polski_francuz
27.06.16, 08:17
Obywatele wschodniongielskiego miasta Boston zaglosowalo masowo za Brexitem i, w duzym stopniu, przeciwko wschodnioeuropejskim przybyszom. Polacy, ktorzy dominuja jako emigranci, zyja w swoich dzielnicach, maja swoje, polskie, sklepy. Spotykaja sie z coraz wieksza niechecia angielskich sasiadow.
Gazety pokazuja ostatnio zdjecia atakow na polskie centra kulturalne i socjalne w Anglii. Rosnie temperatura spoleczna i zaczyna sie nacjonalistyczna goraczka, ktorej ofiarami staja sie Polacy. Nie sposob, w tym momemencie, pomyslec o naszych polskich nacjonalistach. Ilez razy czytalem o "ciapatych". Jakiez to straszne choroby i bakterie przenosza emigranci wmawial wyborcom szefuncio z Zoliborza.
W latach 90-tych pisaly niemieckie gazety, ze "kazdy jest gdzies emigrantem". Nacjonalizm jest bronia obosieczna. Mozna nia cios zadac i mozna byc pewnym, ze sie nia oberwie. Anglicy powiedzieli "nie" polskim emigrantom i najprawdopodobniej poteznie oberwa ekonomicznie przez nowa izolacje. Miejmy nadzieje, ze ta nauczka posluzy europejskim wyborcom nacjonalistow.
Niech sobie przypomna jak sie skonczyl wybuch nacjonalzmu na Balkanach dwadziesciakilka lat temu.
Wojna i ludobojstwem.
PF