Lekcja hipokryzji

30.01.17, 06:42
(...) the State Department stopped processing Iraq refugees for six months in 2011, federal officials told ABC News – even for many who had heroically helped U.S. forces as interpreters and intelligence assets.
Departament Stanu wstrzymał procedury imigracyjne dla irackich uchodźców na 6 miesiecy w 2011, przedstawiciele władz federalnych powiedzieli ABC News - nawet dla wielu ktorzy bohatersko pomogli amerykańskim siłom jako tłumacze i szpiedzy.
abcnews.go.com/Blotter/al-qaeda-kentucky-us-dozens-terrorists-country-refugees/story?id=20931131
Nie pamietam aby na ulicach odbywaly się demonstracje protestujacych przeciwko Obamie w owym czasie.
    • polski_francuz Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 07:34
      To, ze Obamie sie niegodne decyzje zdarzaly, nie doda madrosci decyzjom Trumpa.

      PF



      • lont12 z krytyką Trumpa poczekajmy 100 dni 30.01.17, 08:35
        Tyle wynosi minimum czasu w demokratycznym świecie, jaki daje się każdej nowej władzy zanim zacznie się ją rozliczać. Niestety ta niepisana zasada jest dziś nagminnie łamana przez rozpanoszone na świecie lewactwo. W Polsce nową władzę zaatakowano zanim ta jeszcze na dobre zasiadła do rządzenia. Teraz ten sam numer pozbawione honoru lewactwo powtarza w USA. To wspaniały pretekst do tego żeby Duda i Trump podali sobie ręce w Warszawie, a jeszcze lepiej w Krakowie przy dźwiękach wydobywanych na TRUMPecie z Wieży Mariackiej!!
        • polski_francuz Re: z krytyką Trumpa poczekajmy 100 dni 30.01.17, 09:02
          Trump nieco przyspieszyl. I te 100 dni to u niego 100 godzin. Trza kopac schrony na gwalt...

          PF
          • lont12 Re: z krytyką Trumpa poczekajmy 100 dni 30.01.17, 10:24
            Trumpet w Krakowie!

            Louisowi Armstrongowi czy też Milesowi Davisovi się nie udało... ale zagrał Chris Botti...

            www.youtube.com/watch?v=YJutCMmcCCs

            może też zagrać z Wieży Mariackiej na trumpecie ktoś większy...
          • darekvtb Re: z krytyką Trumpa poczekajmy 100 dni 30.01.17, 13:42
            "Trump nieco przyspieszyl. I te 100 dni to u niego 100 godzin. Trza kopac schrony na gwalt..."

            Po co? Czyzby grozila globalna wojna? Jedyna realna militarna grozba dla USA - to Rosja.
            A w czasie ostatniej rozmowy Trump-Pu, obaj nie szczedzili komplementow. Wiec skad jakies zagrozenie?
            • polski_francuz Re: z krytyką Trumpa poczekajmy 100 dni 30.01.17, 13:47
              "A w czasie ostatniej rozmowy Trump-Pu, obaj nie szczedzili komplementow. Wiec skad jakies zagrozenie?"

              Swiat nie jest bipolarny jak podczas zimnej wojny ale wielobiegunowy. Zgrozenie moze przyjsc z Chin, Brazylii, Europe...ktore to kraje/(asocjacje krajow) Trump obecnie prowokuje.

              Zgrozeniem jest jego niedoswiadczenie, impulsywnosc i brak kontroli nad samym soba.

              PF
              • kylax1 Z Brazylii???????????????????????????????????????? 30.01.17, 15:53
                Kraj na końcu świata, nigdy nie prowadzący żadnych wojen (nie liczę niewielkiego korpusu ekspedycyjnego w czasie II wojny światowej), demokratyczny i kulturowo bliski Europie, ma być zagrożeniem?

                Chiny także nie są zainteresowane wojnami, tylko wzrostem gospodarczym, jeśli tylko Trump nie sprowokuje ich w sprawie Tajwanu, czy wysepek na Morzu Południowochińskim, to nie powinno nic szczególnego się dziać.

                Europa nie jest żadnym zagrożeniem, dla kogo, dla USA? Chyba tylko gospodarczo.
                • szwampuch58 Re: Z Brazylii??????????????????????????????????? 30.01.17, 18:31
                  polski francuz.....czego taki zdziwiony?
                • przechrztaimason Re: Z Brazylii??????????????????????????????????? 30.01.17, 19:30
                  Nigdy nie mów tego głośno w Paragwaju, bo żywy nie wyjdziesz. A także w Kolumbii, Wenezueli i Urugwaju. Brazylia ma swoim koncie kilka wojen, zwłaszcza po upadku cesarstwa uwielbiała wtrącać się w sprawy sąsiadów i urywać im od czasu do czasu kawałek terytorium. Albo tak dla jaj zmienić rząd w Montevideo na inny, kiedy Urugwaj wpadł na chorobliwy pomysł opodatkowania brazylijskich ranczerów mających majątki w Urugwaju. Co prawda w końcu Brazylijczykom mocarstwowy zapał opadł, kiedy w kasie państwa pokazało się dno, a brytyjskie i francuskie banki nie miały zamiaru dłużej kredytować agresywnej republiki a na dodatek zaczęły domagać się zwrotów zaległych długów. Aby uniknąć upokarzającej interwencji (a okręty Royal Navy i Marine Nationale zaczęły jakoś często pojawiać się u brazylijskich wybrzeży) Rio poprosiło o pomoc Waszyngton. Ten się zgodził, ale postawił twarde warunki. I tak trwale skończył się brazylijski sen o potędze.
                  • kylax1 No ale czym to się różni od dowolnego kraju 31.01.17, 15:03
                    Europy, czy USA? Niczym, zatem dlaczego Brazylia, wg Francuza, ma być zagrożeniem, a nie USA, Polska, Niemcy, UK, czy Francja?

                    PS: UK, ani Francja nigdy w życiu nie podbiłyby Brazylii, kraj wielkości USA, o warunkach naturalnych wybitnie nie sprzyjających wojskom typu europejskiego.
                    • polski_francuz Re: No ale czym to się różni od dowolnego kraju 31.01.17, 15:20
                      Dalem ci przyklady waznych krajow, ktore sa obecnie zle traktowane przez prezia USA. W kolejnosci niebezpieczenstw, ktore jego pochopne decyzje moga spowodowac sa oczywiscie wobec innych krajow sa, oczywiscie, Chiny. Chiny sa konkurentem Stanow. A przede wszystkim sa ich bankierem, bo blisko 1000 mld US$ dlugu amerykanskiego jest u nich.

                      Dlatego tez Trump najbardziej podgrzewa atmosfere przeciwko Chinom. Drudzy w kolejnosci atakow werbalnych sa Niemcy, czyli EU. Ich bilans handlowy jest chyba 50 - 100 mld U$ na plus dla Niemiec. Stad ataki. Tyle, ze Niemcy buduja w miedzyczasie fabryki w Stanach (m.in. BMW) ale to do bialo-zoltej glowy, poki co nie doszlo.

                      Brazylia, jesli o niej mowa, jest krajem o rosnacej ekonomi. Nie jest obecnie w konkurencji do Stanow. Bedzie niezadlugo.

                      PF
                      • polski_francuz Re: No ale czym to się różni od dowolnego kraju 31.01.17, 15:23
                        ...W kolejnosci niebezpieczenstw konfliktu, ktory jego pochopne decyzje moga spowodowac jest, oczywiscie, konflikt z Chinami...

                        Sorry

                        PF
                      • kylax1 Rozumiem, ale chodzi o to, że źle się wyraziłeś. 31.01.17, 15:59
                        Napisałeś to tak, jakby Brazylia, czy kraje Europy były zagrożeniem dla świata, jak Korea Północna. Mogłeś sprecyzować, że chodzi Ci o "zagrożenie" dla fanaberii Trumpa.

                        PS: Gospodarka Brazylii od kilku lat się kurczy, bo mają tam bardzo dużą recesję.
                        • polski_francuz Re: Rozumiem, ale chodzi o to, że źle się wyraził 31.01.17, 16:48
                          Napisalem jakie sa bieguny dzisiejszego swiata. Jest wsrod nich Brazylia, i tyle. Cala reszte dospiewales sam, bo pewnie lubisz podgrzewac temperature dyskusji.

                          Jak dla mnie, im nizsza temperature, tym latwiej dojsc do sensownych konkluzji.

                          Nie zrozum tego jako atak na ocieplenie klimayczne:)

                          PF
                    • przechrztaimason Re: No ale czym to się różni od dowolnego kraju 31.01.17, 15:23
                      Podbicie ówczesnej Brazylii nie byłoby jakimś militarnym wyczynem. Wystarczyłoby opanować wybrzeże i patrolować Amazonkę i masz kraj pod kontrolą. Interior nawet dziś jest dość słabo zaludniony a wówczas był kompletną pustynią zamieszkałą niemal wyłącznie przez Indian, którzy nie mieli z reguły pojęcia, że takie coś jak Brazylia istnieje. Tak, że nie można powiedzieć, że Brazylia żadnych wojen nie toczyła, bo stoczyła ich sporo. I tylko raz nie można jej uznać za napastnika. A problem polega na tym, że Ameryka Południowa to wściekle pamiętliwy kontynent. Można odnieść wrażenie, że dla Paragwajczyków wojna z Trójporozumieniem (a właściwie z Brazylią) nie zakończyła się ponad 150 lat temu, ale wczoraj. I do dzisiaj mocno wpływa to na wzajemne stosunki państw na kontynencie.
                      • kylax1 Brazylijczycy to byli ludzie pochodzenia europejsk 31.01.17, 16:03
                        iego w tamtym czasie, mowa o wojsku i elitach.

                        W związku z tym rozumieli taktykę krajów europejskich, bo sami byli z pochodzenie Europejczykami. A położenie Brazylii była na tyle dalekie, że ani Francja ani UK nie byłyby w stanie przetransportować na tyle dużych sił, by stanowiły wielkie zagrożenie dla Brazylii.

                        Problem w tym, że Ty uznajesz ówczesną Brazylię za jakiś czarny kraj, typu Kongo, który łatwo podbić, bo czarni żyli na poziomie kamienia łupanego.

                        Ale armia brazylijska, jej generałowie, elita władzy itd. + duża część populacji, to byli biali pochodzenia europejskiego, portugalskiego, hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego itd.
                        I znali się na technologii i taktyce nowoczesnej wojny.
                        • przechrztaimason Re: Brazylijczycy to byli ludzie pochodzenia euro 31.01.17, 17:00
                          Akurat "zdolności przewozowe" Ówczesna Wielka Brytania i Francja miały nieporównywalnie większe niż dziś. Ponadto brazylijski przemysł zbrojeniowy nie istniał, brazylijska flota nie mogła nawet marzyć o ochronie szlaków zaopatrzenia czy choćby nawet o tymczasowym przełamaniu blokady, w tej sytuacji długo by to nie potrwało. Wielka Brytania i Francja nawet nie wysadzałyby desantu. Wystarczyłaby blokada morska, a innych szlaków handlowych niż morskie Brazylia nie miała.
      • felusiak1 Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 13:31
        Piszę o hipokryzji mediów robiacych wodę z mózgów.
        Media nie krytykowały Obamy za 6 miesiecy a rzygają na Trumpa za 4 miesiace moratorium.
        Niegodne jest to, ze ludzie chcacy imigrować legalnie czekają miesiacami albo latami a nielgalni otrzymują benefity od reki.
        • czizus Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 18:15
          Media mediami ale Trump popełnia wielki błąd z tym antyimigracyjnym dekretem, głównie wizerunkowy a to że podobnie uczynił Obama jest dzisiaj bez znaczenia. Ale już po tych pierwszych decyzjach widać, że ekipa Trumpa działa szybko ale dość pochopnie i nie wiem czy są to dobrze przemyślane decyzje. Np. wycofanie się z umowy - TPP, co miało być jakąś przeciwwagą rosnących wpływów Chin. Trump chce cofnąć USA do lat 50-tych czy 60-tych i większego izolacjonizmu a to się dzisiaj nie da bo mamy zupełnie inne czasy.
          Kolejny błąd - budowanie fabryk tylko w USA bo miejsca pracy, itd. Szlachetny cel, tyle że na krótką metę bo te miejscowe fabryki wygenerują drogie miejsca pracy i wyższe koszty co obniży konkurencyjność ichnich produktów. Ta niepohamowana chęć układanie się z Putinem, kiedy powszechnie wiadomo, że to przestępca(Roosevelt też układał się bez żadnych hamulców ze Stalinem i wiemy jak to się skończyło). Więc tych znaków zapytania pojawia się wiele a ten dekret antyimigracyjny to tylko kolejny punkcik w całym ciągu dość chaotycznych decyzji i dekretów.

          No, ale poczekajmy jeszcze te 100 dni.
          • felusiak1 Re: czizus 31.01.17, 04:39
            czizus napisał: to że podobnie uczynił Obama jest dzisiaj bez znaczenia.

            Nie pojmuję w jaki sposób temat wątku jest bez znaczenia. Przypominam, tematem jest hipokryzja.

            In December 2015, President Obama signed into law a measure placing limited restrictions on certain travelers who had visited Iran, Iraq, Sudan, or Syria on or after March 1, 2011. Two months later, the Obama administration added Libya, Somalia, and Yemen to the list, in what it called an effort to address "the growing threat from foreign terrorist fighters."

            W grudniu 2015 prezydent Obama podpisal ustawę nakładajacą ograniczone restrykcje na podróznych, którzy odwiedzili Irak, Iran, Sudan i Syrię po 1 marca 2011. Dwa miesiace później administracja Obamy dodała do tej listy Libię, Somalię i Jemen ze względu na, jak to nazwała, "rosnące zagrożenie ze strony zagranicznych terrorystów".
            www.cnn.com/2017/01/29/politics/how-the-trump-administration-chose-the-7-countries/
            Wtedy nie mieliśmy protestów i zadym a dzisiaj takowe mamy. Media nie pisnęły o tym słowem a dzisiaj ujadają na komendę. Czy to nie jest hipokryzja?
            • czizus Re: czizus 31.01.17, 12:00
              felusiak1 napisał:


              > W grudniu 2015 prezydent Obama podpisal ustawę nakładajacą ograniczone restr
              > ykcje na podróznych, którzy odwiedzili Irak, Iran, Sudan i Syrię po 1 ma
              > rca 2011. Dwa miesiace później administracja Obamy dodała do tej listy Libię
              > , Somalię i Jemen
              ze względu na, jak to nazwała, "rosnące zagrożenie ze str
              > ony zagranicznych terrorystów".

              > www.cnn.com/2017/01/29/politics/how-the-trump-administration-chose-the-7-countries/
              > Wtedy nie mieliśmy protestów i zadym a dzisiaj takowe mamy. Media nie pisnęły o
              > tym słowem a dzisiaj ujadają na komendę. Czy to nie jest hipokryzja?

              Powiedzmy że to jest hipokryzja. Ok. Ale z tego co słyszę to ta decyzja Obamy miała jednak trochę innym wymiar prawny i tylko wskazywała na większe zwracanie uwagi w przypadku osób przyjeżdżających z tych krajów czy europejskich z wpisem w paszporcie że przebywały w tamtych wymienionych krajach. Po za tym była lepiej przygotowana, była wcześniej omówiona i przedstawiona społeczeństwu.
              Ten dekret Trumpa zatrzymuje całkowicie przyjazd z tych państw, dekret przygotowano na kolanie w pośpiechu, nie poprzedziła go żadna dyskusja, informacja, opinia specjalistów, itd.

              Owszem, pewnie jest jakaś hipokryzja ale i sam dekret i sposób jego wprowadzenia były w przypadku działania Obamy nieco inne.
              • felusiak1 Re: czizus 31.01.17, 13:41
                czizus napisał: była wcześniej omówiona i przedstawiona społeczeństwu.

                Żadnego omawiania i przedstawiania nie było.

                Dekrety nie są omawianie, dyskutowane, przedstawiane społeczeństwu itd. Prezydent podpisuje dekret i jedynie Kongres może to unieważnic.

                Decyzja Obamy dotyczyła obywateli państw od których nie jest wymagana wiza.
                Wtedy media nie pisnęły słowem o dyskryminacji, nie pisały o hitlerowskim podejściu i faszystowskich zapedach.
        • szwampuch58 Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 18:30
          Jakies konkrety w tym ze nielegalni otrzymuja cos gdziekolwiek od reki,oburzony prawiczku Narcyza mozesz przedstawic czy tylko tak toczysz piane bez sensu?
          • felusiak1 Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 19:54
            człowiekowi, ktőry nic nie rozumie wszystko wydaje się być bez sensu
            • szwampuch58 Re: Lekcja hipokryzji 30.01.17, 19:58
              tym frazesem,chcesz mnie przekonac ze nielegalni otrzymuja wszystko na tym swiecie felus....jasny gwint turlaj tyl lepiej dropsa Felicjanie z Ameryki
              • romad2447 Re: Lekcja hipokryzji 31.01.17, 03:23
                Reagana tez przedstawiali jako kowboja co szybko strzela, Trump robi to co obiecal, wszysko juz dawno przemyslal.Malo razy Iranczycy krzyczeli Death to Amerika nadczym tu jeszcze myslec?
                • 5magna Re: Lekcja hipokryzji 31.01.17, 03:45
                  A czy tam jest taki co nie krzyczy Jak nie krzyczy to mysli.....
      • gosc88 p-f, za te madrosc i przebieglosc 31.01.17, 06:16
        polski_francuz napisał:

        > To, ze Obamie sie niegodne decyzje zdarzaly, nie doda madrosci decyzjom Trumpa.

        umyslu powinienes dostac Nobla. Powaznie.

        Trumpowi wystarczy, jesli nie bedzie popelnial bledow Obamy.

        • yurek11111 felusiak ,porownujesz jablko do gruszki jak Trump 31.01.17, 20:03
          ...forumowe leszcze lapia sie jak muchy na lep ...😀
          Doucz sie a moze wtedy zrozumiesz roznice w tym co zrobil Obama a co zrobil Trump...

          www.google.ca/search?q=obama+executive+order+immigration+2011&oq=obama+executive+order&aqs=chrome.2.0j69i57j0l2.16186j0j4&client=tablet-android-samsung&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8
          • felusiak1 Re: felusiak ,porownujesz jablko do gruszki jak T 01.02.17, 01:19
            pixdzisz jurek.
            tematem jest hipokryzja demokratów i mediów. Wsztrymanie wiz na 90 dni wywołuje w nich sprzeciw i mówią, ze może słuzyć jako przyczynek do rekrutacji ISIS, Al Kaidy i Boko Haram itp natomiast wcześniejsze wstrzymanie wiz na 180 dni dziwnym zrządzeniem losu nie mialo takiego działania i nie wywoływalo sprzeciwu.
            • yurek11111 Re: felusiak ,porownujesz jablko do gruszki jak T 01.02.17, 01:42
              Sam jestes hipokryta , bo uwypuklasz w jablku i gruszce czasookres obowiazywania dekretu , a pies jest pogrzebany przeciwko komu poszczegolny dekret byl i jest skierowany , do tego jak uzywasz argumentu ze 'pixdze' to znaczy ze sie douczyles i juz wiesz ze to ty z Trumpem jestescie hipokrytami chcac zamknac usta tym ktorzy dekret krytykuja oraz przeciwko niemu protestuja , a moim zdaniem dekret jest z cyklu nieprzemyslanych i bedzie z niego wiecej szkody niz korzysci i dla Ameryki i dla Trumpa , a dekret Obamy byl i na czasie i konieczny ...
              • felusiak1 Re: felusiak ,porownujesz jablko do gruszki jak T 01.02.17, 02:41
                znowu piździsz.
                nikomu nie chcę zamykać ust. zwracam jedynie uwagę, ze protesty są motywowane politycznie.
                nie protestujemy kiedy nasz prezydent robi kupę ale kiedy ich prezydent tak robi to protestom nie ma końca. i to jest hipokryzja w czystej postaci.
                • felusiak1 porównuję jabłka do jablek 01.02.17, 02:44
                  wstrzymanie imigracji na 6 miesięcy z Iraku niczym nie rożni się od wstrzymania na 3 czy 4 miesiace.
                  • yurek11111 Re: porównuję jabłka do jablek 01.02.17, 03:15
                    Nadal porownujesz jablko do gruszki , musisz jeszcze sie douczyc 😀 :
                    "Not a ban: Contrary to Trump’s Sunday statement and the repeated claims of his defenders, the Obama administration did not “ban visas for refugees from Iraq for six months.” For one thing, refugees don’t travel on visas. More importantly, while the flow of Iraqi refugees slowed significantly during the Obama administration’s review, refugees continued to be admitted to the United States during that time ... there was no outright ban.

                    3. Grounded in specific threat: The Obama administration’s 2011 review came in response to specific threat information, including the arrest in Kentucky of two Iraqi refugees ... the Trump administration has provided no evidence, nor even asserted, that any specific information or intelligence has led to its draconian order."

                    www.snopes.com/president-obama-ban-muslims-2011/
                    • felusiak1 Re: porównuję jabłka do jablek 01.02.17, 03:31
                      yurek naucz się czytać. snopes potwierdza mój punkt widzenia.
                      • yurek11111 Zwlaszcza ostatnie zdanie potwierdza...😀 01.02.17, 15:30
                        ...ze jest kolosalna roznica w obydwu dekretach bo co innego jest spowolnienie procesu przyznawania wiz imigrantom z Iraku ,co swoim dekretem spowodowal Obama a czym innym jest niewpuszczenie ludzi z wazna wiza ,co swoim dekretem spowodowal Trump , stawiajac pod znakiem zapytania wywiazywanie sie z przestrzegania amerykanskiego i miedzynarodowego prawa ktore mowi ze kazdy kto ma wazny paszport i wazna wize amerykanska ma prawo do wjazdu do USA...
                        felusiak zeby nie bic piany i temat zakonczyc , zgadzam sie z Toba co do hipokryzji politykow , i hipokryzji , choc tu lepiej pasuje okreslenie 'sympatii' ludzi , ktorzy wiele sa w stanie wybaczyc tym z ktorymi sympatyzuja , a niewiele albo nic tym ,przeciwko ktorym sa, niemniej uwazam ze przyklady dekretow Obamy i Trumpa nie sa dobrym przykladem na takowa hipokryzje bo jest to porownywanie jablka do gruszki ....
                        AMEN


                        Although it is true that the State Department's enhanced review of applications from Iraq in 2011 slowed their processing time significantly, President Barack Obama did not ban or completely stop all entry from one (or seven) countries.
    • wojciech.2349 Re: Lekcja hipokryzji 01.02.17, 01:00
      Felusiak,
      Jankesi hipokryzji mogą się uczyć od Europejczyków.
      Zdarzenie, które przywołujesz to nic w porównaniu choćby do Polski.

      Grzechy główne poprzedniej ekipy rządzącej są traktowane jako epizody.
      Chce się wyć.
Pełna wersja