enter2016
08.09.16, 13:52
Takie rzeczy dzieją się tylko w Rosji. Putin nakazał zorganizować igrzyska paraolimpijskie dla dopingowiczów. Ciekawe czy medale też będą na sterydach.
Cała reprezentację Rosji zdyskwalifikowano z oficjalnych Igrzysk Paraolimpijskich za doping.
Oprócz dopingu przyczyną dyskwalifikacji było grożenie bronią niemieckim kontrolerom przez agentów FSB. Rosjanie myśleli, że zastraszanie pomoże zatuszować proceder dopingowy, ale się srodze pomylili.
Ciekawe kiedy będą odbierać rosyjskim "sportowcom" medale zdobyte w Rio?
Z powodu afery dopingowej w paraolimpiadzie nie startuje żaden Rosjanin. Rosja postanowiła więc zrobić Rio dla swoich sportowców w podmoskiewskim Nowogorsku.
Podstawą decyzji znów był raport prof. Richarda McLarena, który powstał na zlecenie Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Kanadyjski prawnik dowodzi w nim, że problem dotyczy także paraolimpijczyków. Mało tego - w ich przypadku dochodziło do najbardziej drastycznych przypadków, m.in. w zamkniętym mieście na Uralu wezwano agentów FSB, którzy grozili bronią niemieckim kontrolerom antydopingowym.
Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski był bardziej stanowczy, wykluczając wszystkich Rosjan. Ci zaś, sprawdzonym sposobem, zaczęli walkę przed sądami. Przegrali zarówno w Trybunale Arbitrażowym ds. Sporu w Lozannie, jak i przed sądem w Bonn, gdzie mieści się siedziba MKP.