Dodaj do ulubionych

Szlachetny gest

IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.09.04, 19:32
Bardzo slusznie, Dawidzie Warszawski! Ladowanie pieniedzy w skorumpowane
rezimy Trzeciego Swiata, to jak ladwanie pieniedzy w rezim Edwarda Gierka,
jesli kto go jeszcze pamieta. Wszystko i tak zostanie rozrabowane,
roztrwonione, przeputane. . W Kinszasie, na stadioonie stoi monumentalnu
pomnik matki Mobutu, stadion zostal zbudowany aby Mobutu mogl organozowac
wiece poparcia dla siebie - wszystko za amerykanskie pieniadze przeznaczone
na budowe szpitala. Bylam w tym szpitalu. Na korytarzach w kaluzach moczu i
ekskrementow na podlodze leza umierajacy ludzie. Nie ma sprzetu, nie ma
lekarstw.Nie ma bielizny poscielowej. I tak wyglada w niejednym kraju
aftrykanskim. A w Darfurze! Kiedy ostatni chlop zostanie zamordowany, kiedy
ostatnia kobieta zostanie zgwalcona, wowczas ONZ zdobedzie sie na to... by
wydac mocna rezolucje. I to wszystko.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rybinka Re: Nie otwarcie rynków, ale inwazja jest jedynym IP: *.acn.waw.pl 28.09.04, 20:52
      Nie otwarcie rynków, ale inwazja jest jedynym sposobem na ucywilizowanie dzikusów.

      Pozabijać kacyków, uwięzić wszelkich polityków, wprowadzić gubernatorów i cywilizowaną policję, a potem można zająć się edukowaniem czarnych obywateli.

      Tylko, że to zadanie na minimum 3 - 4 pokolenia, zatem równie nierealne...
      • Gość: powtorka z histori to juz kiedys przerabiano, kolonializm sie nazywal IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.04, 21:23
        • Gość: virra no i komu to przeszkadzalo ? n/t IP: *.107.78.64.susc.suscom.net 28.09.04, 21:58
    • Gość: Rabbit Re: Szlachetny gest, ale dla kogo IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.04, 22:00
      szlachetnym gestem byloby, gdyby Empire wyplacilo odzskodowania dla swoicu
      bylych kolonii i zwrocilo je jej prawowitym wlascicielom np. Abordygenom w
      Australii.
    • Gość: Kanadol Szlachetny gest USA IP: *.tkg.bc.tac.net 28.09.04, 22:22
      Piekny gest - ale coz to jest te 180 mln?
      Tak, pieniadze sa tam roztrwaniane i korumpowane. Za to niektore kraje jak
      Israel dostajace dziesiatki miliardow zapomogi, przeznacza je na konkretne
      cele: wojsko i uzbrojenie.
      Och, gdyby je przenaczono na inne cele! No, ale wtedy by ucierpial przemysl
      zbrojeniowy USA. Przeciez te pieniadze ida z powrotem na zakup bomb, rakiet,
      helikopterow........
      Widzialem niedawno Palestyczyka pokazujacego odlamek jakiejs bomby z
      napisem "Made in USA".
      No, ale powinni kochac US, przeciez im obiecuje "droge do pokoju" i odrebne
      panstwo.
      He, he, he..................
    • Gość: mefet A podstawowy przydład P.Geberta- IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 22:22
      - to oczywiście Bazylika. To boli go najbardziej.
      • Gość: borsuk Re: A podstawowy przydład P.Geberta- IP: *.acn.waw.pl 29.09.04, 10:43
        To jednak zabawne. Warszawski może pisać o czym chce - o Birmie, Bałkanach,
        Estonii, Afryce - a i tak zawsze znajdzie się na forum paru idiotów, którzy
        dzielnie udowodnią, że TAK NAPRAWDĘ, to on pisząc o Birmie szkaluje Palestynę i
        Watykan. Mefet, po co tracisz czas na lekturę tych tekstów? I tak przecież
        wiesz, jak je skomentować.
    • Gość: Kot Behemot Rekolonizacja IP: *.client.comcast.net 28.09.04, 22:39
      Tylko w ten sposób można skutecznie chronić tych nieszczęsnych obywateli przed
      "ich" rządami. No, ale rekolonizować wcale nie musimy, możemy przyjąć zasadę
      "moja chata z kraja" (tylko nazwać to jakoś politycznie poprawnie, na przykład
      "nie wracaniem do ohydnego dziedzictwa imperializmu"). W tym drugim przypadku
      nie oburzajmy się na głód w Somalii i niewolnictwo w Sudanie. Bo to hipokryzja.
      Bo to nasza wina, że nie poczuwamy się do obowiązku wypełniania tego, co Kipling
      nazwał "misją białego człowieka".
    • Gość: frm 8 wypowiedzi, w tym 7 faszystowskich! IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.04, 09:46
      Witaj Ojczyzno!
    • Gość: maruda Re: Szlachetny gest IP: *.gdynia.mm.pl 29.09.04, 14:36

      Z nią uporać się można jedynie otwierając rynki krajów rozwiniętych na produkty
      państw biednych (w czym UE przeszkadza jej polityka rolna) - i wspierając w tych
      ostatnich budowę demokracji.

