Dodaj do ulubionych

Nacjonalizm

11.05.16, 18:35
Fryderyk Wielki w 18 wieku przeksztalcil male Prusy w jedna z pieciu poteg europejskich (obok Anglii, Austrii, Francji i Rosji). Umarl w roku 1786. ale niedlugo potem armie pruskie zostaly calkowicie pobite przez Napoleona, ktory po pokonaniu trzech cesarzy pod Austerlitz, w rok pozniej rozgromil armie pruskie pod Jena i Auerstedt, po czym wkroczyl do Berlina 27 pazdziernika 1806 roku. Zapoczatkowalo to w Niemczech tzw. "okres wojen wyzwolenczych"
("das Zeitalter der Befreiungskriege").

Okres pomiedzy smiercia Fryderyka Wielkiego a walkami o wyzwolenie spod francuskiego panowania charakteryzowaly sie polityczna niemoca i rozczlonkowaniem Niemiec na drobne panstewka. Jednak wlasnie ta epoka przyniosla krajowi najwiekszy rozkwit duchowy i kulturalny - dala Niemcom Goethego, SChillera, Kanta, Fichtego, Mozarta, Haydna,
Schuberta i Beethovena.

Historyczny album-podrecznik "Bilder Deutscher Geschichte", wydany w Berlinie w czasach nazistowskich (1936) chelpil sie tym, ze ci niemieccy geniusze poezji doprowadzili do ostatecznego "wyrugowania Francji z dominacji w europejskim zyciu duchowym"
("die Verdrängung der Vorherrschaft Frankreichs im europäischen Geistesleben")
Czytamy tam rowniez, ze w podobny sposob Niemcy "usuneli Wlochow" z przodujacej roli w europejskiej muzyce, a to dzieki operom Mozarta, symfoniom Haydna, muzyce Beethovena i Schuberta. Wiemy, ze nie konczace sie ambicje Niemcow siegaly coraz dalej, a ich "apetyt rosl w miare jedzenia". Po wygranej wojnie francusko-pruskiej (1871), z radoscia "usuneli Francje z piedestalu najwiekszej potegi militarnej na ladzie". Nastepna "ofiara" ich ambicji miala byc Anglia i jej zwalenie "z piedestalu najwiekszej potegi morskiej i kolonialnej".
Cesarz Wilhelm II postawil sobie za punkt honoru stowrzenie floty morskiej rownej, albo wiekszej od angielskiej. Te wszystkie niemieckie plany byly realizowane z uporem maniaka i wzbudzaly w innych narodach strach, ale nie tylko. Wzbudzaly przede wszytkim wielka odraze i niechec do tak agresywnej nacji. Tymczasem ani prestiz francuskiej poezji, ani wloskiej muzyki, ani angielskiej historii morskiej przez to nie ucierpialy. Ucierpialy natomiast same Niemcy coraz bardziej tracac sympatie i uznanie, nawet w takich dziedzinach, w ktorych na nie bezspornie zaslugiwaly.
W Europie wszystko to zakonczylo sie dwukrotnie wielka katastrofa i mozna by bylo przypuszczac, ze nikt rozsadny nie bedzie juz nigdy nasladowal podobnego nacjonalistycznego szalenstwa w przyszlosci.

A juz szczegolnie w tych krajach (np. Polska), ktore same padly kiedys ofiara obcego nacjonalizmu. Nie potrzeba wielkiej wyobrazni, aby uzmyslowic sobie, ze polski nacjonalizm (i jakikolwiek inny) moze byc dla ludzi z innych krajow rownie nieprzyjemny, jak nacjonalizm niemiecki byl kiedys dla Polakow. Historia niektorych niczego nie nauczyla. Ponadto, ich nacjonalizm bazuje najczesciej tylko na mitach, takich jak tragiczne powstania, ktore poza "hurrabohaterstwem" nie przyniosly narodowi nic poza jeszcze wiekszymi cierpieniami i stratami. Nasladuja to, czym teoretycznie powinni sie brzydzic. O problemie emigrantow powinny decydowac rzady. Pojedynczy czlowiek na polskiej ulicy nie powinien padac ofiara slepego nacjonalizmu jednostek, tylko dlatego, ze wyglada na cudzoziemca albo mowi z
obcym akcentem.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Polski nacjonalizm 11.05.16, 19:34
      Nacjonalizmy, ktore opisujesz, mozna tez podzielic na agresywny i defensywny. Niemieckie nacjonalizmy z XIX i poczatku XX wieku a i zreszta i dzis (wsrod Stammtischu raczej a nie wsrod elit) podobnie zreszta angielski czy francuski z dawnych czasow sa agresywne.

      Polski nacjonalizm mial charakter defensywny: na zlosc Ruskim i na zlosc Szkopom bede kochal Ojczyzne, ktorej nie bylo. I to on spowodowal dwa powstania narodowe i chyba tez masakre z 1939 roku i masakre powstania wilenskiego i warszawskiego. Trudno sie odciac od tego nacjonalizmu. Jest u kazdego Polaka, ktory kocha swoja Ojczyzne i bardzo dobrze.

      Czy ten dzisiejszy, Kaczynski nacjonalizm, jest defensywny to trudno powiedziec. Jak dla mnie szefuncio zagral na dosc niskich uczuciach by wejsc do historii u boku zmarlego brata. Jest to raczej dosc sztuczna manipulacja polityczna.

      Dlaczego tak mysle? Ano, Polacy nie sa dumni ze swego narodu. Sa, na ogol, niepewni siebie i latwo ich zdestabilizowac. Niezbyt jeszcze potrafia oddzielic ziarno od plew: te prawdziwe przyczyny dla ktorych mozna byc z Polski dumnym i te manipulacyjne plewy, ktore sa siane przez PiSowska propagande.

      Zreszta i francuski nacjonalizm, ktorego doswiadczam tez ma juz charakter defensywny. Francuzi sie czepiaja pieknej historii by zapomniec, ze nie sa w stanie sie dostosowac do XXI wieku. A zdolnosc przystosowania to jest wlasnie inteligencja. Ta, ktorej im brakuje.

      Dlatego tez widze polski nacjonalizm jako raczej przemijajacy tren polityczny zasiany i popierany przez zakompleksionego manipulatorka politycznego.

      To o czym warto porozmawiac to co trzeba zrobic, by moc byc dumnym z tego ze jest sie Polakiem. I w ekonomii i w nauce i w sztuce.

      PF
      • boavista4 Re: Polski nacjonalizm 11.05.16, 19:58
        Wpisz swoją odpowiedź
        • boavista4 Re: Polski nacjonalizm 11.05.16, 20:04
          po przeczytaniu elaborate Oakvilla zostalem przekonany ze Polska powinna byc pierwsza restaurujac Prusy na Mazurach I Kaszubach pod dowodztwem Tuska. Takie Prusy zjednoczylyby Polske I Niemcy pod nazwa Judolandia . W ten sposob nie byloby szowinizmu ani polskiego , ani niemieckiego, poniewaz wszyscy jedliby ten sam obrok.
      • de_oakville Re: Polski nacjonalizm 13.05.16, 01:48
        Traktat Wersalski skutecznie upokorzyl Niemcy. Oprocz olbrzymich reparacji wojennych rozcial ich kraj na dwie czesci tzw. "polskim korytarzem". Widzialem przedwojenny niemiecki film dokumentalny (1928) o miescie Bütow (obecnie Bytow na Pomorzu). W wyniku Traktatu Wersalskiego miasto to znalazlo sie 8 kilometrow na zachod od "polskiego korytarza". Granica byla praktycznie "undurchlässig" ("nieprzepuszczalna"). Dla mieszkancow tego miasteczka podroz do Gdanska,
        najwiekszego osrodka w okolicy, w tamtym czasie niemal calkowicie niemieckojezycznego, przestala byc tak prosta jak przed I-sza Wojna Swiatowa. Trzeba bylo przekraczac dwie granice: niemiecko-polska i polsko-gdanska (z Wolnym Miastem Gdanskiem).
        A jechac w druga strone, do Szczecina, bylo o wiele dalej - to juz byla zupelnie inna "strefa przyciagania", do ktorej Bytow nie nalezal. Bylo oczywiste, ze dla lubiacych porzadek Niemcow, taki geograficzny "balagan" wymagal "zrobienia porzadku", czego w koncu "dokonal" Hitler.
        Niemiecki nacjonalizm zupelnie nie rozumial, ze Polska chce miec dostep do morza i uwaza, ze jej sie on slusznie nalezy. Dla nich Polska to bylo "panstwo sezonowe", ktore raz sie pojawia, raz znika.
        Ale Polacy rowniez mysleli tylko egoistycznie. Mam polski film "Miasto z morza" o budowie Gdyni.
        Na poczatku filmu polski pociag zatrzymuje sie na granicy polsko-gdanskiej, i ma miejsce nastepujaca dyskusja:

        starsza kobieta: "Tu granica, przed Gdynia tez granica. Kto to wymyslil?"
        starszy mezczyzna: "W Wersalu wymyslili. Musieli nam tu tych Niemcow w sam srodek wpieprzyc."
        pewien mlodzieniec: "Juz dawno powinnismy byli zajac Gdansk. Mamy wojsko, pokonalismy bolszewikow."
        inny mezczyzna: "Nie gadaj pan glupot. Wojny sie panu zachciewa? Ledwie sie jedna skonczyla."
        poprzedni rozmowca: "Wojny by z tego nie bylo, a przynajmniej przestali by nam smrodzic pod nosem"

        Jak to dobrze, ze te zle czasy juz przeminely i narody Europy buduja dzis wspolny, pokojowy dom.
        Dla mnie najpiekniejsza flaga europejska to flaga Unii Europejskiej, a najpiekniejszy europejski
        hymn to "Oda do radosci". Dla niektorych czas pobiegl jednak chyba za szybko i zostali mentalnie w innej epoce. Wystarczy przyjrzec sie temu, co dzieje sie obecnie w Polsce'
        Wydaje sie, ze niektorzy Polacy boja sie Europy, boja sie ze europejskosc odbierze im polskosc.
        Dlaczego? Mozna przeciez byc Europejczykiem i uczestniczyc rownoczesnie w pielgrzymkach do Czestochowy.
        • dicksmith europejski nacjonalizm 13.05.16, 02:29
          > Dla mnie najpiekniejsza flaga europejska to flaga Unii Europejskiej, a najpiekniejszy europejski hymn to "Oda do radosci".

          Cóż z tego jeśli UE okazała się jeszcze jedną utopią. To nie Polska tę utopię utopiła. Zabrakło zdrowego europejskiego nacjonalizmu.
        • yurek11111 Re: Polski nacjonalizm 13.05.16, 02:54
          To mowisz oaky ze Traktat Wersalski upokorzyl Niemcy ?
          A wiesz czego nastepstwem byl ?
          Jalta i Poczdam tez upokorzyly Niemcy,caly porzadek i podzial Europy po II WW upokorzyly Niemcy,tylko nalezy zdac sobie sprawe czego byly nastepstwem,ale mozesz byc dumny ,dzisiaj to Niemcy chca nakladac kontrybucje lub wydzielaja jalmuzne Europie....

          Daj jakies rozsadne ,nie egoistyczne rozwiazanie dla Polski przedwojennej z tym 'balaganem' z granicami ,do tego takie by 'lubiacych porzadek' Niemcow zadowolic...
          Rece opadaja czasem jak sie Twoje madrosci czyta....:-)
          • de_oakville Re: Polski nacjonalizm 13.05.16, 13:54
            yurek11111 napisal:

            "Rece opadaja czasem jak sie Twoje madrosci czyta....:-)"

            Widzisz, to wszystko to juz przeszlosc, ktora dzis nie ma znaczenia. Ja po prostu probuje spojrzec na sprawe oczami drugiej strony. W koncu Niemcy to tez ludzie. Nie badzmy jak ludy Kaukazu, ktore do dzis nie znosza sie wzajemnie za cos co bylo w XV wieku. Rozsadek powinien wziac gore nad emocjami. W koncu niejeden niemiecki zolnierz, ktorego Hitler wyslal do okupowanej Polski, nie byl wcale sk... synem (choc moze wiekszosc byla). Tez mial rodzine. I moze 1 sierpnia 1944 stal na warcie, a polscy powstancy go "zdjeli", to znaczy strzelili do niego zza rodu jak do ... zajaca (dzis trzeba dobierac slowa). A wiadomy bylo przeciez jak butny okupant odpowie za takie rzeczy. Czesi siedzieli cicho i czekali na wyzwolenie - widocznie mysleli o swoich rodakach, ktorym przyszloby za to krwawo zaplacic.
    • yurek11111 Polski nacjonalizm to nacjonalizm tworczy.... 11.05.16, 21:51
      Ja go bardziej postrzegam w kategorii wspolzawodnictwa,zrobie cos lepiej,by zaprezentowac lepiej Polske i Polakow,kategorycznie nie jest nacjonalizmem agresywnym,jak to mialo miejsce u Niemcow za Hitlera czy Ukraincow ery Bandery....
    • jorl Re: Nacjonalizm 11.05.16, 22:03
      de_oakville napisał:



      > Cesarz Wilhelm II postawil sobie za punkt honoru stowrzenie floty morskiej rown
      > ej, albo wiekszej od angielskiej. Te wszystkie niemieckie plany byly realizowan
      > e z uporem maniaka i wzbudzaly w innych narodach strach, ale nie tylko. Wzbudza
      > ly przede wszytkim wielka odraze i niechec do tak agresywnej nacji. Tymczasem a
      > ni prestiz francuskiej poezji, ani wloskiej muzyki, ani angielskiej historii mo
      > rskiej przez to nie ucierpialy. Ucierpialy natomiast same Niemcy coraz bardziej
      > tracac sympatie i uznanie, nawet w takich dziedzinach, w ktorych na nie bezspo
      > rnie zaslugiwaly.

      Niezle sie przeslizgeles na przyczynach 1 Wojna Swiatowej.drogo de_o.
      Niemcy na poczytku XXw byly juz wieksza potega przemyslowa jak Anglia, osiagnely to wlasna praca, ale jako ze silnym panstwem stali sie pozniej, a Swiat byl juz podzielony, ci co sie wczasniej nachapali nie mieli zamiar oddac terenow.
      Doktryna Anglii byla ze zaden inny kraj nie moze miec wiecej jak 50% ich floty. Oczywiscie chodzilo o kolonie angielskie, bo wtedy taki kraj moglby Anglie zmusic do innego podzialu Swiata. Problem byl ze Anglia miala duzo lepsze elity polityczne jak Niemcy, byla juz "starym" krajem, aktualny cesarz niemiecki mial za duzo do gadania, a byl ciemniakiem, i dali sie Angli wposcic w wojne. I przegrali. 2 WS byla efektem pierwszej, nic innego.
      Anglicy robili wszystko aby do wojny doszlo, tylko tak mogli zatrzymac rozbudowe floty niemieckiej, doktryna 50% byla wazna, i sie im to udalo.
      Ciekawe byloby jakby sie im to nie udalo, jakby taki Bismarck dalej rzydzil w Niemczech, losy Swiata potoczylyby sie inaczej. Europy cala by byla niemiecka, OK Francja, mala by byla. Kolonie i tak Anglia by musiala oddac.

      Ty de_o widzisz to z perspektywy anglosaskiej, gdzie sie wydaje Tobie, i anglosasom, ze maja misje od Boga rzadzic Swiatem.
      Przyznaje ze sie to wam ladnie udaje, ale nie do konca.
      Sojusz niemiecko-rosysjki wam narobi bigosu.
      • polski_francuz Ribbentrop - Molotov 12.05.16, 08:50
        " Sojusz niemiecko-rosyjski wam narobi bigosu"

        Taki sojusz juz przerabiano. I nie zamienil sie w dlugoletni bigos, pozostal przystawka do krwawej rzezni: morderczego szalenstwa szkopstwa w Rosji. Mozna sie zapytac dlaczego cywilizacja angolska trwala i trwa a niemieckie podrygi nacjonalistyczne konczyly sie wojnami swiatowymi?

        Rasizm drogi Jorlu byl przyczyna. Siadz kiedys w Eckkneipe i posluchaj co mowi Stammtisch: o Arabach, Czarnych, czy o ich bialych reprezentatach jakimi sa Ossis, czy slawische Untermenschen Polacy czy Ruscy. I wyobraz sobie, ze taki Stammtisch ma wladze.

        Niemcy Rosjan nie kochaja. Maja przed nimi szacunek bo dosc niedawno dostali od nich mocno w dupe. Czy to moze sie zamienic w solidny sojusz? Nie sadze. Podobnie jak nie sadze, ze patriotyczne slowa PiSu sa rzeczywiscie patriotyczne. To sa slowa, ktore kryja inna mentalnosc i inne plany.

        Lepiej sie przypatrz na Frauke Palke i rozrastanie jej NSDAP.

        PF
        • dziadek_alex Re: Ribbentrop - Molotov 14.05.16, 00:09
          Francuz, co Cie wzielo z tym NSDAP. Chyba sie z zona poklociles, albo Cie rektor opieprzyl.
          Albo masz kaca po bankiecie.
          Wsrod poslow do Landstagu w Stuttgarcie z ramienia AFD jest 2 Zydow i jeden w 50% .
          Niczym nie zasluzyli na to by ich podsumowac jako aktyw NSDAP. Dajmy im szanse wykazania sie przez prace dla B-W ile sa naprawde warci, a nie wedle jakiegos niejasnego przeczucia.
          • polski_francuz Re: Ribbentrop - Molotov 14.05.16, 09:12
            Polscy czy francuscy nacjonalisci duzo hallakuja ale wielkich krzywd innym nie robia - ot poszajbuja, poszajbuja i odejda. Za niemieckie przekonanie o wyzszosci nad innymi juz dwa razy wszyscy ciezko zabulili. Stuttgart znam bo pracowalem tam kilka miesiecy. I juz dojscie Kreschtmanna do wladzy bylo zaskakujace - chociaz teraz okazuje sie dobrym politykiem. Ale Frauke Palke? Zupelnie nie rozumiem.

            Czy Zydzi sa jezyczkiem wagi nacjonalizmu niemieckiego? Nie sadze, sami sie nacjonalizmu od Niemcow nauczyli i go praktykuja. Zreszta znasz te kawaly o Zydach, ktorzy w dzisiejszych Niemczech moga skrzyzowania na czerwonym swietle przechodzic. Innymi slowy mowiac, moga robic co chce i wszystko sie im wybacza. To i robia byle co.

            No ale bramke to mi strzeliles z rektorem. Nowy rektor PWr ma 27 publikacji i indeks Hirscha 4. Dno, i nawet nowy prorektor, spokojny czlowiek z mego bylego instytutu, mego wzburzenia nie gasi. Gorzej, nowy rektor moje francuskiej uczeli ma 12 publikacji i h=7. Powinni ich wywalic z uczelni za nicnierobienie a robia ich rektorami.To juz Frauke Palke z jej 4 opublikacjami i tworzeniem start upu na pomyslach mamy jest dla mnie godniejszym szacunku naukowacem-praktykiem niz ci jelenie...

            Swiat sie konczy.

            PF
            • de_oakville Re: Ribbentrop - Molotov 14.05.16, 10:41
              polski_francuz napisal:

              "Polscy czy francuscy nacjonalisci duzo hallakuja ale wielkich krzywd innym nie robia - ot poszajbuja, poszajbuja i odejda. Za niemieckie przekonanie o wyzszosci nad innymi juz dwa razy wszyscy ciezko zabulili. "

              Najobrzydliwsza rzecza z jaka kojarzy sie ludziom na calym swiecie niemiecki nacjonalizm jest chyba fotografia otwartego pieca krematoryjnego z niedopalonymi koscmi ofiar. Albo stosy trupow skrajnie wycienczonych ofiar. Polski nacjonalizm w prownaniu z tym to niegrozny "katar". Jednak rowniez nie chcialbym byc skopany przez polskich narodowcow jak ow Arab w WC w Lodzi (jesli dobrze pamietam), albo podpalony w stodole (co sie podobno raz przydarzylo za niemiekiej okupacji w Jedwabnem, okupant byl glownym winowajca niejednego szalenstwa).
              • polski_francuz Re: Ribbentrop - Molotov 14.05.16, 13:00
                "Jednak rowniez nie chcialbym byc skopany przez polskich narodowcow jak ow Arab w WC w Lodzi"

                Mialem kolege Zyda i kolezanke Zydowke na studiach. Koledze, kiedys powiedzialem o polskich durakach antysemitach "przypaluja najwyzej i krzywdy innej nie zrobia". Jesli dzialalnosc Kaczynskiego sie skonczy na tym skopaniu to mu wybacze i nie odwiedze smietnika historii gdzie niezadlugo spocznie.

                Gorzej bedzie jak ktos zginie przez tego idiote. Wowczas mu nie wybacze i poszukam go tak czy inaczej za zbrukanie swoimi parszywymi paluchami obrazu drogiej mi Ojczyzny.

                Lepiej wiec niech uwaza.

                PF
      • de_oakville Re: Nacjonalizm 12.05.16, 18:44
        jorl napisal:

        "Ty de_o widzisz to z perspektywy anglosaskiej, gdzie sie wydaje Tobie, i anglosasom, ze maja misje od Boga rzadzic Swiatem."

        Mylisz sie Jorl. To wlasnie Niemcom sie wydawalo, ze maja misje od Boga aby rzadzic swiatem ("Wir sind die Herren der Welt", pewnie ogladales niemiecki film "Stalingrad" i scene nabozenstwa zolnierzy niemieckich w miescie nad Wolga). To Niemcy pisali na pasach w wojsku "Gott mit uns", mowili takze "My Niemcy oprocz Boga nikogo sie nie boimy" (bodajze Wilhelm II). I ponizali inne narody - juz na paczatku zjednoczenia popelnili "grzech pierworodny" upokarzajac pokonana Francje poprzez ogloszenie zjednoczenia Niemiec w Wersalu (tam rowniez krol pruski koronowal sie na Cesarza Niemiec). Otoz, dla Francji, ktora byla przez wieki najpotezniejszym panstwem Europy, Wersal byl tym czym Kapitol (lub Bialy Dom) w Waszyngtonie jest dla USA - symbolem ich potegi. I Niemcy zrobili to swiadomie, bo mogli oglosic zjednoczenie / koronacje w Poczdamie lub w Berlinie. Dlaczego w Wersalu? Od tego sie zaczelo. Nic wiec dziwnego, ze po przegranej przez nich I WS inni rowniez chcieli ich jak najbardziej upokorzyc. Traktat Wersalski (a jakze) bardzo skutecznie tego dokonal.

        P.S. Anlosasom nie wydaje wcale sie, ze maja misje od Boga, podobnie jak Einsteinowi nie wydawalo sie, ze dostal "oswiecenie umyslu" od Boga. Po prostu byl tym kim byl i nikogo innego nie udawal.
        • br0f Re: Nacjonalizm 12.05.16, 23:33
          no coz oaky mozna nad toba juz tylko ubolwac

          en.wikipedia.org/wiki/Bush_Doctrine#Democratic_regime_change
        • dicksmith Re: Nacjonalizm 13.05.16, 00:11
          > Anglosasom nie wydaje wcale sie, ze maja misje od Boga

          Zapominasz o anglosasach amerykańskich. To oni prowadzą dziś wyprawy krzyżowe.
      • de_oakville Re: Nacjonalizm 14.05.16, 19:47
        jorl napisal:

        "Sojusz niemiecko-rosysjki wam narobi bigosu."


        Zastanawia mnie Jorl, jak to sie dzieje, ze Ty - czlowiek postepu (inzynier, mieszkajacy w Berlinie)
        wierzysz, w sojusz kogokolwiek-rosyjski jako mogacy przyniesc swiatu cos dobrego. Chcialbys
        zamienic wspolprace Niemiec z "policjantem swiata" na wspolprace z "tyranem swiata"?
        Czyzbys nie byl szczesliwy mieszkajac w Niemczech, jednym z najbogatszych i najszczesliwszych krajow na Ziemi? Ja, gdybym mieszkal w Niemczech, powiedzmy w roku 1987, nie moglbym byc w pelni szczesliwy, to fakt. Przede wszystkim dlatego, ze kraj byl podzielony (zazdroscilbym Francuzom, ze Francja jest cala). Takze dlatego, ze na terenie NRD stacjonuja wojska radzieckie, ze NRD jest wasalem ZSRR, ze to uniemozliwia temu krajowi cywilizacyjny rozwoj, na jaki zasluzyl. 17 milionow Niemcow bylo "zakladnikami" ZSRR na wypadek wojny, poniewaz wojska radzieckie "chowaly sie" za ich plecami i atak na nie Zachodu, pociagnalby rowniez za soba olbrzymie ofiary w ludnosci cywilnej NRD. Berlin Zachodni wrecz mial "pistolet radziecki" przystawiony do glowy - dowodztwo wojsk radzieckich mialo swoje bunkry tuz pod granica tego miasta (w Zossen, o ile pamietam) i atak
        jadrowy na nie zmiotlby przy okazji caly Berlin Zachodni wraz i jego mieszkancami. Po zjednoczeniu Niemiec skakalbym wiec z radosci, ze kraj jest nareszcze wolny, ponownie caly i moze sie dynamicznie rozwijac. Bez Sowjetow traktujacych wschodnia czesc Niemiec jak swoja kolonie.
        Zawsze, jako mieszkaniec PRL-u, zyczylem Niemcom zjednoczenia i pomyslnosci, a wiec dzisiaj cieszylbym sie ogromnie i "skakal pod niebiosa".
        Rozumiem, ze czujesz sympatie do Rosji, bo jezdzisz czesto do tego kraju. Ja rowniez zawsze odczuwam sympatie do wszystkich krajow, do ktorych podrozuje i staram sie dostrzegac tylko ich dobre strony. Dotyczny to rowniez Rosji, ktora z turystycznego punktu widzenia uwazam za kraj rownie ciekawy jak Brazylia albo Tajlandia, a Moskwe za miasto nie mniej interesujace niz np. Bangkok, Co mnie ostatnio drazni, to ich nachalna propaganda, imperialna buta, sianie nienawisci do Ameryki, glownie za to, ze to nie oni sa "pepkiem swiata" (jednakze, nie moze byc dowch "Slonc" na niebie - "Heaven cannot brook two suns, nor earth two masters" - Plutarch).
        Te cechy wynikaja u nich (Rosjan) z megalomanii, bo bedac najwiekszym krajem swiata pod wzgledem obszaru uwazaja, ze maja obowiazek byc "najnajnaj" pod kazdym innym wzgledem. Natomiast Dunczycy - ponoc najszczesliwsi ludzie w Europie, sa wolni od tego "garbu" i dlatego moga byc szczesliwi, czego i Rosjanom serdecznie zycze. Wystarczy byc soba bez checi bycia kims innym, nie powinien udawac Presleya, kto nie ma podobnego glosu.
        Wiadomo, ze Niemcy, z rozsadku, chca miec dobre stosunki z Rosja, bo sie jej po prostu boja i przy swoim polozeniu geograficznym ciagle czuja "oddech Rosji" na swoich plecach. W stosunku do Ameryki czuja natomiast "zawisc", co jest skutkiem ich ambicji, ktore byly zawsze najwyzszego lotu.
        Rzymianom, Francuzom, Anglikom i Amerykanom dane bylo zaznac prawdziwej wielkosci w swojej historii. Nawet Turkom (Imperium Otomanskie). Niemcom, jak widac, dane to nie bylo. Moze gdyby tak bardzo sami nie pragneli, to by od Boga dostali.

        • karbat Re: Nacjonalizm 14.05.16, 20:22
          de_oakville napisał:

          > jorl napisal:
          > "Sojusz niemiecko-rosysjki wam narobi bigosu."

          > Zastanawia mnie Jorl, jak to sie dzieje, ze Ty - czlowiek postepu (inzynier, mi
          > eszkajacy w Berlinie)
          > wierzysz, w sojusz kogokolwiek-rosyjski jako mogacy przyniesc swiatu cos dobrego. >Chcialbys zamienic wspolprace Niemiec z "policjantem swiata" na wspolprace z "tyranem >swiata"?

          co to Znaczy Zamienic ? ! . po co cos zamieniac ? ! .
          nie mozna sensownie wspolpracowac z USA i Rosja ? .

          Rosja tyranem swiata ..... Alzheimer .... dal glos .

          po licznych , wojnych , masakrach, prowadzonych przez USA na swiecie ,
          z setkami tysicy trupow , ty mowisz o ... ruskim imperializmie ... . do lekarza .

          > Co mnie ostatnio drazni, to ich nachalna propaganda, imperialna buta, sianie nienawisci
          >do Ameryki, glownie za to, ze to nie oni sa "pepkiem swiata" (jednakze, nie moze
          > byc dowch "Slonc" na niebie - "Heaven cannot brook two suns, nor earth two mast
          > ers" - Plutarch).

          a zamiast bicia piany , bez pokrycia , moze ... podalbys konkrety , Fakty na ww.

          > Te cechy wynikaja u nich (Rosjan) z megalomanii, bo bedac najwiekszym krajem sw
          > iata pod wzgledem obszaru uwazaja, ze maja obowiazek byc "najnajnaj" pod kazdym
          > innym wzgledem.

          Fakty . linki ! . na powyzsze stwierdzenie ! .

          > Wiadomo, ze Niemcy, z rozsadku, chca miec dobre stosunki z Rosja, bo sie jej po
          > prostu boja i przy swoim polozeniu geograficznym ciagle czuja "oddech Rosji" n
          > a swoich plecach.

          dlatego z tego strachu przed Rosja chca np . budowac druga rure pod Baltykiem ...
          chca w tym kraju na potege inwestowac , robic z Rosja interesy .

          co by wyniknelo z intensywnej wspolpracy gospodarczej na linii Moskwa - Berlin .
          obydwa kraje by sie b. wzbogacily . wiec , -
          moga sobie o tym pomarzyc . Niemiec nie dostananie na to pozwolenia.
          • de_oakville Re: Nacjonalizm 15.05.16, 02:28
            karbat napisal:

            "Rosja tyranem swiata ..... Alzheimer .... dal glos ."

            Nie wiedzialem karbat, ze jestes lekarzem i to w dodatku potrafiacym postawic diagnoze na odleglosc. Osobiste przytyki to jedna ze specjalnosci wielu osob na tym forum. One nie maja tu nic do rzeczy, bo watek jest nie o mnie tylko o nacjonalizmie. Mozesz uwazac sobie Rosje za ostoje swiatowej demokracji, wolnosci i szczescia. Wolno ci.
        • dicksmith Re: Nacjonalizm 15.05.16, 02:23
          Gdybyś obracał młode Rosjanki, tak jak Jorl to czyni regularnie, to byś też miał inne spojrzenie na świat i sojusze ;)
          • de_oakville Re: Nacjonalizm 15.05.16, 02:43
            Bingo!
            Nie zazdroszcze jednak Jorlowi. Ogladalem kiedys polski film pt. "Wszyscy i nikt" i pamietam takie oto dialogi:

            "-Wszyscy? To tak jak nikt"
            (...)
            "-Kto bedzie o nich pamietal?"
            "-Najpierw wszyscy, a potem nikt"

            Uwazam, ze lepiej miec jedna odpwiednia partnerke na cale zycie niz "zaliczac" na lewo i prawo. Bo duzo to tak tak jak nic. Jorla jednak nie osadzam ani nie potepiam. Jesli mu to odpowiada, viel Glück!.
            • jorl de_o 15.05.16, 09:05
              de_oakville napisał:

              > Uwazam, ze lepiej miec jedna odpwiednia partnerke na cale zycie niz "zaliczac"
              > na lewo i prawo. Bo duzo to tak tak jak nic. Jorla jednak nie osadzam ani nie p
              > otepiam. Jesli mu to odpowiada, viel Glück!.

              Tylko mi nie opowiadaj ze pare razy w tygodniu uprawiasz sex z ta swoja zona. Do szesdziesiatki i dalej. Dawno juz cisza w sypialni, znam zycie.
              Moj ojciec mial 4 zony a mimo to umarl na prostate. Z za malo sexu, ja napewnio na prostate nie umre. A jeste, jak ojciec tym zagrozony, oboje mamy wiecej jak normalnie dla faceta testosteronu a wiec wiecej sexu potrzebujemy.

              A mlode dziewczyny to co innego. Zmuszaja faceta do zycia na pelnych obrotach bo trzeba i kase zarabiac aby na nie miec a i sporty uprawiac. No i sie w sexie przykladac.
              Roznie juz mialem, mialem harem, pare dziewczyn ktore co weekend inna, mialy swoich chlopakow. Teraz mam juz 3 lata jedna wlasnie 27l, ma dziecko, noga sie jej w zyciu powinele, jest sama. Z nia nie tylko sie spotykam w weekend, wyjezdzamy na wspolne wycieczki, Warszawa, Wieliczka nawet Grecja.Niedlugo Gdansk. Czy my jeszczee kogos? Niby nie naturalnie nie wiem do konca ale to mnie nie interesuje.
              Z tym pilnowaniem swojej kobiety to ja mysle ze to wynika glownie z tego ze facet boi sie stawic konkurencji innym. Pojdzie ona do lozka z innym, lepszym odemnie, i w sexie i zarabiajacym a wtedy rzuci mnie. Wiec stad te zazdrosci i püilnowania.
              A ja? Konkurencji sie nie boje, chcesz z kims innym? OK, ja tez wole zmieniac. Dla mnie wlasnie jest ciekawe, dam ogloszenie, i stada chetnych. Polek.
              Ale nawet z niektorymi ktore mialy kiedys chlopakow, oszukiwaly ich niezle ze mna idac do wyra mam jak chce kontakt. Wyszly za maz, jedna 2 dziecie ale chetnie, w tajemnicy przed mezem by sie ze mna spotkala. Maja czesto dobre wspomniena z naszych spotkan. Bo one maja u mnie i dobry sex i dobra kase. A to duzo dla dziewczyny.
              Czego nie maja to nie maja przyszlosci ze mna, tylko terazniejszosc. To zawsze im zapowiadam.
              • de_oakville Re: de_o 17.05.16, 13:52
                Jorl, jestes z pewnoscia ciekawa i barwna postacia tego forum. Ciesze sie, ze kiedys byc moze wydeptywalismy te same sciezki w Sopocie, moze i w Budapeszcie i Berlinie. Zyj jak chcesz. Mnie po prostu taki styl zycia nie odpowiada - inne geny, nie wiem czy lepsze czy gorsze, ale jest mi z nimi dobrze. Jak ja pisze program komputerowy i tworze funkcje o nazwie "body" to zaczyna wyglada to tak:

                Private Function Body

                Jak Ty piszesz identyczna funkcje, to zaczynasz:

                Public Function Body

                "Cialo prywatne" i "Cialo publiczne", wybor zalezy od kazdego z nas.
                • jorl Re: de_o 17.05.16, 22:17
                  de_oakville napisał:

                  > Jorl, jestes z pewnoscia ciekawa i barwna postacia tego forum. Ciesze sie, ze k
                  > iedys byc moze wydeptywalismy te same sciezki w Sopocie, moze i w Budapeszcie i
                  > Berlinie.

                  Ja w Sopocie mieszkalem, w Gdansku studiowalem, w Gdyni i w Gdansku pracowalem. Ale przyjechalem z poznanskiego.
                  Teraz za 1,5tyg jade na wycieczke do Gdanska. 3 dni, tym razem z moja aktualna kochanka, ona tam jeszcze nie byla, a i ja chetnie po latach znowu zobacze Trojmiasto. Hotel mam na Dlugiej, samo centrum, Neptuna ma sie widziec z okna.


                  >Zyj jak chcesz. Mnie po prostu taki styl zycia nie odpowiada - inne
                  > geny, nie wiem czy lepsze czy gorsze, ale jest mi z nimi dobrze.

                  Ja po ojcu napewno, chociaz on mial duzo mniejsze mozliwosci.

                  >Jak ja pisze p
                  > rogram komputerowy i tworze funkcje o nazwie "body" to zaczyna wyglada to tak:
                  >
                  > Private Function Body
                  >
                  > Jak Ty piszesz identyczna funkcje, to zaczynasz:
                  >
                  > Public Function Body
                  >
                  > "Cialo prywatne" i "Cialo publiczne", wybor zalezy od kazdego z nas.

                  Po pierwsze to czasy sie zmienily otwartosc jest duzo wieksza. Poza tym czesto pisze o kochankach w Polsce tez dlatego aby pod nos podstawic tym roznym co pisza o ku...ch rosyjskich, tez bulgarskich, ale Polska ma byc wg nich duzo lepsza.
                  Moja aktualna kochanka czytuje moje posty, wcale nie rzadko.
                  Wiec pokazuje im jak jest, w koncu trzeba oswiaty kaganek niesc pod strzechy. I na ziemie sprowadzac. Zreszta tez przydatne jest aby pokazac, ogolne uwazane negatywne strony kapitalizmu. Mi z kapitalizmem dobrze ale wiem ze nie wszystkim. Wiecej powiem ogromnej masie niedobrze.
                  To taka piramida, u dolu sa masy w ciemnosci, wyzej coraz mniej ciemno ale i mnie ludzi, najwazniejsze jest sie na tej piramidzie w gore wskrobac . Tam gdze juz choc troche slonca. Albo nawez sporo. Niestety wymaga duzo pracy, ale to akurat mi pasuje. Duzo ludziom nie, wiem.

                  Co do 1 Wojny Swiatowej, to wymaga duzo pisania, moze sie zdobede, ale nie dzisiaj i nie w tych dniach. A to jest ciekawe, Ty de_o sie niezle slizneles.
                  Napisze tylko ze dotad nie sa znane, dalej sa tajne, protokoly, dokumenty angielskie z czasu bezposrednio przed wojna. Kalkulacje Anglikow, cele ich elit. A sa tajne bo by pokazaly ze Anglia dazyla do wojny. Bo musiala, 20 lat pozniej by byla militarnie duzo slabsza od Niemiec, a Europa bylaby niemiecka, ogromna.
                  A co wtedy z koloniami?
                  Ale wystarczy na dzisiaj.
          • jorl ds 15.05.16, 08:48
            dicksmith napisał:

            > Gdybyś obracał młode Rosjanki, tak jak Jorl to czyni regularnie, to byś też mia
            > ł inne spojrzenie na świat i sojusze ;)

            Obracam ds mlode dziewczyny ale to sa Polki!! Skad wzieles ze Rosjanki?
            Polki mam 100km od Berlina, granica bez wizy teraz i bez kontroli, jedzie sie bez problemow.
            Moze mylisz mnie z tym looserem dr. j-k? On na poczatku lat 90tych byl pare razy w Kaliningradzie, wtedy tam zarabiali 5$/miesiac, on mieszkal juz w Niemczech to byl dla nich bogacz, mial pare Rosjanek i dotad to z rozrzewnieniem wspomina. Pomiedzy piciem wodki a pobieraniem socjalu.

            Ja bylem w Rosji w sumie 3 razy, bylo to w ostatnich 4-5lat, przeddtem nigdy.
            I jak tam bylem zadnych Rosjanek nie obracalem.
        • jorl Re: Nacjonalizm 15.05.16, 08:40
          de_o, ja nie mam czasu pisac na forum, c zas mam ograniczony. Praca sport, dziewczynki. No i wybieram poimiedzy dwoma forum, to Swiat akurat jest przez ten plankton nadajacy durnowato z Polski zasmiecone.
          I, taka mam nature, jak cos robie, robie to dokladnie. Wiec jak otwieram dyskusje to trzeba ja pociagnac, wiele postow bo wszystko jest skaplikowane.
          A Ty piszesz bardzo plytko, bez glebszych przemyslen.
          Jutro mamy tu wolne wiec jeden do Polski dziesiaj w poludnie, wracam jutro. Oczywiscie dziewczyna i hotel zamowione.
          • polski_francuz Eh jorl, jorl 15.05.16, 10:04
            Masz swoj poglad na zycie, masz swoje sukcesy osobiste i zawodowe. Masz pewnie i swoje kleski, jak kazdy. Jedna rzecz mnie sie w Tobie nie podoba. To, ze ktos urodzony i wyksztalcony w Polsce w takie antypolskie tony uderza.

            Polki to sa tanie dziewczynki do wyra a Polacy to sa duraki w sam raz do "montowni Balcerowicza". Jak czytam takie rzeczy to nie mysle zle o Polakch i Polakach. Mysle, ze raczej slabym czlowiekiem, ktory nie potrafi przy swoim wytrwac. Jak mozesz wzywac, ty urodzony Polak, do ponowienie paktu Ribbentrop- Molotov?

            I dopingujesz mnie jeszcze bardziej by wlasnie przy swoim trwac.

            PF
            • jorl Re: Eh jorl, jorl 15.05.16, 11:27
              polski_francuz napisał:

              > Polki to sa tanie dziewczynki do wyra a Polacy to sa duraki w sam raz do "monto
              > wni Balcerowicza". Jak czytam takie rzeczy to nie mysle zle o Polakch i Polakac
              > h.

              Ja pisze po prostu prawde. Prawda sie Tobie niepodoba widze. Glowa w piach?
              W tym watku ten ds z Australii twierdzil ze ja "obracam Rosjanki". Musi miec niezle w glowie nawalone. Raz pisalem wielokrotnie ze Polki, druge jak mozna jezdzic z Berlina do Rosji co tydzien? Samolot? Wizy? Przeciez Polaka za miedza a jednoczesnie ladny uskok w dobrobycie na Odrze i Nysie wiec tak musi sie dziac, kapitalizm po prostu to wymusza Skad sie u Polakow takie mysli biora ze jak dziwczyna do wyra to juz Rosjanka, Bulgarka, ale Polka napewno nie. I wlasnie, to forum Swiat, aby i to wam w glowkach rozjasnic, pisze prosto z mostu jak jest. Nie lepiej wiedziec prawdy? Czy patriotycznie zygac klamliwie na Rosje a samemu wlasnie to robic co sie Rosjankom zyga? To uwazasz za patriotyczne? Nie PF, to nazywa sie rasizm, czystej wody, wlasnie takim rasista jestes Ty.
              Co do Montowni im Balcerowicza. Przeciez tak tez jest w Polsce. Znowu leb w piach? Patriotycznie klamac?
              Ale dodam ze wlasnie PiS, a dokladnie obserwuje, uwaza ze droga Montowni im Balcerowicza nie byla dobra dla Polski. A wiec ja jakos Kaczynskiego, z tego powodu, nie widze zle. Ale przygladam sie dalej, to jest naprawde interesujace.



              > I dopingujesz mnie jeszcze bardziej by wlasnie przy swoim trwac.

              Zygaj klamliwie dalej na Rosje, ja bede prawde o Polsce pisal. Zgoda?
              • polski_francuz Re: Eh jorl, jorl 15.05.16, 12:20
                Inteligencja jorl to zrozumeinie wlasnych interesow. I to zrozumienie zaczyna sie od definicji "kim jestem".

                Co do montowni, to byl etap w rozwoju kraju. Kolega Taty ekonomista mi to prosto tlumaczyl. By byl kapitalizm musza byc i kapitaly i milionerzy i kapital. I skads ten kapital trzeba bylo wziac. Ropy ani gazu latwego do wydobycia, jak Rosja, Polska nie ma. I trzeba bylo zaczac od inwestycji w tania robocizne.

                Polska sie zbogacila to trzeba zaczac inwestowac w przyszlosc, w pomysly, w start-upy, w mlodych. Czy Kaczynski to rozumie? Nie, on oklamuje Polakow w swoim wlasnym interesie i swojej rodziny.

                W koncu, Rosja. Nie mam nic przeciwko Rosji i jestem wdzieczny, ze Rosjanie wypuscili Tate po lesorobce za powstanie wilenskie i moglem sie dzieki temu urodzic. Z nadzieja patrzylem na demokratyzacje Rosji w latach 90-tych. Tyle, ze ona nie przeszla. Demokracja stala sie anarchia i Rosja wrocila do swoich dawnych idei: imperialnych. Tyle, ze czasy sie zmienily. Trzeba umiec produkowac, sprzedawac, ksztalcic mlodych, miec system bankowy. I tu Rosja nie potrafila sie przeksztalcic. Woli potrzaskiwac szabelka zamiast poruszac szarymi komorkami. Zupelnie jak ten awanturnik forumowy.

                Co bedzie dalej zobaczymy. Na pewno jednak ja pozostane Polakiem.

                PF
                • jorl Re: Eh jorl, jorl 16.05.16, 21:55
                  polski_francuz napisał:

                  > Inteligencja jorl to zrozumeinie wlasnych interesow. I to zrozumienie zaczyna s
                  > ie od definicji "kim jestem".

                  Nie pierwszy raz dyskusja na ten temat. Kim ja jestem? Jestem Jorlem. I kropka. G.. mnie obchodzi czy jakas Sklodowska itp cos tam wymyslila, przez takich to mi kompletnie nic nie przybywa. Ja reprezentuje tylko siebie, Ty natomiast drogi PF podpierasz sie jakimis Polakami ktorzy cos tam osiagneli a tylko dlatego aby sprawic wrazenie ze jako Polak tez taki jak oni madry jestes.
                  Dla mnie taki podejscie obraza mnie samego, ja nikogo do pomocy nie potrzerbuje. Dodam ze wlasnie testosteron daje takie podejscie, maly jego poziom daje babskie szukanie pomocy i wsparcia u innych.



                  > Co do montowni, to byl etap w rozwoju kraju. Kolega Taty ekonomista mi to prost
                  > o tlumaczyl. By byl kapitalizm musza byc i kapitaly i milionerzy i kapital. I s
                  > kads ten kapital trzeba bylo wziac.

                  Ten argument slysze co rosz. Z tym ze jest durnowaty. Jaki kapital byl potrzebny w Polsce w 1989r? $? Po co? Aby zakupic cos z Zachodu, prawda? Np. maszyny. Czyli co? Polskie maszyny byly przez to niesprzedawalne, czyli juz niepotrzebnie konstruowane i produkowane. A przeciez byly przedtem i konstruowane i produkowane. Oczywiscie w komunistycznych warunkach czyli z wielkim obijaniem gruch,nedznawe, bo taki byl komunizm co najmniej ten po Stalinie.
                  Wlasnie wtedy zostalo cale know-how w Polsce zniszczone. A know-how technicze bylo. Ja daje swoj przyklad na to. Wychowany w Polsce, studia elektroniki, praca jako konstruktor urzadzen elektronicznych. Wyjechalem na Zachod, znalazlem prace jako konstruktor w calkiem prywatnej fabryce, usiadlem do biurka, dostal urzadzenie do skonstruowanie i to zrobilem. I potem nastepne. Czyli co, know-how techniczne bylo w Polsce, ja bylem napewne dobry w Polsce ale mialem kolegow tez dobrych. Nie bylem wyjatkiem. Fakt, bylo sporo gorszych, ci by odpadli ale tak juz w kapitalizmie. Teraz tez wyrzucamy u mnie mlodego inzyniera ktory sie nie sprawdzil. Bedzie mogl sobie konstruowanie zapomniec, niech zostanie robotnikiem albo cos podobnego., jest za malo kreatywny. Taki zycie w kapitalizmie.
                  I to wszystko zostalo w 1989r wyrzucone na smietnik. Zaden z moich kolegow nie konstruowal juz urzadzen, wszystko won.
                  A wystarczylo prywatyzowac panstwowe fabryki, powinni przejmowac Polacy do tego nie byly potrzebne $ a zlotowki a te Polska miala.
                  Teraz w tym zakresie zaczyna sie od zera wiec jest praktycznie nic.
                  Ale ja obserwuje PiS. I oni widza ze to wlasnie nie bylo dobrze co sie wydarzylo w 1989r. Sprawy zaszly bardzo daleko ale mozna lepiej jak dotad tez je prowadzic. Sam fakt ze jak sie okazalo ze Balcerowicz zostal doradca rzadu Ukrainy Ziobro powiedzia "Niech Bog chroni Ukraine"

                  Z tym bogactwem w Polsce. Naprawde te autostrady biblioteki, wszysto za Unijne pieniadze wiekszosci ludziom w Polsce nic nie daje. Biede klepia jak cholera, ja wiem, jestem tam co tydzien, w koncu dlatego mam za tanie pieniadze dziewczyny. Co Ciebie i tym podobnym sie nie podoba ale to pokazuje jaka masowa bieda jest w Polsce. I dlatego PiS ma wiekszosc bo malo go obchodza autostrady dla tych ktorym sie udalo a dokladnie tym co siedza mniej czy bardziej przy unijnej kasie a daje te 500zl.
                  Smieszy mnie podawane jakies srednie place w Polsce. Oszustwo statystyczne, dotyczace max 5 milionow ludzi z 15 milionow zatrudnionych. Cale obszary gdzie place tylko troszke wyzsze jak minimalna a ta jest 1500zl/miesiac. Wiem.

                  Wcale Kaczynskiego ani nie popieram, zreszta np. w zadnym przypadku nie glosuje w wyborach w Polsce chociaz moglbym, to sa ich sprawy, ale tym niemniej chlodno obserwuje. A i rozmawiam z ludzmi w Polsce, slucham co mowia no i znam Swiat.
                  Co bedzie sie okaze.


                  > Polska sie zbogacila to trzeba zaczac inwestowac w przyszlosc, w pomysly, w sta
                  > rt-upy, w mlodych. Czy Kaczynski to rozumie? Nie, on oklamuje Polakow w swoim w
                  > lasnym interesie i swojej rodziny.


                  Dodam ze te Twoje startupy to se mozesz w d... wsadzic. Na Zachodzie startupy to sa w otoczeniu przemyslu a nie same z siebie. Dodatek. Zreszta nie znasz sie na przemysle PF, siedzisz na uczelni cos sie Tobie tylko wydaje.
                  A ja napewno przemysl znam, niemiecki a wiec doroslego kraju, a i wiem jak bylo w przemysle w komunie.
                  • polski_francuz Re: Eh jorl, jorl 16.05.16, 22:27
                    " Jestem Jorlem. I kropka."

                    Jorl nie jest pierwszym istnieniem na Ziemi. Mial Ojca, mial uczelnie kolegow, Ojczyzne, historie...Moze to wszystko pozmienial ale duzo Mu tez pozostalo. Moze wiecej nie sam Jorl mysli czy wie? Tu nie tylko o prostate chodzi (czyli o postep w stosunku do Taty). Tu chodzi o to kim Ty naprawde jestes.

                    "I to wszystko zostalo w 1989r wyrzucone na smietnik. Zaden z moich kolegow nie konstruowal juz urzadzen, wszystko won."

                    Dlaczego wszystko? Czasy sie zmienily. Historia poszla naprzod. Ja cenie "okragly stol" za to wlasnie, ze cos z poprzedniej epoki wzial.

                    "Ale ja obserwuje PiS. I oni widza ze to wlasnie nie bylo dobrze co sie wydarzylo w 1989r. Sprawy zaszly bardzo daleko ale mozna lepiej jak dotad tez je prowadzic. Sam fakt ze jak sie okazalo ze Balcerowicz zostal doradca rzadu Ukrainy Ziobro powiedzia "Niech Bog chroni Ukraine""

                    Daj Ci Boze zdrowie Jorl. Uparles sie w zlych (meine Meinung nach) wyborach. Dobrze Cie wyczulem przed naszym spotkanie (do ktorego niedoszlo po powrocie z Chemnitz).

                    "Zreszta nie znasz sie na przemysle PF, siedzisz na uczelni cos sie Tobie tylko wydaje."

                    No coz, jestem kim jestem. Czytam, staram sie zrozumiec, nie jestem zarozumialy.

                    Powinno wystarczyc, co nie?

                    PF
                    • dicksmith Re: Eh jorl, jorl 17.05.16, 01:30
                      Jeśli chodzi o następstwa roku 1989, a zwłaszcza reformę Balcerowicza, to przychylam się do opinii Jorla, a nawet więcej, uważam że uruchomienie w Polsce gilotyny dla tych polskich "reformatorów" byłoby dużo bardziej uzasadnione dziś w Polsce, niż w czasie rewolucji we Francji.
              • dicksmith Re: Eh jorl, jorl 17.05.16, 00:25
                > W tym watku ten ds z Australii twierdzil ze ja "obracam Rosjanki". Musi miec ni
                > ezle w glowie nawalone.


                Jorl, przecież się aż tak bardzo nie pomyliłem. Gdybyś mógł, geograficznie, to byś te Rosjanki młócił że tylko by pierze fruwało, czyż nie? ;)
    • xystos Re: Nacjonalizm 13.05.16, 02:59
      ..o 03:00 zaczni sie odliczanie

      koncowy egekt za okolo pare tygodni

      puki co zrejmu bigos pod niekoszerna wodke
    • karbat Re: Nacjonalizm 14.05.16, 09:44
      o niemieckim nacjonalizmie mozna by mowic, gdyby Merkel zaprosila jeszcze z milion arabow ,
      czy innych murzynow uciekajacych przed wojnami , dyktaturami , bieda , glodem .

      ale wyraznie widac, ze hurra optymistyczna kultura " serdecznie witamy " w Niemczech ,
      jej dosc szybko przeszla .

      rzekomo potezne Niemcy, Europa, staja sie zakladnikiem Turka i miliardow Euro, ktore postanowila wyplacic Turkowi. Turek / erdogaan / ma pilniowac ... niemieckich, europejskicjh granic ! .

      Europa , Niemcy nie beda grzeczne , Turek zawsze moze kopnac ww w krocze ,
      i podeslac Europie wartosci kolejny milion arabow . w czym problem .

      a potem bedzie mozna mowic powaznie o nacjonalizmie w wielu krajach Europy ;)
    • bywszy2 Re: Nacjonalizm 14.05.16, 10:43
      jak zawsze gadanie i gadanie.
      czcze gadanie!
      a kto i co jest naprawde sumieniem i sprawiedliwoscia czlowieczenstwa?
      Russkij narod!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      a na dowod:
      www.google.se/?ion=1&espv=2#q=%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9%20%D0%BD%D0%B0%D1%80%D0%BE%D0%B4%20%D1%81%D0%BE%D0%B2%D0%B5%D1%81%D1%82%D1%8C%20%D0%BC%D0%B8%D1%80%D0%B0
    • suender Złe forum ..... 15.05.16, 10:09
      de_oakville napisał:

      > Nacjonalizm ...

      1. Złe forum wybrałeś, lepsze byłoby jakieś forum medyczne. Nacjonalizm jest wie eine Pest. Nie ma dobrego nacjonalizmu, nie jest nim miękki nacjonalizm, ani średnio twardy ani twardy, - bo to dzieło demona zła (choć dla nie jednego to stwierdzenie pachnie średniowieczem. Choć średniowiecze, to też okres średniego postępu w dziejach ludzkości).

      2. Ogromnym plusem niniejszego watku są dla mnie wypowiedzi dobrych erudytów jak Ty, Polski_francuz, Jorl, , o innych zamilczę. Z wielkim zaciekawieniem się Wasze teksty czyta, - dziękuję bardzo! Tym nie mniej, choć bardzo pięknie piszecie, to wszystko jest tylko gdybanie po herbacie. Tak jak za mych młodych lat (lata 70) koledzy dywagowali o przegranym meczu o MŚ Spaskiego z Fischerem. Co z tego, że Spaski był lepszy skoro przegrał z Bobym?

      3. Jak już wcześniej pisałem nacjonalizm to die Pest i jak większość chorób zaczyna się niewinnie i stopniowo w swój wir zaczyna wciągać coraz więcej jednostek, które zanim zostaną wciągnięte są w miarę uczciwymi i porządnymi ludźmi. ".... wyslal do okupowanej Polski, nie byl wcale sk... synem (choc moze wiekszosc byla). Tez mial rodzine. I moze 1 sierpnia 1944 stal na warcie, a polscy powstancy go "zdjeli", to znaczy strzelili do niego zza rodu jak do ... zajaca".
      Brunatna zaraza wyległa się w Europie w XXw. w rożnych miejscach, Sokół też był skażony tym dziadostwem.

      4. Jak już nacjonalizm przekroczy swe apogeum i jego klęska jest bliska, zaczyna pisać swą martyrologię. W tej dziedzinie nacjonalizm ma swoich mistrzów pióra i gdy się ich czyta, to jest to tak piękne, aż się chce płakać nad nimi. Na półce mam książkę pt.: "Sturm 1918 - sieben Tage deutsches Schicksal, von P.C. Ettighoffer. Przypominam, że w I WŚ. jak Feldgraue brali udział często ludzie z południowej części dzisiejszej RP. Nawet książkę, o której piszę składał niejaki Hans Liszka w Verlag C. Bertelsmann Guetersloh. Teraz przytoczę kilka zdań z tej pozycji:

      "Der Soldat von 1917/18 war hart geworden. Vorbei, lengst vorbei das jauchzende Hurra der ersten Kriegstage, da man noch nichts vom Ernst da drausen wuste. Inzwischen hatte man den Kampf kennnengelert. Er war fast fachwerk geworden. Und mit Generalfeldmarschall Tod stand man gut. Tag um Tag wurde sie aus den Reihen der Kameraden gerissen, die Waffengefärten. Und vielleicht erwog man selbst einmal, beim Bick auf einen Gefallenen, der soeben noch atmete und Mensch war, die große Möglichkeit, auch einamal so zu liegen. Man dachte nur kurz daran, one Bitternis und ohne Furcht. Das Leben in der Heimat, ein Leben in Ruhe und Ordnung an der Seite von Frau und Kinder oder im Schoß der Familie, schien so fern und unmöglich, wie ein längst verblaßtes Märchen. Heimat, ach - das war etwas Schönes! Frieden - würde es das wieder geben? Tage ohne Kampf?! Nächte ohne Alarm?! Es hatte keinen Sinn daran zu denken. Man lebte seinen Tag und tat seine Pflicht, ohne zu wissen, daß dies alles eigentlich Heldentum war, größer und unvergänglicher, als man es inden Gechichtsbüchern finden konnte.
      Der Frontsoldat im Winter 1917 auf 1918 schimpfe. Er schimpfe auf den Krieg, auf die Granaten, auf den Schlamm, auf die vorbeisausenden Querschläger, auf das wasser, das unbarmherzig in die Unterschtände lief, auf das Regen, der alles bis auf die Haut durchweichte, auf das Essen, das immer schlechter wurde, immer dünner, immer kraftloser. Er schimpfte auf alles
    • dziadek_alex Re: Nacjonalizm 19.05.16, 00:19
      Drogi DE_O, lubie czytac Twoje teksty. Ale z tym czytaniem mam problemy jak z Sienkiewiczem.
      Polski znakomity, ze w gazetach trudno o lepszy. Ale jak Sienkiewicz wmowil nam , go czytajacym, ze na przyklad rycerze rozmawiali ze soba przez "Wy" jak na przyklad "Wy Jurandzie ..." itd. On nam sprzedal jak rozmawiali ze soba chlopi dziewietnastowieczni spod Czestochowy i czy nie Kalisza, jako forme dysput rycerstwa polskiego w czasach wojen krzyzackich. Na tym polegal tez talent Sienkiewicza ze prawie wszyscy przelkneli ta zabe i malo kto sie pytal jak bylo naprawde.Przeciez do dzisiaj nie wiemy jak rycerze wtedy miedzy soba nieformalnie rozmawiali. Nie mowie o zachowanych listach, ale to co innego.
      Ty podobnie jak Sienkiewicz elegancko wmawiasz nam "Nacjonalizm", ktory zrodzil sie tak naprawde w 19 wieku a w feudalizmie nie mogl istniec z definicji. Jak krol Francji mowil "My Francja" to mozemy na 100% byc pewni, ze nie chodzilo o zaden nacjonalizm.
      My wszyscy ze szkoly jeszcze nie lubimy i lubic nie mozemy Fryderyka Wielkiego. Podczytalem w Niemczech kilka dosc krytycznych artykulow o nim, ale krytycznych inaczej. Prusy to dla nas byly kiedys rownoznaczne z "Niemcy". A tam naprawde byla zbieranina bo i Holendrzy, Szkoci , Walijczycy a nawet jacys Francuzi i inni. Jak zrobic z tego jeden kraj majac za sasiadow silna Polske. A i Skandynawowie to wtedy tez niespecjalnie pokojowi byli. Moskwa tez niedaleko. To co stworzyl, to nie byl Nacjonalizm, ale jednak duze poczucie wspolnej wlasnosci i odpowiedzialnosci za nieduze Prusy.
      Nie wiem jak to nazwac, ale to nie bylo w zadnym razie nacjonalizmem. Choc ja w polskich ksiazkach o nacjonalizmie pruskim jednak czytalem. Tyle na dzisiej. Jutro czekaja wielkie zadania w pracy.
      Czesc.
      • de_oakville Re: Nacjonalizm 19.05.16, 13:50
        dziadek_alex napisal:

        "My wszyscy ze szkoly jeszcze nie lubimy i lubic nie mozemy Fryderyka Wielkiego. Podczytalem w Niemczech kilka dosc krytycznych artykulow o nim, ale krytycznych inaczej."


        Oczywiste jest, ze z punktu widzenia Polakow Fryderyk Wielki byl i pozostanie postacia negatywna.
        Ale z punktu widzenia Niemcow, a tym bardziej mieszkancow Berlina i Prus byl on z pewnoscia postacia bardzo pozytwna. Podczas II WS, kiedy bylo juz wiadome, ze kleska III-ciej Rzeszy jest tylko kwestia czasu, ktos napisal w zbombardowanym Berlinie, na Unter den Linden, obok konnego pomnika Fryderyka Wielkiego nastepujacy wierszyk.

        "Alter Fritze,
        steig hernieder
        und regiere Preussen wieder.
        Lass in diesen schweren Zeiten
        lieber Adolf Hitler reiten."

        (Dla nie znajacych niemieckiego, w wolnym tlumaczeniu:


        "Stary Fryderyku,
        zejdz z konia
        i ponownie zacznij rzadzic Prusami.
        Pozwol aby w tych ciezkich czasach
        raczej Adolf Hitler pojezdzil sobie na koniu".

        )

        Prusy to byla rzeczywiscie bardzo nietypowa czesc Niemiec. Ludnosciowo "zasilili" je francuscy Hugenoci, imigranci z Holandii i innych krajow. Ale najwieksza chyba mniejszoscia narodowa Prus byli Polacy, spory odsetek stanowili Serbo-Luzyczanie (nie zniemczeni!!!) i inni potomkowie Slowian, juz zniemczeni (pewnie wiekszosc "z przyjemnoscia"). Duza grupe ludnosci stanowili tzw. "Poludniowi Szwedzi" ("Südschweden"), choc oni byli pewnie liczniejsi w Meklemburgii i na Pomorzu, ktore kiedys przez krotki okres byly pod panowaniem Szwecji. Natomiast Hohenzollernowie (Fryderyk Wielki), ktorzy zorganizowali ta mozaike etniczna byli typowymi Niemcami - pochodzili ze Szwabii. W Niemczech, rozbitych na drobne panstewka po Wojnie 30-letniej, to Prusom przypadl zaszczy palenia "kaganka nadziei" na odrodzenie i dawna wielkosc.
        • mara571 na razie troche poprawek 19.05.16, 20:23
          F. Schubert i W.A. Mozart byli poddanymi Cesarstwa Austriackiego.
          Zapomniales dosc dyskretnie o fazie powstawania niemieckiego nacjonalizmu w procesie zjednoczenia Niemiec i jego apogemun XIX-wiecznym po wygranej z wojnie z Francja.
          • de_oakville Re: na razie troche poprawek 20.05.16, 01:24
            mara571 napisala:

            "F. Schubert i W.A. Mozart byli poddanymi Cesarstwa Austriackiego."

            Ale w podanej przeze mnie ksiazce ("Bilder Deutscher Geschichte", z roku 1936) oni przyznaja sie rowniez i do Schuberta i do Mozarta. W rozdziale pt. "Niemieckie Zycie Duchowe okolo roku 1800" czytamy:

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            "Wyrugowanie Francji z panowania w europejskim zyciu duchowym zostalo przypieczetowane dzieki klasycznej poezji czasow Goethego. Podobnie spada pierwszenstwo muzyki wloskiej od okresu oper Mozarta.
            (...)
            Piesn niemiecka jest jednak nie do pomyslenia bez bogactwa melodycznego Schuberta, ktory w swoim krotkim zyciu stworzyl wspaniale utwory."

            w oryginale:

            "Deutsches Geistesleben um 1800.

            Die Verdrängung Frankreichs im europäischen Geistesleben wird durch die klassische Dichtung der Goethezeit besiegelt. In ähnlicher Weise sinkt der Vorrang der italienischen Musik seit Mozarts Opern.
            (...)
            Das deutsche Lied aber ist ohne den Melodienreichtum Schuberts nicht zu denken, der in seinem kurzen Leben der Hausmusik eine Überfülle von herrlichen Liedern schenkt."
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Tak czy owak to jezyk wloski, a nie niemiecki do dzis panuje w swiecie nut i muzyki.
            Takie wloskie okreslenia jak "legato", "staccato", "fermata", "piano", "forte", "acceleranto poco a poco" pamietam jeszcze z dziecinstwa, kiedy uczono mnie gry na akordeonie.
            • lont12 Re: na razie troche poprawek 20.05.16, 02:25
              Co tam Schubert i Mozart. Niemiecki Vaterland obejmuje również Polskę i Ukrainę.
              • pijatyka Nie bredź, człecze. Kosz. 10.06.16, 02:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka