Dodaj do ulubionych

Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. głosu?

29.09.04, 21:56
Nie płacą podatku w Polsce, nie angażują się w budowę społeczności , jaki z
nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym jezyku
poza naszymi granicami? Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?
Odpowiedzcie moze się mylę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gerard Mam podwojne obywatelstwo i glosuje za tymi IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 22:11
      politykami w III Rzczp., ktorzy sa za przyjaznia z USA. Sprobuj mi to odebrac?
      • Gość: Mietek Gerardzie Bush i marines są zbrodniarzami. Wiesz? IP: 212.54.40.* 29.09.04, 22:20
        • wpia Re: Gerardzie Bush i marines są zbrodniarzami. Wi 29.09.04, 22:34
          bez przesady. Tak mozna by nazwaz cale dzieje ludzkosci, dziejami zbrodni.
          Poprostu złamal prawo miedzynarodowe.
        • Gość: Gerard Nie, nie wiem. Wiekszosc Amerykanow tez nie wie. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:13
          Bush bedzie wybrany na nastepna kadencje bo wiekszosz Amerykanow woli walke
          naszych zolnierzy w Bagdadzie niz smierc naszych cywili w Nowym Jorku. Jesli
          natomiast chodzi o Twoje zdanie to prosze zrobic cos aby stalo sie prawda.
          Oczywiscie jestes bezsilny, poniewaz ani ONZ ani Trybunal Haski nie ma mocy
          prawnej nad prezydentem USA lub zolnierzami amerykanskimi. A teraz powiedz co
          mozesz na to poradzic. Tylko, grzecznie, logicznie i bez typowych dla Ciebie
          klniec. Twoje posty nie grzeszyly inteligencja. Moze teraz sie zastanowisz co
          napisac.
          • azarel Wiekszosc Amerykanow nie wie NICZEGO 29.09.04, 23:22
            I tak jak ty chwala sie swoja glupota
            • Gość: Gerard azarel. Czy to jest wszystko na co Cie stac? IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:40
              Chcesz byc madry? Zapraszam do dyskusji wszystkich. Jestem z wyksztalcenia w
              Polsce historykiem, w USA informatykiem. Ucze rowniez na collegu. Praca w INP
              jest bardzo dobrze platnan i jak na 'part time' daje mi dobry, dodatkowy
              dochod. Jezdze do Polski czesto i znam doskonale co Polacy wiedza. Zanajomosc
              przeszlosci jezt zalosna w III Rzczp. Uniwersytey polskie sa bez pieniedzy,
              kadra naukowa opuszcza kraj, lekarze uciekaja gdzie moga, marzeniem mlodych
              ludzi jest praca za granica. Mam spotkania z ludzmi, ktorzy stoja wyzej niz 90%
              forumowcow. A tu nagle patriotyzm. I u kogo? u azarel/ faktycznie brzmi po
              polsku.
              A teraz. O czym chcecie dyskutowac? Nie znacie USA - wjasniam. Nie znacie
              historii - wyjasniam. Wiedza komputerowa - za wyjasnienia mi placa, wiec nie
              miejsce na tym forum. Tomson mi wystarczy, jak zaczal udowadniac, ze XP jest
              gorsze od Win2000.
          • Gość: PP Re: Nie, nie wiem. Wiekszosc Amerykanow tez nie w IP: 207.7.207.* 29.09.04, 23:30
            Amerykanie sa w Bagdadzie, zeby pomscic cywilow z NY????To tak, jakbys poszedl
            dac Kowalskiemu w pysk, bo kaminski pobil twojego chlopaka. Akt zemsty powinien
            dokonac sie u pentagonowcow , bialodomkowcow i neoconowcow. Dickowi powinno byc
            zadane pytanie, na ktorej latarni chce wisiec.

            Co wiecej,, rozkazy i analyzy nadchodzace z telaviv dla "naszego" wodza powinny
            byc obowiazkowo wyrzucane do kosza.

            WTC i Bagdad?
            • Gość: Gerard odpowiedzialem mu ironicznie bo ironicznie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:53
              spytal. Amerykanie wiedza, ze walka niejest przeciw Irakowi, Algierii itd. beda
              glosowac na Busha bo walka jest przeciw terroryzmowi islamskiemu w skali
              globalnej. Rosja tez juz to zauwazyla. jesli gina Jordanczyc, Turcy,
              Pakistanczycy, Arabowie w Czeczeni lub iraku to obojetnie gdzie USA by wyslala
              wojska gineliby rowniez. Fakt jest, ze USA nie byla zatakowana od czasu
              interwencji w Afganistanie i Iraku. Bush zaniosl wojne tam skad przyszla.
              Anglosasi maj sile poczucie "first blood". Ten kto zaatakuje, ten jest
              odpowidzialny za konsekwencje konfliktu. A terz powiedz mji co mozesz zrobic
              przeciwko polityce USA? I zostaw tanie chwyty moralne. Takimi Francja
              zaslaniala brak pomocy Polsce w 1939.
              • Gość: PP Re: odpowiedzialem mu ironicznie bo ironicznie IP: 207.7.207.* 30.09.04, 00:54
                jak dotad geneza terroru wszelakiego rodzaju sa "wybrani", komisarze,
                "meczenniki",gatunek raczej smierdzacy. Przestan pisac takie pierdoly, bo to
                brzmi jak przemowienie powiatowego aktywisty PPR, ktory przemawia do chlopow
                spedzonych na wiec przez soltysa. Chlopy wiedza, soltys wie i on sam wie ze to
                bzdety.

                Arabski "terror", to samoobrona.
                • Gość: Gerard jestem grzeczny chlopak z Warszawy. mieszkalem na IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 01:08
                  Grzybowskiej, Niedaleko od tego wiezowca, gdzie byl wybuch dzisiaj. Oczywiscie
                  tego wiezowca nie bylo. Byla olbrzymia pusta przestrzem trawiasta z niewielka
                  gorka posrodku do zjezdzania na sankach dla malych dzieci. Autobusem
                  dojezdzalem do pracy na Ciolka(Wola, Kolo). Jednen przedwojenny budynek, gdzie
                  mieszkalem prawie przy Zelaznej stoi jeszcze. Mowiac o samoobronie Arabow.
                  Musimy wtedy zaakceptowac wybijanie Berberow w Algierii i Maroko, chrzescijan w
                  Nigerii, Timorze i Molukkach, hinduistow w Kaszmirze, Rosjan, Filipinczykow,
                  Serbow, Macedonczykow, Kenijczykow i innych. Zgodnie z ONZ konflikt muzulmanow
                  z innymi istnieje w 127 krajach. Wyobraz sobie, ze przybysz z Marsa widzi ludzi
                  jednej religii w konflikcie z wszystkimi innymi religiami i ateistami. Jest
                  oczywiste, ze w tej religii szukalby przyczyn.
              • babusz Re: odpowiedzialem mu ironicznie bo ironicznie 30.09.04, 01:20
                Gość portalu: Gerard napisał(a):

                > A terz powiedz mji co mozesz zrobic przeciwko polityce USA?

                A nie wystarczy ci WTC? Czy to nie bylo przeciwko polityce USA?
                Czy polityka USA nie zmienila sie po tych atakach?
                Czy Bush nie zareagowal zgodnie z oczekiwaniami terrorystow?
                Czy Al Quaida nie rosnie w potege dzieki Bushowi i jego dwom wojnom?

                Koniecznie musza jeszcze wytruc pol NY, wypalic kilka stacji metra z
                pasazerami, moze jeszcze rozsiac troche trucizn kontaktowych, zebys zauwazyl,
                jak bardzo bezbronna, durna, slaba jest Ameryka?

                No to przypuszczam, ze bedziesz mial, co ci trzeba.
      • wpia czyli wspierasz Stany Zjednoczone 29.09.04, 22:23
        w swoich kalkulacjach kierujesz sie dobrem tej ojczyzny ktora wybrales, inne
        racje nie moga do Cibie dochodzic bo nie zyjesz w Polsce i wlasnie oto mi
        chodzi. Jak ludzie ktorzy niemaja codziennego kontaktu z Polska moga miec prawo
        glosu. Niech decyduja o reliach w ktorych zyja a jak chca decydowac o Polsce
        niech tu zamieszkaja.
        • Gość: Gerard glosowalem na Kwasniewskiego bo wspieral IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:08
          interes Polski wchodzac w zwiazki przyjazni z supermocarstwem. Gdyby chial aby
          Polska byla w Lidze Arabskiej to bym na niego nie glosowal. Nie opuscilem ani
          jednego glosowania w USA lub konsulacie polskim. Po doswiadczeniach w komunie,
          wolny wybor jest dla mnie ciaglym wydarzeniem.
          • Gość: PP Re: glosowalem na Kwasniewskiego bo wspieral IP: 207.7.199.* 30.09.04, 04:49
            No i zobacz sam, cos Ty chlopie wybral. To " cos" napisalem celowo.
        • Gość: MM A co powiesz na taki przypadek? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 29.09.04, 23:14
          Mieszkam od dawna w USA. Kieruje sie dobrem tego kraju, dlatego jestem
          przeciwny Bushowi i wojnie w Iraku (choc nie bylem przeciw wojnie w
          Afganistanie).

          Co do Polski, kieruje sie jej dobrem - miedzy innymi dlatego uwazam, ze polski
          udzial w Iraku to pomylka i nie uwazam, ze sojusz z USA za wszelka cene jest
          rzecza sluszna.

          :o)
          • Gość: Gerard Opisujesz klasyczny przyklad wolnosci wyboru IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:28
            jaki daje ci demokracja. Tyle. Ani wiecej ani mniej. Masz rowniez prawo do
            atakowania udzialu Polski w Iraku. To jest demokracja rowniez i chwala, ze
            Polacy w kraju tez maja wybor. Czym innym natomiast jest dazenie do ukarania
            prezydenta za decyzje polityczne. Jedyna mozliwosc "ukarania" daja wybory.
            Tylko w przypadku popelnienia przestepstwa moze nastapic odwolanie
            (impeachment). Dlatego smiesza mnie zalosne wolania, ze Bush jest zbrodniarzem.
            Wskazuje to na nieznajomosc USA, praw i historii tego kraju.
            • Gość: MM Re: Opisujesz klasyczny przyklad wolnosci wyboru IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.09.04, 00:30
              You're barking up a wrong tree. Ja nie twierdze, ze jest zbrodniarzem - po
              prostu nalezy mu sie przyspieszona emerytura. W trybie pilnym. Wtedy moze sobie
              popijac i dlawic sie preclami do woli.
              • Gość: Gerard obojetnie skad zastartujesz zawsze dojdziesz do IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 01:22
                tego co mozliwe. Bush, choc ma wrodzona wade wymowy, wyraza nastawienie
                wiekszosci Amerykanow i tyle. Na to nic nie poradzisz jak wierzysz w
                demokracje. Gdyby byl prezydentem Gwinei Rownikowej to by sie tylko z niego
                smieli. Jest jednak prezydentem USA i Twoj komentarz nie ma zadnego znaczenia.
                Raz tylko nie trafilem w wyborach. Lokalnie, na skarbnika miasta gdzie mieszkam.
                • Gość: MM Re: obojetnie skad zastartujesz zawsze dojdziesz IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.09.04, 01:42
                  > tego co mozliwe. Bush, choc ma wrodzona wade wymowy, wyraza nastawienie
                  > wiekszosci Amerykanow i tyle.

                  Czyzby? W ostatnich wyborach wiecej ludzi glosowalo na jego przeciwnika -
                  wygral*) glosami elektoralnymi. Tegoroczne wybory jeszcze sie nie odbyly.

                  Zreszta on sam stwierdzil, ze w swoich decyzjach nie zamierza patrzec na
                  polling opinii publicznej. Na czym wiec opierasz swoje twierdzenia?

                  > Raz tylko nie trafilem w wyborach. Lokalnie, na skarbnika miasta gdzie
                  mieszkam

                  To rownie dobrze moze byc szczescie albo owczy ped.
                  • Gość: Gerard W USA nie ma glosowania bezposredniego na IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 02:46
                    prezydenta. Glosowanie bezposrednie jest na glosy elektoralne w poszczegolnych
                    stanach. Ilosc glosow rowna jest ilosci kongresmenow tzn. zawsze dwoch
                    senatorow plus odpowiednia liczba reprezentantow. Glosow elektoralnych nie
                    dzieli sie wsrod kandydatow lecz przydziela sie wszystkie temu, ktory wygral
                    wiekszosc glosow w danym stanie. W przypadku spornym, Konstystucja USA daje
                    prawo decyzji Sadowi najwyzszemu USA. Bush wiec wygral zgodnie z Konstytucja
                    USA. Ameryka nie jest rzadzona przez ludzi lecz przez prawa. Al Gore przyznal
                    sie do kleski wzgledem prawa konstytucyjnego, choc przekornie nigdy nie zgodzil
                    sie na liczenie glosow na Florydzie. Ale Bush zgodzil sie na taka procedure.
                    Rozsadzenie sporu nastapilo po decyzji Sadu Najwyzszego. Durnie na swiecie nie
                    rozumiej USA bo nie znaja praw tego kraju.
                    Jesli chodzi o szczescie. Wyobraz sobie, ze nigdy nie wygralem zadnej gry
                    loteryjnej, a wiec szczescia nie mam. Natomiast podejmowalem wiele dobrych
                    decyzji finansowych i osobistych. Nie wierze w istnienie szczescia dla mnie.
                    • Gość: MM Re: W USA nie ma glosowania bezposredniego na IP: *.dyn.optonline.net 30.09.04, 04:46
                      Dziekuje za przynudnawy wyklad - ordynacje wyborcza w USA znam bardzo dobrze.

                      Nie wiem tylko po co to mowisz. Skoro piszesz, ze Bush reprezentuje "WIEKSZOSC
                      AMERYKANOW", to mowisz tutaj o liczbie bezwzglednej, a nie o glosach
                      elektoralnych. W chwili obecnej takie stwierdzenie jest bardzo watpliwe.

                      > Jesli chodzi o szczescie. Wyobraz sobie, ze nigdy nie wygralem zadnej gry
                      > loteryjnej, a wiec szczescia nie mam. Natomiast podejmowalem wiele dobrych
                      > decyzji finansowych i osobistych. Nie wierze w istnienie szczescia dla mnie.

                      A ten nie trafiony glos to byl pech? Czy moze wygral zly kandydat?
      • Gość: mitffoch Popelniasz wykroczenie IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 07:06
        Jesli masz obywatelstwo USA i glosujesz na wyborach w Polsce to dzialasz
        niezgodnie z prawem amerykanskim. Nikt tego nie sciga, niemniej decydujac sie
        na obywatelstwo Stanow zrezygnowales z prawa wyborow w innym kraju (nie wiem
        czy zdawalas sobie z tego sprawa mowiac przysiege).

    • Gość: jarek-Zyd ne telus I dac je Turkom.... IP: *.fastres.net 29.09.04, 22:12
      • Gość: podwojny obywatel tez jestem za tym, mam rowniez podwojne obywa- IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.04, 22:20
        telstwo, ale glosowac sie powinno ta, gdzie sie mieszka.
        • Gość: Mietek A po co się głosuje? IP: 212.54.40.* 29.09.04, 22:21
          • wpia Re: A po co się głosuje? 29.09.04, 22:42
            czyzbys uwazal ze i tak jest wszystko "ustawione"
      • Gość: Gerard Polacy, prosze wiecej czytac na temat o ktorym IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:19
        chcecie zabierac glos. USA nie zmusza nikogo do przyjecia obywatelstwa. Nie
        zmusza tez nikogo do oddania obywatelstwa kraju skad przybyli. Prezydentami
        krajow baltyckich (Litwy, lotwy i Estonii) byli ludzie, ktorzy mieli tez
        obywatelstwo USA. Pamietacie, ze w Polsce stawal do wyborow facet, ktoey mial
        obywatelstwo Kanady i chyba Peru. Gdybym mial wiecej pieniedzy na kampanie
        wyborcza i ochote na bawienie sie w polityke, to moglbym kandydowac na
        prezydenta Polski. I tez, w swietle prawa miedzynarodowgo nic nie moglibyscie
        zrobic.
        • wpia Re: Polacy, prosze wiecej czytac na temat o ktory 29.09.04, 23:30
          pr. miedzynarodowe niema tutaj nic do tego decyduje pr. krajowe. Ale mi nie
          chodzi tylko o Amerykanów. Poprostu niewidze powodu aby Ci którzy nie angazuja
          sie w budowe spoleczenstwa polskiego mieli prawo decydowac o naszych wladzach.
          • Gość: PP Re: Polacy, prosze wiecej czytac na temat o ktory IP: 207.7.207.* 29.09.04, 23:39
            O, to tam jeszcze ktos buduje to spoleczenstwo? Spoleczenstwo wybierajace
            komisarzy, ubowcow , i stolzmanow do wladz. Ci "budowniczy"zrobili wielka
            robote, tylko budowanie popier...im sie z demolition.
          • dritte_dame Re: Polacy, prosze wiecej czytac na temat o ktory 30.09.04, 04:06
            wpia napisał:

            > niewidze powodu aby Ci którzy nie angazuja
            > sie w budowe spoleczenstwa polskiego mieli prawo decydowac o naszych wladzach.

            Czy wlasnie konczacy szkole srednia osiemnastolatek ma wieksze prawo decydowac
            o naszych wladzach niz tegoroczny emigrant w srednim wieku pozostawiajacy za
            soba w Polsce znaczny dorobek zawodowy i dokonania spoleczne?

            Czy proponujesz coroczna weryfikacje "prawa do prawa" wyborczego i odnawianie
            go jedynie tym obywatelom, ktorzy przedstawia wiarygodne dowody angazowania sie
            w budowe spoleczenstwa polskiego w czasie minionego roku?

            A co z ofiarnie angazujacymi sie w budowe spoleczenstwa polskiego imigrantami,
            ktorzy jeszce nie nabyli obywatelstwa?
        • Gość: Mietek Ale obywatelstwa USA treba się zrzec jeśli się IP: 212.54.40.* 29.09.04, 23:35
          chce zdobyć inne.
          • Gość: Gerard mowisz o takich krajach jak rasistowskie Niemcy IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:47
            Takich panstw jest wiecej. W Bundesie mieli liste z pracami Nur fur Deutche.
            Wegier po dostaniu azylu, nie mogl pracowac w sklepie filatelistycznym w
            Monachium. Praca byla na liscie. To sie zmienilo ale tak bylo. Tu ludzie
            urodzeni w innych krajach sa gubernatorami. I to juz mowi wam, jakim krajem sa
            USA. Integracja ludzi tu sie odbywa powoli ale skutecznie. Nikt nikogo nie
            zmusza. Jak nie znasz angielskiego, to bedziesz mial gorsza prace. Nikt, tez
            nikogo nie zmusza aby isc do przodu. Idioci maja rowne prawa tez.
            • Gość: . Nie wiem jak to jest z Polakami w UK, ale Bryton IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.09.04, 23:53
              czy Irlandczyk, starajacy sie o obywatelstwo w innym kraju musi sie zrzec
              poprzedniego - to taka przezornosc na wypadek wojny pomiedzy tymi krajami,
              czego nigdy nie mozna wykluczyc (jak np. napieprzania sie Brytow z Ajryszami);
              a poza tym w razie powszechnej mobilizacji kto ma takiego delikwenta do wojska
              powolac? Jsie naprawde dziwie, jak Niemcy i Polacy moga tolerowac te
              obywatelskie hybrydy polsko-niemieckie...
              • Gość: Gerard Aby uzyskac obywatelstwo Bundesu musisz zrzec IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 00:03
                sie poprzedniego. Musisz przedstawic wladzom niemieckim dokument prawny tego
                typu. W USA skladasz przysiege, ze zrzekasz sie " allegiance to the foreign
                country". Jak mnie moj syn spytal a co by bylo, gdyby Polska byla w stanie
                wojny z USA odpowiedzialem mu krotko. "Jezeli Polska bedzie przeciw USA,
                centrum demokracji i wolnosci jednostki, to nie bede mial watpliwosci po ktorej
                stronie walczyc". Tyle.
                • wpia docenic nalezy ze jestes szczery,ale tym bardziej 30.09.04, 00:09
                  mnie to utwierdza, ze majacym stale miejsce zamieszkania poza naszymi granicami
                  powinno sie odbierac prawo glosu (przyajmniej czasowo do czasu powrotu do
                  ojczyzny). A jezeli uzyskuja drugie obywatelstwo, to moga zachowac polskie, ale
                  bez prawa glosu, i wszelkich praw z tego wynikajacych, chyba ze zrzekna sie znow
                  tego drugiego.
                  • Gość: Gerard wpia. powiedz mi na jakim gruncie prawodawczym IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 00:27
                    opierasz swoje poglady. Pamietaj kilka liczb. W glosowaniach poza granicami
                    Polski bierze udzial nie wiecej niz 200 tys. ludzi. Liczba ta jest znikomym
                    ulamkiem glosow wyborczych. Polacy jak niewiele narodow mieli na tyle tragiczna
                    historie, ze uznano wygnancow (z roznych przyczyn) za czesc narodu tyle, ze na
                    obczyznie. Przeplyw pieniedzy od tych ludzi do Polski jest duzo wyzszy niz
                    gdyby placili podatki z faktu mieszkania w Polsce.
                    Trzecia czescia jest uznanie pozytywnej roli Polakow za granica w polepszaniu
                    obrazu ich starej ojczyzny na obczyznie. Polacy pracuja czesto w firmach majac
                    wplyw na ich inwestycje w Polsce.
                    Wez np. mnie. Wyliczylem, ze z wyjazdow do Polski, paczek i pieniedzy oraz
                    darowizn dla roznych polskich instytucji uzbieraloby sie ponad 4 tys dolarow
                    rocznie. Na pewno Polska nie miala by tyle z moich podatkow, nie mowic o tym,
                    ze nie niszcze polskich drog, nie uzywam polskiego szpitala, nie zanieczyszczam
                    srodowiska smieciami, samochodem itd.
                    Tam gdzie mieszkam i pracuje inni wiedza, ze Polak to porzadny czlowiek,
                    pracowity i to jest wizja Polakow w ich umyslach.
                  • dritte_dame Czym wlasciwie jest obywatelstwo? 30.09.04, 04:21
                    wpia napisał:

                    > majacym stale miejsce zamieszkania poza naszymi granicami
                    > powinno sie odbierac prawo glosu (przyajmniej czasowo do czasu powrotu do
                    > ojczyzny).

                    Ooooo. Odpusciles troche? :))
                    Po powrocie mozna przywrocic prawo?
                    Na wzor niegdysiejszego nakazu oddawania na komendzie MO dowodu osobistego do
                    czasu powrotu do ojczyzny? :))

                    Co to jest wlasciwie "stale miejsce zamieszkania"?
                    Co zrobic z ludzmi majacymi wlasne domy w Polsce i poza nia i niezaleznymi
                    finansowo w stopniu pozwalajacym na nieskrepowany czasowo wybor korzystania z
                    tych posiadlosci?

                    > A jezeli uzyskuja drugie obywatelstwo, to moga zachowac polskie, ale
                    > bez prawa glosu, i wszelkich praw z tego wynikajacych

                    Ciekawe.
                    Jaka wedlug Ciebie jest istota obywatelstwa w ustrojach demokratycznych?

                    Wedlug mnie to wlasnie prawa wyborcze sa ta istota.
                    Nie ma czegos takiego jak "obywatelstwo bez prawa glosu".
              • dritte_dame Re: Nie wiem jak to jest z Polakami w UK, ale Bry 30.09.04, 03:56
                Gość portalu: . napisał(a):

                > czy Irlandczyk, starajacy sie o obywatelstwo w innym kraju musi sie zrzec
                > poprzedniego

                Bajki.
                Wiele "innych krajow" stawia taki warunek ale wiele innych, nie.

                • Gość: . Na marginesie: podwojne obywatelstwo jest POZA IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.09.04, 05:15
                  aktualnie obowiazujacym polskim prawem. Poza tym z Polska w Unii nie trzeba
                  przyjmowac innego obywatelstwa, by sie w danym kraju osiedlic na stale. Polak
                  ma wybor: byc Polakiem lub przestac nim byc.
                  • dritte_dame Re: Na marginesie: podwojne obywatelstwo jest POZ 30.09.04, 05:43
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > aktualnie obowiazujacym polskim prawem.

                    Wiem. Napisalam w innym miejscu ze jest "tolerowane".

                    > Polak ma wybor: byc Polakiem lub przestac nim byc.

                    ?
                    W jaki sposob Polak moze przestac byc Polakiem?
                    To chyba jedyna narodowosc, ktora ma taki wybor :)))

                    • Gość: . Myslalem o obywatelstwie polskim...Nie czepiaj IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.09.04, 05:49
                      sie slowek u cudzoziemca, bo bedzie gorzej, gdy ja zaczne sie czepiac waszej
                      angielszczyzny, poczawszy od nickow...
                      • dritte_dame Re: Myslalem o obywatelstwie polskim...Nie czepia 30.09.04, 06:03
                        Gość portalu: . napisał(a):

                        > sie slowek u cudzoziemca,

                        OK. Wiecej nie bede.

                        > bo bedzie gorzej, gdy ja zaczne sie czepiac waszej
                        > angielszczyzny, poczawszy od nickow...

                        Na poczatek i dla treningu - przyczep sie do angielszczyzny w moim nicku :)

                        • Gość: . Nie o tobie myslalem, patriotko z Quebecu... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.09.04, 16:14
                          • bigobserver Re: Nie o tobie myslalem, patriotko z Quebecu... 30.09.04, 16:30
                            Wiem, ze myslisz tylko i wylacznie o mnie, ty moj ulubiony "cudzoziemcze".
                            Ja rowniez czesto mysle o tobie i mam nieodpatra potrzebe przypomnienia mojego
                            ulubionego postu twego autorstwa.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14629070&a=14629674
                            • Gość: rachelka Re: Nie o tobie myslalem, patriotko z Quebecu... IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 16:57
                              bigobserver napisał:

                              > Wiem, ze myslisz tylko i wylacznie o mnie, ty moj ulubiony "cudzoziemcze".
                              > Ja rowniez czesto mysle o tobie i mam nieodpatra potrzebe przypomnienia mojego
                              > ulubionego postu twego autorstwa.
                              >
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14629070&a=14629674

                              tak to ladnie powiedziane o tym wyjatkowym cudzoziemcu firmowanym przez KKK i
                              walczacym wiernie z nazi i islamem,a po drodze polakami. i to wszystko
                              TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAd oplaca.nawet te wyzwiska.
                              • Gość: . BEZ ODBIORU. Z white trash nie rozmawiam.Kiscie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.09.04, 20:37
                                sie we wlasnym paranoicznym gronie zakompleksionych frustratow.
                                • Gość: rachelka Re: BEZ ODBIORU. Z white trash nie rozmawiam.Kisc IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 21:30
                                  gabi kiedy splyniesz z tego forum do swoich white boys z kkk. tam twoje miejsce.
                                  zrob nam wszystkim przysluge i zniknij raz na zawsze,jak na stara pindulke
                                  przystalo.prosze zamnknij za soba drzwi,zeby jakis przeciag nam tu ciebie nie
                                  przywial z powrotem.
                      • Gość: rachelka Re: Myslalem o obywatelstwie polskim...Nie czepia IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 15:03
                        Gość portalu: . napisał(a):

                        > sie slowek u cudzoziemca, bo bedzie gorzej, gdy ja zaczne sie czepiac waszej
                        > angielszczyzny, poczawszy od nickow...
                        ciekawe jak mozna zostac cudzoziemcem gabryska patrzac na irlandczyka.czy ty
                        kiedys w koncu przestaniesz pajacowac ze swoim pochodzeniem,obywatelstwem,plcia
                        i innymi bzdurami jakie tu 24/7 nam serwujesz.to juz jest smieszne,tak jak twoj
                        gorzko-kwasny humorek i upierdliwe anty-polskie komentarze. jak tak nie lubisz
                        polakow to po cholere tu sie pocisz co dzien.
        • babusz Amerykanin Gerard prezydent Polski? 30.09.04, 01:27
          Gość portalu: Gerard napisał(a):

          > chcecie zabierac glos. USA nie zmusza nikogo do przyjecia obywatelstwa. Nie
          > zmusza tez nikogo do oddania obywatelstwa kraju skad przybyli. Prezydentami
          > krajow baltyckich (Litwy, lotwy i Estonii) byli ludzie, ktorzy mieli tez
          > obywatelstwo USA. Pamietacie, ze w Polsce stawal do wyborow facet, ktoey mial
          > obywatelstwo Kanady i chyba Peru. Gdybym mial wiecej pieniedzy na kampanie
          > wyborcza i ochote na bawienie sie w polityke, to moglbym kandydowac na
          > prezydenta Polski. I tez, w swietle prawa miedzynarodowgo nic nie moglibyscie
          > zrobic.

          A powiedz mi, czy przypadkiem przyjmujac obywatelstwo USA nie slubowales
          lojalnosci wylacznie wobec USA?
          Znam tekst tego slubowania, to wypowiedzenie sie Polski.
          I to zrozumiale, ze bedziesz lojalny wobec USA az do bolu.
          Musisz.
          Sprzedales sie, slubowales, gdybys zlamal ta przysiege, moglbys isc do pudla i
          stracic obywatelstwo.
          Ale jako obywatel USA nie moglbys skladac przysiegi prezydenckiej w Polsce.
          Jest to sprzeczne z twoja przysiega obywatela USA.

          A moze ty uwazasz, ze moglbys? He?
          • Gość: MM Re: Amerykanin Gerard prezydent Polski? IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.09.04, 02:00
            Na temat przysiegi w USA to tu juz miewalismy nizgorsze dyskusje :o)

            Ale skoro Gerard wspomina przypadek wojny polsko-amerykanskiej, to warto by sie
            nad tym zastanowic. On podchodzi do tego dogmatycznie, ze niby USA nigdy nie
            moga z definicji nie miec racji. Najnowsza historia pokazuje inaczej. Ja nie
            podejmowalbym takiej decyzji automatycznie.

            Swoja droga, ciekawy bylby to przypadek :)
            • Gość: Gerard jestescie jak piskorz. trudno jest zrozumiec o co IP: *.detroit-20rh16rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 03:42
              wam chodzi. USA jest panstwem, popelnia wiec bledy ale z uwagi na korekcyjan
              sile demokracji moze je naprawic. Dumny jestem z tego kraju, ktory przyjmuje
              kazdego roku tyle nowych ludzi bez zmuszania ich do kochania go. Z kraju 3
              milionow, gdzies na krancach cywilizacji, w dwiescie lat osiagnal to co inni
              budowali przez tysiac. Ci co sa w tym kraju (tez tu sie nie urodzili) a
              jednoczesnie nienawidza go, sa tylko nedznymi hipokrytami. Oni sa tylko dla
              pieniedzy i nic wiecej. Tylko wstydza sie szczerosci. A Ci co tak krytykuja USA
              z daleka, niech sie pochwala co oni osigneli. Jezdze do Polski tak czesto, ze
              nie moga mi wmawiac, ze jest dobrze. Niestety jest zle. Smutne, zasepione
              twarze na ulicach. Mlodzi chca uciekac za granice. brudne pociagi i tramwaje.
              Klna wszedzie, dzieci nie dzieci. Pala jak kominy. Pija bez umiaru. Dziwek w
              hotelach zatrzesienie. Geniusze z Polski tak. A w USA to glupole, Bush to
              idiota, Irak to kleska itd. Wy nic nie rozumiecie czym jest Ameryka. Wy nie
              rozumiecie, ze srednia klasa wyraza potege tego kraju a nie idioci z Hollywood.
              • Gość: Apostolis Re: jestescie jak piskorz. trudno jest zrozumiec IP: *.proxy.aol.com 30.09.04, 04:56
                Gerard, z kim Ty dyskutujesz. Masz stu procentowa racje w tym co piszesz,
                musisz jednak wiedziec, ze nie dotrze to do frustrantow, ktorzy codziennie z
                obrzydzeniem wstaja do codziennej czarnej roboty i za swoje nieudolnosci winia
                Ameryke z Bush'em na czele. Tylko pionki, ktore nic nie znacza, maja czas na
                wypisanie dyrdymalow o Ameryce i najwiecej do napisania maja ci, ktorzy w tym
                kraju nigdy nie byli lub poznaja go przez pryzmat windex'u.
                Pozdrawiam
                • wojcd Re: jestescie jak piskorz. trudno jest zrozumiec 30.09.04, 05:03
                  Gość portalu: Apostolis napisał(a):
                  za swoje nieudolnosci winia Ameryke z Bush'em na czele.
                  ____________________________________________________________
                  Zmyslasz Wasci.
                  • Gość: Apostolis Re: jestescie jak piskorz. trudno jest zrozumiec IP: *.proxy.aol.com 30.09.04, 07:19
                    wojcd napisał:
                    > Zmyslasz Wasci.

                    Znam to z autopsji i nie podciagam do tych kryterii krytyki konstruktywnej, co
                    chyba jasno wynika z mojego poprzedniego postu.
                    Pozdr.
                    • wojcd kulawa autposja 30.09.04, 14:52
                      Gość portalu: Apostolis napisał(a):

                      > wojcd napisał:
                      > > Zmyslasz Wasci.
                      >
                      > Znam to z autopsji i nie podciagam do tych kryterii krytyki konstruktywnej,
                      co chyba jasno wynika z mojego poprzedniego postu.
                      __________________________________________________________________
                      To jakas koslawa ta Twoja autopsja. Zobacz tu:

                      "Mówi się, że Polacy są bardziej proamerykańscy niż sami Amerykanie.
                      ....................................
                      Storożyński zwraca uwagę, że z międzynarodowych sondaży wynika, iż gdyby Bush i
                      jego rywal w wyborach prezydenckich John Kerry walczyli o głosy w Europie, Bush
                      przegrałby tam we wszystkich krajach z wyjątkiem Polski."
                      info.onet.pl/985971,12,item.html

                      POWTARZAM wiec. Zmyslasz Wasci.
                      I jeszcze jedno, postrzeganie glupoty neocons nie jest antyamerykanizmem.
                      • Gość: rachelka Re: kulawa autposja IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 15:05
                        wojcd napisał: > POWTARZAM wiec. Zmyslasz Wasci.
                        > I jeszcze jedno, postrzeganie glupoty neocons nie jest antyamerykanizmem.
                        oj nie jest,wiele ludzi w usa ,dawnych republikanow tez sie powoli budzi z
                        glebokiego snu.
                      • Gość: Apostolis Re: kulawa autposja IP: *.proxy.aol.com 30.09.04, 23:39
                        wojcd napisał:

                        > "Mówi się, że Polacy są bardziej proamerykańscy niż sami Amerykanie.
                        > ....................................
                        > Storożyński zwraca uwagę, że z międzynarodowych sondaży wynika, iż gdyby Bush
                        >i jego rywal w wyborach prezydenckich John Kerry walczyli o głosy w Europie,
                        >Bush.> POWTARZAM wiec. Zmyslasz Was

                        Zawsze wspolczulem ludziom, ktorzy czerpia swoja wiedze z brukowych szmatlawcow.
                        A Storozynskim to mnie rozsmieszyles do lez. Nie jest on dla mnie zadna
                        wyrocznia odnosnie spraw amerykanskich. Nie jest tez on dla mnie zadnym
                        autorytetem.
                        Zegnam, bez odbioru.
                        • wojcd do kalmczuszka 01.10.04, 00:22
                          Gość portalu: Apostolis napisał(a):
                          > A Storozynskim to mnie rozsmieszyles do lez..... Nie jest tez on dla mnie
                          zadnym autorytetem.
                          _________________________________________________________________________
                          "Do akcji namówił Polonię znany dziennikarz polskiego pochodzenia Alex
                          Storożyński, laureat Nagrody Pulitzera,"
                          dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POS&poddzial=POLI&id_depeszy=13554022
                          • Gość: Apostolis Re: do kalmczuszka IP: *.proxy.aol.com 01.10.04, 06:52
                            Jezeli niczego nie potrafisz napisac od siebie to przynajmniej nie kompromituj
                            sie podsuwaniem komus pod nos dywagacji pismaka z brukowca. Mam nadzieje, ze
                            nie bedziesz torturowal mnie wypowiedziami wasatego noblisty z Wybrzeza lub
                            kazaniem uslyszanym w kosciele. Jeszcze raz Ci powtarzam, ze nie interesuje
                            mnie, co ktos pisze w szmatlawej gazetce o swoich urojeniach.

                            wojcd napisał:
                            > "Do akcji namówił Polonię znany dziennikarz polskiego pochodzenia Alex
                            > Storożyński, laureat Nagrody Pulitzera,"
                            • wojcd Re: do kalmczuszka 01.10.04, 11:30
                              Gość portalu: Apostolis napisał(a):
                              Jezeli niczego nie potrafisz napisac od siebie to przynajmniej nie kompromituj
                              sie podsuwaniem komus pod nos dywagacji pismaka z brukowca. Mam nadzieje, ze
                              nie bedziesz torturowal mnie wypowiedziami wasatego noblisty z Wybrzeza lub
                              kazaniem uslyszanym w kosciele. Jeszcze raz Ci powtarzam, ze nie interesuje
                              mnie, co ktos pisze w szmatlawej gazetce o swoich urojeniach.
                              ___________________________________________________________________
                              Wiesz co?
                              Ja zwracam uwage na wartosc zrodla.
                              W tym przypadku wazne dla mnie sa dwa fakty.
                              1. Jest to wiadomosc PAPowska.
                              2. Autor jest laureatem Nagrody Pulitzera.
                              Jesli masz jakies zastrzezenia, to musisz to uzasadnic.
                              A Ty bredzisz.
                              Laureat Pulitzera nobilituje gazete, a nie gazeta jego.
                              Stawiasz fure przed koniem.
                              • Gość: Fangorn Pat - czyli "zlapal kozak tatarzyna - a tat." ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 14:40
                                dajcie sobie spokoj - pax vobiscum ;-)

                                dzieki wojtkowi przeczytalem i utwierdzilem sie w moim pogladzie,
                                ze "nasi" sa wszedzie ;-) a politykom (wszysko jedno jakiej masci)
                                za bardzo ufac nie mozna ...

                                "Apostolis" jest dla mnie przykladem dobrego polskiego patrioty,
                                ktory sie nieco w swoim zapale "rozpedzil" i nie zdazyl na czas
                                "wyhamowac" - ale to przeciez ludzkie ;-)


              • Gość: MM Ale 'nas' jest jeden ;o) IP: *.dyn.optonline.net 30.09.04, 05:18
                Gerard, mieszkam w USA. Powodzi mi sie dobrze. Martwi mnie jedynie to, ze
                prezydent chce ograniczyc te korekcyjna sile demokracji o ktorej mowisz. I
                wlasnie dlatego US Patriot Act musi byc odwolany.

                Ach, jeszcze jedno. Jesli tzw. "reformy" Busha beda trwac jeszce kilkanascie
                lat, srednia klasa w tym kraju zniknie jak mamuty.
          • wpia Re: Amerykanin Gerard prezydent Polski? 30.09.04, 20:34
            no własnie
    • Gość: . Tym razem zgadzam sie z Toba,wpia. Scislej - IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.09.04, 23:47
      wprowadzilbym system brytyjski: parlament europejski i gminy w kraju, w ktorym
      aktualnie mieszkaja, prawo glosu w elekcji generalnej tylko dla tych z
      wylacznym obywatelstwem polskim. Nb. co to znow za polskie curiosum z podwojnym
      obywatelstwem? Zarty z prawa miedzynarodowego, czy co?
      • dritte_dame System brytyjski 30.09.04, 04:38
        Gość portalu: . napisał(a):

        > wprowadzilbym system brytyjski: parlament europejski i gminy w kraju, w
        ktorym
        > aktualnie mieszkaja, prawo glosu w elekcji generalnej tylko dla tych z
        > wylacznym obywatelstwem polskim. Nb. co to znow za polskie curiosum z
        podwojnym
        >
        > obywatelstwem? Zarty z prawa miedzynarodowego, czy co?

        To nie jest zadne "polskie curiosum" ani ten "brytyjski" system wcale nie
        obowiazuje we wszystkich krajach, ktorych glowa jest HM Betty Windsor.

        W niektorych z tych "brytyjskich" krajow podwojne/wielokrotne obywatelstwo jest
        nie tylko nieoficjalnie tolerowane (jak w Polsce) ale oficjalnie akceptowane i
        posiadanie innego obywatelstwa ani nie blokuje nikomu mozliwosci nabycia nowego
        (nie trzeba sie zrzec poprzedniego) ani w najmniejszym stopniu nie ogranicza
        nowo nabytych praw obywatelskich.

        • Gość: . Ale Kanada, Australia etc nie leza w Europie.... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.09.04, 05:20
          (nb. nie mam pojecia jak tam z podwojnym obywatelstwem - poza tym
          Commonwealthu, ale jutro sprawdze)A poza tym tylu UBoli tamze sie na fali
          emigracji Solidarnosci przemycilo, ze pierwszy na polskim miejscu bym
          wrzeszczal - od glosowania w Polsce won! Lub wracac do kraju i niech was wasze
          ofiary sadza...
          • dritte_dame Re: Ale Kanada, Australia etc nie leza w Europie. 30.09.04, 05:35
            Gość portalu: . napisał(a):

            > ... nie leza w Europie.

            Czy to ma cos do rzeczy?

            > (nb. nie mam pojecia jak tam z podwojnym obywatelstwem - poza tym
            > Commonwealthu, ale jutro sprawdze)

            Dla ulatwienia:

            www.cic.gc.ca/english/citizen/dualci_e.html

            i przyrzeczenie obywatelskie:

            rsscanadaimmigration.com/en/citizenship/citizenshipoath.php

            Nie ma nic o "*wylacznym* poddanstwie", "wyrzeczeniu sie ...", itp.



            A poza tym tylu UBoli tamze sie na fali
            > emigracji Solidarnosci przemycilo, ze pierwszy na polskim miejscu bym
            > wrzeszczal - od glosowania w Polsce won! Lub wracac do kraju i niech was
            wasze
            > ofiary sadza...
    • Gość: polit Re: Masz pelna racje! IP: *.dialin.kamp-dsl.de 29.09.04, 23:48
      Nigdy z tego prawa nie korzystalem z dwoch powodow
      1.Nie znalem politykow w Polsce ktorym bym mogl zawierzyc.
      2.Ludzie zyjacym na terytorium pewnego panstwa musza sami wybrac politykow
      ktorzy beda zgodnie z ich wola podnosic gospodarke kraju i dobrobyt obywateli w
      nim mieszkajacych.
      Z drugiej strony nie znam w Europie uczciwych politykow, ktorzy chca SLUZYC
      swojemu krajowi, dlatego oddaje jeden duzy krzyz na wszystkie partie tak ze
      niemoga one sie podzielic moim glosem.
    • Gość: Gerard Typowe paplanie niedoukow. Powiedz jak to chcesz IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.09.04, 23:56
      zrobic.
      • janosik6 [...] 30.09.04, 01:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Gerard janosik. Juz niejednokrotnie czytalem Twoje posty IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 01:17
          i powiem Ci, ze aby wyrazic inaczej to co powiedziales, to zajeloby mi to dwie
          strony. Nigdy nie umialem tak pisac. Mowic, to co innego. Urodzilem sie na
          Grochowie a mieszkalem an Woli w Wwie. Jak chce rzucic "wiache" to nie ma
          problemu. Ale jak pisze to jakis paraliz mnie ogarnia ( z nauki )i robie sie
          delikatny. Zgadzam sie z tym co tak frywolnie wyraziles.
        • dritte_dame Taaak? 30.09.04, 04:43
          janosik6 napisała:

          > Zostawilismy wam kraj mlekiem i miodem pachnacy

          Kiedy to bylo?

          I jesli tak bylo, to dlaczego go zostawiliscie?
      • dritte_dame Wyrokiem sądowym! 30.09.04, 06:01
        Gość portalu: Gerard napisał(a):

        > [Powiedz jak to chcesz to] zrobic.

        Proste - wyrokiem sadowym ("pozbawienie praw publicznych ..., etc.")

        wpia - tu mala sciaga dla Ciebie:

        prawo.hoga.pl/_akty_prawne_full.asp?strona=&id=74&pg=3

        "Art. 40 [Prawa publiczne] § 1. Pozbawienie praw publicznych obejmuje utratę
        czynnego i biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej, organu
        samorządu zawodowego lub gospodarczego, utratę prawa do udziału w sprawowaniu
        wymiaru sprawiedliwości oraz do pełnienia funkcji w organach i instytucjach
        państwowych i samorządu terytorialnego lub zawodowego...

        § 2. Sąd może orzec pozbawienie praw publicznych w razie skazania na karę
        pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 za przestępstwo popełnione w
        wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie."


        Decyzje wyjazdu "na stale" z Polski mozemy przy pewnej dozie dobrej :)) woli
        uznac za "przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne
        potępienie" wiec zdolny prokurator wpia nie powinien miec wiekszych trudnosci z
        usyskaniem wytoku skazujacego hurtem cala polska emigracje.
      • Gość: polit Re: Typowe paplanie niedoukow. Powiedz jak to chc IP: *.dialin.kamp-dsl.de 02.10.04, 00:59
        Myslisz ze juz zapozno dac nauczke politykom? Albo znasz jakichs politykow
        ktorym bez zadrzenia reki mozesz dac swoj glos? Jezeli znasz takich to podaj mi
        ich, bo moze ja sie myle a na nauke nigdy nie jest za pozno.
    • dritte_dame Oczywiscie ze sie mylisz 30.09.04, 01:04
      wpia napisał:

      > Nie płacą podatku w Polsce

      Skad wiesz?
      Ja place podatek w Polsce.

      > nie angażują się w budowę społeczności

      Skad wiesz?
      (Przy dzisiejszej telekomunikacji, Internecie, ....)

      > , jaki z
      > nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym jezyku
      > poza naszymi granicami?

      > Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      > inną ziemie, inne społeczeństwo to

      > dlaczego mają współdecydować o ludziach
      > którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?

      Zapomniales oczywiscie o drobiazgu:
      Ludzie czesto miewaja krewnych.
      Takze ludzie mieszkajacy poza Polska miewaja w Polsce bliska rodzine.

      Czy nieznany mi obywatel z Krakowa powinien miec przez glosowanie prawo wplywy
      na los moich rodzicow w Warszawie a ja mam tego prawa nie miec?

      > Odpowiedzcie, moze się mylę.

      Istotnie.
      • Gość: Gerard dritte-. Jak wiekszosc emigrantow pierwszego IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 01:27
        pokolenia mamy zbyt duzo sentymentu i wiezi ze starym krajem. Tego niektorzy
        nie rozumieja. Nie rozumieja tez, ze wiekszosc z nas wspomaga finasowo rodzine,
        a wiec Polakow, a wiec Polske. Ja mam brata, 4 siostry (i ich rodziny),
        tesciowa i jej rodzine itd. w Polsce.
        • babusz Re: dritte-. Jak wiekszosc emigrantow pierwszego 30.09.04, 01:36
          Gość portalu: Gerard napisał(a):

          > pokolenia mamy zbyt duzo sentymentu i wiezi ze starym krajem.

          Przeciez ty sie tego wyrzekles, slubujac lojalnosc USA podczas nadawania
          obywatelstwa. O czym ty gledzisz? Zwykla hipokryzja te twoje slodko-pierdliwe
          wynurzenia.
          Ty nie bedziesz, bo nie mozesz, bo ci nie wolno, kierowac sie interesem Polski
          i polskiego spoleczenstwa, ty masz obowiazek, musisz, bo slubowales, kierowac
          sie dobrem USA.

          Ja wiem, ze ty moze sprobujesz zrobic teraz szpagat przez ocean i stwierdzisz,
          ze to, co dobre dla USA to dobre dla Polski, ale widzisz, twoj amerykanski
          prezydent jest innego zdania: to co dobre, to dla USA, a co do Polski, to
          powiedzial, ze Polska juz dosc dostala od innych i teraz pora na nia, aby
          dawac. Sam to powiedzial jak byl w Warszawie pierwszy raz. Na wlasne uszy
          slyszalem.
          Wiec daruj sobie ta mdla lemoniade o twoim zaangazowaniu w polskie sprawy.
          Posylaj paczki z rajstopami czy szynka Cracus ale nie rob z tego patriotyzmu.
          • Gość: Gerard przeciez popelniasz typowy blad logiczny IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 01:42
            brania swojej opinii za prawde. Wybory decyduja o tym ktory polityk bardziej
            reprezentuje spoleczenstwo. Bush bedzie wybrany na nastepna kadencje. W Polsce
            prezydentem jest Kwasniewski. Zgodnie z Konstytucja III Rzczp. mogl podjac
            decyzje o wyslaniu wojsk do Iraku w ramach NATO. Polska jest czlonkiem paktu i
            mogla to zrobic. Nie musiala, jesli interpretuje tak jak Niemcy punkt 11. Tak
            wiec powiedz mi o co Ci naprawde chodzi. Czy masz na mysli zmiany konstytucji
            obu panstw i karty NATO. Jesli tak to prosze powiedziec jak chcesz to zrobic?
    • bam_buko babusz ma racje 30.09.04, 02:12
      Oath
      bensguide.gpo.gov/9-12/citizenship/oath.html
      Sam rowniez posiadam podwojne obywatelstwo i uwazam ze moim obowiazkiem jest
      glosowac w kraju zamieszkania.

      Glosowania w konsulatach to zenujace widowisko szczegolnie jak ciagna
      satruszkow zeby glosowali na kogos wskazanego z koscielnej ambony.

      Zlikwidowac glosowanie za granica a kto chce bardzo glosowac niech wraca do
      kraju i glosuje
      • Gość: rachelka Re: babusz ma racje IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 02:29
        bam_buko napisał:

        > Oath
        > bensguide.gpo.gov/9-12/citizenship/oath.html
        > Sam rowniez posiadam podwojne obywatelstwo i uwazam ze moim obowiazkiem jest
        > glosowac w kraju zamieszkania.
        >
        > Glosowania w konsulatach to zenujace widowisko szczegolnie jak ciagna
        > satruszkow zeby glosowali na kogos wskazanego z koscielnej ambony.
        >
        > Zlikwidowac glosowanie za granica a kto chce bardzo glosowac niech wraca do
        > kraju i glosuje
        dopoki masz podwojne obywatelstwo jako wolny obywatel powinienes miec prawo do
        glosowania. na kogo i dlaczego glosujesz to juz zalezy od ciebie,ale zgodnie z
        demokratycznymi prawami powinienes moc oddac glos. w koncu ile osob uczciwie
        glosuje w jakimkolwiek panstwie nie mieszkaja? nie mozesz tu kierowac swego
        niezadowolenia na starszych,czy wierzacych oni sa takimi samymi obywatelami jak ty.
        • bam_buko Re: babusz ma racje 30.09.04, 02:44
          Gość portalu: rachelka napisał(a):

          > bam_buko napisał:
          >
          > > Oath
          > > bensguide.gpo.gov/9-12/citizenship/oath.html
          > > Sam rowniez posiadam podwojne obywatelstwo i uwazam ze moim obowiazkiem j
          > est
          > > glosowac w kraju zamieszkania.
          > >
          > > Glosowania w konsulatach to zenujace widowisko szczegolnie jak ciagna
          > > satruszkow zeby glosowali na kogos wskazanego z koscielnej ambony.
          > >
          > > Zlikwidowac glosowanie za granica a kto chce bardzo glosowac niech wraca
          > do
          > > kraju i glosuje
          > dopoki masz podwojne obywatelstwo jako wolny obywatel powinienes miec prawo do
          > glosowania. na kogo i dlaczego glosujesz to juz zalezy od ciebie,ale zgodnie z
          > demokratycznymi prawami powinienes moc oddac glos. w koncu ile osob uczciwie
          > glosuje w jakimkolwiek panstwie nie mieszkaja? nie mozesz tu kierowac swego
          > niezadowolenia na starszych,czy wierzacych oni sa takimi samymi obywatelami
          jak
          > ty.

          to nie ma nic wspolnego z demokracja jak ja moge kogos wybierac kogo nie znam!!
          Mieszkam w innym kraju,tutaj pracuje ,tutaj mnie okradaja w formie podatkow i
          tutaj mam mozliwosc wybrac jakiegos innego mniej pazernego i co smieszniejsz
          wydaje mnie sie ze go ZNAM.

          To jest moja opinia ale uwazam ze w wyborach powinni brac ludzie zamieszkali w
          danym kraju...........finito
          • Gość: rachelka Re: babusz ma racje IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 02:54
            dopoki placisz podatki i jestes pelnouprawnionym obywatelem to powinienes miec
            wszystkie nalezne prawa,wlacznie z prawem glosowania. nie tak trudno w
            dzisiejszej dobie dowiedziec sie kto jest kim,jesli juz trudzisz sie i chcesz
            glosowac.
            • dritte_dame Zostawcie w spokoju te podatki 30.09.04, 04:59
              Gość portalu: rachelka napisał(a):

              > dopoki placisz podatki

              Co w ogole do rzeczy maja tu jakies podatki?


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16244338&a=16250605
            • Gość: Apostolis Re: babusz ma racje IP: *.proxy.aol.com 30.09.04, 05:32
              Babusz to typowy osobnik z cechami analfabetyzmu funkcjonalnego, cos tam
              przeczytal o przysiedze ale niczego nie moze zrozumiec.

              babusz napisał:

              >Ty nie bedziesz, bo nie mozesz, bo ci nie wolno, kierowac sie interesem Polski
              >i polskiego spoleczenstwa, ty masz obowiazek, musisz, bo slubowales, kierowac
              >sie dobrem USA. Sprzedales sie, slubowales, gdybys zlamal ta przysiege,
              >moglbys isc do pudla i stracic obywatelstwo.

              Typowy sciek popluczyn z okresu komunistycznej ery.
              Wg babusza, wiezienia w USA pekaja juz w szwach od polonusow, ktorzy lobbuja
              interesy Polski w USA oraz poza granicami. Buduje sie nowe dla tych, ktorzy
              zamierzaja w Polsce inwestowac, ktorzy wezma udzial w wyborach, ktorzy promuja
              polska kulture a od Nowego Roku beda wsadzac do ciupy tych, ktorzy po
              przysiedze nie wyrzekli sie jeszcze polskiej mowy.
              Czekamy z niecierpliwoscia na kolejne dywagacje babusza odnosnie amerykanskiego
              prawa i demokracji, "poznane" od kolezki w bramie lub na uniwersytecie ludowym.
        • Gość: PP Re: babusz ma racje IP: 207.7.199.* 30.09.04, 04:37
          jedna z metod "wybrancow" w umacnianiu swojej pozycji w krajach, w ktorych
          wslizneli sie na wysokie stolki, jast likwidacja starszego pokolenia- badz to
          fizycznie, jak kiedys w Rosji, dzisiaj w Iraku, albo poprzez falszowanie
          historii, oglupianie w szkolach nowych pokolen, zatykaniem ich umyslow
          szpilberkami itd.

          Niektorym na tym forumie sni sie odciecie emigracji od glosowania. To jest
          wlasnie to...Tzn: o prawie do glosowania ma decydowac adres, a nie troska o losy
          kraju.
          Moze proponenci takich rozwiazan, stojacych jedna noga w telaviv, a druga w
          W-wie dokoncza ten krok, bo ktos moze kopnac w j...
      • Gość: Gerard Jak zmienia to bede organizowal grupy turystyczne IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 02:33
        w okresie glosowan. Koszty takie same dla Polonusow a ja jeszcze moge zarobic.
        Wiekszosc tych Polakow, ktorzy interesuja sie co sie dzieje w Polsce, maja tam
        nie tylko rodzine ale rowniez jakas wlasnosc, najczesciej mieszkanie. Ja mam
        mieszkanie w Wwie (wynajmuje przez 11 miesiecy) i dzialke nad jeziorem Kisajno.
        Trzeba tak zmienic termin wyborow aby wypadaly w lecie.
        • Gość: jojo Re: Jak zmienia to bede organizowal grupy turysty IP: 70.18.15.* 30.09.04, 02:40
          nie martwmy sie,ja tez mam duze inwestycje w Polsce i ladne z nich
          dochody,niech sie martwia ci,ktorzy tam biede klepia,a od nas niech beda z
          daleka,my ich nie zaczepiamy...
        • dritte_dame Widze ze tez .... 30.09.04, 05:03
          Gość portalu: Gerard napisał(a):

          > Ja mam mieszkanie w Wwie (wynajmuje przez 11 miesiecy) i dzialke nad jeziorem
          Kisajno.

          ... placisz w Polsce (pardon le mot) ... podatki :)))
    • kingfish Mieszkam za granica i jestem zdecydowanie za tym. 30.09.04, 02:13
      Dlaczego mój glos ma się liczyć skoro ani nie place podatków ani nigdy nie
      odczuje na własnej skórze konsekwencji tego na co głosuje.
      • Gość: xavery Re: Mieszkam za granica i jestem zdecydowanie za IP: *.atlsfl.adelphia.net 30.09.04, 02:20
        ingfish napisała:

        > Dlaczego mój glos ma się liczyć skoro ani nie place podatków ani nigdy nie
        > odczuje na własnej skórze konsekwencji tego na co głosuje.

        Jak to nie, przeciez Polska to pepek swiata, ostoja madrosci i postepu
        cywilizacyjnego. To od Polakow zalezy jak swiat bedzie sie rozwijal i w jakim
        tepie dokonywal zmian.
        • belzebub00 Re: Mieszkam za granica i jestem zdecydowanie za 02.10.04, 19:12
          a ja bede glosowal na zlosc az bede mogl bez problemow pozbyc sie tego
          niechcianego obywatelstwa,bo teraz to prawie niemozliwoscia jest
      • dritte_dame Re: Mieszkam za granica i jestem zdecydowanie za 30.09.04, 03:50
        kingfish napisała:

        > "jestem zdecydowanie za"
        > Dlaczego mój glos ma się liczyć

        "Za" czym tak wlasciwie jestes?
        Zeby odebrac polskie czynne prawo wyborcze Tobie?
        Sam je mozesz sobie odebrac.
        Wystarczy ze nie pojdziesz glosowac.

        Ale jesli jestes "zdecydowanie za" tym zeby odebrac polskie czynne prawo
        wyborcze takze wszystkim innym polskim obywatelom mieszkajacym za granica to
        uzasadnij dlaczego.

        > skoro ani nie place podatków

        Co wlasciwie maja tu do rzeczy podatki?
        Czy nalezy odebrac czynne prawo wyborcze bezrobotnym i nie placacym podatkow
        obywatelom mieszkajacym w Polsce?
        Czy nalezy przyznac czynne prawo wyborcze placacym podatki obywatelom innych
        panstw, mieszkajacym w Polsce i zatrudnionym przez polskie firmy?

        > ani nigdy nie
        > odczuje na własnej skórze konsekwencji tego na co głosuje.

        Nigdy nie mozesz byc tak do konca pewien ze nigdy :)
        • kingfish Postaram sie odpowiedziec 30.09.04, 16:48
          Dzisja wieczorem, jesli mieszkasz w Polsce to oczywiscie bedzie juz jutro rano.
          Na razie jestem w pracy a wpracy sie pracuje,,,, przynajmniej czasami:-
          pzdr
      • Gość: babariba cześć kongfiszu, pamiętasz - kiedyś... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 07:40
        ...już raz bardzo dzielnie dyskutowaliśmy na ten temat.
        Nie mam w tej chwili czasu, żeby znaleźć link do tamtej dyskusji.
        Poszukam później.
        Ja sobie wtedy, na użytek tamtej rozmowy odnalazłem deklaracje, jakie należy złożyć przy otrzywywaniu obywatelstwa amerykańskiego i nowozelandzkiego, ale dyskusja w końcu padła i ich nie wykorzystałem, później znajdę, bo mam gdzieś spakowane.
        Z pamięci przytoczę teraz tylko jeden fragment przysięgi obywatelskiej, chyba amerykańskiej, w którym nowy obywatel przysięga się wyrzeczenia się poddaństwa jakiejkolwiek władzy państwowej oprócz amerykańskiej.
        I to jest dla mnie przesądzający argument w tej dyskusji.
        Pozdrawiam
        • kingfish Re: cześć kongfiszu, pamiętasz - kiedyś... 30.09.04, 16:45
          Oczywiscie ze pamietam.
          Niestety tak jak ty czasu tez nie mam zeby jeszcze raz wdac sie w ta dyskusje.

          Pzdr
        • dritte_dame Tutaj macie ten dawny wątek 01.10.04, 01:45
          Gość portalu: babariba napisał(a):

          > ...już raz bardzo dzielnie dyskutowaliśmy na ten temat.
          > Nie mam w tej chwili czasu, żeby znaleźć link do tamtej dyskusji.
          > Poszukam później.

          Sluze:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4132486&a=4132486

          > Ja sobie wtedy, na użytek tamtej rozmowy odnalazłem deklaracje, jakie należy
          złożyć przy otrzywywaniu obywatelstwa amerykańskiego ... ale dyskusja w końcu
          padła i ich nie wykorzystałem, później znajdę, bo mam gdzieś spako
          > wane.

          Sluze ponownie:

          uscis.gov/graphics/services/natz/oath.htm

          > Z pamięci przytoczę teraz tylko jeden fragment przysięgi obywatelskiej, chyba
          amerykańskiej, w którym nowy obywatel przysięga się wyrzeczenia się poddaństwa j
          > akiejkolwiek władzy państwowej oprócz amerykańskiej.

          > I to jest dla mnie przesądzający argument w tej dyskusji.
          > Pozdrawiam

          Widze ze "issue" z podwojnym obywatelstwem maja glownie obywatele USA.

          Ale to ich/Wasz problem i jego istnienie (dla niektorych) nie wzmacnia
          argumentow za odebraniem praw wyborczych wszystkim polskim emigrantom.

          There is a world beyond your borders, you know ...

          • kingfish Re: Tutaj macie ten dawny wątek 01.10.04, 17:17
            Przepraszam ze nie odpisalem ale naprawde zabraklo mi czasu. Ciesze sie tez ze
            znalazles ten watek bo po co tracic czas na powtarzanie czego co juz napisalem.
            Tam znajdzies zpare moich wypowiedzi i jesli pamietam nawet przyklady dlaczego
            uwazam ze to nie ma sensu.


            > Widze ze "issue" z podwojnym obywatelstwem maja glownie obywatele USA.


            Ja nie mam z glosowaniem w Polsce "issu" bo mi to wisi. Zgadzam sie tylko z
            tymi ktorz chca mi te prawo odebrac poniewaz mieszkajac w Polsce nie chcialbym
            zeby ktos z za granicy decydowal o sparawach ktore go bezposrednio nie dotycza.
            Mowisz moez kiedys? Moze masz racje ale w takim razie kiedys po powrocie mozesz
            znowu glosowac.

            pzdr

            >
            > Ale to ich/Wasz problem i jego istnienie (dla niektorych) nie wzmacnia
            > argumentow za odebraniem praw wyborczych wszystkim polskim emigrantom.
            >
            > There is a world beyond your borders, you know ...
            >
            • dritte_dame Alez ... 01.10.04, 17:49
              kingfish napisała:

              > Ja nie mam z glosowaniem w Polsce "issu" bo mi to wisi. Zgadzam sie tylko z
              > tymi ktorz chca mi te prawo odebrac poniewaz mieszkajac w Polsce nie
              chcialbym zeby ktos z za granicy decydowal o sparawach ktore go bezposrednio
              nie dotycza.

              Alez, tematem tego watku nie jest "odebrac Kingfishowi prawo glosu?" !

              I jezeli podpisujesz sie "tak" pod tytulowym pytaniem tego watku to wyrazasz
              tym poparcie dla odebrania prawa glosu nie tylko sobie ale i mnie.

              Dlaczego uwazasz ze nalezy mi odebrac prawo glosu w polskich wyborach?
              • Gość: Rodak Re: Prawo do glosowania maja nie tylko Polacy IP: 142.94.86.* 02.10.04, 23:08
                Nie wiem dlaczego kilku wrednych TYPOW uwzielo sie na osoby pracujace poza
                krajem? Nagle chca zmiany przepisow.
                Przeciez jestesmy OBYWATELAMI Polski, mamy polskie paszporty. Nadal bardzo
                wazne sa dla nas wszystkie sprawy dotyczace Polski (wlasnie dlatego glosujemy a
                nie olewamy wyborow).
                Wystarczy wyobrazic sobie kogos przebywajacego na delegacji, pracujacego poza
                Polska. Czy tacy ludzie maja byc pozbawieni prawa do glosowania?
                Przeciez Polonia jest w podobnej sytuacji. Moze ta nasza delegacja trwa nieco
                dluzej, ale mozemy w kazdej chwili wrocic do Polski i nie chcmy dopuscic do
                tego, ze bedzie tam na nas czekal burdel.
                Chcemy miec wplyw (poprzez to, ze bierzemy udzial w wyborach) na sklad Sejmu i
                Senatu. To przeciez parlamentarzysci decyduja jaki rzad zostanie wybrany i jak
                bedzie sprawowal wladze, oraz o wszystkich wazniejszych sprawach dotyczacych
                naszej ojczyzny.
                A to ze nie place podatkow w Polsce wynika z tego, ze przeciez nie korzystam z
                uslug polskiej sluzby zdrowia, ani z zasilkow dla bezrobotnych, itp.
                Wlosi maja podobne przepisy, jesli posiadaja obywatelstwo moga zawsze brac
                udzial w wyborach, jak rowniez sami kandydowac. Przed wyborami pojawiaja sie
                ogloszenia (reklamy) zachecajace ich do glosowania. Zamieszczaja je w lokalnej
                prasie konsulaty i ambasady wloskie (oczywiscie placac za to).




                • don_gruber Re: Prawo do glosowania maja nie tylko Polacy 03.10.04, 09:54
                  A ja, wlasnie na zlosc, bede glosowac i macic doputy dopoki elyty rzadzace w
                  pomrocznej nie przestana mi wciskac na sile polskiego paszportu!!!!
                  Malo tego - moje dzieci urodzone na obczyznie z matki nie-Polki tez beda
                  glosowac!!!! I zeby bylo ciekawiej postaram sie by i moje pra-prawnuki,
                  urodzone na obczyznie (co za glupi frazes - one sa u siebie w domu) glosowaly.
                  Wedle polskiego prawa sa przeciez POLAKAMI!!!! - choc w Polsce pewnie nigdy nie
                  beda, i jezykiem wladac pewnie tez nie beda.

                  WPIA - ja sie z toba zgadzam calkowicie. Ja glosowac nie powinienem. Z Polska
                  kontaktu nie mam - poza sentymentalnym oczywiscie, ale sprawy maja sie tak, ze
                  nawet moje prawnuki z tej Polskosci otrzasnac sie nie moga bo ktos, gdzies,
                  kiedys otarl sie o polski plemnik.

              • kingfish Re: Alez ... 03.10.04, 03:44
                dritte_dame napisała:

                >owi prawo glosu?" !

                > I jezeli podpisujesz sie "tak" pod tytulowym pytaniem tego watku to wyrazasz
                > tym poparcie dla odebrania prawa glosu nie tylko sobie ale i mnie.

                I zrobiłem to świadomie.
                Nikt nie wie czy będziesz wracać czy nie i czy na przykład twoja lojalność do
                nowej ojczyzny nie przewyższa lojalności do Polski. Nikt nie wie czy twój glos
                nie będzie oddany w celu polepszenia sytuacji politycznej lub ekonomicznej w
                kraju w którym mieszkasz zamiast w kraju w którym głosujesz. Głosuje się dla
                poprawy dobrobytu a twój dobrobyt jest tam gdzie żyjesz a nie gdzie się
                urodziłeś. Przykład: Głosujesz na gościa który jest za zakupieniem
                beznadziejnej technologii MADE in USA, która nic dobrego Polsce nie przyniesie
                ale zapewni tobie prace właśnie w USA.
                Wyjazd z Polski jest dobrowolny tak jak i powrót. Po powrocie możesz znowu
                głosować.









                >
                > Dlaczego uwazasz ze nalezy mi odebrac prawo glosu w polskich wyborach?
                • dritte_dame Re: Alez ... 03.10.04, 04:19
                  kingfish napisała:

                  > I zrobiłem to świadomie.

                  Drogi Kingfishu.

                  Podazajac w slad za Twoim przykladem, powiedzmy teraz ze mam w Polsce
                  starzejacych sie Rodzicow i bezrobotnych brata z zona i trojka ich nieletniego
                  drobiazgu.
                  Ich osobisty dobrobyt jest wyraznie i bezposrednio zalezny od pomocy
                  finansowej, ktora staram sie i jestem w stanie im zapewnic dzieki mojemu
                  dobremu stanowisku w Lockheed Martin.

                  Przychodza wybory, i oto cztery dorosle osoby mieszkajace w Polsce głosuja na
                  gościa który jest za zakupieniem beznadziejnej technologii MADE in USA, która
                  nic dobrego Polsce nie przyniesie ale zapewni mi prace właśnie w USA.

                  To czterokrotnie wieksze zagrozenie dla Polski niz moj jeden glos oddany za
                  granica.

                  Wynika z tego ze znacznie wazniejsze od odebrania praw wyborczych polskim
                  emigrantom jest pilne pozbawienie praw wyborczych tych obywateli Polski
                  mieszkajach w Polsce, ktorzy maja bliskich krewnych mieszkajacych na stale za
                  granica.

                  Czy jestes tego zdania?
                  • Gość: Kingfish Re: Alez ... IP: *.dyn.optonline.net 03.10.04, 16:13
                    Bardzo dobry przyklad nadal ilusujacy jak takie prawo eliminuje
                    jeden "nieprzyjazny" Polsce glos.
                    Rozmawiamy wlasnie o glosach z zagranicy ktore maja znacznie wieksze
                    prawdopodobienstwo glosowania przeciwko polskim interesom.
                    Jeszcze raz: Takie prawo nie odbiera ci prawa do glosu. Wyjazd jest twoim
                    wyborem tak jak i powrot.

                    pzdr

                    • dritte_dame O prawdopodobienstwie 03.10.04, 16:41
                      Gość portalu: Kingfish napisał(a):

                      > Rozmawiamy wlasnie o glosach z zagranicy ktore maja znacznie wieksze
                      > prawdopodobienstwo glosowania przeciwko polskim interesom.

                      Wlasnie z tym stwierdzeniem calkowicie sie nie zgadzam.

                      I kiedys juz dokladnie to omowilismy, wiec jesli kto ciekawy to niech sobie
                      przeczyta owczesne argumenty obu stron:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4132486&a=4138537
                      Dodam do tego ze kazdy "nieprzyjazny" glos polonusa w USA zatrudnionego u
                      eksportera marnych technologii moze byc z latwoscia zrownowazony przyjaznymi
                      polskiej gospodarce i stabilnosci politycznej glosami polonusow, ktorych
                      dobrobyt zalezy bezposrednio od rozkwitu ich kontrahentow handlowych w Polsce
                      (bywasz czasami w polskich "Deli"?).

                      Pozdrawiam i zycze milej slonecznej jesiennej Niedzieli :))
                      • Gość: Kingfish Re: O prawdopodobienstwie IP: *.dyn.optonline.net 04.10.04, 01:43
                        Powiem ci szczerze ze nie znajdziesz we mnie zacięcia jeśli chodzi o ten temat.
                        Po prostu rozumie rodaków którzy własnym wysiłkiem, na własnych plecach
                        odbudowują kraj i czują się oszukani kiedy inni z bezpiecznego dystansu, bez
                        bólu, ryzyka czy konsekwencji maja takie same prawo do głosowania. To tyle.
                        • dritte_dame Re: O prawdopodobienstwie 04.10.04, 16:34
                          Gość portalu: Kingfish napisał(a):

                          > Po prostu rozumie rodaków którzy własnym wysiłkiem, na własnych plecach
                          > odbudowują kraj i czują się oszukani kiedy inni z bezpiecznego dystansu, bez
                          > bólu, ryzyka czy konsekwencji maja takie same prawo do głosowania. To tyle.

                          "Historia uczy tylko tego ze jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyla" :((

                          A dlaczegoz to kraj trzeba "odbudowywac"?

                          A wlasnie miedzy innymi dlatego ze naprawianie domniemanych niesprawiedliwosci
                          dziejowych przez odbieranie demokratycznych praw to tym to tamtym klasom
                          obywateli a w koncu praktycznie wszystkim obywatelom kraju przerabia sie wokol
                          swiata raz po raz i w kolko od nowa.

                          I jak widac, gdy tylko na kilkanascie lat zaprzestano tego cwiczenia w Polsce
                          to zaraz pojawiaja sie glosy spolecznie wrazliwych wspolczujacych osob zeby do
                          tej praktyki powrocic.

                          Ps.
                          Jeszcze o prawdopodobienstwie:
                          Mamy sobie w Polsce liczna mniejszosc Niemiecka, nawet z wlasna reprezentacja w
                          Sejmie.
                          Ktorzy obywatele maja znacznie wieksze prawdopodobienstwo glosowania dzis
                          przeciwko polskim interesom? Polacy za granica czy Niemcy w Polsce?

                          (Dla ulatwienia przypomne ze Niemcy w Polsce glosuja z bezpiecznego dystansu
                          psychicznego, bez bólu, ryzyka czy konsekwencji gdyz narodowosc umozliwia im
                          osiedlenie sie w dowolnie wybranym czasie w Niemczech z uzyskaniem pelni praw
                          obywatelskich tamze i co za tym idzie - dozywotnie utrzymanie na koszt tego
                          bogatego kraju).
                • kosel_maruwi Re: Alez ... 03.10.04, 18:00
                  kingfish napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > >owi prawo glosu?" !
                  >
                  > > I jezeli podpisujesz sie "tak" pod tytulowym pytaniem tego watku to wyraz
                  > asz
                  > > tym poparcie dla odebrania prawa glosu nie tylko sobie ale i mnie.
                  >
                  > I zrobiłem to świadomie.
                  > Nikt nie wie czy będziesz wracać czy nie i czy na przykład twoja lojalność do
                  > nowej ojczyzny nie przewyższa lojalności do Polski. Nikt nie wie czy twój
                  glos
                  > nie będzie oddany w celu polepszenia sytuacji politycznej lub ekonomicznej w
                  > kraju w którym mieszkasz zamiast w kraju w którym głosujesz. Głosuje się dla
                  > poprawy dobrobytu a twój dobrobyt jest tam gdzie żyjesz a nie gdzie się
                  > urodziłeś. Przykład: Głosujesz na gościa który jest za zakupieniem
                  > beznadziejnej technologii MADE in USA, która nic dobrego Polsce nie
                  przyniesie
                  > ale zapewni tobie prace właśnie w USA.
                  > Wyjazd z Polski jest dobrowolny tak jak i powrót. Po powrocie możesz znowu
                  > głosować.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > >
                  > > Dlaczego uwazasz ze nalezy mi odebrac prawo glosu w polskich wyborach?
                  >
                  >


                  Masz duzo racji.
                  Nigdy nie glosowalbym na kogos kto mowi "grzejnik"

                  Wybieram zawsze tylko tych, ktorzy uzywaja tradycyjnej nazwy "kaloryfer",
                  bo daje to znacznie lepsza pozycje firmie w ktorej pracuje, ktorej nazwe
                  zapozyczono (calorifer) by to okreslenie stworzyc.
                  Podobnie zreszta jak mowiacy elektorolux maja u mnie wieksze szanse od tych,
                  ktorzy mowia "odkurzacz.
                  Zdalem sobie sprawe z mojej podlosci.
                  Juz nigdy nie pojde do wyborow.

                  • Gość: Kingfish Re: Alez ... IP: *.dyn.optonline.net 04.10.04, 01:44
                    Szkoda tylko ze brak ci wyobrazni i zupelnie nie zrozumiales o co mi chodzilo.

                    pzdr
                    • kosel_maruwi Re: Alez ... 04.10.04, 08:10
                      Gość portalu: Kingfish napisał(a):

                      > Szkoda tylko ze brak ci wyobrazni i zupelnie nie zrozumiales o co mi chodzilo.
                      >
                      > pzdr

                      Skoro tak uwazasz to zapewne masz racje.
                      Ja jednak uwazam, ze wiem co pisze a nawet dlaczego.

                      Pozdr.
    • Gość: jojo [...] IP: 70.18.15.* 30.09.04, 02:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: totyle [...] IP: *.176.168.86.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.09.04, 04:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: babariba [...] IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 07:45
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: PP Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: 207.7.199.* 30.09.04, 04:45
      wpia, Ty nie jestes glupi, wiec po co wypisujesz takie rzeczy? Przemysl to, co
      napisales, rozejrzyj sie wkolo w "rozbudowanej spolecznosci". Kup sobie, albo
      wystrugaj bejsbolowa pale, bo te architekty spoleczne dprowadza resztki Polski
      do totalnej ruiny. Pala moze sie przydac, kiedy resztki narodu beda (moze) mialy
      pewnego dnia dosc i zaczna sie ruszac.
      • Gość: totyle Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: *.176.168.86.Dial1.Phoenix1.Level3.net 30.09.04, 05:15
        Mam nadzieje ze jemu pierwszemu w......la ze nie decydowal swymi wyborami
        bonzow o dobrym losie Polski kraju na ktorym zeruje.
    • dritte_dame Nie tylko nie odebrać ... 30.09.04, 05:13
      ... ale nalezy zlikwidowac skandaliczne ograniczenie tego prawa, polegajace na
      tym ze wszyscy zamieszkali poza Polska musza glosowac na kandydatow w jednym
      okregu wyborczym: Warszawa Srodmiescie.

      To wymysl PRL, kiedy taka sytuacja byla korzystna dla owczesnych "wladz" z
      uwagi na z reguly prawomyslne poglady tych, ktorzy w owych czasach mogli
      legalnie glosowac za granica.

      (nie to, zeby sie "wladze" o wynik wyborow jakos obawialy :)) )
      • Gość: igor A jak Polacy sie rozleza po Unii za praca i beda IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 15:39
        mieszkac w duzych ilosciach poza Polska, to tez im odbiora prawo glosowania.
        Czekam na decyzje glupca aby go sadzic przed Sadem Unii. Moze zarobie troche.?
        Z jednej strony nie chce zabierac rodakom - juz i tak biedni. Z drugiej strony
        mysle, ze za glupote trzeba placic. Jak sa glupi to niech beda jeszcze
        biedniejsi. Pamietacie? " Biedny bo glupi. Glupi bo biedny".
    • Gość: jarek-Zyd ne telus Czytajac pewne wklady i watki pewntch IP: *.fastres.net 30.09.04, 05:19
      Polakow mieszkajacych w Polsce, moze by bylo bardziej owocne im odebrac prawo glosu.
      • Gość: igor Tylko Polacy za granica powinni glosowac na IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 14:33
        prezydenta Polski. Sam fakt, ze daja sobie rade u obcych swiadczy o tym, ze sa
        madrzejsi od "nieudacznikow" w starym kraju. Polacy w kraju niech glosuja na
        lokalnych kacykow. Wysuwam kandydature Gerarda na prezydenta III Rzczp.
        Pieniadze da nam boss jak wroci za 4 dni z Polski. A moze nie da?
        • marcus_crasuss Re: Tylko Polacy za granica powinni glosowac na 30.09.04, 14:57
          Gość portalu: igor napisał(a):

          > prezydenta Polski. Sam fakt, ze daja sobie rade u obcych swiadczy o tym, ze
          sa
          > madrzejsi od "nieudacznikow" w starym kraju.


          Sa tez tacy, ktorzy twierdza, ze nieudaczniki ktore zawiodly w kraju musza
          wyslugiwac sie obcym, ba wiazac koniec z koncem.
          Ty mi na takiego wygladasz, bo co moze robic historyk z Polski w Detroid ?
          Gniesz blachy ??
          • Gość: igor Co Cie to obchodzi? Co robie to moj byznes. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 15:33
            Pecunia non olet chlopcze. Gdybys przejrzal moje posty to bys wiedzial kim
            jestem. Tu rozmawiamy o prezydenturze w Polsce. Sam fakt, ze emigranci zawsze
            byli w kazdej epoce najodwazniejszymi przedstawicielami swojego srodowiska jest
            znanym zjawiskiem w socjologii. Wejdz na wyszukiwarke i poczytaj sobie synu a
            nie paplesz jezorem jak typowy "Polak w Polsce".
            • marcus_crasuss Re: Co Cie to obchodzi? Co robie to moj byznes. 30.09.04, 15:37
              Gość portalu: igor napisał(a):

              > Pecunia non olet chlopcze. Gdybys przejrzal moje posty to bys wiedzial kim
              > jestem. Tu rozmawiamy o prezydenturze w Polsce. Sam fakt, ze emigranci zawsze
              > byli w kazdej epoce najodwazniejszymi przedstawicielami swojego srodowiska
              jest
              >
              > znanym zjawiskiem w socjologii. Wejdz na wyszukiwarke i poczytaj sobie synu a
              > nie paplesz jezorem jak typowy "Polak w Polsce".


              Wiec jednak nieudacznik !!!

              Nic sie nie martw.
              Cztery siostry i brat napewno cie podziwiaja.
            • Gość: rachelka Re: Co Cie to obchodzi? Co robie to moj byznes. IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 15:38
              Gość portalu: igor napisał(a):

              > Pecunia non olet chlopcze. Gdybys przejrzal moje posty to bys wiedzial kim
              > jestem. Tu rozmawiamy o prezydenturze w Polsce. Sam fakt, ze emigranci zawsze
              > byli w kazdej epoce najodwazniejszymi przedstawicielami swojego srodowiska jest
              >
              > znanym zjawiskiem w socjologii. Wejdz na wyszukiwarke i poczytaj sobie synu a
              > nie paplesz jezorem jak typowy "Polak w Polsce".
              no ciebie igor jak rowniez innych spod tego adresu obchodzi wiele rzeczy,nawet
              personalnych. nie dziw sie wiec jak ktos tobie cos podsunie pod nos. polak czy
              nie ma prawo ci powiedziec co mysli. ty nic innego tez tu nie robisz.
            • wpia Re: Co Cie to obchodzi? Co robie to moj byznes. 30.09.04, 21:33
              >emigranci zawsze
              >byli w kazdej epoce najodwazniejszymi przedstawicielami swojego srodowiska jest
              >znanym zjawiskiem w socjologii.

              Najodwazniejsi, chcesz powiedziec najbardziej skrajni, moze dlatego ze nie
              musieli decydowac o wlasnej rzeczywistosci?
              • dritte_dame ?? 30.09.04, 22:05
                wpia napisał:

                > >emigranci zawsze
                > >byli w kazdej epoce najodwazniejszymi przedstawicielami swojego srodowiska
                > jest
                > >znanym zjawiskiem w socjologii.
                >
                > Najodwazniejsi, chcesz powiedziec najbardziej skrajni, moze dlatego ze nie
                > musieli decydowac o wlasnej rzeczywistosci?

                ??
                Jesli decyzja drastycznej zmiany wlasnego otocznia przez wymiane srodowiska
                zastanego na inne nie jest istotna decyzja o wlasnej rzeczywistosci to co nia
                jest?
            • Gość: babariba ja szanuję wybory wszystkie :))) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 01.10.04, 11:29
              także te wybory o zmianie miejsca zamieszkania i zmianie obywatelstwa np.
              Jednak się nie zgadzam zasadniczo, żeby ludzie, którzy dobrowolnie swój los związali z jakimś dalekim od Polski krajem - mieli dzisiaj decydować, choćby pośrednio, jakie ja dzisiaj będe w Polsce podatki płacił.
              'Pecunia non olet' pisze igor, jeno wszelkie konsekwencje z takiej postawy wyciągać trzeba. Mnie osobiście bardzo się ta zasada podoba, ale płać se igorze podatki tam, gdzie zarabiasz i domagaj się prawa wpływu na podatki tamże, a nie domagaj się prawa decydowania o podatkach moich.
              A poza tym 'daj boh, sztob nieposlednij', a toast jak zwykle wzniesiony został bardzo ekologicznym napojem, co on sam wyrasta w dziewiczych ostępach Puszczy Knyszyńskiej pod bacznym nadzorem miejscowej ludzkości.
              • dritte_dame Odlegle kraje? 01.10.04, 14:25
                Gość portalu: babariba napisał(a):

                > [ja szanuję wybory wszystkie] także te wybory o zmianie miejsca zamieszkania
                i zmianie obywatelstwa

                Do tych co zmienili obywatelstwo ta nasza dyskusja sie nie odnosi.

                > Jednak się nie zgadzam zasadniczo, żeby ludzie, którzy dobrowolnie swój los
                związali z jakimś dalekim od Polski krajem - mieli dzisiaj decydować, choćby
                pośrednio, jakie ja dzisiaj będe w Polsce podatki płacił.

                Wiemy, wiemy:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4132486&a=4132486

                A poza tym:

                Mamy dzis 1 X 2004 i duszuszczipatielnyj zwrot "dobrowolnie swój los związali z
                jakimś dalekim od Polski krajem" jest zdecydowanie anachroniczny.

                Jedynym naprawde "dalekim od Polski krajem" pozostale Korea Polnocna a
                wszystkie pozostale kraje sa nie dalej niz o 12 godzin drogi. Skype
                (www.skype.com) pozwala komunikowac sie ze starym krajem za tak
                smiesznie niski koszt ze gadam juz codziennie do woli, kiedy chce, jak dlugo
                chce i zupelnie nie sprawdzajac rachunkow.

                Widze ze bardzo Ci leza na sercu te nieszczesne podatki.
                Pisalam juz, ze w wyborach prezydenckich, parlamentarnych nie o podatki glownie
                chodzi ale skoro piszesz "nie zgadzam sie zasadniczo, żeby [emigranci] mieli
                dzisiaj decydować, choćby pośrednio, jakie ja dzisiaj będe w Polsce podatki
                płacił" to zauwaz ze ja takze moge zechciec nie zgodzic sie żebyś Ty decydowal
                jakie JA dzisiaj będe w Polsce podatki płaciła.

                Czyj sprzeciw powinien byc w tej sytuacji bardziej zasadny?
                Zapewne przyznasz ze tego, ktory placi wyzsze podatki.


                > płać se igorze podatki tam, gdzie zarabiasz i domagaj się prawa wpływu na
                podatki tamże, a nie domagaj się prawa decydowania o podatkach moich.

                Zauwaz ze w czasie slynnej rozroby w Bostonie akcenty w sprawie byly postawione
                akurat dokladnie odwrotnie niz w ten sposob:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4132486&a=4148301

              • biedronka24 Troszenke masz racji ale nie do konca 01.10.04, 16:17
                koniku podolski (koniku zwierzu).
                To tylko w kwestii podatkow. We wszystkich innych nie za bardzo. Pomysl o tych
                ktorzy ksztalca sie gdzies a potem z bagazem doswiadczen wracaja. Krotko mowiac
                sa emigrantami za praca i technologia. Czyz oni nie sa cenni?
    • kosel_maruwi Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g 30.09.04, 11:51
      wpia napisał:


      Mam kika watpliwosci ale jestem przekonany, ze potrafisz mi je wyjasnic.

      > Nie płacą podatku w Polsce,

      Czy wedlug ciebie prawo do glosowania powinno sie kupowac ?
      (poza tym to nie zupelnie prawda )


      nie angażują się w budowę społeczności ,


      Ciekawy jestem co masz na mysli pod pojeciem "budowania spolecznosci"
      i dlaczego uwazasz, ze miejsce zamieszkania ma wplyw na to czy bierze sie w tym
      udzial czy nie.


      jaki z nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym
      jezyku poza naszymi granicami?

      Jeszcze niedawno naplyw dewiz do Polski od osob prywatnych przewyzszal naplyw z
      handlu
      Nie mam nowych danych ale sadze, ze i dzisiaj jest to suma ktorej nie mozna
      bagatelizowac.


      Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      > inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
      > którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?


      Zapewniam Cie, ze wielu z moich znajomych odwiedzajacych regularnie Polske i
      prowadzacych tam interesy orientuje sie w sytuacji Polski lepiej niz Twoi
      najblizsi sasiedzi i koledzy.
      Chcesz im odebrac prawo do angazowania sie w zycie Polski tylko dlatego, ze nie
      mieszkaja w jej zanikajacych przeciez granicach ?
      Uwazasz, ze chlopcy spod budki z piwem lub ci, dla ktorych swiat sie konczy na
      pilce noznej sa odpowiednimi wyborcami, bo maja odpowiednie miejsce
      zameldowania ?

      > Odpowiedzcie moze się mylę.


      Grubo
    • Gość: felusiak Ja juz sobie sam odebralem IP: *.nyc.rr.com 30.09.04, 15:45
      Twoje rozumowanie ma w sobie zasadniczy blad.
      Czynne prawo wyborcze jest prawem konstytucyjnym i rzad nie moze go odebrac
      zwazywszy, ze obywatelstwo polskie jest przymusowe i nie mozna sie go zrzec.
      To znaczy technicznie procedura nazywa sie zrzeczeniem ale w praktyce
      nalezy uzyskac laske prezydenta.
      Moze nalezaloby zaczac od ulatwienia procedury zrzeczenia, wtedy nie byloby mowy
      o zagranicznych wyborcach.
      • Gość: igor Moze dobrze zrobiles. Ja jestem sentymentalny IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 15:56
        i jeszcze tak nie moge. Zastanawiam sie, co bedzie jak Polacy 'rozleza sie' po
        Unii w duzych ilosciach. Tez im odbiora prawo do glosowania?
        • dritte_dame Re: Moze dobrze zrobiles. Ja jestem sentymentalny 30.09.04, 16:04
          Gość portalu: igor napisał(a):

          > Zastanawiam sie, co bedzie jak Polacy 'rozleza sie' po
          > Unii w duzych ilosciach. Tez im odbiora prawo do glosowania?

          Dlaczego "tez"?
          Czy juz ktos jakims polskim emigrantom to prawo odebral?
          (wylaczywszy "samoodebranie")

          • Gość: igor dritte_ Nie, to bylo glosne i retoryczne pytanie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 16:16
            do forumowcow na przyszlosc. Musialaby byc zmiana konstytucji, ze jak Polacy
            wyjezdzaja za granice to traca obywatelstwo. To jest niemozliwe z uwagi na
            prawa miedzynarodowe, ktore Polska tez respektuje teraz. Wysmiewam raczej tych
            forumowcow, ktorzy nie rozumieja jak pozornie prosta rzecz jest naprawde
            skomplikowana. Obywatelstwo polskie maja nawet moje dzieci, choc urodzone w USA.
            • dritte_dame Re: dritte_ Nie, to bylo glosne i retoryczne pyta 30.09.04, 16:38
              Gość portalu: igor napisał(a):

              > to bylo glosne i retoryczne pytanie
              > do forumowcow na przyszlosc.

              Zalapalam.
              Mam czasem denerwujacy odruch czepniecia sie litery czegos choc czuje
              wlasciwego ducha.
              Prosze o wyrozumialosc :)

              > Musialaby byc zmiana konstytucji, ze jak Polacy
              > wyjezdzaja za granice to traca obywatelstwo. To jest niemozliwe z uwagi na
              > prawa miedzynarodowe, ktore Polska tez respektuje teraz. Wysmiewam raczej
              tych
              > forumowcow, ktorzy nie rozumieja jak pozornie prosta rzecz jest naprawde
              > skomplikowana.

              > Obywatelstwo polskie maja nawet moje dzieci, choc urodzone w USA.

              A to jest interesujace.

              Ciekawi mnie jak (i czy) wlasciwie nabywa sie polskie obywatelstwo poza Polska
              w kilku konkretnych przypadkach (z ktorych zaden nie musi byc Twoim
              przypadkiem).

              Czy bez zadnej akcji z Twojej strony (wizyta w ambasadzie, zgloszenie dziecka
              itp.) tez by mialy to obywatelstwo?

              I jak w takim przypadku ktos moze dowiesc ze to obywatelstwo maja jesli nie
              maja na nie zadnych dokumentow?

              Czy wystarczajacym dowodem jest udokumentowane polskie obywatelstwo rodzicow?

              A co w przypadku gdy tylko jeden rodzic ma polskie obywatelstwo?

              Co w przypadku gdy dziecko urodzone przez polska obywatelke jest adoptowane
              przez pare bez polskiego obywatelstwa?

              Co w przypadku gdy w parze mieszanej polski rodzic zostaje sadownie pozbawiony
              praw opiekunczych a dziecko jest wychowywane wylacznie przez drugiego rodzica -
              bez obywatelstwa - i dziecko nie ma zadnych wlasnych dokumentow na obywatelstwo?

              itd...

              • Gość: igor dritte_ Moge Ci odpowiedziec tylko jak jest tutaj. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 16:52
                USA nie robi wielkich hec jesli chodzi o obywatelstwo. Jak sama wiesz, ludzie
                urodzeni gdzie indziej sa gubernatorami. Jesli chodzi o nas tu nasze
                obywatelstwo (moje i zony) wystarczylo do wystapienia (przez konsulat w
                Chicago) o obywatelstwo dzieci. I tyle, kosztuje troche. Mielismy zasade, ze
                jesli nawet tego nie wykorzystaja, to uczylismy jezyka (oboje mowia po polsku,
                corce nawet w Polsce nie wierzono, ze jest z USA). Jesli juz nawet nie
                patriotyzm to zdanie sobie sprawy z tego, ze bedzie to jedyny jezyk obcy jaki
                beda dobrze znac. Gdybysmy byli z Niemiec to dzieci znalyby niemiecki. Jak inne
                kraje traktuja takie sprawy nie wiem.
                • dritte_dame Re: dritte_ Moge Ci odpowiedziec tylko jak jest t 30.09.04, 17:03
                  Gość portalu: igor napisał(a):

                  > Jesli chodzi o nas tu nasze
                  > obywatelstwo (moje i zony) wystarczylo do wystapienia (przez konsulat w
                  > Chicago) o obywatelstwo dzieci. I tyle, kosztuje troche.

                  No wlasnie.
                  Moje dziecko urodzone w Austrii tez nabylo obywatelstwo polskie "po krwi" i
                  dokumenty otrzymalo z ambasady w Wiedniu.

                  Ale: szczegolnie chcialabym wiedziec co sie dzieje gdy polscy obywatele nei
                  zglosza potomka w polskim przedstawicielstwie zagranicznym.

                  Czy takiemu potomkowi wladze Polski moga udowodnic (zarzucic?:)) obywatelstwo
                  polskie po to aby domagac sie wypelnienia wynikajacych z tego obowiazkow?
                  (Na przyklad - obowiazku legitymowania sie polskim paszportem przy wjezdzie do
                  Polski).


                  • Gość: igor dritte_ Tego nie wiem. Logika nakazuje odpowiedz IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 30.09.04, 17:11
                    negatywna. Jesli nie jest dobrowolnie obywatelem to fakt posiadania innego
                    obywatelstwa jest bariera prawna dla Polski. Zadzwon do amabasady albo wejdz na
                    strone i sprawdz.
    • lauriane Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g 30.09.04, 15:47
      wpia napisał:

      > Nie płacą podatku w Polsce, nie angażują się w budowę społeczności , jaki z
      > nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym jezyku
      > poza naszymi granicami? Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      > inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
      > którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?
      > Odpowiedzcie moze się mylę.
      L. Niesamowite jest to, ze ten tekst zostal napisany przez chyba studentke
      prawa...innymi slowy kontynuacja starych dobrych PRL-owskich metod,
      Wyjasniam: Polonia jest juz de facto opodatkowana, szykanowana (podwojne
      paszporty), nastepnie dziatwa bylych szturmowek PZPR chce jej odebrac prawo
      glosu, demokracja, psiakrew!
      W kwestii formalnej prawo glosu jest zwiazane z obywatelstwem, a nie z miejscem
      zamieszkania, a to czy ktos korzysta z tego prawa lub nie, nie ma zadnego
      znaczenia jesli chcecie sie bawic w demokracje droga mlodziezy.
      J.C.
      • Gość: wiktor Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 30.09.04, 16:07
        mam polskie obywatelstwo .nie iteresuje mnie wybory polskie zastanawiam tez czy
        zrzec sie honoru byc obywatelem tego panstwa
        • dritte_dame Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g 30.09.04, 16:11
          Gość portalu: wiktor napisał(a):

          > mam polskie obywatelstwo .nie iteresuje mnie wybory polskie zastanawiam tez
          czy
          >
          > zrzec sie honoru byc obywatelem tego panstwa

          Radze sie zrzec.
          Skoro obywatelstwo do niczego Ci nie sluzy.

          Ps.
          Czy interesuja Cie wybory w kraju Twojego innego obywatelstwa?
          • Gość: wiktor Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: 5.5R* / *.red.bezeqint.net 30.09.04, 16:27
            obsolutnie tak
      • Gość: jarek-Zyd ne telus Nie zawsze, sa panstwa , ktorych bedac obywatelem IP: *.fastres.net 30.09.04, 22:44
        ale mieszkajac stale poza krajem, prawa glosu sie nie ma ( kraje skandynawskie).
        A pozatym aby dzieci urodzone z obywateli niewazne jakiego panstwa mogli
        otrzymac obywatelstwo, wystarczy ich jako nieletnich wpisac darmowo do wlasnego
        pasztortu tego panstwa. Moja zona bedac obywatelka Wloch i Turcji mogla naszych
        synow do passportu tureckiego wpisac i oni byli by az do 22 roku zycia
        automatycznie tureckimi obywatelami, a po odsluzeniu sluzby wojskowej w Turcji
        tez po przekroczeniu tego wieku. W razie sluzby wojskowej we Wloszech .
        musieliby przed rokiem 22 zrobic egzamin z jezyka tureckiego, zawsze bezplatnie,
        chyba tak samo jest z obywatelstwem polskim, a jezeli Republika Polska za to
        zada oplaty to juz jest jej specjalna sprawa.
    • Gość: Sentencius parada kosmopolitow IP: *.introweb.nl 30.09.04, 16:42
      Gość portalu: Gerard napisał(a):
      Mam podwojne obywatelstwo i glosuje za tymi politykami w III Rzczp., ktorzy sa
      za przyjaznia z USA. Sprobuj mi to odebrac?

      Od razu zaznaczam ,ze zapoznalem sie ze wszystkimi twoimi wypowiedziami i moja
      odpowiedz jest proba swego rodzaju ich syntezy,niemniej opinia wyzej zacytowana
      jest kwintesencja twoich pogladow politycznych,jezeli w ogole masz jakiekolwiek
      ustabilizowane poglady .Wyrazasz wiec deaprobate wobec komuny ,a glosujesz
      na ..komuniste.Juz tylko student II roku medycyny rozpoznal by tu objawy
      schizofremii.
      Jak na historyka wykazujesz sie tez osobliwa logika,wydaje sie bowiem ,ze glos
      nalezy oddawac na tego kandydata,ktory w pierwszym rzedzie jest przede
      wszystkim przyjaznie nastawiony do Polski,a dalsze priorytety sa do
      dyskusji.Dotyczy to oczywiscie wyborow na prezydenta Polski ,a
      nie ..USA.Wiem,ze nigdzie nie podales nazwy uczelni na ktorej konczyles
      historie,wszelako nick twoj tudziesz cierpka uwaga o "polskim patriotyzmie"
      moglo by sklonic do snucia przypuszczen ,ze studiowalae kazda historie,ale nie
      Polski.Cokolwiek by jednak nie powiedziec podziwaim twoja swade i stawiam teze-
      a sadze zgodza sie z nia inni-ze niewatpliwie w rownym stopniu stopniu nalezysz
      do najlepszych historykow w gronie informatykow ,jak jestes informatykiem
      wsrod historykow.
      P.S Z mojego ogolniaka wszyscy ci ,ktorzy "poszli" na Historie pytali sie
      zawsze ile wazy mantysa do logarytmu!Nie wyobrazam ich sobie jako informatykow.
      Last but not least,nie jestem przeciwnikiem detronizacji Saddama,jako stary
      bywalec tego forum wyrazalem to juz wielokrotnie.Uwazam nawet,ze powinien to
      juz zrobic Bush sr.a juniora nie nalezy wininic za to ,ze nie ma w Stanach
      drugiego McArthura,czy Pattona.


      • bigobserver Re: parada kosmopolitow 30.09.04, 16:56
        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

        > Gość portalu: Gerard napisał(a):
        > Mam podwojne obywatelstwo i glosuje za tymi politykami w III Rzczp., ktorzy
        sa
        >
        > za przyjaznia z USA. Sprobuj mi to odebrac?


        >
        >> Last but not least,nie jestem przeciwnikiem detronizacji Saddama,jako stary
        > bywalec tego forum wyrazalem to juz wielokrotnie.Uwazam nawet,ze powinien to
        > juz zrobic Bush sr.a juniora nie nalezy wininic za to ,ze nie ma w Stanach
        > drugiego McArthura,czy Pattona.
        >
        >

        Pan Gerard wydaje sie stawiac znak rownosci pomiedzy "przyjaznia z USA" i
        przyjaznia z Panem Bushem juniorem.
        Nie wszyscy widza to tak jak Pan G.
        • Gość: jarek-Zyd ne tus Pan Gerhard majac prawo wyboru , ma prawo wybrac IP: *.fastres.net 30.09.04, 22:47
          to co mu sie podoba i przed nikim nie musi sie tlumaczyc,
          • dritte_dame Re: Pan Gerhard majac prawo wyboru , ma prawo wyb 30.09.04, 22:50
            Gość portalu: jarek-Zyd ne tus napisał(a):

            > to co mu sie podoba i przed nikim nie musi sie tlumaczyc,

            Nikt tez tlumaczen sie nie domaga.
            Ale kazdy ma tez prawo wyrazenia swojej opinii odnosnie wyborow dokonywanych
            przez innych.

      • dritte_dame Re: parada kosmopolitow 30.09.04, 16:56
        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

        "kosmopolitow"

        Smaczne.
        Okreslone czynniki (no, kto? kto?) nie tak dawno temu uzywaly tego zwrotu w
        intencji zdecydowanie obrazliwej.
        I wobec kogo? kogo? :))

        > Gość portalu: Gerard napisał(a):
        > Mam podwojne obywatelstwo i glosuje za tymi politykami w III Rzczp., ktorzy
        sa za przyjaznia z USA.

        > Wyrazasz wiec deaprobate wobec komuny ,a glosujesz
        > na ..komuniste.


        "glosowalem na Kwasniewskiego ..."
        To wedlug Ciebie ten komunista?

        www.slownik-online.pl/kopalinski/bd872b3beed2a699c12565e9003803b4.php
        • Gość: rachelka Re: parada kosmopolitow IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 16:59
          dritte_dame napisała:

          > Gość portalu: Sentencius napisał(a):
          >
          > "kosmopolitow"
          >
          > Smaczne.
          > Okreslone czynniki (no, kto? kto?) nie tak dawno temu uzywaly tego zwrotu w
          > intencji zdecydowanie obrazliwej.
          > I wobec kogo? kogo? :))
          >
          > > Gość portalu: Gerard napisał(a):
          > > Mam podwojne obywatelstwo i glosuje za tymi politykami w III Rzczp., ktor
          > zy
          > sa za przyjaznia z USA.
          >
          > > Wyrazasz wiec deaprobate wobec komuny ,a glosujesz
          > > na ..komuniste.
          >
          >
          > "glosowalem na Kwasniewskiego ..."
          > To wedlug Ciebie ten komunista?
          >
          > www.slownik-online.pl/kopalinski/bd872b3beed2a699c12565e9003803b4.php

          tak to komunista nawet zgadza sie z definicja podana przez slownik. ten pan byl
          czlonkiem PZPR,po to by teraz sie troszeczke odbarwic na mniej czerwonego.
          • dritte_dame Kuroń? 30.09.04, 17:06
            Gość portalu: rachelka napisał(a):

            > tak to komunista nawet zgadza sie z definicja podana przez slownik. ten pan
            byl czlonkiem PZPR
            • biedronka24 Dla przypomnienia o komunizmie 01.10.04, 16:14
              komunizm w ukladach ktore poznalismy w Polsce i nie tylko to nie tylko okreslony
              program i przynaleznosc do partii. To przede wszystkim dzialanie na wzor mafii.
              I o tym tu tez mowimy.
              Juz zapomnieliscie o poznawianiu ´po owocach´. Ja dodam od siebie nie tylko po
              owocach ale tez po stanie drzewa. Czasem piekny owoc jest wewnatrz robaczywy bo
              ma...parcha. Tyle ze to nie parch etniczny ale parch interesow, mafii na
              stanowiskach niewiele rozniacej sie od tej w Rosji. A w tym zakresie bardziej
              dziedziczny niz jakiekolwiek pochodzenie etniczne bo to zwykle bywa iz z czasem
              i wplywem nowej kultury i nowych zwiazkow sie rozciencza...
          • bigobserver Re: parada kosmopolitow 30.09.04, 17:12
            Gość portalu: rachelka napisał(a):


            >
            > tak to komunista nawet zgadza sie z definicja podana przez slownik. ten pan
            byl
            > czlonkiem PZPR,po to by teraz sie troszeczke odbarwic na mniej czerwonego.


            Nie bardzo wiem czy w Polsce bylo "prawdziwych" komunistow wiecej niz kot
            naplakal.
            Ci ludzie to byli glownie najzwyczajniejsi karierowicze, ktorym legitymacja
            byla potrzebna wylacznie do tego, by miec okreslone korzysci.

            • bigobserver Re: parada kosmopolitow 30.09.04, 17:14
              bigobserver napisał:

              > Gość portalu: rachelka napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > tak to komunista nawet zgadza sie z definicja podana przez slownik. ten p
              > an
              > byl
              > > czlonkiem PZPR,po to by teraz sie troszeczke odbarwic na mniej czerwonego
              > .
              >
              >
              > Nie bardzo wiem czy w Polsce bylo "prawdziwych" komunistow wiecej niz kot
              > naplakal.
              > Ci ludzie to byli glownie najzwyczajniejsi karierowicze, ktorym legitymacja
              > byla potrzebna wylacznie do tego, by miec okreslone korzysci.

              i jak widzisz- maja do dzisiaj.
              >
            • Gość: rachelka Re: parada kosmopolitow IP: *.twcny.rr.com 30.09.04, 21:27
              bigobserver napisał:

              > Gość portalu: rachelka napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > tak to komunista nawet zgadza sie z definicja podana przez slownik. ten p
              > an
              > byl
              > > czlonkiem PZPR,po to by teraz sie troszeczke odbarwic na mniej czerwonego
              > .
              >
              >
              > Nie bardzo wiem czy w Polsce bylo "prawdziwych" komunistow wiecej niz kot
              > naplakal.
              > Ci ludzie to byli glownie najzwyczajniejsi karierowicze, ktorym legitymacja
              > byla potrzebna wylacznie do tego, by miec okreslone korzysci.
              >
              no wiesz kazdy moglby te kity sprzedac. w koncu byli i tacy,ktorych sie
              forsowalo,przekupialo lub inaczej chcialo naklonic do tego zaczytu a oni umieli
              powiedziec nie. nie wazne sa motywy,wazne,ze byl i dzialal w tej zaszczytnej
              organizacji. w koncu narod ich wywalil raz od zloba, to ciezko zrozumiec,ze
              niektorzy widza inny obraz jak patrza na tych znienawidzonych przedstawicieli
              komuchow.
              • Gość: Niepolak Odebrac polakom prawo glosu IP: *.telia.com 30.09.04, 21:41
                Bo te ich glosy i tak gowno warte.
                • Gość: Fangorn Re: Odebrac polakom prawo glosu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 12:30
                  choc nieco prymitywnie wyrazony - ma ten poglad pewien sens ...

                  mysle, ze emigracja (w ogolnym znaczeniu) nie ma MORALNYCH
                  podstaw na wybieranie rzadow kraju, w ktorym juz od lat nie mieszka.

                  mozna jednak dyskutowac nad wylacznoscia polskiej emigracji:
                  czym rozni sie polska emigracja od np. holenderskiej albo szkockiej?
                  czy Holendrzy od pokolen zyjacy w N.Y. albo w Afryce Poludniowej moga
                  i chca brac udzial w wyborach do holenderskiego parlamentu?
                  Nie wiem i szczeze mowiac nie wiedzialem, ze mieszkajac od ponad 20-stu
                  lat w niemczech posiadam prawo wyborcze?


                  • biedronka24 Holendrzy ktorych poznalam 01.10.04, 16:09
                    np w Polsce bardzo aktywnie angazuja sie w sprawy swojego kraju.
                    Nawet na party maja pomaranczowe elementy wystroju :). No i sledzie i
                    smierdziuchowata goude.
                    I choc sa otwarci i integruja sie to ten patriotyzm tez widac. I podtrzymywanie
                    wiezi z ´compatriots´.
                    ale to na pewno najlepiej wie P. Sentencius- prosze sie do niego zwrocic.
                    • Gość: Fangorn Re: Holendrzy ktorych poznalam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 16:53
                      dziekuje ci biedronko za mily poscik.
                      ale nie chodzi mi o czasowo w polsce przebywajacych holenderskich
                      kibicow sportowych (oranje) ;-)
                      chociaz ciekawym zjawiskiem bylaby emigracja holenderska w polsce ...

                      tez znam kilku holendrow mieszkajacych na stale w niemczech. zaden
                      z nich nie wykazuje sie jednak taka nostalgia i wrazliwoscia
                      (ojczyzniana) jaka maja polscy emigranci. byc moze dlatego, ze
                      czuja i mysla juz bardziej europejsko? i niemcy dla nich to tylko
                      czesc wspolnej europy? spytam sie przy najblizszej okazji.



                      • biedronka24 Ach i ja ci dziekuje 01.10.04, 17:04
                        za calkowity brak ironii i niemal czuly ton twego lisciku.
                        Uwazaj na te kwasne owoce.
                        Pomarancz to barwy rodziny krolewskiej.
                        Tobie zapewnie kojarzy sie tylko z pracownikami sluzb drogowych w rodzinnym
                        miescie, ale coz poczac. Jaki czlek takie skojarzenia...
                        Kwa, kwa...
                  • dritte_dame Re: Odebrac polakom prawo glosu 01.10.04, 16:59
                    Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                    > mysle, ze emigracja (w ogolnym znaczeniu) nie ma MORALNYCH
                    > podstaw na wybieranie rzadow kraju, w ktorym juz od lat nie mieszka.

                    Zakladam ze przez "emigracje w ogolnym znaczeniu" rozumiemy ogol ludzi
                    swiadomych swojej narodowosci polskej a mieszkajacych obecnie poza granicami
                    Polski.

                    W takim ogolnym znaczeniu emigracja nie ma do glosowania podstaw PRAWNYCH (ale
                    poszczegolni jej czlonkowie moga miec).

                    Jednakze, istnieje poza granicami Polski grupa ludzi *uprawnionych* do
                    glosowania w polskich wyborach i sa to wszyscy ci, ktorzy aktualnie posiadaja
                    polskie obywatelstwo (niezaleznie od posiadania lub nie, obywatelstwa innego).

                    Czesc z tych osob wchodzi w sklad ogolnie rozumianej emigracji polskiej.
                    Ale inni z tej grupy moga byc czescia ogolnie rozumianej emigracji niemieckiej,
                    wietnamskiej, greckiej, nigeryjskiej, ukrainskiej, i tak dalej ...

                    Zechcesz wobec tego napisac co moze byc niemoralnego w postepowaniu obywatela
                    polskiego (w ogolnym znaczeniu) mieszkajacego aktualnie poza Polska, ktory
                    uczestniczy w polskich wyborach?

                    > czy Holendrzy od pokolen zyjacy w N.Y. albo w Afryce Poludniowej moga
                    > i chca brac udzial w wyborach do holenderskiego parlamentu?

                    Radze bardzo uwazac aby nie mylic narodowosci z obywatelstwem.

                    > Nie wiem i szczeze mowiac nie wiedzialem, ze mieszkajac od ponad 20-stu
                    > lat w niemczech posiadam prawo wyborcze?

                    Zaden okres zamieszkiwania poza Polska nie pozbawia Cie tych praw O ILE
                    posiadasz polski paszport lub nadal mozesz polski paszport otrzymac.
                    • Gość: Fangorn taka sobie fikcja ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 20:30
                      "emigracje w ogolnym znaczeniu" rozumiem w oderwaniu
                      od polskosci. nie obecnie i czasowo - tylko od dawna,
                      na stale i bezpowrotnie.

                      > Zechcesz wobec tego napisac co moze byc niemoralnego w postepowaniu obywatela
                      > polskiego (w ogolnym znaczeniu) mieszkajacego aktualnie poza Polska, ktory
                      > uczestniczy w polskich wyborach?
                      niemoralnym jest wybieranie rzadow, ktoremu sie samemu nie podlega.
                      udzial w ustalaniu ukladow politycznych, ktore nie maja najmniejszego
                      wplywu na wlasne ale za to na obce losy.

                      przejaskrawie podajac zupelnie zmyslony przyklad:
                      tworzy sie w celu wygrania wyborow sojusz "samobrona/lpr", ktory
                      konkuruje leb w leb z "platforma". o ostatecznym wyniku moga zdecydowac
                      2-3% ... i oto przychodza wyniki glosowania emigracji obu ameryk ...
                      zdecydowana wiekszosc glosow przypada, uwaga! sensacja! ... sa/lpr!!!
                      tata, tata, lepper staje sie szefem rzadu a giertych prezydentem,
                      albo na odwrot ... czy byloby to moralnie usprawiedliwione?

                      > > czy Holendrzy od pokolen zyjacy w N.Y. albo w Afryce Poludniowej moga
                      > > i chca brac udzial w wyborach do holenderskiego parlamentu?
                      >
                      > Radze bardzo uwazac aby nie mylic narodowosci z obywatelstwem.
                      i tu jest chyba pies pogrzebany ...

                      > Zaden okres zamieszkiwania poza Polska nie pozbawia Cie tych praw O ILE
                      > posiadasz polski paszport lub nadal mozesz polski paszport otrzymac.
                      OK mam prawo, ale ze wzgledow jakie podalem, bede czul sie lepiej,
                      jak z niego nie skorzystam ... bede sie jednak osobiscie b. cieszyl, jesli
                      jak najmniej naszych rodakow w kraju zaglosuje na "samoobrone + lpr" i
                      partie te do "waaaadzy sie ni dorwom" ;-)

                      Pozdrawiam, Fangorn
                      • dritte_dame Re: taka sobie fikcja ... 01.10.04, 21:29
                        Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                        > "emigracje w ogolnym znaczeniu" rozumiem w oderwaniu
                        > od polskosci. nie obecnie i czasowo - tylko od dawna,
                        > na stale i bezpowrotnie.

                        No, chyba troche przesadzasz.
                        To "emigracja" w bardzo szczegolnym znaczeniu.
                        Wlasciwie - nie emigracja polska w ogole - skoro od dawna i bezpowrotnie
                        oderwana od polskosci.
                        Ale tu znowu niepotrzebnie mieszamy narodowowosc i obywatelstwo.

                        > > Zechcesz wobec tego napisac co moze byc niemoralnego w postepowaniu obywa
                        > tela polskiego (w ogolnym znaczeniu) mieszkajacego aktualnie poza Polska, ktor
                        > y uczestniczy w polskich wyborach?

                        > niemoralnym jest wybieranie rzadow, ktoremu sie samemu nie podlega.

                        Zgoda.
                        Ale takie niepodleganie w ogolnosci nie zachodzi.

                        Ja i cala moja rodzina jestesmy obywatelami i Polski i Kanady i w czasie (dosc
                        czestych) pobytow w Polsce podlegamy rzadowi polskiemu i prawom stanowionym
                        przez Sejm - zgodnie z Kanadyjskim i miedzynarodowym prawem:

                        www.cic.gc.ca/english/citizen/dualci_e.html
                        "you may have the rights and obligations conferred by each of these countries
                        on its citizens. Whenever you are in a country that recognizes you as a
                        citizen, its laws take priority over the laws of any other country of which you
                        are a citizen."

                        > udzial w ustalaniu ukladow politycznych, ktore nie maja najmniejszego
                        > wplywu na wlasne ale za to na obce losy.

                        Zaryzykuje twierdzenie ze niezmiernie rzadki jest przypadek obywatela
                        polskiego, ktory jest samotna wyspa calkowicie pozbawiana wszelkich relacji z
                        Polska.
                        Dla wszystkich pozostalych miedzy czarno/bialym "wlasne/obce" sa wszystkie
                        odcienie szarosci zlozone z blizszych i dalszych krewnych, przyjaciol,
                        znajomych, partnerow w interesach, nieozywionego majatku posiadanego w Polsce,
                        itp.
                        Dlatego polskie uklady polityczne maja wplyw na ich wlasne losy za
                        posrednictwem tych relacji.
                        Niemoralnym jest proponowanie ograniczenia im mozliwosci wplywania (chocby
                        posrednio) na swoje losy przez pozbawienie wplywu na uklady polityczne w Polsce.

                        > przejaskrawie podajac zupelnie zmyslony przyklad:
                        > tworzy sie w celu wygrania wyborow sojusz "samobrona/lpr", ktory
                        > konkuruje leb w leb z "platforma". o ostatecznym wyniku moga zdecydowac
                        > 2-3% ... i oto przychodza wyniki glosowania emigracji obu ameryk ...
                        > zdecydowana wiekszosc glosow przypada, uwaga! sensacja! ... sa/lpr!!!
                        > tata, tata, lepper staje sie szefem rzadu a giertych prezydentem,
                        > albo na odwrot ... czy byloby to moralnie usprawiedliwione?

                        Co do moralnej sprawiedliwosci takiego obrotu spraw to odpowiedz jaka otrzymasz
                        zalezy od tego, kogo spytasz :)

                        Z punktu widzenia procedur demokratycznych wszystko jednak bedzie w porzadku i
                        fatalny dla Ciebie wynik nie jest wcale wina glosow z emigracji.

                        Skoro o wyniku moglo zdecydowac 2-3% to znaczy ze niemila Ci opcja polityczna
                        ma ogromne poparcie w kraju - wrecz identyczne jak preferowani przez Ciebie jej
                        konkurenci.
                        A za to raczej nie ponosza winy wyborcy na stale zamieszkali za granica.

                        Poza tym - "i oto przychodza wyniki glosowania emigracji" to jest domyslam sie
                        ow tytulowa taka sobie fikcja? :))
                        Glosowanie w polskich placowkach dyplomatycznych w Amerykach odbywa sie *w
                        przedzien* dnia wyborczego w Polsce :))

                        > OK mam prawo, ale ze wzgledow jakie podalem, bede czul sie lepiej,
                        > jak z niego nie skorzystam ...

                        Twoj wolny wybor - choc dla mnie osobliwy.

                        > bede sie jednak osobiscie b. cieszyl, jesli
                        > jak najmniej naszych rodakow w kraju zaglosuje na "samoobrone + lpr" i
                        > partie te do "waaaadzy sie ni dorwom" ;-)

                        Ja jako rodaczka poza krajem zdecydowanie wybieram sie glosowac PRZECIW
                        wspomnianym partiom.

                        Czy to moralnie wlasciwe?

                        > Pozdrawiam, Fangorn

                        Wzajemnie :)
                        • Gość: Fangorn specyfika polskiej emigracji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 22:47
                          mam wrazenie, ze mojej definicji "emigracji w ogolnym
                          znaczeniu" nie chcesz zaakceptowac i podczepiasz
                          mi uparcie przyczepke "polskosc". emigracja to przeciez
                          nie wymysl polski, ani slowotworczo ani jako okreslnik
                          pewnego zestawu dzialan ...

                          jestes zfiksowana na wlasna sytuacje - wiec ustalenie wspolnej
                          definicji jest niemozliwe - nie szkodzi ;-)

                          > Ja i cala moja rodzina jestesmy obywatelami i Polski i Kanady i w czasie (dosc
                          > czestych) pobytow w Polsce podlegamy rzadowi polskiemu i prawom stanowionym
                          > przez Sejm - zgodnie z Kanadyjskim i miedzynarodowym prawem:
                          i tu zblizamy sie do mojej teorii o "wylacznosci polskiej emigracji"
                          w szczegolnosci tej najnowszej: np. "czeste pobyty w Polsce" - to jest
                          chyba wlasnie ta polska specjalnosc (czyli brak zupelnego oderwania) ...
                          w tym przypadku korzystanie z prawa wyborczego jest dla mnie zupelnie
                          zrozumiale i niepodwazalnie moralne ;-)

                          moja osobliwosc polega na zupelnym oderwaniu. mam polski paszport ale
                          jest to dla mnie tylko kawalek papieru ... (hmmm przypominam sobie teraz
                          taka polska komedie ... "mis" chyba ...) mialbym potrzebe zaglosowania
                          w niemczech - ale mi nie wolno - wiec siedze sobie cicho jak bartek w
                          lesie i pilnuje drzewek ...

                          Pozdr. Fangorn
                          J.R.R.Tolkien
                          • dritte_dame Re: specyfika polskiej emigracji 01.10.04, 23:24
                            Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                            > i tu zblizamy sie do mojej teorii o "wylacznosci polskiej emigracji"
                            > w szczegolnosci tej najnowszej: np. "czeste pobyty w Polsce" - to jest
                            > chyba wlasnie ta polska specjalnosc (czyli brak zupelnego oderwania) ...

                            Teorii tej nie da sie podtrzymac.
                            Brak zupelnego oderwania to nie zadna polska specjalnosc lecz wynik zmian
                            technologicznych i politycznych w ciagu ostatnich kilkudziesieciu lat.

                            Miedzykontynentalne podroze sa tanie, szybkie, bezpieczne i wygodne.
                            Telekomunikacja wrecz "dit cheap". Polityczne przeszkody w przypadku panstw
                            rozwinietych zniknely. Zakres kontaktow gospodarczych rosnie, itd, itd, ...

                            Pelne oderwanie - niegdys wynikle z koniecznosci i przychodzace dosc naturalnie
                            obecnie jest w typowych warunkach prawie niemozliwe.

                            Polacy "czesto bywaja" nie dlatego ze taka ich specyfika tylko dlatego ze to
                            obecnie znacznie latwiejsze niz niegdys.

                            "Czesto bywaja" takze inne nacje. Moi sasiedzi sa prawie co roku w Anglii i w
                            Niemczech. Inni znajomi w Turcji, Wietnamie, Chinach, ... czesciej ode mnie.

                            Nieczesto natomiast bywaja na przyklad Ukraincy i ja do sobie tlumacze ich
                            niestabilna sytuacja polityczna i wynikajaca stad mentalna blokada.
                            • Gość: Fangorn w zaleznosci od "patrzalek" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.04, 10:42
                              hej, ty patrzysz znowu przez wlasne "okularki".

                              wiec pozwole sobie tez spojrzec przez moje "patrzalki".
                              patrze i widze klientele spedzajaca urlopy:
                              a. na karaibach, tajlandii, malediwach, mauritius, rzadziej kanary/baleary
                              b. w alpach, w kanadzie, usa (snowboard, narty)

                              moze przykre ale prawdziwe - mnie osobiscie wypoczywa sie lepiej
                              w tropach albo na nartach np. w St. Moritz/Schweiz niz na mazurach
                              albo w zakopanem ...

                              moze to nie jest typowe dla "polskiej emigracji" ... czuje ze jestem
                              polakiem, ale nie mam az tak wielkiej potrzeby latania do kraju ...
                              mimo wlosci i krewniakow po kadzieli (po mieczu niech sie i tak pochowaja
                              po norkach - orki skubane)

                              Pozdr. Fangorn

                              PS
                              wycieczki i spotkania na GW sa dla mnie czystym cwiczeniem
                              ojczystej mowy, bo stwierdzilem, za kiepsko dogaduje sie z
                              nasza nowa Gosposia z Polski ...
                              • dritte_dame Re: w zaleznosci od "patrzalek" 02.10.04, 13:21
                                Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                                > wycieczki i spotkania na GW sa dla mnie czystym cwiczeniem
                                > ojczystej mowy, bo stwierdzilem, za kiepsko dogaduje sie z
                                > nasza nowa Gosposia z Polski ...


                                Skoro z mowieniem jest klopot to moze sproboj pisac do niej e-majle.

                                Nie zauwazylam abys mial jakiekolwiek trudnosci z wyrazaniem sie po polsku na
                                pismie.
                                • Gość: Fangorn emalia czy sms? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.10.04, 13:50
                                  :-)))
                                  juz sam zauwazylem, ze pisanie przychodzi mi latwiej.
                                  w mowie sie zacinam, bo w rozmowie mam umysl przestawiony
                                  na konwersacje niemiecka (wyjasnie, ze w domu nikt oprocz
                                  mnie i Gosposi polskiego nie rozumie)

                                  z "emalii" nic nie wyjdzie, najwyzej sms'em, bo gosposia
                                  nowoczesna i ma wlasna "komorke" ...

                                  teraz ja zachwyce sie polskim slowotworstwem:
                                  "komorka" to dla mnie wlasciwie "stajenka" albo taki maly
                                  organizm, a tu mi gosposia wyjasnila, ze polacy nazwali tak
                                  tutejszy "Handy" wzgl. "Mobiltelefon"

                                  • dritte_dame Re: emalia czy sms? 02.10.04, 14:30
                                    Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                                    > teraz ja zachwyce sie polskim slowotworstwem:
                                    > "komorka" to dla mnie wlasciwie "stajenka" albo taki maly
                                    > organizm, a tu mi gosposia wyjasnila, ze polacy nazwali tak
                                    > tutejszy "Handy" wzgl. "Mobiltelefon"

                                    Niestety :( to nie polske oryginalne slowotworstwo lecz obca nalecialosc -
                                    anglicyzm.

                                    Po angielsku Handy to: "cell", "cellphone" :))
                                    Okreslenie wynikajace bezposrednio z pewnych bardzo technicznych podstaw tej
                                    techologii komunikacyjnej.
      • Gość: Gerard Sentencius. Gdybys czytal moje wszystkie posty IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.10.04, 00:04
        to tez bys wiedzial gdzie studiowalem w Polsce. Moje opinie sa kwintesencja
        mojego wyksztalcenia, doswiadczen zyciowych i pracy w USA. Moim marzeniem jest
        bardzo mocna wspolpraca Polski z USA. Przeszlosc Polski to ciagle pomylki w
        wyborze "przyjaciol". Pierwszy raz od trzystu lat Polska ma szanse na dobry
        wybor. Nie wierze w powodzenie Unii ani likwidacje narodow w Europie. Zakladam
        tez, ze nie bedzie integracji ludzi leecz tylko integracja biurokracji.
        Glosowanie na Kwasniewskiego jest takim samym glosowaniem jak na Reagana, ktory
        zaczynal jako Demokrata ale dojrzal. Dojrzalosc Kwasniewskiego widze w jego
        decyzji o popieraniu polityki USA. Polska moze zawsze sie z tego wycofac.
        Ameryka nie trzyma przyjaciol na uwiezi jak Sowiecja kiedys. Fakt, ze Francja i
        Niemcy, kiedys mocno zwiazane z USA sa teraz wrecz wrogami jest tu dobrym
        przykladem. Niewatpliwie nie moge tu napisac wszystkiego chocby dlatego, ze
        zbyt pozno w moim zyciu nauczylem sie pisac na klawiaturze. Zreszta musze pisac
        po polsku a to tez mnie zwalnia.
        • Gość: kochanekameryki Re: Sentencius. Gdybys czytal moje wszystkie post IP: *.telia.com 01.10.04, 07:23
          Gledzisz jak pijany Gerard. Gadasz bzdury , po prostu z twojego amerykanskiego
          horyzonty. Pier-do-lisz. Glupi Gerard z ameryki.
          • Gość: Fangorn Brawo Gerard! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 08:52
            i trzymaj sie cieplo. masz moje poparcie i podobne
            jak moje losy/zawod ;-)

            @burak "kochanekameryki"
            zdecyduj sie "cwiklo z koziej wolki" czym jestes:
            a. dyskredytujaca sie pier-dolina umyslowa
            b. cywilizowanym i argumentujacym antykochankiem

            Pozdr. Fangorn
            • biedronka24 trzymaj sie cieplo 01.10.04, 17:23
              agent prez. Kwasniewskiego utajniony na lamach GW cie wspiera :).
              Na pewno cale USA sie cieszy...
              • Gość: Fangorn rozczarowalas mnie biedronko, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 17:43
                bo zamieniasz sie powoli w forumowego trolla ...
                mam nadzieje, ze wiesz o kogo mi chodzi, a jak nie,
                to polecam: www.troll-page.de/
                • biedronka24 to zaczaruj sie ponownie 01.10.04, 17:47
                  mam dziwne wrazenie ze juz z Panem rozmawialam.
                  I nie ma sprawy. I tak mam cos ciekawszego do roboty niz sluchanie o przyjazni
                  komuny w Polsce z rzadem USA. Mysle ze sa lepsze rozrywki na weekend dla tych co
                  nie musza w weekend pracowac.
                  • Gość: Fangorn juz to robie ;-) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 17:57
        • jarek-festweb Re: Sentencius. Gdybys czytal moje wszystkie post 01.10.04, 09:09
          Gość portalu: Gerard napisał(a):

          > to tez bys wiedzial gdzie studiowalem w Polsce. Moje opinie sa kwintesencja
          > mojego wyksztalcenia, doswiadczen zyciowych i pracy w USA. Moim marzeniem
          jest
          > bardzo mocna wspolpraca Polski z USA. Przeszlosc Polski to ciagle pomylki w
          > wyborze "przyjaciol". Pierwszy raz od trzystu lat Polska ma szanse na dobry
          > wybor.

          Jakich przyjaciol ??

          Jeszcze nigdy nie widzialem funkcjonujacej przyjazni pomiedzy nosorozcem i
          pchla.
          Moze jednak nie szukalem dosc dobrze.
          • Gość: Fangorn nomenklatura, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 10:08
            dzisiaj "przyjaciele", wczoraj "sojus(ze)" a jutro moze
            "partners" ...

            potwierdziles tylko to, o czym napisal Gerard: czyli
            o pymylkach w wyborze "przyjaciol", innymi (twoimi)
            slowy "o niefunkcjonujacej przyjazni" ...

            • kosel_maruwi Re: nomenklatura, 01.10.04, 10:33
              Gość portalu: Fangorn napisał(a):

              > dzisiaj "przyjaciele", wczoraj "sojus(ze)" a jutro moze
              > "partners" ...
              >
              > potwierdziles tylko to, o czym napisal Gerard: czyli
              > o pymylkach w wyborze "przyjaciol", innymi (twoimi)
              > slowy "o niefunkcjonujacej przyjazni" ...


              Mowienie o "przyjazni" w stosunkach miedzynarodowych to pokutujacy w wyroslych
              w domoludach umyslach slogan.
              Mozna mowic o wspolnocie czy zbieznosci szeroko pojetych interesow ale przyjazn
              to wymysl komuchow. Ci wlasnie powtazaja w kolko to, czego sie nauczyli za
              mlodu.
              Polska ze wzgledu na swoje polozenie geograficzne i potencjal gospodarczy oraz
              militarny nigdy nie byla i nie bedzie dla USA waznym partnerem.

              Godna wspierania jest napewno przyjazn miedzy Polakami i obywatelami USA ale to
              rola towarzystw i kolek a nie miedzynarodowej polityki.
              Zrozumiala jest dla mnie postawa roznego autoramentu Gerardow, bo mysla oni
              tylko i jedynie w kategoriach swoich malutkich, prywatnych interesikow.
              Oczywiscie, im lepszy klimat w stosunkach Polska- USA tym lepiej postrzegana
              jest i polnocnoamerykanska polonia. Nie ma to jednak nic wspolnego z interesami
              Polski jako Panstwa.
              Interesem Polski jest dobra pozycja w Europie, w ktorej bedzie widziana jako
              zaufania godny, solidny partner.
              To lezy w interesie Polski i Polakow w odroznieniu od
              interesow "amerykopolaczkow"


              • Gość: Fangorn Re: nomenklatura, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 11:41
                >Mowienie o "przyjazni" w stosunkach miedzynarodowych to pokutujacy w wyroslych
                >w domoludach umyslach slogan. Mozna mowic o wspolnocie czy zbieznosci szeroko
                >pojetych interesow ale przyjazn to wymysl komuchow.
                moim zdaniem masz w tym punkcie racje i dlatego pasuje tu cudzyslow ...

                > Polska ze wzgledu na swoje polozenie geograficzne i potencjal gospodarczy oraz
                > militarny nigdy nie byla i nie bedzie dla USA waznym partnerem.
                moim zdaniem polska ma obecnie dla usa tylko interesujace polozenie
                strategiczne. partnerstwo gospodarcze dla usa nie ma zadnego znaczenia
                ale za to wielkie (bo m.in. prestizowe) dla biednej polski.

                > Godna wspierania jest napewno przyjazn miedzy Polakami i obywatelami
                > USA ale to rola towarzystw i kolek a nie miedzynarodowej polityki.
                kazda przyjazn jest godna wspierania ...

                > Zrozumiala jest dla mnie postawa roznego autoramentu Gerardow, bo mysla oni
                > tylko i jedynie w kategoriach swoich malutkich, prywatnych interesikow.
                a z czego sklada sie narod wzgl. panstwo? z malutkich Gerardow, kosel_maruwi,
                Fangorn etc ...

                > Oczywiscie, im lepszy klimat w stosunkach Polska- USA tym lepiej postrzegana
                > jest i polnocnoamerykanska polonia. Nie ma to jednak nic wspolnego z
                > interesami Polski jako Panstwa.
                hmmm, wez w zwiazku z tym pod uwage tzw. lobby amerykansko-zydowskie,
                moim zdaniem, ma ono duzy wplyw na np. bliskowschodnia polityke usa ...

                w usa mowi sie o rosnacym polskim lobby uczelnianym, poza tym im lepsza
                opinia o polakach, tym wieksze zainteresowanie businessu - i kto wie, jaki
                wplyw ma lub bedzie to mialo w ksztaltowaniu stosunkow polsko-amerykanskich ...

                > Interesem Polski jest dobra pozycja w Europie, w ktorej bedzie widziana jako
                > zaufania godny, solidny partner.
                oczywiscie - tylko ze w okresie bezlitosnej konkurencji rynkowej i
                globalizacji ekonomicznej nie ma mowy o zdobyciu dobrej pozycji bez
                wsparcia prestizowego i kapitalowego. takiego wsparcia dostaly np.
                niemcy od usa i m.in. dzieki temu sa gospodarczo w czolowce europy ...

                > To lezy w interesie Polski i Polakow w odroznieniu od
                > interesow "amerykopolaczkow"
                oczywiscie - mysle jednak, ze "amerykopolaczkow" bedzie napawalo duma, ze
                pochodza z kraju, ktoremu udalo sie wylez z dolka (bez wojny jak w jugoslawi)
                i polit./gosp. szanse przeksztalcic w sukces!


                • kosel_maruwi Re: nomenklatura, 01.10.04, 13:05
                  Gość portalu: Fangorn napisał(a):



                  > moim zdaniem polska ma obecnie dla usa tylko interesujace polozenie
                  > strategiczne.

                  Tak. Jest czescia UNI i mozna jej uzyc i robi sie top jako "osla trojanskiego"
                  I to tyle.

                  > > Interesem Polski jest dobra pozycja w Europie, w ktorej bedzie widziana j
                  > ako
                  > > zaufania godny, solidny partner.
                  > oczywiscie - tylko ze w okresie bezlitosnej konkurencji rynkowej i
                  > globalizacji ekonomicznej nie ma mowy o zdobyciu dobrej pozycji bez
                  > wsparcia prestizowego i kapitalowego. takiego wsparcia dostaly np.
                  > niemcy od usa i m.in. dzieki temu sa gospodarczo w czolowce europy ...


                  Konkurencja ta ma znacznie wieksze znaczenie w relacji Europa-USA-Chiny-Japonia
                  niz wewnatrz UNI.
                  Kapital plynie do Polski wlasnie z UNI a nie z USA
                  Dobrze byloby o tym pamietac.
                  • Gość: Fangorn Re: nomenklatura, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 13:25
                    piszac o polozeniu strategicznym, myslalem raczej
                    o przejsciowym przyczulku "obserwacyjno-militarnym"

                    dyskutowanie o unii jest moim zdaniem przedwczesne,
                    bo to twor "in statu nascendi" ... i jak juz ktos
                    (chyba Gerard) tu slusznie zauwazyl, przypominajace
                    obecnie "stowarzyszenie biuro/eurokratow"

                    > Konkurencja ta ma znacznie wieksze znaczenie w relacji
                    >Europa-USA-Chiny-Japonia niz wewnatrz UNI.
                    ufff, w tej konkurencji polska rzeczywiscie nie ma czego
                    szukac, sorry ...

                    > Kapital plynie do Polski wlasnie z UNI a nie z USA
                    > Dobrze byloby o tym pamietac.
                    a niech sobie plynie - nie powinno to jednak przeszkadzac w
                    rownoleglym transferze kapitalu i technologii z usa ;-)

              • dritte_dame Hi, hi, ... 01.10.04, 14:42
                kosel_maruwi napisał:


                > ... roznego autoramentu Gerardow

                Smaczne :))

                Ciekawa to cecha jezyka polskiego ze mozna uzyc liczby mnogiej aby nadac
                wypowiedzi ton pogardliwy.
                (te rozne Michniki i Kuronie ...)
                • kosel_maruwi Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 14:47
                  dritte_dame napisała:

                  > kosel_maruwi napisał:
                  >
                  >
                  > > ... roznego autoramentu Gerardow
                  >
                  > Smaczne :))
                  >
                  > Ciekawa to cecha jezyka polskiego ze mozna uzyc liczby mnogiej aby nadac
                  > wypowiedzi ton pogardliwy.


                  Czesc Damo.
                  Stesknilem sie juz za twym smiechem perlistym.

                  Czy nastepuje postep w przelozeniu drugiej zasady termodynamiki na zycie
                  codzienne.
                  Opaska na rurze jak widze trzyma. I dobrze.

                  Co do liczby mnogiej to osobnik z Detroid wybral ja sam. Nie wiem dlaczego ale
                  uzywa z dziesieciu nikow jednoczesnie a ja nie mam ochoty robic listy.
                  • dritte_dame Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 15:06
                    kosel_maruwi napisał:

                    > Czy nastepuje postep w przelozeniu drugiej zasady termodynamiki na zycie
                    > codzienne.

                    Niestety.
                    Rzeczona wredna zasada przeklada sie zawsze na cos wrecz przeciwnego niz zycie:

                    "po wyrownaniu potencjalow, procesy przestaja zachodzic" :((
                    • kosel_maruwi Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 15:23
                      dritte_dame napisała:

                      > kosel_maruwi napisał:
                      >
                      > > Czy nastepuje postep w przelozeniu drugiej zasady termodynamiki na zycie
                      > > codzienne.
                      >
                      > Niestety.
                      > Rzeczona wredna zasada przeklada sie zawsze na cos wrecz przeciwnego niz
                      zycie:
                      >
                      > "po wyrownaniu potencjalow, procesy przestaja zachodzic" :((


                      Zabrzmialo to nieslychanie pesymistycznie.
                      Odrzuc inerty i pozostan w poblizu krzywej rownowagi i tez bedzie dobrze na
                      poczatek.


                  • Gość: Fangorn Re: Hi, hi, ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 15:16
                    oj, oj "kosel_maruwi" zapomniles dobre polskie maniery?
                    trzepnales jak "fizyk" - niepotrzebnie, bo kolezanka nic
                    zlego nie napisala - wrecz przeciwnie zachwycila sie
                    polska mowa ...

                    mam nadzieje, ze "dritte_dame" nie przeploszy sie
                    tym nieporozumieniem (przejsciowym grobianstwem) ...

                    "kosel_maruwi", nie biez prosze wszystkiego tak serio - troche
                    poczucia humoru nie zaszkodzi ;-)

                    • kosel_maruwi Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 15:29
                      Gość portalu: Fangorn napisał(a):

                      > oj, oj "kosel_maruwi" zapomniles dobre polskie maniery?
                      > trzepnales jak "fizyk" - niepotrzebnie, bo kolezanka nic
                      > zlego nie napisala - wrecz przeciwnie zachwycila sie
                      > polska mowa ...

                      Nie martw sie.
                      Kolezanka wie o co chodzi.
                      Mamy taki swoj szyfr a grubianski bywam chetnie i czesto ale nie w stosunku do
                      tej wlasnie damy.
                      To moja platoniczna nieodwzajemniona sympatia.

                      > "kosel_maruwi", nie biez prosze wszystkiego tak serio - troche
                      > poczucia humoru nie zaszkodzi ;-)

                      My, grabarze nie mamy poczucia humoru, bo zwykle nikt sie z naszych dowcipow
                      nie smieje.



                      • dritte_dame Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 15:43
                        kosel_maruwi napisał:

                        > To moja platoniczna nieodwzajemniona sympatia.

                        Zabrzmialo to nieslychanie pesymistycznie.
                        • kosel_maruwi Re: Hi, hi, ... 01.10.04, 15:45
                          dritte_dame napisała:

                          > kosel_maruwi napisał:
                          >
                          > > To moja platoniczna nieodwzajemniona sympatia.
                          >
                          > Zabrzmialo to nieslychanie pesymistycznie.


                          Masz chyba jakis siodmy zmysl, bo wyczulas to bezblednie.
                • Gość: Fangorn Re: Hi, hi, ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 15:00
                  podoba mi sie twoja "smaczno/puszysta" polszczyzna ;-)

          • Gość: igor jarek. A moze powiesz nam dlaczego istnieje Izrael IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.10.04, 14:36
            i dobrze sie do tego miewa?
            • jarek-festweb Re: jarek. A moze powiesz nam dlaczego istnieje I 01.10.04, 15:05
              Gość portalu: igor napisał(a):

              > i dobrze sie do tego miewa?

              Jest taka teoria o niezatapialnym lotniskowcu.
              Moze slyszales ?
              • Gość: jarek-Zyd ne telus A ja slyszalem o arabskim glownie, ktore w koncu IP: *.fastres.net 01.10.04, 16:36
                na dno pojdzie.
                • Gość: igor Glupcy. Jak daje przyklad Izraela jako potwierdzen IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.10.04, 17:03
                  ie stabilnosci polityki USA aby zachecic Polske do takiej przyjazni z USA to
                  nic nie rozumieja. Wiadomo, ze Izrael mialby olbrzymie problemy (moze i brak
                  szansy na przetrwanie) gdyby nie pomoc Ameryki: polityczna, gospodarcza,
                  wojskowa. A Ci durnie, zaslepieni jekims prymitywnym antysemityzmem, zamykaja
                  czolowe platy mozgu i nie mysla.
                  • biedronka24 Bo aktualnie Polska jest nieprzyjazna USA :) 01.10.04, 17:07
                    hi, hi.
                    Igor co z toba - przed momentem zachecales do przyjazni ze wschodnimi sasiadami
                    za wszelka cene teraz do przyjazni z USA. A to jedno z drugim cosik sie gryzie.
                    Wschodni sasiedzi - nawet naukowcy do USA wiz ciagle nie dostaja...
                    No i co?
                    • biedronka24 Dodam jeszcze dla podniesienia napiecia 01.10.04, 17:18
                      ze Niemcy nadal ich nie potrzebuja.
                      Oczekuje sie od nich tylko posiadania paszportow :)
                      • dritte_dame Wkrecam bezpiecznik 01.10.04, 17:30
                        biedronka24 napisała:

                        > ze Niemcy nadal ich nie potrzebuja.
                        > Oczekuje sie od nich tylko posiadania paszportow :)

                        To nie ma nic wspolnego z sympatiami narodowosciowymi.
                        Sprawa jest wylacznie administracyjno/techniczna.

                        Po prostu przepisy amerykanske okreslaja ze wizy dla danego panstwa mozna
                        zniesc w przypadku gdy ilosc wnioskow wizowych zalatwianych odmownie obywatelom
                        tego panstwa spada procentowo ponizej okreslonej granicy.

                        To zwykla regulacja niskiego szczebla oszczedzajaca fundusze wydawane na prace
                        konsulatow.
                        Prezydentom i parlamentom nic do tego.
                        • biedronka24 Wszystko w porzadku 01.10.04, 17:34
                          nie mam z tym problemow.
                          To nie ja jechalam lasic sie o wizy. Po prostu przypominam fakty.
                          Nie wiem ilu naukowcow rosyjskich jest terrorystami (:)) i nalezaloby oczekiwac
                          odmownych wnioskow, grunt ze tak jest i juz.
                          Fakty przyziemne rozumiem.
                          Klamstwa i dziedziczenia wladzy nadal nie lubie. I moze mi tak zostac.
                          Pozdrawiam. Musze opuscic ten elektroniczny padol bo mam wolne laboratorium.
                    • dritte_dame Re: Bo aktualnie Polska jest nieprzyjazna USA :) 01.10.04, 17:22
                      biedronka24 napisała:

                      > hi, hi.
                      > Igor co z toba - przed momentem zachecales do przyjazni ze wschodnimi
                      sasiadami za wszelka cene teraz do przyjazni z USA. A to jedno z drugim cosik
                      sie gryzie.

                      Ale jesli nie "za wszelka cene" to taka przyjazn z oboma nieprzepadajacymi za
                      soba wzajemnie naszymi przyjaciolmi jest do pomyslenia.

                      Aby mozna bylo powiedziec ze istnieje w ogole - musza byc objawy jej
                      odwzajemnienia z drugiej strony.

                      Aby przetrwala - zadna z trzech stron nie moze nigdy zazadac od drugiej
                      zawarcia sojuszu skierowanego przeciwko trzeciej.

                      • biedronka24 Polska w roli Bufora? 01.10.04, 17:27
                        tak- ja mam znajome Rosjanki. Sa bardzo mile jako ludzie. Mam tylko opory w
                        stosunku do nich gdy mowia aaa- mowisz po rosyjsku. No to ty NASZ jestes.. hi,
                        hi. Imperium. No i Czeczency nie NASI sa.....
                        Prawde mowiac mnie osobiscie nie interesuje bycie narzedziem. I w zadnym razie
                        nie komunizmu w dowolnej postaci. A z przyjaznia osobiscie nie mam problemow.
                        Zwlaszcza ta bezinteresowna. Znam tez wielu Polakow, ktorzy maja b. podobne zdanie.
                        Przyjazn Polski do USA jest o wiele starsza, ma mocne korzenie i nie ma tez zbyt
                        wielu niebezpiecznych pasozytow ktore moglyby te przyjazn podcinac. Jemioly tez
                        nam nie zaszkodza :)
                    • Gość: igor masz racje biedronko. Tak bym chcial aby bylo. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.10.04, 17:36
                      Europa Zachodnia wypinala sie na nas zbyt dlugo. Franacja np. mogla w latach 60
                      tych sciagac robotnikow z Polski - byly juz rozmowy na ten temat. Kreml nie byl
                      przeciwny bo chwalili Francuzow za arodzaca sie tam antyamerykanskosc. Ale
                      Francja wolala Arabow - no to maja co chcieli. Moim marzeniwm jest powstanie
                      szerokiej koalicji antyterrorystycznej w polityce wspolpracy USA z Rosja i
                      Chinami. Polska nie moze byc poza tym, a wiec musi ulozyc dobre stosunki z
                      Rosja. Wierze tez, ze surowce rosyjskie beda odgrywaly coraz wieksza role i
                      Polska tez moze tu wygrac na wspolpracy z Rosja.
                      • Gość: jarek-Zyd ne telus Co do surowcow Rosyjskich to zaniedlugo IP: *.fastres.net 03.10.04, 11:55
                        beda one w Europie przez Chinczykow sprzedawane, Chinczycy placa 3 miesiece
                        przed dostawa, a Europejczycy chca 3 miesiece po dostawie placic i dlatego tez
                        teraz nawet stali w UNII brak, nie mowiac juz o Tytanie, Molimbedzie i innych
                        surowcach.
                        Europie sie w dalszym ciagu udaje ,ze Rosja musi cos Europie sprzedac. A co do
                        Polski to wystarczy w jaki badz supermarket w Rosji wejsc aby stweirdzic ,ze nie
                        tylko Rep Czeska wiecej od Polakow tam sprzedaje ale tez mala Slovenia i to nie
                        tylko w Rosji ale tez na Ukrainie.
          • Gość: jarek-Zyd ne telus Po ostatnich waszych arabskich wyczynach IP: *.fastres.net 01.10.04, 16:38
            w Iraqu zlodzieju "jarek-festweb" chyba przyjaciol trudno bedzie wam znalesc.
        • Gość: Sentencius deklaracja wiary. IP: *.introweb.nl 01.10.04, 15:23
          Gość portalu: Gerard napisał(a):
          Sentencius. Gdybys czytal moje wszystkie post to tez bys wiedzial gdzie
          studiowalem w Polsce. Moje opinie sa kwintesencja mojego wyksztalcenia,
          doswiadczen zyciowych i pracy w USA. Moim marzeniem jest bardzo mocna
          wspolpraca Polski z USA....

          Czytalem jedynie posty zwiazane z watkiem "Odebrac glos Polakom zagranica" i -
          naprawde nie chce byc zlosliwy-jedyna konkluzja jak mi przychodzila do glowy,
          to uniwersytet w Heidelbergu (z racji "Gerarda").Ja nie podwazam w zadnym
          miejscu i momencie zrodel ani motywow inkryminowanej "kwintesencji",nawet
          jestem sklonny rozumiec (ale nie akceptowac! )przyczyn wyladowania wielu
          rodakow na bezdrozach politycznej i narodowej swiadomosci,rzecz jednak w
          tym ,ze tylko Niemcy maja Heimat i Ojczyzne-jednoczesnie.Polacy natomiast w
          swojej historycznej naiwnosci i narodowej prostolijnosci nawet klaniajac sie w
          jedna strone, jednoczesnie wypinali "odwrotna strone medalu" w druga,dlatego
          nalezy sie dobrze zastanowic ,czy aby jest sens odwiedzin polskiego
          konsulatu.Natomiast co do marzen ,to dla mnie ich szczytem jest mocna Polska,o
          wspolprace ze Stanami kraju tradycyjnie do nich przyjaznie nastawionego- nie ma
          sie co martwic.Nawet fatalne wyladowanie w tyglu Eurokolchozu nie jest w
          stanie temu przeszkodzic.
          P.S porownywanie Reagana z.... Kwasniewskim jest zapewne zamierzonym
          zartem,place zan bardzo chetnie przyslowiowego tynfa.
          • biedronka24 :) 01.10.04, 15:59
            Jak zawsze slicznie sie klaniam.
            I popieram kazde slowo jakem biedronka w amarantach a nie w strazackiej
            czerwieni mogacej sie z czyms hmmm. bardzo brzydkim kojarzyc- jak te maki :)
            Heidelberg rzeczywiscie w glowie zawrocic moze. Ponoc tam zamek inny zima a inny
            latem. Do tego stopnia ze niektorzy moga zapomniec co to ten nieciekawy czerwony
            kolor jest...
            • Gość: Sentencius czyzby Pani Anka? IP: *.introweb.nl 04.10.04, 14:33
              biedronka24 napisała:
              Jak zawsze slicznie sie klaniam.
              I popieram kazde slowo jakem biedronka w amarantach a nie w strazackiej
              czerwieni mogacej sie z czyms hmmm. bardzo brzydkim kojarzyc- jak te maki :)
              Heidelberg rzeczywiscie w glowie zawrocic moze. Ponoc tam zamek inny zima a inn
              > y latem. Do tego stopnia ze niektorzy moga zapomniec co to ten nieciekawy
              czerwony kolor jest...

              I ja staropolskim zwyczajem sobolem po ziemi zamiatam.Przyznam ,ze brak domeny
              Uni Magderburga troszeczke zbil mnie z pantalyku,w rachube wchodzila jeszcze
              bowiem ABE,no ,ale ta siedzi na Antypodach.Czyzby nowy nick mial jakies ukryte
              znaczenie,bo -nie pamietam dokladnie- ale cos wrozylo sie z ilosci kropek na
              zlapanej biedronce,co nie oznacza,ze zycze zlapania Pani przez kogokolwiek.




              • biedronka24 Klaniam sie 04.10.04, 14:43
                i znow do pracy frune.
                Zlapanie o tyle mnie juz nie przeraza ze tone w pracy a potem w leku przed
                roznymi wersjami zamachow ktore moga mnie spotkach w najblizszym czasie :).
                Wobec powyzszego, tudziez goraczki, nic mi nie straszne, a Pana upraszam o
                rownie dzielna walke o ten niemaly przeciez skrawek ziemi lesno-jeziernej nad
                Wisla, o tez szanse i wiare ze bywalo juz przeciez gorzej a moze byc jeszcze
                lepiej:)
        • biedronka24 Czlowieku majaczysz 01.10.04, 17:16
          to co jest sila USA to wlasnie szansa na demokracje mediow. Rowniez w ocenie
          takich autorytetow jak prezydent.
          W Polsce nikomu nie przyszlo dlugi czas do glowy zajrzec do swiadectw
          dojrzalosci prezydenta a co dopiero do rozporka.
          Taka mamy kulture ale tez i takie wlasnie zagrozenia z niej wynikajace.
          Nie wolno ufac tym, ktorym nie nalezy sie zaufanie. Jest taka dobra stara zasada
          brytyjska- ufaj bezgranicznie tylko raz. Raz mnie oklamiesz- wynocha.
          Proamerykanskich jest masa Polakow. To bynajmniej nie zasluga Kwasniewskiego.
          Ten Pan skorzystal z opportunity- jesli rozumiesz co mam na mysli przyjacielu ...
          • dritte_dame Re: Czlowieku majaczysz 01.10.04, 17:38
            biedronka24 napisała:

            > Nie wolno ufac tym, ktorym nie nalezy sie zaufanie. Jest taka dobra stara
            zasada brytyjska- ufaj bezgranicznie tylko raz. Raz mnie oklamiesz- wynocha.

            Nie do konca tak.
            Taki rygoryzm zaklada ze skrucha grzesznika jest niemozliwa a zadna kara nie
            moze byc skuteczna.

            Ta brytyjska zasada jest w istocie taka:

            "Give people the second chance, but not the third".

    • Gość: Sentencius komunizm niby lysina..... IP: *.introweb.nl 01.10.04, 14:47
      dritte_dame napisała:
      "glosowalem na Kwasniewskiego ..."
      To wedlug Ciebie ten komunista?

      Nie jestem az tak wladny zeby rozdawac nominacje na komunistow.O tym kto jest
      komunista definiuja archiwa b.PZPR.Minister rzadu, powszechnie uwazanego i
      uznawanego za rzad komunistyczny juz z racji swojego szczebla musi byc,jezeli
      nawet nie zatwardzialym to juz gorliwym komunista w przeciwienstwie do szarych
      pionkow,ktorzy gdzies tam na dnie hierarchii partyjnej probowali zlowic talon
      na pralke,czy zelazko.Nagly wzrost oportunistow wsrod wierchuszki PZPR mozna
      porownac do odzegnywania sie od nazizmu powojennych Niemcow .W ich opinii
      prawdziwymi z przekonania nazistami byl jedynie Hitler i jego bliskie
      otoczenia ,a reszta czlonkow NSDAP to byly tylko male drewienka porwane przez
      wartki nurt historii III Rzeszy.To,ze zachodnie partie socjaldemokratyczne
      polknely haczyk i wierza w pokajanie sie wczorajszych ajatollachow
      komunistycznego totalitaryzmu nie oznacza wcale ,ze wszyscy w Polsce zapadli na
      amnezje.Zreszta jaki jest kon to kazdy sam widzi,Polska po 15 latach rzadow
      politycznych hermafrodytow stanela na krawedzi zapasci cywilizacyjnej, a krotki
      okres rzadow mec.Olszewskiego byl przyslowiowa kropla w morzu potrzeb.Dla
      tych ,ktorzy dziwia sie zwiazkowi komuny z lysina odpowiadam,ze komunizm jest
      jak lysina,nie da sie jej juz do konca zycia zlikwidowac a mozna jedynie
      przykryc,czego przykladow w Polsce mamy bez liku.
      P.S.transplantancja wlosow tez jest kamuflazem.
      • Gość: Fangorn rozpedziles sie jak "schumacher" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 15:48
        porownanie bylych polskich czlonkow pzpr z b. czlonkami
        nsdap i idac za twoim ciosem hitlera z gomulka/gierkiem/jaruzelskim
        nie pasuje absolutnie do twojej inteligencji.

        o co tobie chodzi? o rozliczenie komunistow na zasadach "szarii"?
        o rozpetanie walki polityczno-narodowej na skale jugoslawii?
        zastanow sie prosze glebiej!

        osobiscie ciesze sie, ze w polsce nie doszlo do inkwizycji i "palenia
        komunistycznych czarownic", podobnie zreszta jak w niemczech po likwidacji
        "DDR".

        jednym z bledow polityki busha w iraku bylo np. wykluczenie
        (czystka) wszystkich czlonkow sadamskiej partii "baas" przy
        tworzeniu nowej administracji tego kraju ... konsekwecja tego
        bledu jest obecny chaos i walka powstancza o wplywy i wladze ...

        >Polska po 15 latach rzadow politycznych hermafrodytow stanela
        >na krawedzi zapasci cywilizacyjnej
        oj, grubo przesadzasz wzgl. potwornie fatalizujesz, przechodzisz
        depresje? nie martw sie - "jutro bedzie lepiej" ;-)

        >[..] komunizm jest jak lysina,nie da sie jej juz do konca zycia
        > zlikwidowac a mozna jedynie przykryc,czego przykladow w Polsce
        > mamy bez liku.
        no i co z tego? jeden po drugim wymra - przyjda nastepni bez obciazen.
        politycy to tez ludzie - rodza sie, zyja i umieraja, rodza sie, zyja
        i umieraja, rodza sie, zyja i umieraja ;-)))

        • biedronka24 Owszem nie doszlo do inkwizycji 01.10.04, 16:03
          bo cale Stazi bylo dokladnie zakatalogowane. Ostatnie podpisywanie oswiadczen
          bylo tylko formalnoscia. Kto gdzie nalezal i kiedy w Niemczech wiadomo. W Polsce
          o ile slyszalam jest z tym nadal bardzo roznie...
          I wlasnie o to chodzi.
          Nie ma przekazywania wladzy przez dziedziczenie to juz tak od czasow grubo po
          inkwizycji. Ale nie wszyscy o tym pamietaja...
          • biedronka24 Aaa i no prosze 01.10.04, 16:06
            mamy jeszcze eksperta od spraw Iraku :).
            Obalenie wladzy w krajach o takim systemie wladzy zawsze sie tak konczy.
            Obojetne czy zostana starzy czy przyjda nowi. Kraje rzadzone sila i klamstwem
            tak maja.
          • Gość: Fangorn i cale szczescie ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 16:29
            >Kto gdzie nalezal i kiedy w Niemczech wiadomo.
            mylisz sie - akta "STASI" sa pod kluczem - i nie
            maja do niego dostepu massmedia - choc paluszki
            liza np. na udostepnienie akt bylego kanclerza kohla ...

            >W Polsce o ile slyszalam jest z tym nadal bardzo roznie...
            przypuszczam, ze akta pzpr i bezpieki rowniez pozostana
            niedostepne dla publicznosci, zeby zapobiec polowaniu na
            czarownice

            > Nie ma przekazywania wladzy przez dziedziczenie to juz tak
            > od czasow grubo po inkwizycji.
            jesli dobrze rozumiem, twierdzisz, ze obecna wladza "made in SLD"
            zostala odziedziczona od pzpr?

            hmmm, moim zdaniem zostala ona wybrana w wolnych wyborach przez
            wolnych polakow a na poczatku III RP byly jeszcze inne "wladze"
            np. "mazowieckiego" ... czyzbym cos przegapil? wrocili sowieci
            i zmusili polakow do wyboru "postkomunistow"? a moze zfalszowano wybory?
            hmmm ... "biedronki" maja chyba jakies wlasne tajemnice, ktorych
            "lesny pasterz" nie zna ... hrum, hrum, hrum

            Pozdr. Fangorn



            • biedronka24 ciekawy ten klucz 01.10.04, 16:45
              skoro dostep do niego maja nawet wlasciciele co wiekszych firm.
              Moze massmedia nie- tego nie wiem. Wlasciwie to nawet lepiej nie ma afer- a
              bardzo konkretne konsekwencje. Np przegrywanie konkurencji na jakies stanowisko
              w pracy..
              Mysle ze to akurat nie jest rownoznaczne z polowaniem do ktorego maja tendencje
              media. To sa po prostu dobrze wyciagniete konsekwencje. Ekonomicznie i z
              pozytkiem dla Panstwa.
              Juz mowilam do demokracji trzeba dorosnac. Do wyborow wolnych tez. To wlasnie
              najlepiej robila komuna- zakladanie klapek. Tak zeby kon wracal tylko do domu,
              choc mu laka pachniala...
              • Gość: Fangorn rzeczywiscie, bardzo ciekawy: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 17:18
                zachwycasz mnie swoimi "tajemnicami" wiec zapytam jeszcze ot tak z przekory:
                slyszalas tez cos o "Datenschutzgesetz"?

                z tego co ja "lesny pasterz" wiem, na wglad do akt "stasi" ma w uzasadnionych
                przypadkach prokuratura za zgoda prawomocnego wyroku ...

                > skoro dostep do niego maja nawet wlasciciele co wiekszych firm.
                no to idac za twoja logika tez "wlasciciele" agencji prasowych,
                rozglosni radia i telewizji?

                co - to nie sa "wieksze firmy"? "Axel Springer Verlag", "Bertelsmann" to
                nie tylko wieksze firmy - to sa koncerny na skale miedzynarodowa! I one
                nie maja dostepu? Ale moze sa jakies inne kryteria na dastep, o ktorych
                "lesny pasterz" nie wie - jakies takie biedronkowe, hehehe

                • biedronka24 tylko w przypadku grubych ryb 01.10.04, 17:22
                  male ryby koncza tak jak powiedzialam.
                  Siedzisz w tych Niemczech czy tylko czytasz gazety z zagranicy?
                  Tu ludzie rzadko maja tajemnice. A co do tych danych - hi, hi. Zapytaj o praktyke.
                  Ja sie z przypadkiem oskarzenia o zlamanie tego prawa tu nie spotkalam. Moze
                  jestem za krotko?
                  A moze przypadkow swiadomego lamania tego prawa przez czlonkow mafii jest mniej?
                  Nie wiem- w kazdym razie mylisz sie i masz wielkie zaufanie do swoich zdolnosci
                  pasterskich..
                  • Gość: Fangorn przebierasz nozkami ale IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 17:38
                    nie argumentujesz ;-)

                    1. zapytalem: znasz "Datenschutzgesetz"?
                    Twoja Odp:
                    >Siedzisz w tych Niemczech czy tylko czytasz gazety z zagranicy?

                    > Ja sie z przypadkiem oskarzenia o zlamanie tego prawa tu nie spotkalam. Moze
                    > jestem za krotko?
                    fakt - bardzo krotko. najbardziej znanym przykladem takiej rozprawy o
                    udostepnienie akt stasi byly akta bylego kanclerza kohl'a ... kohl wygral,
                    akt nie udostepniono na podstawie "Datenschutzgesetz"

                    > Nie wiem- w kazdym razie mylisz sie i masz wielkie zaufanie do swoich
                    > zdolnosci pasterskich..
                    zdecyduj sie biedroneczko gdzie maszerujesz: albo wiesz, ze sie myle
                    albo nie wiesz ;-)

                    • biedronka24 Napisalam 01.10.04, 17:44
                      trudniej w przypadku grubych ryb.
                      I tylko w ich przypadku. U nas wogole nie ma informacji o plotkach. Np tych
                      ktore pomagaly w dzialaniach NKWD. Ilu mamy milych ´strozow´ z tamtych czasow na
                      cieplych posadkach? A zreszta czy aby na pewno akta sa pelne i wyczerpujace? Nie
                      ma tam roznych domnieman typu niewyrazne nazwisko i takie tam? Jak widac czasem
                      rzetelnosc niemiecka tez sie przydaje...
                      A teraz zmykam bo mam cos do zrobienia.
                      Dodatek do odpowiedzi napisalam tez na dole. Linkow - dowodow nie przesle.
                      Zreszta to nie moja dzialka. Ja tylko slucham madrych ludzi i staram sie
                      przebywac wsrod takich, ktorzy nie klamia...
                  • biedronka24 Dodam tylko ze widac stad iz sa jakies wyjatki 01.10.04, 17:39
                    lub dodatkowe paragrafy umozliwiajace korzystanie z tych danych w tak
                    uzasadnionym przypadku jakim jest wyciagniecie konsekwencji za udzial w
                    przestepstwie gospodarczym czy innym a nie umozliwiajace korzystanie z nich dla
                    robienia afer.
                    Dla prasy moze niewygodne. Ale widac sprawdza sie lepiej, skoro ludzie mowia ze
                    tych co pracowali w Stazi takie represje spotykaja...
                    • Gość: Fangorn wyjatki potwierdzaja zasade IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 17:56
                      Poza tym nie STAZI tylko STASI skrot od STAatsSIcherheitsdienst

                      > lub dodatkowe paragrafy umozliwiajace korzystanie z tych danych w tak
                      > uzasadnionym przypadku jakim jest wyciagniecie konsekwencji za udzial w
                      > przestepstwie gospodarczym czy innym a nie umozliwiajace korzystanie z nich dla
                      > robienia afer.
                      nie paragrafy tylko zgoda sadu i powoli zblizamy sie do porozumienia ;-)
        • lauriane Re: rozpedziles sie jak "schumacher" 01.10.04, 16:52
          Gość portalu: Fangorn napisał(a):

          > porownanie bylych polskich czlonkow pzpr z b. czlonkami
          > nsdap i idac za twoim ciosem hitlera z gomulka/gierkiem/jaruzelskim
          > nie pasuje absolutnie do twojej inteligencji.
          >
          L. A jednak maja cos wspolnego....Dzialanie na szkode wlasnego
          kraju/spoleczenstwa
          > o co tobie chodzi? o rozliczenie komunistow na zasadach "szarii"?
          > o rozpetanie walki polityczno-narodowej na skale jugoslawii?
          > zastanow sie prosze glebiej!
          >
          L. A jakim tytulem Polacy mieliby sie rozliczac z szajka na zasadach "szarii"?
          Innych zasad nie ma?
          > osobiscie ciesze sie, ze w polsce nie doszlo do inkwizycji i "palenia
          > komunistycznych czarownic", podobnie zreszta jak w niemczech po likwidacji
          > "DDR".
          >
          > jednym z bledow polityki busha w iraku bylo np. wykluczenie
          > (czystka) wszystkich czlonkow sadamskiej partii "baas" przy
          > tworzeniu nowej administracji tego kraju ... konsekwecja tego
          > bledu jest obecny chaos i walka powstancza o wplywy i wladze ...
          >
          L. A przyklad Czech nie bylby bardziej adekwatny?
          > >Polska po 15 latach rzadow politycznych hermafrodytow stanela
          > >na krawedzi zapasci cywilizacyjnej
          > oj, grubo przesadzasz wzgl. potwornie fatalizujesz, przechodzisz
          > depresje? nie martw sie - "jutro bedzie lepiej" ;-)
          >
          L. A fakt,ze Polska znajduje sie na 64-miejscu w rankingu Transparency Intl
          (mierzy stopien korupcji) nie wpedza Ciebie w depresje?
          > >[..] komunizm jest jak lysina,nie da sie jej juz do konca zycia
          > > zlikwidowac a mozna jedynie przykryc,czego przykladow w Polsce
          > > mamy bez liku.
          > no i co z tego? jeden po drugim wymra - przyjda nastepni bez obciazen.
          > politycy to tez ludzie - rodza sie, zyja i umieraja, rodza sie, zyja
          > i umieraja, rodza sie, zyja i umieraja ;-)))
          >
          L. Tak tutaj masz racje.....Jeszcze 3 pokolenia w najlepszym wypadku...
          J.C.
          • Gość: Fangorn Re: rozpedziles sie jak "schumacher" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.10.04, 18:38
            > L. A jednak maja cos wspolnego....Dzialanie na szkode wlasnego
            > kraju/spoleczenstwa
            wrotki i autobus tez maja cos wspolnego - kola ...
            porownania tego typu sa dla mnie niewspolmierne i moim
            zdaniem ponizej przecietnej inteligencji.

            przypuszczam, ze prawie kazda polska rodzina miala swojego
            "czlonka PZPR" - jednego albo nawet wielu ...
            no i co - mamy ich teraz szukac, izolowac i traktowac jak SS-manow?
            nie uwazasz, ze to kompletna paranoia?

            znanych komunistow i pracownikow bezpieki, ktorzy wykazali sie bandycka
            dzialalnoscia i pogarda dla ludzkich losow nalezy surowo ukarac, jak na
            zbrodniarzy przystalo. no i przeciez polskie sady to robia - czy sie myle?

            > L. A fakt,ze Polska znajduje sie na 64-miejscu w rankingu Transparency Intl
            > (mierzy stopien korupcji) nie wpedza Ciebie w depresje?
            tego rankingu nie znam, ale przypuszczam, ze wzieto pod uwage wszystkie
            kraje europy/swiata? jezeli tak - to spokojnie - nie jest zle ;-)

            polski nie mozna (jeszcze) porownywac z krajami europy zachodniej! i chyba nie
            musze argumentowac, dlaczego? poczekajmy cirka 50 lat - moze wtedy?

            • lauriane Re: rozpedziles sie jak "schumacher" 04.10.04, 10:43
              Gość portalu: Fangorn napisał(a):

              > > L. A jednak maja cos wspolnego....Dzialanie na szkode wlasnego
              > > kraju/spoleczenstwa
              > wrotki i autobus tez maja cos wspolnego - kola ...
              > porownania tego typu sa dla mnie niewspolmierne i moim
              > zdaniem ponizej przecietnej inteligencji.
              > L. Skoro nie widzisz masy podobienstw w tych obu zbrodniczych systemach, a
              np.zabijanie ze wzgledow rasowych badz klasowych to wg Ciebie porownanie
              niewspolmierne, no to albo fanatyzm albo brak wiedzy....
              Wyrazenie "ponizej inteligencji" to taki popis erystyczny?
              > przypuszczam, ze prawie kazda polska rodzina miala swojego
              > "czlonka PZPR" - jednego albo nawet wielu ...
              > no i co - mamy ich teraz szukac, izolowac i traktowac jak SS-manow?
              > nie uwazasz, ze to kompletna paranoia?
              > L. Absolutnie nie, ci co sie zasluzyli powinni byc w taki badz inny sposob
              ukarani. Gwoli scislosci porownuj to co jest porownywalne, czyli PZPR z NSDAP,
              albo Bezpieke z Gestapo.
              > znanych komunistow i pracownikow bezpieki, ktorzy wykazali sie bandycka
              > dzialalnoscia i pogarda dla ludzkich losow nalezy surowo ukarac, jak na
              > zbrodniarzy przystalo. no i przeciez polskie sady to robia - czy sie myle?
              >
              L. Gdzie to sie dzieje????, polskie sady jak dotad zajely kilkoma zbirami ze
              wzlgedow propagandowych-groteska, a gdzie caly aparat bezpieki, milicji,
              sadownictwa ?
              > > L. A fakt,ze Polska znajduje sie na 64-miejscu w rankingu Transparency In
              > tl
              > > (mierzy stopien korupcji) nie wpedza Ciebie w depresje?
              > tego rankingu nie znam, ale przypuszczam, ze wzieto pod uwage wszystkie
              > kraje europy/swiata? jezeli tak - to spokojnie - nie jest zle ;-)
              >
              > polski nie mozna (jeszcze) porownywac z krajami europy zachodniej! i chyba nie
              > musze argumentowac, dlaczego? poczekajmy cirka 50 lat - moze wtedy?
              >L. Ja nie porownuje Polski do Europy zach.. ja porownuje do jakiejkolwiek
              Europy, za Polska jest tylko kilka krajow : Bosnia, Rumunia, Albania, badz
              Rosja.
              Jesli chodzi o okres oczekiwania, to sie zgadzam...
              J.C.
    • Gość: jarek-ZZyd ne telu Bchsia, mozesz spokojnie twoj nickj uzywac, jesli IP: *.fastres.net 01.10.04, 16:34
      go masz-Arabku.
      • Gość: igor bchsia, cien_anny, wqrwiony, itp. to popluczyny IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.10.04, 17:06
        polskosci, giganci idiotyzmu. Najczesciej znikaja w oparach wlasnego wulgaryzmu
        i braku argumentow.
    • dritte_dame Pytanie pomocnicze 01.10.04, 20:05
      Pytanie pomocnicze:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16311357&a=16311357
      • wpia System kanadyjski 03.10.04, 14:33
        Juz kanadyjski system idzie w dobrym kierunku
        Z watku pokrewnego: dritte_dame :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16311357&a=16312314
        Wydaje mi sie ze termin tez jest nadal za długi. Oczywisćie to tylko proste
        spostrzeżenie. Co Wy na to: raz do roku nie krócej niż 7 dni przebywa w kraju -
        ma prawo głosu. Oczywiscie nie mozna byc zbyt restrykcyjnym, wiec liczba dni
        mogla by ulegac kumulacji - czyli musiałby przebywać łącznie 28 dni w ciągu 4
        lat, czyli kadencji parlamentu.Prawo głosowania w wyborach prezydenckich by sie
        otrzymywało automatycznie jesli mialo sie prawo glosu w ostatnich wyborach
        parlamentarnych. Wyłączyć należy z takiego obowiązku (odwiedzania kraju) takie
        grupy jak: inwalidzi i ludzie w podeszłym wieku (emerytalnym z kraju w którym
        zamieszkują). ponadto na podstawie przepisów szczególnych wyłączeni zostają
        oczywiście pracownicy konsulatów i ambasad. Coś jeszcze Wam przychodzi do głowy.
        • dritte_dame Re: System kanadyjski 03.10.04, 17:49
          wpia napisał:

          > Juz kanadyjski system idzie w dobrym kierunku

          Po glebszym zastanowieniu, ten system rzeczywiscie najbardziej mi sie podoba.

          Nie widze w nim zadnej wady i mysle ze te proste zasady sa w sumie tak
          doskonale jak to tylko praktycznie mozliwe.

          Zapewne dzieki temu ze powstawaly w kraju majacym tak wielkie doswiadczenie w
          przyjmowaniu i traktowaniu imigrantow.

          Nie widze potrzeby majsterkowania przy detalach czasowych.
          Przy ustalaniu tych zasad, termin piecioletni nie wzial sie z pewnoscia z
          sufitu lecz na podstawie tego co w roznych grupach etnicznych Kanady uchodzi
          za "czeste" wizyty w kraju pochodzenia.

          Mysle ze dla kanadyjskich Polakow nie zwiazanych biznesowo z Polska i nie
          majacych tam spraw rodzinnych wymagajacych osobistego czestszego dogladania -
          "czesto" to przy dzisiejszych mozliwosciach transportowych i taniej telefonii
          znaczy: srednio raz na dwa lata.

          Dla imgrantow pochodzacych z grup etnicznych przecietnie biedniejszych i z
          krajow gdzie dojechac trudniej, "czesto" to moze znaczyc rzadziej niz dla
          Polakow.

          Najciekawsze jest jednak to kryterium:

          "you intend to resume residence in Canada."

          Na podstawie tego kryterium obywatel wylacznie sam i na podstawie tylko wlasnej
          osobistej decyzji moze "zawiesic" swoje niezbywalne (bo obywatelskie) prawa
          wyborcze bez pozbywania sie ich na stale.
          Tym samym, nadal pozostaje "dobrym" obywatelem w sensie tak moralnym jak i
          prawnym: nie uchyla sie od obywatelskiej powinnosci glosowania poniewaz jak
          najbardziej legalnie nie jest do glosowania uprawniony - ale tylko i wylacznie
          dzieki i wskutek decyzji we wlasnym sumieniu.

          To genialne w swojej prostocie rozwiazanie ilustujace jak dobre prawo mozna
          stworzyc obdarzajac wlasciwym poczatkowym kredytem zaufania rozsadek i poczucie
          odpowiedzialnosci ludzi, ktorych owo prawo dotyczy.
          Podobne proste reguly odwolujace sie do samokontroli obywateli wystepuja w
          wielu innych dziedzinach prawa Kanady - nawet w przepisach podatkowych (!).
          I jakos dotad kraj sie nie rozlecial od prywaty i naduzyc nie dlatego ze
          wszyscy tu sa tacy szlachetni i swieci ale dlatego ze lamanie zasad
          powierzonych publicznej kontroli BARDZO sie nie oplaca. (Najlepiej wiedza o tym
          przylapani na kretactwach podatkowych, ktorzy mysleli ze brak potrzeby
          wysylania jakichkolwiek kwitow do urzedu podatkowego znaczy ze w zeznaniu mozna
          napisac dowolne bajki).

          Dla ilustracji dzialania kryterium "you intend to resume residence in Canada."
          wezmy na przyklad obywatela, ktory w wyniku okolicznosci zyciowych postanawia
          wstapic do zakonu pustelniczego w Grecji.
          W takim momencie jest on oczywiscie swiecie :) przekonany ze juz nigdy nie
          wroci aby w Kanadzie zamieszkac. Tym samym, nie ma praw wyborczych od tej
          dokladnie chwili (a nie dopiero po 5 latach od opuszczenia Kanady).

          Jednakze, gdyby po kilkunastu latach nasz pustelnik doznal objawienia i
          zpragnal tym razem zostac na przyklad aktywnym "miejskim misjonarzem" w Toronto
          to jest on natychniast ponownie uprawniony do glosowania w Kanadzie w momencie
          gdy samolot, ktorym wraca, osiagnie (na przyklad) granice Nowej Funlandii.
    • Gość: mitffoch Chyba tak IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 07:12
      Mieszkajac w USA glosowalem na wyborach w Polsce tylko raz - w pierwszych pol-
      wolnych wyborach (1990?). Wtedy tak trzeba bylo zrobic. Reszte zostawilem juz
      ludziom w Polsce.
      Zgadzam sie ze ludzie ktorzy nie maja planu wracac do Polski na stale nie
      powinni glosowac. Ale to juz moim zdaniem kwestia moralna kazdego wyborcy. Ja
      nie glosuje w polskich wyborach z powodow ktore wymieniles, ale tez troche z
      lenistwa.
    • Gość: dw Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: *.tgfnet.com / 216.126.78.* 02.10.04, 19:00
      .........Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
      którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?
      Odpowiedzcie moze się mylę.

      Nie, absolutnie sie nie mylisz droga gwiazdko polskiej palestry.
      Absolunie nie bede przykladal swojej reki do tego co sie dzieje w Polsce.
      Tylko moja droga, a moze bys tak pomogla zmodyfikowac prawo o obywatelstwie
      polskim abym mogl sie uwolnic od dobrodziejstwa obywatelstwa polskiego?
      No bo widziesz aby sie go pozbyc to musze zebrac fure surrealistycznych
      papierkow, wystapic o paszport polski (na ktory czeka sie 12 miesiecy)a po co
      mi takowy skoro chce sie zrzec tegoz obywatelstwa, wlasnorecznie napisac
      zyciorys do milosciwie Wam panujacego Kwasniewskiego, slono zaplacic za podanie
      no i czekac do dwoch lat na decyzje prezydenta. Ach, to jeszcze nie wszystko.
      Wyobraz sobie droga gwiazdo wpia, ze jego decyzja jest niezaskarzalna.
      A moze by tak prosciej. Ide do konsulatu w kraju abc skladam oswiadczenie woli
      przed konsulem o zrzeczeniu sie obywatelstwa i poswiadczam to wlasnarocznym
      podpisem na odpowidnim druku. I widzisz jakie to proste. Nie bedac obywatelem
      polskim nie mam prawa do glosowania. A Ty spokojnie mozesz spac w nocy, bo
      zaden polonus nie bedzie wybieral ci reprezentantow, od prezydenta do soltysa.
      Co ty na to, a moze sie myle.
      • Gość: jacek Re: Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. g IP: *.arcor-ip.net 02.10.04, 19:06
        Odebrac polactwu zamieszkujacenu w kraju prawo glosu, polozyc wreszcie kres
        durnocie polackiej.
        • Gość: a kuku I kogo w Polsce wybraliscie ? komuchy wami rzadza IP: *.proxy.aol.com 03.10.04, 03:00
          i porzadnie kradna. ktos kto mieszka za granica nie jest tak durny by glosowac
          na towarzyszy. To wasze dzielo. Ja nie mam tego na sumieniu - nie glosuje.
          • don_gruber Re: Glosowac bede 03.10.04, 09:59
            A ja, wlasnie na zlosc, bede glosowac i macic dopoki elyty rzadzace w
            pomrocznej nie przestana mi wciskac na sile polskiego paszportu!!!!
            Malo tego - moje dzieci urodzone na obczyznie z matki nie-Polki tez beda
            glosowac!!!! I zeby bylo ciekawiej postaram sie by i moje pra-prawnuki,
            urodzone na obczyznie (co za glupi frazes - one sa u siebie w domu) glosowaly.
            Wedle polskiego prawa sa przeciez POLAKAMI!!!! - choc w Polsce pewnie nigdy nie
            beda, i jezykiem wladac pewnie tez nie beda.

            WPIA - ja sie z toba zgadzam calkowicie. Ja glosowac nie powinienem. Z Polska
            kontaktu nie mam - poza sentymentalnym oczywiscie, ale sprawy maja sie tak, ze
            nawet moje prawnuki z tej Polskosci otrzasnac sie nie moga bo ktos, gdzies,
            kiedys otarl sie o polski plemnik.

    • 1gornez popieram!mam w dupie polskie prawo glosu 03.10.04, 10:53
      wpia napisał:

      > Nie płacą podatku w Polsce, nie angażują się w budowę społeczności , jaki z
      > nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym jezyku
      > poza naszymi granicami? Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      > inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
      > którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?
      > Odpowiedzcie moze się mylę.
      • Gość: Alfred Sadzac po wypowiedzi, masz wiecej w dupie. Siebie IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 03.10.04, 16:49
        pewnie tez. Masz prawo a jesli sie tam zmiescisz to tym bardziej Ci gratuluje
        intelektualnej oceny wlasnej osoby. Skad znasz tak jezyk i czemu w nim wyrazasz
        glebie swych przemyslen?
    • Gość: Sentencius w aureoli mistrza Formuly I.... IP: *.introweb.nl 04.10.04, 14:08
      Gość portalu: Fangorn napisał(a):
      rozpedziles sie jak "schumacher",
      porownanie bylych polskich czlonkow pzpr z b. czlonkami
      nsdap i idac za twoim ciosem hitlera z gomulka/gierkiem/jaruzelskim
      nie pasuje absolutnie do twojej inteligencji.
      o co tobie chodzi? o rozliczenie komunistow na zasadach "szarii"?
      o rozpetanie walki polityczno-narodowej na skale jugoslawii?
      zastanow sie prosze glebiej!

      Jak widze projekcja wlasnych ulomnosci na interlokutora stanowi zelazny orez
      stosowany przez wybrane srodowiska w prowadzeniu polemiki,innego bowiem
      powodu nie widze w standaryzowaniu poziomu inteligencji przeciwnika.Zaiscie,
      wcale tez nie potrzeba wielkiego polotu ,zeby sobie uzmyslowic iz porownuje
      jedynie mentalnsc i postawy ,a nie "dorobek"(czy ürobek") nazistow i
      komunistow.O ile ci pierwsi-swiadomi ogromu zbrodni,jakich dokonali-kierujac
      sie li tylko zwyklym instyktem samozachowawczym probowali zrzucic z siebie
      odium czlonkowstwa NSDAP ,o tyle ci drudzy- widocznie w mysl zasady ,ze "na
      zlodzieju czapka gore"-z uporem godnym lepszej sprawy zaklinaja sie wszem i
      wobec,ze komunistami nigdy nie byli.Nigdzie tez nie nawoluje do vendetty ,czy
      innej dintojry,a pisanie co bym chcial zajelo by tu sporo miejsca.Wszelako
      nie bedac wymagajacym zadowolil bym sie juz wariantem czeskim,w ktorym to
      do "ula" na 2 lata powedrowal pewien b.pracownik czeskiego Radia za
      zablokowanie emisji odezwy Dubczeka do narodu w czasie pamietnej sowieckiej
      inwazji na CS w 68'r.W Polsce czlowiek ten zazywal by zasluzonej emeryturki
      cieszac sie powszechnym powazaniem i szacunkiem-jezeli nie dostapil by awansu
      na dyzurny autorytet moralny,chetnie wystawiany w TV.No i juz tak na
      marginesie: w Czechach istniej bodajze 10 letni zakaz piastowania przez
      komunistow urzedow panstwowych.Wiemy tez,co w Polsce wyprawiaja sady,ktore
      pomalu przeistaczaja sie w kabarety,czego dowodem bodajze juz 4 proces
      rzeznikow z Wujka,jak dotad smiejacych sie do rozpuku z wymiaru sprawiedliwosci
      RP nr3.Szermowane przez ciebie tutaj haslo "jutro bedzie lepiej " jako zywo
      przypomina znany slogan wyborczy "wybierzmy przyszlosc"- znanego powszechnie
      autorstwa,alisci "przyszlosc" ta stala sie juz ponura rzeczywistoscia ,na co
      ktos-komu los Polski nie lezy na "Hertzu" -reaguje iscie "gelassen" bedac byc
      moze bardziej zaprzatniety Hartz-em IV!, w koncu kazdy ma swoje priorytety.Dla
      porzadku,w Niemczech Krentz i wielu NRD-owskich bonzow powedrowalo za
      kratki,uniewazniono wszystkie tutuly profesorskie NRD-owskich uczelni,a
      b.generalowie NVA pobieraja zalosne renciny.Istnieje tez tam nieznana w Polsce
      instutucja:urzad Gaucka ,gdzie kazdy szary obywatel moze sobie przegladnac
      wlasna teczke zalozona mu przez Stasi!Tak wiec jednak w Niemczech poluje sie na
      te czarownice z marksowsko-leninowskich bajek.Na koniec sprawa sukcesji po
      komunizmie.Powstaly juz bowiem prawdziwe dynastie o znanych nazwiskach
      b.wlascicieli PRL, ktorzy owszem wymieraja,ale pozostawiaja zarazonych bakcylem
      nastepcow.Bedac ostatnio na urlopie w Polsce ze zdumieniem zobaczylem w TV
      raczkujaca gwiazdke o nazwisku znanego przed laty vicepremiera(dziadka?)Bez
      tego nie odkryto by zapewne jego "talentu".Pozostajac przy zaproponowanych
      przez ciebie terminach Formuly I pozwalam sobie zauwazyc ,ze w twoich ocenach
      daja sie zauwazyc niedostatki w "traction control",co dla Schumiego nie
      stanowilo-jak wiemy- zadnej przeszkody w przedwczesnym zdobyciu 7 tytulu.
      • biedronka24 I znow uklon w strone mistrza 04.10.04, 14:34
        wcale nie szybkosci przeciez wylacznie :).
        Wlasnie o to chodzi. Nie chodzi o wieszanie bo tez nie wszyscy byli
        zbrodniarzami na miare wieszania. Chodzi o prawo odebrania tym ludziom tego co
        sobie bezprawnie pobrali. I nie chodzi tylko o grube ryby. Chodzi o
        egzekwowalnosc prawa i na to- zgodze sie z Panem ZAWSZE MUSI BYC CZAS. To tez
        chodzi o przyklad i morale dla naszego potomstwa. Bo na tym to polega. NIe
        mozemy im tlumaczyc ze bedzie lepiej jesli nie robimy nic co o tym by
        swiadczylo. Uczciwosci uczy sie na przykladach a nie na obowiazku uczciwosci.
        Ale tez jesli w tym kraju beda takie prawa ze male firmy nie beda mogly istniec
        uczciwie bo piecze nad wiekszymi beda juz mieli dawni oficjele to w tym kraju
        nigdy normalnie nie bedzie. A tym dziedzicznym oligarchom nie bedzie tez
        przeciez zalezec na uczciwych prawach bo i po co- skoro uklady zagwarantowane
        juz dla potomstwa?
        Byc uczciwym to malo w panstwie - trzeba tez uczciwosci otwarcie i konsekwentnie
        wymagac.
    • Gość: ZAGRANICZNIK ONI SA MADRZEJSI NIZ WY TAM W POLSCE. IP: 66.98.226.* 04.10.04, 14:44


      Odebrać Polakom zamieszkałym za granicą pr. głosu?
      Autor: wpia
      --------------------------------------------------------------------------------
      Nie płacą podatku w Polsce, nie angażują się w budowę społeczności , jaki z
      nich mamy pożytek ,ze politycy zabiegaja o ich glosy i mowia w naszym jezyku
      poza naszymi granicami? Ja jestem zatym by im odebrać prawo głosu, wybrali
      inną ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach
      którzy zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce Polski?
      Odpowiedzcie moze się mylę.

      =================================================
      OCZYWISCIE ZE SIE MYLISZ.

      ONI SA MADZEJSI NIZ WY TAM W POLASCE.
      I NIE GLOSUJA NA BYLYCH KOMUNISTOW ZYDOW.
      ZOBACZ: ZYD STOLCMAN- KWASNIEWSKI

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka