Dodaj do ulubionych

Prezydent Meksyku traci popularność na rzecz le...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 18:21
Przecież już kiedy wybrano Foxa prezydentem wszyscy na świecie wiedzieli, że to marionetkowy prezydent USA. wszyscy prawicowo-nacjonalistyczni prezydenci w Ameryce Łacińskiej to ludzie USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: emerytka zRzeszowa Ależ tak, właśnie tak! IP: *.chello.pl 27.09.04, 01:58
      Macie towarzyszu/kolego (nie wiem czyś partyjniak, dlatego zostawiam opcję)
      rację. Kontynuujcie pracę na niwie propagandowo-oświatowej.
      Ja jako stara baba mogę już powiedzieć, że z obecności USA na arenie
      międzynarodowej nigdy nie wynikało nic konstruktywnego, nic dobrego.

      I by nie być gołosłowną:

      Roosevelt nie tylko nie godził się na przyznanie nam Ziem Odzyskanych, ale
      chciał odrąbać od Polski Poznań, Śląsk i Pomorze, by budować "bardziej
      demokratyczne i pokojowe Niemcy". Polska miała wg niego (podchwycił do później
      Truman) obejmować ok. 150 tyś. km kw (nie pamiętam ile obejmuje obecnie, ale
      chyba ok. dwa raza więcej). Namawiał również Stalina by zostawił Białystok i
      Przemyśl po stronie ZSRR (tj. w 1939), dopiero śmiała, acz ryzykowna
      interwencja Osóbki i Wandy Wasilewskiej zapobiegła temu. No, ale Wasilewskiej
      się u nas nie lubi, więc można śmiało ten niewygodny fragment historii usunąć w
      cień.

      Podobnie rzadko się wspomina, że Reagan i Bush za wspieranie "rewolucji
      demokratycznej" w Polsce zażądali od tzw. Solidarności ogromnej kasy, którą
      rządy solidarnościowe spłacały później w różnych formach (przerwało to SLD w
      1994, odsyłam do solidnie podbudowanej dyskusji prasowej z października 1994,
      pisało o tym Życie Warszawy i Trybuna). Próbował do tego wrócić Buzek, ale nie
      znalazł nawet poparcia w zwykle proamerykańskiej UW i części AWS.

      Wbrew powszchenej opinii Woodroow Wilson nie domagał sie w swych 13-punktach
      niepodległości dla Polski, a tylko "szerokiej autonomii polityczno-kulturalnej
      w łonie Rosji z dostepem do morza" (przypominam, że wówczas jeszcze Rosji
      carskiej!). Zaznaczę, że równe dobrze tym "dostępem do morza" mogła byc
      rosyjska Kłajpeda albo Lipawa, a nie piastowski Gdańsk i Szczecin.

      Cieszy mnie zatem, że nawet młodzi ludzie zaczynają powoli odkrywać fałsz i
      zakłamanie Ameryki. Nie chodzi o to by krytykować wszystko w czambuł, ale żeby
      mieć własne zdanie, niekoniecznie tożsame z 'National Review' albo 'Vanity
      Fair'.

      Z pozdrowieniami,
      Zofia Ludmiła W.
      "emerytka z Rzeszowa"
      • Gość: axx Re: Ależ tak, właśnie tak! IP: 207.191.243.* 27.09.04, 02:32
        Piszesz chyba troche nie na temat. Punktow bylo 14 i jest to przemowieie Wilsona w Wikipedii po angielsku.
        O zadnym lonie nic tam nie mowi. Natomiast Traktat Wersalski nie zostal chyba ratyfikowany przez Kongres.
        • Gość: piotr.ny emerytka, co ty z ta Klajpeda? wracaj do ksiazek. IP: 216.223.52.* 27.09.04, 18:12
          Klajpeda, niemieckie chyba Memel lub Mamel, nigdy nie byla czesci carskiej
          Rosji. W 1918 stala sie czescia Litwy, potem w 1939 znowu Niemiec, i w 1944
          znalazla sie w ZSRR jako czesc Litewskiej SRR.
          • freemason Kłajpeda 28.09.04, 11:50
            Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

            > Klajpeda, niemieckie chyba Memel lub Mamel, nigdy nie byla czesci carskiej
            > Rosji. W 1918 stala sie czescia Litwy, potem w 1939 znowu Niemiec, i w 1944
            > znalazla sie w ZSRR jako czesc Litewskiej SRR.

            Kłajpeda stała się litewska dopiero w 1924 roku. W latach 1919-24 stanowiła
            protektorat Ligi Narodów jako prefektura francuska.
            Pzdr. Ciebie i emerytkę.
      • Gość: axx Re: Ależ tak, właśnie tak! IP: 207.191.243.* 27.09.04, 02:32
        Piszesz chyba troche nie na temat. Punktow bylo 14 i jest to przemowieie Wilsona w Wikipedii po angielsku.
        O zadnym lonie nic tam nie mowi. Natomiast Traktat Wersalski nie zostal chyba ratyfikowany przez Kongres.
      • Gość: axx Re: Ależ tak, właśnie tak! IP: 207.191.243.* 27.09.04, 02:32
        Piszesz chyba troche nie na temat. Punktow bylo 14 i jest to przemowieie Wilsona w Wikipedii po angielsku.
        O zadnym lonie nic tam nie mowi. Natomiast Traktat Wersalski nie zostal chyba ratyfikowany przez Kongres.
    • Gość: Tomasz Amerykańskie "mieszanie" IP: *.ibch.poznan.pl 28.09.04, 15:57
      Ameryka od dawna ingeruje w sprawy wewnętrzne swojego południowego sąsiada. W
      XIX i na początkach XX w dbano o to żeby Meksyk przypadkiem nie stał się zbyt
      silny. Niewielu w Polsce wie, że obie rewolucje, Benito Juareza w XIX w i ta z
      początku XX w były po cichu finansowane przez USA. Jak zawsze w warstwie
      propagandowej chodziło o "wolność" i tym podobne dyrdymały. Efektem było wieksze
      uzależnienie od starszegp brata z północy.
    • Gość: Tomson Po Wenezueli czas na Meksyk. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 17:57
      Ameryka Południowa i Środkowa powoli przestają być amerykańskim folwarkiem, to
      pierwszy krok do wyjścia tego regionu z totalnej zapaści typowej dla
      amerykańskich kolonii.
      • Gość: Tomson No i nie zapominajmy jeszcze o Brazylii, która IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 18:00
        już od kilku lat ma w dupie jankesów. Jest też Argentyna która najboleśniej
        przekonała się o tym do czego prowadzi forsowany przez USA ultraliberalizm w
        gospodarce.
        • Gość: Ka Trzymam kciuki IP: *.mpips.gov.pl 31.12.04, 12:06
          Zapominacie, ze nic na swiecie nie jest tylko biale albo tylko czarne. Meksyk
          ma historie dluzsza niz dzieje USA! Sprobujcie wyobrazic sobie Meksyk, kolonie
          hiszpanska, a nie "jankeska" (!), gdzies w swiecie z dla od USA, gdzienie
          docieraja informacje z zewnatrz... mysle, ze niewiele roznilby sie od
          najbiedniejszych krajow na swiecie, rzadzonych silna reka przez wlasnych
          mordercow. Hiszpanie wymordowali ponad 90% rdzennej ludnosci, byla praca
          niewolnicza, brak edukacji, brak nawet integracji spolecznej, dlugo by
          wymieniac, z takiego tragicznego balaganu nie jest prosto dotrzec na mete
          demokracji w krotkim czasie!

          Problemy Meksyku siegaja daleko glebiej niz przedstawione na forum najprostsze
          i smiechu warte banalne stwierdzenia o dominacji USA. Wiecej wysilku
          umyslowego! Inaczej niewiele Was bedzie roznilo od Leppera.

          Pamietajmy, ze sasiednie narody na pewno maja wplyw na na kazdy kraj na
          swiecie, szczegolnie, jesli sa bogate i potezne (ale od jak niedawna!), ale to
          nie zwalnia obywateli od odpowiedzialnosci. Nie twierdze, ze Meksykanom jest
          latwo, ani ze USA to sami dobrodzieje, ale przeciez to ludzie o wszystkim
          decyduja! Gdyby tak nie bylo, to nie bylo by juz na swiecie nas, Polakow, a
          ZSRR czynilo ogromne wysilki, zeby nas podorzadkowac, wcielic i zniszczyc,
          nieporownywalne do dzialan USA w Ameryce Lacinskiej.

          Jesli na ulicy kradna Ci komorke, a Ty lecisz i kupujesz sobie kolejna na
          bazarze za 5 zl, to przeciez, czlowieku, jestes sam sobie winny! Nie mowiac o
          tym, ze Twoje zachowanie przygotowuje grunt pod bezkarna dzialanosc gangow, a
          wrecz je wspiera, i to lacznie z tzw. baranina itp! Trzeba troche pomyslec o
          tym, ze na swiecie rzeczy wokol nas sa szare, wzajemnie ze soba powiazane,
          troche przejrzec na oczy. Nie da sie znalezc jednej rzeczy i obarczyc jej wina
          za wszelkie nieszczescia.

          Sklonnosci do wiary w spiskowa teorie dziejow czesto swiadcza o wlasnych
          kompleksach i tlumaczeniu wlasnych niepowodzen dzialaniami innych. No bo jesli
          jeden czynnik ma tak straszny wplyw na dzieje swiata, to to ze ja sam jestem
          klebkiem nieszczescia jest na pewno tez spowodowane przez jakas potezniejsza
          ode mnie niewidzialna reke z zewnatrz... Takie rozumowanie jest scisle zwiazane
          z dziecinstwem, a poza nim swiadczy o niedojrzalosci.

          Meksykanie maja jeszcze dluga droge przed soba. Nikt na swiecie nie
          zainterweniuje z zewnatrz, zeby skonczyli z totalna korupcja i rzadami mafii,
          zeby wyksztalcili swoje spoleczenstwo i przestali dzielic sie na grupe
          uprzywilejowanych i reszte biedoty. Czesto mysle, ze Polska i Meksyk maja wiele
          wspolnego, takze pod wzgledem gospodarczym. Ale to Meksyk wciaz jest w gronie
          panstw trzeciego swiata. I nawet jesli sa hamowani w rozwoju z zewnatrz, to
          czesto widze, jak ulatwiaja sami to zadanie. I to jest najsmutniejsze.

          Trzymam kciuki z calego serca, zeby dali rade naprawic to, co najpotrzebniejsze
          dla sprawiedliwosci i dobrobytu. Zeby nie pozwolili sie dalej manipulowac. Zeby
          odparli zakusy sasiadow dorabiania sie na ich krzywdzie. Zeby wykorzystali swoj
          niesamowity potencjal, swoje bogactwa naturalne i piekno krajobrazu. Bo takiego
          kraju nie ma nigdzie indziej na swiecie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka