wasyl_szuja
09.08.16, 11:53
Chłopcy, których można by objąć poborem, są teraz w Europie.
Na tzw. Syryjską "Arabską" Armię nie składają się Arabowie, a Alawici, Hezbollah z Libanu, irańskie milicje i rosyjscy najemnicy.
Mocno zaczyna brakować żołnierzy, o czym świadczą niepowodzenia ostatniej bitwy o Aleppo. Najemnicy z WKS dwoją się i troją z bombardowaniem miasta (również zabronionym fosforem), ale to wszystko psu na budę, opołczenie ściąga dalsze posiłki.
Szczekaczka RT zrobiła reportaż o nowych żołnierzach Assada. Są to dezerterzy, byli jeńcy, byli dżihadyści:
www.rt.com/news/355000-syria-amnesty-assad-regiments/
Putin, podeślij więcej rosyjskich chłopców do walki na ziemi.