły w samej Kampanii
          Wrześniowej nasze straty wojskowe), gdybysmy stworzyli realne zagrożenie dla
          ich ludności. Już dla tego samego warto było pokusić się nawet o straceńcze
          przeniesienie przynajmniej części teatru działań wojennych na ich terytorium.

          > Może warto tu przypomnieć manewr Jana Henryka Dąbrowskiego w czasie Powstania
          > Kościuszkowskiego. Oto, gdy Prusacy podsunęli się pod Warszawę, Dąbrowski
          > uderzył na WIelkopolskę. Coś podobnego zrobił też ks. Józef w kampanii 1809.
          > Po przegranej bitwie pod Raszynem oddał Warszawę, ale uderzył na Galicję.

          To bardzo interesujące fakty. Szkoda, że nasz Sztab Generalny nie potrafił
          wyciągnąć z nich żadnego piożytku. Oto siła i potęga przejawiąjąca się w tak
          powszechnie lekceważonej historii.

          > Inna sprawa, czy dysproporcje techniczne armii polskiej i niemieckiej czyniły
          > taką operację realną.

          Polska od 1935 r. dysponowała super tajną lekką bronią przeciwpancerną
          (porównywalną jedynie z dzisiejszymi rusznicami przeciwczołgowymi na pociski
          reaktywno-kumulacyjne).
          Mowa o karabinach Ur. Były ona niezwykle skuteczne i tanie, ale tak tajne, że
          praktycznie nieobecne na wyposażeniu. (Nawet kryptonim Ur mial swiadczyc
          o "nieważnej" produkcji eksportowej do... Urugwaju.) Ponownie zabrakło
          wyobraźni. Była to na owe czasy cudowna broń. Samo uzbrojenie w nią
          naszej armii mogło przeważyć losy tej kampanii na naszą korzyść.
          Nie wspomnę o poczciwych "Łosiach" bijących na głowę technologicznie wszystko,
          co latało nad Polską w 39-ym. Co z tego, skoro mieliśmy ich wszystkiego
          bodaj... 8 sztuk. Te były drogie, zgoda, ale te karabiny?... nigdy tego nie
          zrozumię :(

          > Do tego trzeba uwzględnić, że i Dąbrowski i Poniatowski
          > operowali na ziemiach polskich (choć pod zaborami) a Kutrzeba operowałby na
          > terenach niemieckich, więc we wrogim otoczeniu.

          Daruj, indris, ale w 39 Niemcy operowali na terenach polskich, w równie wrogim
          otoczeniu i nie przeszkadzało im to... doskonale się bawić w wojnę. Nigdzie
          nie walczy się tak spokojnie (o zaplecze i rodziny) jak poza własnym
          terytorium. To tylko my Polacy wciąż od nowa skazywaliśmy się sami na wojny na
          własnym terytorium (z chwalebnymi wyjątkami: Moskwa, Wiedeń).

          Nie wiem, czy wiesz, ale doktryna "obronna" Układu Warszawskiego zakładała
          przeniesienie ewentualnego teatru wojny już w pierwszych jej godzinach na
          terytorium wroga (no ale te plany strategiczne były opracowywane - i mówię to
          nie bez żalu /bo sami się niczego nie nauczyliśmy na własnej historii/ -
          bynajmniej nie przez nasz Sztab Generalny).
    • zbig44 Zapraszam na dalszą dyskusję na Forum Militaria 21.09.04, 21:23
      Zdecydowałem się przeniesć tę dyskusję na Forum Militaria
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15964580
      mamy tam do czynienia z prawdziwymi specami
      (ja przynajmniej jestem pod wrażeniem)

      pozdr
      Zbig44
      • zbig44 Festung Breslau oblężona przez... Niemców :) 23.09.04, 20:38
        jak widać dyskusja rozwija sie w bardzo interesującym kierunku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15964580&a=16052172
        ponownie zapraszam do jak najszerszego w niej udziału
    • watto Re: Czy Polska powinna zaatakować Niemcy 2 wrześn 23.09.04, 20:54
      Rzeczywiscie to brzmi sensownie, choć szczegółów kampanii nie znam.
      Najlepszą obroną jest atak.


      Ktoś przed wojną nie pomyslał o sobie i swojej własnej strategii, tylko liczył na "Europę"...
      Tak jak teraz.
      A skonczyło sie niedobrze.
      • Gość: igor brawo watto. dokladnie tak powiedzial Bush IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 23.09.04, 21:17
        My tam ich. W ten sposob nie musimy walczyc na wlasnej amerykanskiej ziemi
        przeciw terrorystom. Irak bedzie, powiedzial Rumsfeld. magnesem dla terrorystow
        z calego swiata i tam bedziemy ich wybijac. Ciekawe, czy Rumsfeld czytal o
        szansy atakowania Berlina przez armie Poznan. Mmusze spytac Pentagon.
        • watto Bush powiedział to co Hitler. 24.09.04, 20:17
          Najpierw zrobił prowokację podobną do tej gliwickiej (ale na wiekszą skalę), a potem zaczął atakować kolejno coraz to inne kraje.

          Trzeba mysleć.
    • Gość: kecaw Moje spojrzenie na Wrzesień 39 IP: *.ols.vectranet.pl 23.09.04, 21:07
      W przededniu września 39 roku przed Polakami stały do wyboru dwie koncepcje
      prowadzenia wojny
      1)jedna to oparta o realia strategiczne
      2)oparta o realia polityczne
      Ta pierwsza mogła w sposób zdecydowany wydłużyć naszą walkę bowiem oznaczała by
      walkę w oparcie o skrócony front walczący w oparciu o wielkie polskie rzeki
      Narew ,Wisła .Na ich przedpolu armie polskie mogły stawiać opór Wermachtowi.
      Druga koncepcja oparta o przesłanki polityczne oznaczała podjęcie walki w
      obronie granic .Ta koncepcja oznaczała brak wiary (nie całkiem bezpodstawny ) w
      wywiązanie się z sojuszu Anglii i Francji .Kraje te w przypadku ,,oddania „
      Pomorza i Wielkopolski bez walki mogły nie wypowiedzieć Niemcom wojny i
      zaproponować jakieś Monachium bis. Z tego względu od pierwszych godzin wojna
      musiała przeistoczyć się w wojnę w wielkim stylu to znaczy w tzw bitwę
      graniczną w dniach 1-3 września. Koncepcja ta oznaczała jednak to że zmuszono
      naszych sojuszników do choć de jure wywiązania się ze swoich zobowiązań

      kecaw
    • zbig44 Jak Dąbrowski do Poznania...pod Kutrzeby przewodem 29.09.04, 22:27
      dla Ojczyzny ratowania...

      Gość portalu: Paul napisał(a):

      > OK, zaproponowales cel taktyczny armii poznan.
      > Jaki z tego ma wyniknac cel strategiczny?

      Powtarzałem to już wielokrotnie...
      Posłużę się opinią indrisa z wyjsciowego wątku,
      przed jego przeniesieniem na to forum:

      "Może warto tu przypomnieć manewr Jana Henryka Dąbrowskiego w czasie Powstania
      Kościuszkowskiego. Oto, gdy Prusacy podsunęli się pod Warszawę, Dąbrowski
      uderzył na WIelkopolskę. Coś podobnego zrobił też ks. Józef w kampanii 1809.
      Po przegranej bitwie pod Raszynem oddał Warszawę, ale uderzył na Galicję."
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=15957379&a=15962606
      • zbig44 chochlik 29.09.04, 22:37
        Oczywiscie post ten mial trafic wylacznie w to miejsce:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15964580&a=16245712

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka