boskie_buenos
28.03.16, 23:31
„Dzisiaj, kiedy zobaczyłem jak wychodzi Pan z samolotu i niesie swoje rzeczy, byłem trochę zmieszany. Z jednej strony jest bardzo demokratycznie, z drugiej strony zupełnie, najwyraźniej… w Stanach Zjednoczonych już nie ma kto pomóc sekretarzowi stanu z noszeniem walizki. Ale skoro z gospodarka wszystko dobrze, nie ma dużych cięć. Pomyślałem, że może w tej walizce było coś takiego, czego nie mógł Pan nikomu powierzyć, coś cennego. Najwyraźniej przywiózł Pan pieniądze, aby się z nami targować w kluczowych kwestiach”, — zażartował Putin.
„Panie Prezydencie, dziękuję, gdy będziemy mieli okazję porozmawiać twarzą w twarz pokażę Panu co jest w mojej walizce. Myślę, że będzie Pan zaskoczony. Będzie to miła niespodzianka”, — odpowiedział Kerry.