      ************************

      Polityka rolna UE chroni ją przede wszystkim przed zalewem taniej, modyfikowanej
      żywności z USA i Kanady. Liberalizacja polityki rolnej UE to amerykańskie zboże
      sprzedawane pod szyldem Senegalu. Żaden z krajów Trzeciego Świata nie ma
      potencjału technicznego i finansowego by podołać zamówieniom. A więc przejmą je
      najwięksi eksporterzy rolni i Trzeci Świat znów nic na tym nie skorzysta.

      Generalnie, autor ma rację, choć sprawa nie ogranicza się tylko do produktów
      rolnych i liberalizacji handlu.


      • Gość: Arczyslaw Re: Szlachetny gest IP: *.sympatico.ca 29.09.04, 17:11
        Maruda ma racje. Kraje tzw. trzeciego swiata nie maja szans na wyjscie z
        dlugow, jak dlugo rynki zachodnie beda niedostepne dla ich produktow rolnych -
        praktycznie jedynego towaru (poza surowcami) ktory sa w stanie zaoferowac. I
        tutaj USA jako zwolennik "liberalizacji" handlu i globalizacji powinno dac
        przyklad. Efekt jest taki, ze zamiast eksportowac ryz, soje czy owoce kraje
        te "eskportuja" swoich wyglodzonych obywateli. Szlachetnym gestem Zachodu i
        miedzynarodowej finansjery byloby rowniez objecie krajow zadluzownych zakazem
        importu broni i systemow militarnych (podstawowa pozycja w budzecie wielu z
        tych biednych krajow). No ale czy mozna sobie wyobrazic prezydenta Busha,
        ktorego kampania wyborcza jest w duzym stopniu finansowana przez tzw. "defence
        industry" na taki gest? (USA jest najwiekszym eksporterem broni na swiecie -
        przed Chinami, Rosja, Francja i Izraelem)
        • Gość: maruda Re: Szlachetny gest IP: *.gdynia.mm.pl 30.09.04, 14:35
          Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

          Szlachetnym gestem Zachodu i
          > miedzynarodowej finansjery byloby rowniez objecie krajow zadluzownych zakazem
          > importu broni i systemow militarnych (podstawowa pozycja w budzecie wielu z
          > tych biednych krajow). No ale czy mozna sobie wyobrazic prezydenta Busha,
          > ktorego kampania wyborcza jest w duzym stopniu finansowana przez tzw. "defence
          > industry" na taki gest? (USA jest najwiekszym eksporterem broni na swiecie -
          > przed Chinami, Rosja, Francja i Izraelem)

          ********************

          Import broni stanowi równie ważną pozycję w krajach biednych, jak eksport broni
          w krajach bogatych. Tyle, że "pokojowy" Zachód nie jest w stanie wchłonąć całej
          swojej produkcji broni, tym bardziej że kupowana jest ona z podatków obywateli.

          Mamy kwadraturę koła, którą może rozwiązać jedynie smiałe posunięcie legislacyjne.

          Mechanizmów utrzymujacych nierównowagę jest więcej. Wlokąca się od lat sprawa
          leków generycznych. "Wyzwalany" Irak. Wyzwalany dla kontroli wydobycia nafty
          przez koncerny zachodnie. A Bank Światowy jest niczym innym, jak nieco bardziej
          zaawansowanym instrumentem neokolonializmu. Gest UK niczego nie zmienia, tak jak
          jałmużna dla biedaka - biedak pozostaje biedakiem. Pożyczenie mu dużej ilości
          pieniędzy to tylko większe uzależnienie go od pożyczkodawcy. Za jałmużnę należy
          się "Bóg zapłać", za pożyczkę spłata i odsetki.

          Wyjście z tego obłędu chyba jednak istnieje. Zmuszenie producentów broni do
          inwestycje w produkty dostępne dla najbiedniejszych. Da się na tym zarobić bez
          ofiar. Od stu lat znany jest problem sztucznego utrzymywania poziomu cen przy
          produkcji taśmowej. Może sprzedawać nadwyżki towarów biednym krajom? Ale jak
          przeciwdziałać spekulacji?

          Liberalizacja handlu nie na wiele się w tej chwili zda, bo koszt produkcji
          stanowi mikrą część ceny ostatecznej. Większość pochłania pośrednictwo,
          marketing, dystrybucja, cła i podatki. Producent żywności z Trzeciego Świata nie
          wejdzie na rynek, bo go na to nie stać. Musi odsprzedać za psi grosz swój
          produkt pośrednikowi. I jesteśmy w punkcie wyjścia. Zresztą, takie rozwiązania
          już istnieją. Towar wyprodukowany w Polsce kosztuje 200 pln przy cenie 40 pln
          identycznego, sprowadzanego z Pakistanu. Nie pomogą również inwestycje w krajach
          biednych, gdyż ograniczają się do obniżenia kosztów wytworzenia produktu,
          głównie przez głodowe pensje pracownicze. Zysk i tak jest transferowany na
          Zachód. Biedny pracownik biednego kraju nic nie kupi, więc nie staje się
          klientem Zachodu. Klientem może stać się jego rząd, który zafunduje sobie troche
          luksusowych drobiazgów.

          Zgadzam się z przedpiścą. Prawdopodobnie punktem wyjścia powinien być zakaz
          eksportu broni do krajów TŚ. Przyhamuje to równiez brudną robotę zbrojeniówki w
          celu tworzenia "rynków zbytu".



          • piotr.kraczkowski Re: Szlachetny gest 01.10.04, 18:34
            Gość portalu: maruda napisał(a):

            > (...) Zmuszenie producentów broni do
            > inwestycje w produkty dostępne dla najbiedniejszych.

            Warto przypomniec, ze chory na wladze i dumny ze swych
            zdolnosci do goebbelsowskiej manipulacji lgarz i
            morderca Blair (The Economist: "Blair") ma na mysli
            wylacznie propagande na swa korzysc.
            Dowodzi tego np. sprawa Tanzani, kraju analfabetow
            i nedzy. Otoz brytyjscy eksporterzy broni chcieli
            wkrecic Tanzani system antyrakietowy (!), ich zdaniem
            dla Tanzani absolutnie niezbedny.
            Nawet Bank Swiatowy nie wytrzymal i staral sie
            uniemozliwic ta transakcje. Przeszla ona wylacznie dzieki
            interwencji "moralnego" Blaira, ktory zapowiedzial
            wyborcom "moralna polityke zagraniczna".
            To lajdactwo Blaira jest tak samo malo znane, jak np.
            fakt, ze podczas gdy W Brytania uzasadnila wojne
            o Falklandy tym, ze szanuje zdanie ich mieszkancow, ktorzy
            chca byc obywatelami brytyjskimi, to w przypadku np. wyspy
            Diego Garcia po prostu sila wypedzila jej mieszkancow
            nie myslac nawet pytac ich o zdanie - bylo ono zreszta
            jasne...

            Warszawski jako syjonista robi propagande Blair´owi
            bo to jego kumpel ze skoku na iracka rope.
            "Szlachetny gest" Blair´a sfinansuja Irakijczycy
            okradani przez Blaira i Warszawskiego z ropy - po
            prostu czesc zyskow z tego rabunku rabusie
            przeznacza na odpowiednio reklamowane akcje
            dobroczynne.
            Glupcy dadza sie nabrac.

            Piotr Kraczkowski
            www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
            www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
            • piotr.kraczkowski Re: Szlachetny gest 01.10.04, 18:35
              piotr.kraczkowski napisał:
              "(The Economist: "Blair")"

              powinno byc:
              "(The Economist: "Bliar")"

              Piotr Kraczkowski
              www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
              www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
              www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
              • Gość: Doktor Siano z butów! IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.10.04, 12:01
                Panie Kraczkowski! Znowu produkuje pan na tym forum antysemickie, obsesyjne
                posty z kosmicznie nieprawdopodobnymi teoriami
                polityczno-społeczno-gospodarczymi! Jest jakiś ład w tym co pan napisał
                (niekoniecznie dzisiaj, bo inne pańskie listy to też niezły bełkot)? A tak z
                łaski swojej mógłby pan oprócz tytułu dać też numer wydania "The Economist" lub
                jakiś link, bo na razie Googlowanie nie przyniosło rezultatów...

                Ciekawe czy twarz w twarz z panem Warszawskim nazwałby go pan per "syjonista".
                • piotr.kraczkowski Re: Siano z butów! 02.10.04, 17:56
                  Gość portalu: Doktor napisał(a):

                  > Ciekawe czy twarz w twarz z panem Warszawskim nazwałby go
                  > pan per "syjonista".

                  Oczywiscie, ze tak. Warszawski jest
                  syjonista, pan go sam spyta.
                • piotr.kraczkowski Re: Siano z butów! 02.10.04, 18:02
                  Gość portalu: Doktor napisał(a):

                  > A tak z
                  > łaski swojej mógłby pan oprócz tytułu dać też
                  > numer wydania "The Economist" lub
                  > jakiś link, bo na razie Googlowanie nie
                  > przyniosło rezultatów...

                  Prosze zapytac per email redakcje.
                  Autorstwo The Economist okreslenia
                  "Bliar" na Blaira nie ulega
                  watpliwosci.

                  Blair przeforsowal zakup
                  przez Tanzanie (250 US-dol dochodu na glowe
                  rocznie, 25% dzieci umiera przed osiagnieciem
                  wieku 5 lat, polowa ludnosci nie ma dostepu
                  do wody pitnej) systemu antyrakietowego
                  brytyjskiej firmy BAE za 40 mln.
                  brytyjskich funtow.

                  Piotr Kraczkowski
                  www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                  www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                  www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka