Dodaj do ulubionych

W oczach sasiadow

26.02.17, 10:19
Nie kryje sie z tym, ze im dluzej zyje na emigracji, tym bardziej dumny z tego, ze jestem Polakiem. Czasem jest dosc trudno znalezc powod do tej dumy:)

Ale, na szczescie mamy na poludniu inteligentntych sasiadow, i oni wiedza, zesmy narodem do zadan specjalnych. Skad wiedza? Ano, bo ruszylismy wspolnie w kosmos i Czesi nakrecili o tym serial "Kosmo": A co Kosmo mówi o Polakach? Połączenie wideo między statkami czeskim i polskim kończy stwierdzenie naszego dowódcy, że Polak przecież zawsze da radę. Według Baldýnskiego jesteśmy postrzegani nad Wełtawą jako naród od zadań specjalnych. Wielkość naszego statku odpowiada wielkości naszego narodowego ego. Scenarzysta serialu przyznaje jednak, że wielu Czechów zazdrości wyzwań, przed którymi postawiła nas historia. - Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego Polacy tak lubią Czechów. Większość z nas naprawdę nie lubi Polaków. Sądzę, że w rzeczywistości chodzi właśnie o zazdrość. Walczyliście w wielkich wojnach, mieliście Solidarność. Bycie Polakiem napawa was dumą, znaczy coś dla was. My tego nie mamy, dlatego próbujemy wam czasem dogryźć - podkreśla.

PF
Obserwuj wątek
    • borrka Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 11:10
      Nie podniecam sie i jestem nad wyraz sceptyczny:
      duża czesc spoleczenstwa, to matoly.
      Tak jest wszedzie, ale "ich" matoly maja instynkt samozachowawczy i sluchaja mądrych (no, po brexicie mocno zwatpilem).
      Nasze matoly czasem próbuja zbawiac swiat.
      • polski_francuz Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 11:16
        Badz pozytywny. Mowie sobie. Wszak cenilem pozytywistow:) Poza tym to abc wygranego meczu w tenisa...

        Co co sensu za Twoimi slowami. Nozyce sie rozwarly i wiekszosci staja sie niezadowolone.

        PF
    • karbat Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 11:43
      dumny Polak , do zadan specjalnych , ani w historii , ani w obecnie
      w czasach wspolczesnych niczego takiego nie stwierdzono.

      nie potrafi sie praktycznie niczego zbudowac, wyprodukowac ..
      tworzy sie mity , zyje sie opowiesciami z czasow krola Popiela.

      Polacy nigdy nie doscigna Czechow z ich PKB na lepka .

      przytaczanie pojedynczych opinii i przekladanie ich na opinie
      calego narodu ,- bo Belkt , brednie medialne .
      ale tak juz maja polscy wykladowcy ( kafelek w sraczach ) we Francji .
      • wtop.ek Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 21:15
        macie kiepskie informacje towarzyszu

        20 lat temu Polska miała PKB per capita niże o ponad 30% pod czeskiego, obecnie to jest nieco ponad 10%, u nas stanowi ono 68 proc. średniej unijnej, podczas gdy u Czechów 80 proc.

        euro-dane.com.pl/czechy

        forsal.pl/galerie/834526,duze-zdjecie,1,polska-i-czechy-gospodarcze-starcie-jak-wypadamy-na-tel-naszego-poludniowego-sasiada.html

    • bywszy2 Re:jakos to jest dziwne byc dumnym Polakiem+ 26.02.17, 11:43
      bedac dobrowolnie poza granicami kraju i nie przyczyniajac sie do "bdowana" tej dumy,z ktorej pan korzysta.
      Pan w "budowaniu" tej dumy udzialu nie bierze a chce korzystac z owocow i ofiar tych,ktorzy udzial biora.
      Nieladnie!Puste slowa,ktore nic nie kosztuja.
      Co do sasiadow zyczliwych(nie Rosji czy Litwy) i ich stosunku do Polski.Skandynawow.
      Szwecji przynajmnieJ:
      Wynurza sie braz Polski z epoki ciemnoty,sredniowiecza i raczej niezbyt obrazki pozytywne,w malowaniu ktorych biora udzial i Polacy z Polski(w koncu nie wszyscy sa przychylni rzadowi) - udzielaja wywiady sytuacji w Polsce negatywnej.A oni w wg.mnie maja do powiedzenia w tej materii wiecej niz pan poniewaz sa u siebie w domu.
      • polski_francuz Nu bywszy 26.02.17, 11:49
        Zarzucasz mi rzeczy, ktore sam robisz. Bos Zydem a zyjesz w Szwecji. Poljak od Zyda nie gorszy:)

        PF
        • bywszy10 Re: Nu bywszy+ 26.02.17, 12:08
          polski_francuz napisał:

          > Zarzucasz mi rzeczy, ktore sam robisz. Bos Zydem a zyjesz w Szwecji. Poljak od
          > Zyda nie gorszy:)
          >
          > PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          1.
          Prosze szanownego pana nic panu nie zarzucam,tylko uwypuklam niedorzecznosci w panskich drogach myslowych.
          2.
          Prosze pana Zydem bylem w Polsce.
          Jewriejem bylem W ZSRR.
          W Szwecji jestem Szwedem.
          To gdzie wg.pana mam zyc?
          A nawet jako bywszy Zyd sprzed lat grubo ponad 40 zostalem pozbawiony obywatelstwa polskiego.A pan de facto czyni to dobrowolnie.
          3.
          W zwiazku z powyzszym czesze sie i martwie sie tym co sie dzieje w Szwecji.
          I w postepach i niepostepach tego kraju jest i moja malenka "zasluga".
          Czego nie mozna powiedziec o panu.
          Pan proboje wyskubywac rodzynki z tortu,w pieczeniu ktorego nie bierze pan udzialu.
          • polski_francuz Re: Nu bywszy+ 26.02.17, 12:14
            "Pan probuje wyskubywac rodzynki z tortu,w pieczeniu ktorego nie bierze pan udzialu."

            Raczej dodaje, bywszy. Dodaje:)

            Allez, wzywaja mnie do stolu. Na takie wyzwanie kazdy Poljak odpowiada.

            PF
            • bywszy10 Re: Nu bywszy+ 26.02.17, 12:23
              polski_francuz napisał:

              > "Pan probuje wyskubywac rodzynki z tortu,w pieczeniu ktorego nie bierze pan udz
              > ialu."
              >
              > Raczej dodaje, bywszy. Dodaje:)
              > PF
              > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              Prosze sie pochwalic,co pan dodaje.
              Dziwnie sie sklada,ze moja sygnaturka na wszystkich dokumentach i rysunkach i w Polsce i w Szwecji byla i jest
              FP.
              • polski_francuz Re: Nu bywszy+ 26.02.17, 19:18
                Chwalic sie nie jest dobrze. Na zaufanie do siebie pracuje sie inaczej.

                PF
    • karbat Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 12:05
      bywszy2 napisał:

      > bedac dobrowolnie poza granicami kraju i nie przyczyniajac sie do "bdowana" tej
      > dumy,z ktorej pan korzysta.
      > Pan w "budowaniu" tej dumy udzialu nie bierze a chce korzystac z owocow i ofiar
      > tych,ktorzy udzial biora.
      > Nieladnie!Puste slowa,ktore nic nie kosztuja.

      dokladnie . podpina sie pod innych . pasozyt .

    • karbat Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 12:14
      polski_francuz napisał:

      > Zarzucasz mi rzeczy, ktore sam robisz. Bos Zydem a zyjesz w Szwecji. Poljak od
      > Zyda nie gorszy:)

      kanalia . wylatuje z Zydami .
      wychodzi polactwo . polaczek . przy kazdej okazji i bez okazji .

      tak jakby watek dotyczyl Izralela , czy religii zydowskiej .



    • de_oakville Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 12:47
      Powody do umiarkowanej dumy Polacy pewnie maja (jak kazdy narod). Jednak bez przesadnej euforii i bez wywyzszania sie nad innymi. Zadowolenie z tego, ze juz sie nie jest "zebrakiem" nie powinno od razu budzic przekonania, ze zostalo sie "krolewiczem". Mieszkajac w PRL-u zupelnie inaczej odbieralem Polske przedwojenna (II Rzeczypospolita) niz obecnie.
      W PRL-owskiej biedzie nie ujawnialy sie tak bardzo pewne negatywne cechy narodu jak dzis. Chamstwo bylo wprawdzie dosyc powszechne, ale jego nosicielami byli glownie przedstawiciele "marginesu spolecznego" (jednak "marginesu" szerokiego moze nawet na jedna trzecia "strony", jak mysle) z ktorymi czlowiek mial czasem tylko do czynienia "na ulicy", ale nie w srodowisku przyjaciol, znajomych lub krewnych. Takze "panowie wladza" wychowani na sowieckich wzorcach i mentalnosci, nie reprezentowali najwyzszych standardow kultury I dobrego wychowania. Wydaje sie jednak, ze te PRL-owskie zle cechy zostaly obecnie (przynajmniej w duzej mierze) wyrugowane. Ale, jakby dla rownowagi, ujawnily sie inne, wczesniej mi nieznane. Na przyklad pycha. Zdalem sobie sprawe z tego, ze pycha rowniez nie byla obca II Rzeczypospolitej ("nie oddamy ani guzika"). Pycha i pewnosc siebie "budowane na piasku" i nie oparte na zadnych realnych i konkretnych mocnych przeslankach. "Krolewiczem" z "zebraka" nie zostaje sie z dnia na dzien i "w tri miga". Potrzebny jest pewien okres przejsciowy, odpowiednio dlugi, aby nabyc nowe maniery. Potrzebny jest czas na opanowanie roli "krolewicza" aby "wszla w krew". Bo inaczej tylko zadufanemu w sobie "panu" wydaje sie, ze jest "krolewiczem".
      Inni natomiast widza, ze pozostalo mu jeszcze bardzo duzo do nadrobienia.
      • bywszy2 Re: W oczach moich wlasnych+ 26.02.17, 12:55
        Nawet w PRLu nie zawsze bylismy zebrakami.
        I dume swoja i postepy wlasne tez mysmy mieli.
        I co nieco tez mysmy stworzyli.
        A co do chamstwa,pychy(i wtedy i teraz jakim jest powodem?) to zawsze byly i sa.
        Co do biedactwa,to
        www.google.se/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=bieda+w+polsce&*
        Panowie bez przesady!
      • polski_francuz Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 19:01
        Trzeba byc bardziej konsekwentnym. Ja sie utwierdzilem w tym, ze konsekwencja to wazna cecha jak pracowalem u Niemcow. Ale czytam, Zyda, Passenta i stwierdz&m, ze jemu konsekwencja tez lezy od 60 lat

        A zatem, niech zyje konsekwentna Polska!

        PF
        • bywszy2 Re: konsekwencja?+ 26.02.17, 19:51
          polski_francuz napisał:

          > Trzeba byc bardziej konsekwentnym. Ja sie utwierdzilem w tym, ze konsekwencja t
          > o wazna cecha jak pracowalem u Niemcow. Ale czytam, Zyda, Passenta [url=http://

          > PF
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          Co ma pan na mysli stwierdzajac,ze
          Passent jest Zydem?
          Co chce pan tym podkreslic?
          A pozatym w moich oczach jest on ponadstokroc wiekszym Polakiem niz pan.
          • polski_francuz Re: konsekwencja?+ 26.02.17, 19:56
            Czytam Passenta od 50 lat i szanuje. Ciesze sie, ze mysli podobnie do mnie. Mimo, ze na religie, jak ja, nie chodzil.

            PF
        • lont12 Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:17
          a ja Passenta nie czytam, bo to chodząca menda... też jestem konsekwentny
          • polski_francuz Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:24
            Liczy sie dzielo Osik. Leonardo da Vinci byl, ponoc, pedalem. A by zobaczyc Mone Lise musialismy sie z corka przepychac w Luwrze:)

            PF
            • lont12 Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:36
              ponoć to za mało, Szekspir ponoć też
              • lont12 Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:38
                ponoć Passent też się kochał w Rakowskim...
                • polski_francuz Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:56
                  dzielili miedzy siebie Osiecka.

                  Niedoinformowanys...

                  PF
              • polski_francuz Re: Do nadrobienia: konsekwencja 26.02.17, 20:51
                :)

                To pewnie dlatego za nic nie kapowalem jak go po angielsku probowalem czytac.

                PF
            • engine8 Re: Do nadrobienia: konsekwencja 27.02.17, 02:55
              No i co z z tego? Ja bylem zaskoczony ze ten obraz jest taki malutki... Ale poniewaz nie znam sie na sztuce to w sumie nie jestem pewnien co w tym obrazie takiego "wielkiego"? Ile bylbym w stanie zaplacic aby taki obraz miec w swoim domu? Hm... Moze ze $100 jakby ram byla ladna... :)
              Ta Mona Lisa wygladas ze zebow nie miala i protezy nosia? Obraz niczego sobie ale gdyby nie to ze Leonardo....to nie wiem czy mialby tyle fame?
              • polski_francuz Usmiech 27.02.17, 07:51
                Tajemniczy usmiech jest u sedna jej slawy. Kto sie tak dzis usmiecha?

                PF
                • engine8 Re: Usmiech 28.02.17, 17:27
                  gotcha :)
                  news.artnet.com/art-world/secret-behind-mona-lisa-smile-discovered-326770
                  • polski_francuz Re: Usmiech 28.02.17, 19:35
                    Czyli Bella Principessa ma ten sam usmiech co Mona Lisa pod innym katem spojrzenia? So what? Cos czuje, ze nauki i sztuki lepiej nie mieszac.

                    PF
                    • lont12 Re: Usmiech 28.02.17, 20:17
                      Lalka Barbie zmieniła się na przestrzeni wieków.
                      • polski_francuz Re: Usmiech 28.02.17, 20:44
                        Ponoc z powodu lalki Barbie dziewczynki wpadaja w anoreksje. Bo sie nie da idealu osiagnac.

                        PF
      • mara571 wydawalo mi sie... 26.02.17, 23:29
        w tamtych czasach bylo wiele czynnikow, ktore nie pozwalaly na przejawy chamstwa. Miedzy innymi cenzura. Przed 3 laty pozyczono mi Morfine Szczepana Twardocha. Powiesc nagrodzona i to nie raz. Przeczytalam kilka stron i odalam, bo nie bede czytac powiesci, ktora posluguje sie najgorsza lacina, jako glownym srodkiem wyrazu artystycznego. Kiedys cenzura nie dopuscilaby tego do druku. W nowoczesnej sztuce kroluje antykultura sprowadzajaca sie do lamania kolejnych tabu. Pirewsza ofiara jest estetyka i kunszt aktorski.
        Ostatnimi ostojami prawadziwej kultury sa dzisiaj filharmonia i muzea starej sztuki.
        W tivi lub radio probuja jeszcze okreslenia nieparlamentarne zastapic sygnalem pip, ale w internecie nikt nie probuje walczyc z chamstwem.

        To nie dotyczy tylko Polski: pamietam dyskusje w Niemczech o problemie rozprzestrzeniania sie chamstwa i glos w niej G.Oettingera, ktory widzial w telewizjach prywatnych i jej pogoni za tak zwanymi kwotami glownego sprawce. Zeby bylo smieszniej uzyl okreslenia Scheißfernsehen
        To bylo jeszcze przed upowszechnieniem tzw mediow spolecznosciowych i forow internetowych. Niemieckie gazety stosuja na forach cenzure i obserwatorzy nie dopuszczaja do publikacji wpisow z ichnia lacina.

        PS en.wikipedia.org/wiki/G%C3%BCnther_Oettinger
        • de_oakville Re: wydawalo mi sie... 01.03.17, 11:34
          To prawda. Nawet w takim PRL-owskim filmie jak "Boldyn" z Wirgiliuszem Gryniem w roli glownej nie przeklinano.
          Dawano delikatnie do zrozumienia, o co chodzi zastepujac wulgarne slowo wyrazem "kij" ("wy kije polamane" itd.).
          Obecnie w tej dziedzinie panuje kompletne wyuzdanie. Niektore polskie filmy (np. "Galerianki") uzywaja wulgarnego slownictwa (w ustach nastolatek) aby oddac brutalna rzeczywistosc. To jeszcze mozna ewentualnie zrozumiec. Ale wiele innych uzywa takich slow zarowno potrzebnie i niepotrzebnie. Po prostu dla "szpanu".
    • karbat Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 15:27
      de_oakville napisał:

      >Takze "panowie wladza" wychowani na sowieckich wzorcach i mentalnosci
      > , nie reprezentowali najwyzszych standardow kultury I dobrego wychowania. Wydaj
      > e sie jednak, ze te PRL-owskie zle cechy zostaly obecnie (przynajmniej w duzej
      > mierze) wyrugowane.

      PRL wyciagnal ca 70-80 % Polakow , ciebie tez .... ze wsi .
      niejedokrotnie z biedy ,nedzy ,anafabetyzmu i ciemnoty przedwojennej .

      wiec bez przesady z ta kultua sowiecka .-
      po wojnie w Polsce byla, panowala kultura polskiej przedwojennej , ciemnoty ,
      ktora w prl - u w niemalym stopniu awansowala .

      wyzwolono ja od gnoju , paru morgow- , biedy , braku swatla ,
      wyslano biede , ciemnote do szkol , na uczelnie , dano jej dosteo dosl zdrowia .

      wbij sobie to do glowy, - prl to byl awans dla wiekszosci spol. polskiego .
      w sluzbie zdrowia , hutach , stoczniach , elektrowniach , rybolostwo , handel itd .

      I ... wczoraj , solidarnosc mogla masowo sprzedawac to co wowczas wypracowano .

      > Potrzebny jest pewien okres przejsciowy, odpowiednio dlugi, aby nabyc nowe
      > maniery. Potrzebny jest czas na opanowanie roli "krolewicza" aby "wszla w krew
      > ". Bo inaczej tylko zadufanemu w sobie "panu" wydaje sie, ze jest "krolewiczem"

      nabyc manier to trwa .fakt . jestem sceptyczny .

      media wlacz , ogladnij sobie polskie elity , polska scene polityczna , podzialy spoleczne . wplywy czarnej mafii , jarmarczno odpustowy kicz , pazerstwo kosciola w Polsce itd itp

      twierdze . - POLSKA stoi w miejscu; gdzis pomiedzy Bulgaria , Rumunia ,
      a Wegrami ,Czechami, a ten co stoi w miejscu ... sie cofa ! :



      • de_oakville Wiesz wiecej o moim pochodzeniu niz ja sam 26.02.17, 22:35
        karbat napisał:

        > PRL wyciagnal ca 70-80 % Polakow , ciebie tez .... ze wsi .
        > niejedokrotnie z biedy ,nedzy ,anafabetyzmu i ciemnoty przedwojennej .

        Najwieksza przedwojenna nedza w Polsce byla glownie dziedzictwem zaboru rosyjskiego.
        Ale w tym co piszesz masz sporo racji w odniesieniu do calego kraju. Jednak w stosunku do mnie nieszczegolnie. Rodzina mojego ojca pochodzila z terenow zaboru pruskiego, matki z natomiast zaboru austriackiego. Ta z austriackiego, jako urzednicza, nalezala wedlug Sowjetow do "burzujow" i przez to moja babcia, zona bylego oficera armii austriackiej (ale Polaka) poznala "uroki" Kazachstanu (bez wlasnej woli). Gdyby nie wojna nie byloby mnie, gdyz rodzice by sie nigdy nie poznali na ziemiach zachodnich.
    • karbat Re: W oczach sasiadow 26.02.17, 19:54
      polski_francuz napisał:

      > Trzeba byc bardziej konsekwentnym. Ja sie utwierdzilem w tym, ze konsekwencja t
      > o wazna cecha jak pracowalem u Niemcow.

      konsekwentnie pracowal u Niemca ... , w Polsce , ktora dala mu za darmo
      wyksztalcenie , hoojem gruszki ..... z drzewa otrzepywal ...................... ?.

      no , wielu opieprzalo sie , kradlo , za PRL-u, taki sport narodowy .
      mowili , ze to wina systemu .

      do Polski przyszedl pan , zrobil porzadek ,
      Niemiec , inni , - Polacy konsekwentnie ,
      uczciwie pracuja na .... Niemca , innych .

      czy to jest optymistyczne ...

    • de_oakville Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 27.02.17, 11:27
      Tak uwazam, porownujac ja z Polska mojej mlodosci, z PRL-em. I jest to zasluga w pierwszym rzedzie zmian po upadku komunizmu i przynaleznosci Polski do UE. Dopiero na drugim miejscu tej lub innej partii politycznej. Ludzie czasami popelniaja bledy, to normalne. Tylko bledy bez przerwy popelniane albo dokonywane celowo mozna demonizowac. Oby niczyja glupota lub pycha nie zmarnowala tego cennego dorobku. A moze wspolczesna Polska mi sie podoba tylko dlatago, ze juz "zramolalem" i nie jestem pierwszej mlodosci? Mozliwe.
      PRL rowniez sie podobala niektorym "ramolom" na poczatku, kiedy porownywali ja z zacofana podobno II Rzeczypospolita. PRL miala rowniez swoj "cenny dorobek" przez dlugi czas, ale pod koniec swojego istnienia upadla i stala sie "zebrakiem", z ktorego ludzie masowo emigrowali. Dorobek PRL-u - owszem. Zlikwidowanie analfabetyzmu, mozliwosc awansu spolecznego ludzi
      ze wsi, przeprowadzka wielu ludzi ze wsi do miast. Ale czy bez socjalizmu czy komunizmu taki awans bylby niemozliwy? Nie wiemy jaka bylaby Polska, gdyby wladze w kraju objal "rzad londynski" i kraj bylby kapitalistyczny jak Portugalia. Podobno Portugalia byla przed wojna jeszcze bardziej zacofana niz Polska, musiala po wojnie przejsc przez dyktature
      Salazara, ale rowniez przeszla przez "rewolucje gozdzikow". Nie byla socjalistyczna, a jednak dzis wcale nie jest bardziej zapozniona w rozwoju od Polski. Chwalenie sie zwolennikow PRL-u i socjalizmu awansem spolecznym Polakow ze wsi jest wiec zogdne z prawda, ale
      nie wyklucza lepszego jescze rozwoju Polski, gdyby tego socjalizmu nie bylo.
      • bywszy2 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 28.02.17, 11:40
        nie bierze pan pod uwage nieuniknionego postepu (niezaleznego od ustroju)homo sapiensa.
        • lont12 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 28.02.17, 20:25
          Homo sapiens, jako gatunek, nie zmienia się tak szybko jak cywilizacja.
          • bywszy2 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 01.03.17, 03:01
            lont12 napisał:

            > Homo sapiens, jako gatunek, nie zmienia się tak szybko jak cywilizacja.
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            obecnie nawet w Polsce byle jaki ciura ma lepszy telewizor niz faraon egipski.
            • lont12 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 01.03.17, 21:10
              Ot, choćby to... faraonowie to krwiopijcy byli równi prezydentom, szejkom, fuehrerom i pierwszym sekretarzom.
        • de_oakville Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 01.03.17, 12:56
          bywszy2 napisał:

          > nie bierze pan pod uwage nieuniknionego postepu (niezaleznego od ustroju)homo s
          > apiensa.

          To rowniez biore pod uwage. Jednak nawet w tym samym okresie historycznym (lata 1980-2000) moglem obserwowac jak Polska nadrabia cywilizacyjne zaleglosci i bedac na pozycji przedostatniego zawodnika na biezni "dodaje gazu" i dogania glowny peleton - staje sie jednym z jego elementow. Nie bez wypicia srodkow na wzmocnienie, oczywiscie, podanych przez innych. Od ponad 20 lat bywam co roku w Polsce. Pamietam, ze jeszcze w latach 90-tych po "obowiazku" odwiedzenia rodziny i znajomych, chcialem jak najszybciej "odfrunac" z powrotem do Kanady. Juz kiedy bylem na lotnisku w Amsterdamie, gdzie sie przesiadalem, czulem sie znacznie lepiej i bardziej "na luzie" niz w Polsce. Bylem niemal szczesliwy, ze Polske mam juz za soba. Tak bylo gdzies do roku 2000. Po roku 2000 cos sie nagle odmienilo. Odwiedzajac Polske pragnalem przebywac w niej jak najdluzej. Az przykro bylo odlatywac. W Polsce zaczalem czuc sie "na luzie" nie gorzej niz w Kanadzie (w wielu aspektach). W miare uplywu lat bylo to coraz bardziej odczuwalne. Ale jak widac nie moze byc za dobrze ("sztob zyzn' miodam nie kazalas'", jak mowia Rosjanie). Mam nadzieje, ze "dobrzy panowie" nie kaza mi wkrotce ladowac na jakims innym lotnisku zamiast mojego ulubionego lotniska Chopina. Albo w Gdansku na lotnisku nie-Walesy.
          • bywszy2 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 02.03.17, 02:40
            Starzeje sie pan.
            • de_oakville "Starosc nie radosc" 02.03.17, 12:44
              bywszy2 napisał:

              > Starzeje sie pan.

              Co zrobic? "Starosc nie radosc", "mlodosc nie wiecznosc". Dla "mlodych i pieknych" starszy jegomosc na ulicy jest jak drzewo, jest tylko elementem krajobrazu, tlem. I starszy jegomosc moze sie z tego powodu albo martwic (blad!), albo sie cieszyc, ze dozyl lat, ktorych wielu nie dozylo lub nie dozyje. Dopoki dopisuje zdrowie i dobry humor, nie ma sie czym martwic. Dopoki czlowiek nie umarl - ma zawsze przyszlosc. O przeszlosci nie ma co myslec i do niej wracac ("minionych dni nie znajdziesz juz, choc przejdziesz swiat wszerz i wzdluz" - K.Klenczon). Nie ma rowniez co zalowac decyzji podjetych w przeszlosci - w czasie kiedy czlowiek je podejmowal, dokonywal w swoim mniemamiu slusznego wyboru, zgodnego z jego owczesna wiedza i odczuciem. Niejeden chcialby moc powrocic do rozstajnych drog z przeszlosci i sprobowac pojsc ta druga, ktorej wtedy nie wybral. Teraz wydaje mu sie ona
              ciekawsza, bo jej jeszcze nie zna. Wybral wtedy lepsza droge, ktora teraz juz zna, wiec ciekawosc zostala zaspokojona. Czlowiek chcialby przezyc jak najwiecej, ale i tak nie zdazy wszystkiego, bo zyje za krotko. Nie ma sie wiec co za bardzo szarpac, tylko
              poddawac sie spokojnie uplywowi czasu.

              • de_oakville Errata 03.03.17, 11:38
                de_oakville napisał:

                > ("minionych dni nie znajdziesz juz, choc przejdziesz swiat wszerz i wzdluz" - K.Klenczon)

                Autorem tego tekstu ("Kwiaty we wlosach" jest Janusz Kondratowicz (zm. 2014), a Krzysztof Klenczon jest autorem muzyki i wykonawca.

      • lont12 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem 28.02.17, 20:22
        PRL musiał to swoje małorolne chłopstwo jakoś zagospodarować we własnych granicach. Dla odmiany W.Brytania miała zadanie ułatwione gdyż wszystkich ekonomicznie niedopasowanych mogła eksportować do Australii.
        • bywszy2 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem+ 02.03.17, 02:46
          lont12 napisał:

          > PRL musiał to swoje małorolne chłopstwo jakoś zagospodarować we własnych granic
          > ach. Dla odmiany W.Brytania miała zadanie ułatwione gdyż wszystkich ekonomiczni
          > e niedopasowanych mogła eksportować do Australii.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          A co dzieje sie teraz?
          Polska tez ma ulatwione zadanie:
          ile "niedopasowanych" przemiescilo sie na Zachod i na Polnoc.
          Szwedzi w swoim czasie swoich dopasowywali za oceanem.
          P.S
          Skromne pytanie:
          Czy pan zostal wyemigrowany do Australii za przykladem angielskim?
          • lont12 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem+ 02.03.17, 08:42
            panie Bywszy, zostałem wyemigrowany tak samo jak pan, z PRLu, tyle że ja poleciałem na całość, do Nowego Świata, a pan poszedł na łatwiznę, na gotowe do sąsiadów
            • bywszy2 Re: Wspolczesna Polska jest wspanialym krajem+ 02.03.17, 10:36
              lont12 napisał:

              > panie Bywszy, zostałem wyemigrowany tak samo jak pan, z PRLu, tyle że ja poleci
              > ałem na całość, do Nowego Świata, a pan poszedł na łatwiznę, na gotowe do sąsia
              > dów
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              Prosze pana,panie Lont12.
              Ja zostalem wyemigrowany przez pana Moczara,a to nie tosamo co sie stalo z panem.
              Co do "gotowosci" u sasiadow,to podejrzewam,ze pan do Nowego Swiata udal sie nie w celu owcom j..a hustac,a przyjechal pan tam bo mieli oni miejsce dla pana przygotowane.
              Wielu do tego swiata chcialo sie dostac,ale im sie nie udalo - dotyczy to rowniez i Szwedowi to w czasach nowoczesnych)
              Ja w tej "latwiznie" uczciwie odrobilem(grubo ponad 30 lat) odplacilem te "gotowizne".
              Zreszta oni mnie zachecali bym do nich sie przeniosl.
              A znalazlem sie tam ze wzgledu na zone slaska katoliczke,ktora chciala byc blisko mamusi i rodziny.
              Tak ze nie wypinaj sie pan swa lepszoscia i zasluga w budowaniu Nowego swiata.
              A pozatym,to ja a nie pan,wspomaga Polske finansowo
              oraz
              wchlaniamy emigrantow ekonomicznych i zarobkiewiczow z Polski,
              odciazajac Polski socjal od ich wspomagania.
              A pan zwial do Nowego Swiata i o Wspomagac Kraj nie mysli.
    • j-k No to Ty jestes rozwojowy, P_F :) 02.03.17, 09:51
      polski_francuz napisał:
      > Nie kryje sie z tym, ze im dluzej zyje na emigracji, tym bardziej dumny z tego,
      > ze jestem Polakiem. Czasem jest dosc trudno znalezc powod do tej dumy:)


      No to Ty jestes rozwojowy, P_F :)
      ja, przez 34 lata emigracji jestem dumny caly czas tak samo (constant) :)

      - za komuny, ze Polska nie dawala sie Moskwie, tylko podskakiwala
      a obecnie, ze tak samo nie daje sie Bruxelce.
      • polski_francuz Re: No to Ty jestes rozwojowy, P_F :) 02.03.17, 10:14
        W latach 80-tych, jak pracowalem w Niemczech, bylem chyba jedynym Polakiem, ktory mial i wize i prawo do pracy. Ale do Ausländeramtu prosilem szefowa personelu by tam chodzic, bo Polacy byli traktowani jak dzisiejsi uchodzcy. Pamietam taka scene wlasnie z tego urzedu, jak jakis Polak ze wstydem podawal ten paszport. Jak do Polski wrocilem po 10 latach emigracji (na poczatku lat 90-tych), to mnie pytali jaki masz paszport? I dziwili sie, ze mam "tylko" polski.

        Z drugiej strony pracujac w Niemczech, Australii czy Wloszech widzisz jak zyja i pracuja inni i stajesz sie sam innym czlowiekiem. I wiesz co jest istotne a co nie jest. Co ma przyszlosc a co nalezy do przeszlosci.

        I w koncu, dobiera sie z kazdej mentalnosci cos waznego i cos czego sie zmienic nie da. I dla mnie byc Polakiem znaczy, mowic co sie ma do powiedzenia, trzymanie sie honoru i danego slowa, szacunek dla Ojczyzny taki jak dla Rodzicow. Ale tez sie nauczylem innych cech i tez jestem z nich dumny. Niemieckiego stosunku do pracy i do innych obywateli, francuskiego przywiazania do rodziny i do jakosci zycia.

        Czy jestem rozwojowy? Chyba juz coraz mniej. Przyszlosc jest w Azji i tam trzeba patrzec. Ale i jezyk i mentalnosci sa bardzo inne. I sie juz chyba nie wyrobie. W tym zyciu rzecz jasna:)

        PF
        • bywszy2 Re: duma z powodu,ze sie jest Polakiem+ 02.03.17, 10:47
          polski_francuz napisał:

          > W latach 80-tych, jak pracowalem w Niemczech, bylem chyba jedynym Polakiem, kto
          > ry mial i wize i prawo do pracy. Ale do Ausländeramtu prosilem szefowa personel
          > u by tam chodzic, bo Polacy byli traktowani jak dzisiejsi uchodzcy. Pamietam ta
          > ka scene wlasnie z tego urzedu, jak jakis Polak ze wstydem podawal ten paszport
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          Jak w Szwecji wyladowalem,udalem sie do Uniwesytetu,Instytut Slawistyki.
          Urzedowal tam Polak,ktorego pobocznym zajeciem bylo tlumaczenie dokumentow - tlumacz przysiegly.
          Przetlumaczyl dyplom mojej uczelni.
          Zaplacilem.
          Ale po przeczytaniu co ten dumny Polak napisal,szlag mnie trafil:
          Wyraznie napisano bylo,ze mnie nadano tytul zawodowy mgr inz.od mechaniki.
          Ten dumny Polak przetlumaczyl,ze jestem technikiem.
          Wrocilem i zapytalem,dlaczego to zrobil?
          Odpowiedz:
          "Panie,chce sie pam rownac do szwedzkiego inzyniera"?
          • jbb3 Re: duma z powodu,ze sie jest Polakiem+ 02.03.17, 18:49
            Bywszy2 napisal:"Wyraznie napisano bylo,ze mnie nadano tytul zawodowy mgr inz.od mechaniki.
            Ten dumny Polak przetlumaczyl,ze jestem technikiem."

            Tego samego, (rowniez z uzasadnieniem), doswiadczylem zaraz po przyjezdzie do Stanow. Polak pomagajacy HR w firmie skreslil na tlumaczeniu kopi dyplomu "Mgr. inz. elektronik" i napisal "Technik elektronik". Tak samo jak Pan
            zapytalem dlaczego to zrobil, i dokladnie jak Pan dostalem odpowiedz:" Panie, chce sie pan rownac do amerykanskiego inzyniera?". JBB

            PS. Myslalem ze jestem jedyny ktoremu cos takiego sie przydarzylo. JBB.
            • bywszy2 Re: duma z powodu,ze sie jest Polakiem+ 03.03.17, 09:52
              Zdarza sie.
              I wsrod Polakow zdarzaja sie osobniki z kompleksami.
        • j-k niekoniecznie tak, P_F :) 02.03.17, 12:02
          polski_francuz napisał:
          > W latach 80-tych, jak pracowalem w Niemczech, bylem chyba jedynym Polakiem,
          ktory mial i wize i prawo do pracy.


          - nie byles jedynm, ja tez mialem.

          Ale do Ausländeramtu prosilem szefowa personelu by tam chodzic,
          bo Polacy byli traktowani jak dzisiejsi uchodzcy.

          - bo chyba chcieli byc tak traktowani.
          mnie tak nikt nie traktowal.
          no... ale ja jestem warszawiakiem.
          - z definicji zarozumialym facetem :)
          • polski_francuz Re: niekoniecznie tak, P_F :) 02.03.17, 14:10
            Na uwiwerku prawo do pracy nie bylo potrzebne ale by pracowac w przemysle trzeba je bylo miec (Arbeitserlaubnis) i w tym wypadku czulem sie wyjatkowy. Dodam moze w Berlinie Zachodnim.

            Ale to stare historie i cieszmy sie (ja sie, w kazdym razie, ciesze), ze byly i minely.

            PF
      • de_oakville Re: No to Ty jestes rozwojowy, P_F :) 02.03.17, 11:40
        j-k napisał:

        > ja, przez 34 lata emigracji jestem dumny caly czas tak samo (constant) :)

        U mnie bylo troche inaczej. Ciagle bylem niezadowolony z PRL-u, choc Gierek postawil pare imponujacych budowli, trzeba mu to przyznac. Na przyklad Dworzec Centralny w Warszawie albo Trase Lazienkowka. Wiekszosc Polski sklaniala sie jednak fizycznie i psychicznie coraz bardziej ku upadkowi i ruinie. Pod koniec PRL-u czlowiek nie chcial juz nawet odwiedzac miejsc, gdzie mial wczesniejsze mile wspomnienia, zeby sie nie rozczarowac ich widoczna degradacja i upadkiem. Teraz odzyly one wspaniale i na nowo jak nigdy dotad. I to bardzo cieszy.
        Z obecnej Polski jestem ogolnie biorac bardzo zadowolony, choc zdaje sobie sprawe, ze
        widze ja bardziej z pozycji "turysty" niz mieszkanca. Zagraniczni turysci sa rowniez zachwyceni Krakowem, Warszawa, Zakopanem. Jestem zadowolony, ale "dumny" to chyba za duze slowo. Nie podobaja mi sie czesto stosunki miedzyludzkie w Polsce. Kiedys znajomi zaprosili mnie do restauracji na Starym Miescie w Warszawie. Rozmawiam z nimi w najlepsze, a tu slysze
        jak za moimi plecami jakis klient, "jasnie pan", przy innym stoliku mowi do kelnera: "Co to jest! Czy to jest mieso, czy to jest gowno?" Mieszkam juz polowe zycia w Kanadzie, ale czegos takiego nigdy tu nie slyszalem. Moge sobie cos podobnego ewentualnie wyobrazic pod buda z frytkami, ale nie w wielkomiejskiej restauracji. A takich poznalem w Toronto co niemiara (kuchnie z calego swiata) i mam z wielu "a lot of good memories".
    • fajnnyydammm Re: W oczach sasiadow 02.03.17, 12:55
      w Polsce najlepsze jest żarcie i piwo
    • jorl de_o 05.03.17, 18:04
      de_oakville napisał:

      > Najwieksza przedwojenna nedza w Polsce byla glownie dziedzictwem zaboru rosyjsk
      > iego.

      Zaraz zaraz, a co z Galicja??? Nic nie gorsza nedza jak w Kongresowce. Dlaczego i tam?
      Austro-Wegry byly mniej rozwinietym krajem jak Niemcy/Prusy. I w Austro-Wegrach mialy ludy szeroka autonomie a wiec Polacy w duzej mierze rzadzili sie sami. Poziom rozwoju czyli tam odpowiadal, mozna powiedziec takiemu jakby Polacy mieli gdyby mieli wlasny suwerenny kraj. Ja dodalbym ze w Austro-Wegrach osiagnieto wyzszy poziom jaki bylby w suwerennej Polsce bo jednak centrum Austro-Wegier podciagalo te peryferia chodz troche, mimo tej autonomi.
      A wiec i Kongresowka miala „polski“ poziom rozwoju.
      Naturalnie zabor niemiecki to inna para kaloszy. Poziom duzo wyzszy od Kongresowki/zabor rosyjski i Galicji/zabor austro-wegierski. Ale to nie byla zasluga Polakow a Niemcow ktorzy zmusili Polakow do podciagania sie cywilizacyjnie. To zmuszanie nie bylo bez oporow, sprawa Dzieci we Wrzesni,

      pl.wikipedia.org/wiki/Strajk_dzieci_wrzesińskich
      chyba dotad czczone wydarzenia oporu Polakow przed podciaganiem sie cywilizacyjnym. Moze nieprawda ze to byl opor Polakow przed za duzo cywilizacji? W koncu nauka j. niemieckiego byla kluczem uczestniczenia w cywilizacji niemieckiej. Moze nieprawda drogi de_o? Sam jestes emigrant, uwaasz ze twoje dzieci nie powinny uczyc sie angielskiego? Jakies polski szkoly dla nich w Kanadzie? Patriotyzm polski? Jak te Dzieci z Wrzesni?
      Reasumujac, to nie Rosjanie byli winni opoznienia cywilizacyjnego Polakow a po prostu, patrz zabor pruski, tylko sila, wbrew oporu, udawalo sie Polakow szybciej cywilizowac.
      Ale juz po 1 Wojnie Swiatowej wszystko wrocilo do normy. Wyzej rozwinieta czesc Polski, zabor pruski, zostal przez ta reszte, Kogresowke i Galicje, sciagniety w dol, na polski poziom.
      Wlasnie dlatego Wilson wymusil powstawanie tych kraikow w Osteuropie aby obnizyc poziom cywilizacyjny duzych polaci Europy. Cel zostal osiagniety.
      Te metody, obnizania poziomu cywilizacyjnego stosuja Amerykanie ciagle. Popieranie Czeczencow w Rosji, rozwalanie krajow jak Irak Libia czy Syria, a wczesniej Afganistan, sa tego przykladem. Dlaczego to robia? Ano oczywiste, jak inni sa na nizszym poziomie cywilizacyjnym to USA jest relatywnie silniejsza od reszty Swiata.




      > Rodzina mojego ojca pochodzila z terenow zaboru
      > pruskiego, matki z natomiast zaboru austriackiego. Ta z austriackiego, jako ur
      > zednicza, nalezala wedlug Sowjetow do "burzujow" i przez to moja babcia, zona b
      > ylego oficera armii austriackiej (ale Polaka) poznala "uroki" Kazachstanu (bez
      > wlasnej woli).

      Widze ze sie Tobie drogi de_o nie podoba ze wywieziono Twoich przodkow do Kazachstanu. Widzisz to jako czysta zlosliwosc Stalina, ogolnie Rosjan. A moze rozsadnie byloby spojrzec dlaczego wywozono ludnosc z tych terenow w glab Rosji?
      A wiec byla wojna Niemcy przeciw koalicji antyniemieckiej. Jesli zalozymy ze dobrze ze nie Niemcy wygrali trzeba powiedziec ze dobrze ze Rosjanie wywozili i Polakow z terenow wschodnich. Bo jakby Polacy zostali to by pracowali dla machiny wojennej Niemiec, jak zostali wywiezienie pracowali dla machiny wojennej walczacej z Niemcami. Moze drogi de_o masz cos przeciw temu rozumowaniu?
      Ja wiem ze dla Polakow byloby lepiej jakby ich wywieziono np. do USA, do fabryk zbrojeniowych tamze. Tez by pracowali przeciw Niemcom a nie dla Niemcow. No ale pech, geografia jest nieublagana.
      Dodam ze na Wschodzie Polski mieszkalo duzo Zydow. Dla tych wywiezienie wglab ZSRR, tez do Kazachstanu, bylo uratowaniem ich od niechybnej smierci. Sam poznalem w Berlinie jednego starego juz Zyda ktory zostal, jako dziecko, wywieziony ze wschodnich terenow Polski do ZSRR. I on byl goracym zwolennikiem Rosji, chyba zrozumiale, w koncu uratowala Rosja go od smierci. Bo by taki los go czekal z rak Niemcow.
      Zreszta na forum mamy tu bywszego. Mysle ze on, jak ten moj znajomy Zyd z Berlina, tez zostal dzieki wywozce do np. Kazachstanu, uratowany przed smiercia z rak Niemcow. I dlatego, tak uwazam, ma sympatie do Rosji, co widac z jego postow.
      Tak ze to wywozenie obywateli Polski z terenow Wschodnich w glab Rosji moze bylo przykre dla duzo ale np. Zydow, a bylo ich tam sporo, uratowalo od niechybnej smierci, a Polakom dano mozliwosc pracy dla zwyciestwa nad Niemcami.
      Naprawde tak zle ze Polacy, Twoja babcia drogi de_o tez, mogli w Kazachstanie pracowac na rzecz zwyciestwa nad Niemcami? Chcialbys aby Twoja babcia pomagalaby Niemcom jakby nie byla wywieziona? OK, jak uwazasz ze Niemcy mieliby wygrac 2 WS to powiedz wyraznie. Czekam.
      Acha uwazasz moze ze niech Swiat sie wali ale moja babcia miala niepatriotycznie pomagac Niemcom? Charakter dekownika? Niech inni walcza/pracuja na rzecz zwyciestwa nad Niemcami, ale ja bede sie dekowal? Nie ma tak dobrze, i Twoja babcia zostala zmuszona byc patriota antyniemieckim. I dobrze chyba, prawda drogi de_o?
      Tak juz jest ze prawdziwych patriotow jest malo, innych trzeba do patriotyzmu zmuszac. Dlatego np. na plakatach Mobilizacyjnych w 1939 w Polsce stalo na koncu, sam czytalem, ze kto sie nie stawi do swojej jednostki bedzie Sad Wojenny i kara smierci. To takie zmuszanie do patriotyzmu. Twoja babcie Rosjanie zmusili bycia antyniemieckim patriota. Takie juz jest zycie.
      Tego drogi de_o nie przeczytasz u Kapuscinskiego z ktorego czerpiesz geopolityczna wiedza. To przeczytasz u mnie jorla. Coz, ktos wiedze pod polskie strzechy musi niesc. Albo conajmniej powinien, taki moj los.
      • de_oakville "Nedza galicyjska" 06.03.17, 12:06
        Masz sporo racji co do "nedzy galicyjskiej". Materialnej, rzecz jasna. Problem w tym, ze Austro-Wegry byly krajem ogromnych kontrastow. Galicja lezala na obrzezach tego cesarstwa. Bardzo wysoko rozwiniete gospodarczo byly na przyklad Czechy i wiele innych regionow kraju (jeden podroznik napisal, ze Galicja byla "50 lat za Czechami" a Galicja wschodnia pewnie "100 lat".)
        Z drugiej strony ziemie polskie zaboru rosyjskiego to byly zachodnie rejony Cesarstwa Rosyjskiego. Najblizsze geograficznie Niemcom. I dlatego w tych regionach (Lodz, Zaglebie Dabrowkie, Warszawa) lokowano rowniez i przemysl. Ale juz na wschod od Wisly nedza byla
        bardzo widoczna. Nawet jeszcze w PRL-u. Ponadto ogromne kontrasty pomiedzy obrazem przemyslu w stylu niemieckim i w stylu rosyjskim. Slazacy (Katowice, Zabrze itd.) uwazali Zaglebie "za rzeczka" za rejon biedny i zacofany. Piszac, ze w zaborze rosyjskim byla najwieksza nedza, uzylem takze skrotu myslowego. Bo nawet jesli w Galicji, w okolicach np. Krakowa panowala "nedza" materialna, to z drugiej strony byl to region najwiekszej wolnosci duchowej. Polacy mieli tam wieksza swobode w pielegnowaniu wlasnych tradycji niz w zaborze pruskim. O rosyjskim nawet nie wspominajac. Mentalnosci rosyjskiej nigdy specjalnie nie podziwialem. Zadnej nienawisci jednak rowniez nie czulem. Uczylem sie w szkole rosyjskiego i powtarzalem go sobie nawet z przyjemnoscia przed trzema laty lezac w lozku po operacji. Mialem do tego dobra niemiecka ksiazke "Russisch mit System". Jednak po tym jak Rosja znowu postarala sie o to, aby stwarzac problemy na swiecie (zajecie Krymu) to zainteresowanie ucieklo ze mnie jak powietrze z przebitego balonu. Ksiazke oddalem na "Goodwill" (miejsce gdzie ludzie oddaja za darmo niepotrzebne im rzeczy).
        • j-k "Nedza galicyjska" - wiesz duzo, ale nie wszystko. 06.03.17, 12:14
          de_oakville napisał:
          (jeden podroznik napisal, ze Galicja byla "50 lat za Czechami" a Galicja wschodnia pewnie "100 lat".)


          "Nedza galicyjska" - wiesz o niej duzo, ale nie wszystko :)

          za czasow galicyjskich nedza w Krakowskiem byla dwa razy wieksza , niz w okolicach Lwowa i na Podolu...
          - bo w krakowskiem byla 2 x wieksza gestosc zaludnienia i ziemi pod uprawe nie bylo...

          J.K.
          ekonomista.
        • de_oakville P.S. 06.03.17, 12:15
          Wiedzy o swiecie nie czerpie z Kapuscinskiego tylko z wlasnych podrozy po swiecie i obserwacji.
          A wczesniej, jako dziecko i nastolatek, z podrozy po calej Polsce. Moj ojciec lubil podrozowac i zabieral mnie ze soba. "Nedze galicyjska" (w okolicach Krakowa, na wsi, kobiety nosily jeszcze wode - dwa wiadra na sztandze, na plecach) widzialem na wlasne oczy. Widzialem rowniez wies bylego zaboru rosyjskiego - strzechy i chaty czasem jak "indianskie w dzungli nad Amazonka" (tak sobie wyobrazalem), zadnych drog poza lesnymi itd. Widzialem tez Ziemie Zachodnie - Szczecin, Gdansk itd. Kapuscinskiego uwielbiam, bo bije z jego ksiazek wielki dar obserwacji, madrosc i inteligencja. Z Twoich wpisow Jorl bije glownie pycha.
      • j-k belkot Jorla - jak rzadko :) 06.03.17, 12:23
        jorl napisał:
        Tak juz jest ze prawdziwych patriotow jest malo, innych trzeba do patriotyzmu zmuszac. Dlatego np. na plakatach Mobilizacyjnych w 1939 w Polsce stalo na koncu, sam czytalem, ze kto sie nie stawi do swojej jednostki bedzie Sad Wojenny i kara smierci. To takie zmuszanie do patriotyzmu


        belkot antypatrioty Jorla - jak rzadko :)
        tak, nieuku - pisze sie w kazdym kraju w obliczu wojny i mobilizacji powszechnej.
        • jorl j-k 12.03.17, 15:54
          j-k napisał:

          > belkot antypatrioty Jorla - jak rzadko :)
          > tak, nieuku - pisze sie w kazdym kraju w obliczu wojny i mobilizacji powszechn
          > ej.


          j-k medzisz. Nigdzie przeciez nie napisalem ze w innych armiach nie nalezala sie czapa w razie niezgloszenia sie do sluzby w razie mobilizacji. Podalem z Polski, bo osobiscie widzialem w ksiazce do historii, jak chodzilem do ogolniaka, zdjecie takiego plakatu, wlasnie nie tylko z grozba sadu wojennego ale z konkretnym przytoczeniem kary smierci. Kawa na lawe bylo.

          Co do antypatrioty. Babcia de_o zostala zmuszono do bycia patriota antyniemieckim a nie byc pomagierem Niemcow przez Stalina ktory ja kazal wywiezc do Kazachstanu na roboty. Tez drogi nie antypatrioto uwazasz ze jego babcia miala pracowac dla Niemca czyli przeciw patriotom polskim? Bo de_o tak uwazal, moze po moim wyjasnieniu sytuacji zrozumial swoj blad. A Ty zrozumiales?

          ja wiem j-k, ze najbardziej Ciebie wkur..lo jak napisalem ze Twoi przodkowie, bo z Kongresowki, po powstaniu Polski po 1WS, ciagneli w dol duzo wyzej rozwiniete tereny poniemieckie. Wlasnie moja mama z tych ciagnietych w dol terenow pochodzila i ja ci z Kongresowki wku.li.
          Dodam ze z Galicji, zabor austriacki, nie rosyjski, byli jak z Kongresowki, nazywala ich holota z Kresow.

          Zreszta drogi j-k wlasnie swoim zyciem dajesz przyklad zes nizej cywilizacyjnie rozwiniety. Wyjechales do Niemiec i glownie wisisz na socjalach. W swojej glowce, pisales przeciez, wypracowales usprawiedliwienie dla swojego looserswa ze okradajac, socjalami, Niemcow odbierasz straty polskie, i swojej rodziny, spowodowane 2WS.
          Wlasnie takim rozumowaniem roznimy sie i to zasadniczo. Bo ja zostalem wychowany przez mame wg standartow nieieckich, czyli nalezy pracowac uczciwie, nie kombinowac ze nalezy mi sie od innych cos, Ty drogi j-k, jak tu sie nachlac i jak tu kombinowac.
          • kylax4 Pobór to wymysł XVIII i XIX wieku. 13.03.17, 00:51
            Wtedy na użytek wojska weszły zbite formacje piechoty i artyleria, która je kosiła tysiącami.

            Nikt normalny nie chciałby w czymś takim służyć, bo było się dosłownym mięsem armatnim. I dlatego wprowadzono pobór. Pobór to synonim faszyzmu.
    • jorl de_o 12.03.17, 15:34
      A Ty dalej swoje drogi de_o:

      de_oakville napisał:
      >Piszac, ze w zaborze rosyjskim byla najwieksza nedza, uzylem takze skrotu myslowego.

      Nie drogo de_o uzyles nie skrotu myslowego a powiedziales ze nedza w zaborze rosysjkim byla skutkiem Rosjan
      a ja twierdze stanowczo ze byla taka jakby byla jakby Polska bez Rosji tam byla.
      Moze nieprawda?


      de_oakville napisał:
      > Bo nawet jesli w Galicji, w okolicach np. Krakowa panowala "nedza" materialna, to z drugiej strony byl to region
      >najwiekszej wolnosci duchowej.

      Ano wlasnie zgadzasz sie ze w Galicji, nie zabor rosyjski, byla nedza. Oczywiscie mowie o materialnej bo taka i dla Ciebie jest chyba istotna. Sam wyjechales do Kanady przeciez nie dlatego ze w Kanadzie mogles lepiej uprawiac polskosc jak w Polsce, nawet jak w PRLu, a dlatego ze spodobal sie Tobie wyzszy poziom materialny. Wiec nie pitol.
      Sam jakos tez zauwazyles, cytat wyzej, ze w Galicji, nie tylko Krakow ale i Lwow i okolice itp, wszystko zabor austriacki, nie rosyjski przeciez, nedza materialna byla ale polskosc kwitla. Ja wlasnie twierdze ze nedza materialna tam byla wlasnie dlatego ze polskosc kwitla. A wiec polskosc sama produkowala nedze materialna w Galicji, ta nedza nie byla mniejsza jak w zaborze rosyjskim, a wiec nedza w zaborze rosysjkim bylyby taka sama jakby polskosc tam rzadzila cala geba.
      Dotarlo? Czy dalej zamierzasz krecic? I na Rosjan zwalac?
    • karbat Re: W oczach sasiadow 12.03.17, 16:31
      orl napisał:
      > A Ty dalej swoje drogi de_o:
      > de_oakville napisał:
      > >Piszac, ze w zaborze rosyjskim byla najwieksza nedza, uzylem takze skrotu
      > myslowego.
      >
      > Nie drogo de_o uzyles nie skrotu myslowego a powiedziales ze nedza w zaborze ro
      > sysjkim byla skutkiem Rosjan
      > a ja twierdze stanowczo ze byla taka jakby byla jakby Polska bez Rosji tam byla
      > Moze nieprawda?

      > de_oakville napisał:
      > > Bo nawet jesli w Galicji, w okolicach np. Krakowa panowala "nedza" materi
      > alna, to z drugiej strony byl to region
      > >najwiekszej wolnosci duchowej.

      mam zdanie podobne do jorl .

      zauwaz . de_oakville, dlaczego w Polsce buduje sie np samochody .... podobnie
      -telkomunikacja
      -handel
      -banki
      -energetyka
      -ba nawet cukrownie !
      - papierosy, ba nawet duma Polski wodka

      wszystko do Polski przywieziono , albo
      zbankrutowane zaofiarowano do sprzedazy.

      Polska nie byla niczym z ww konkurowac .
      ktos musial polska produkcje z zewnatrz ucywilizowac.
      kupic zmodernizowac . Polska nie byla w stanietego zrobic.

      i prosze nie pitol bez sensu , bo Rosja ,bo Niemcy bo II WS .
      jest to myslenie uproszczone , s pis daczone.

      tu nie chodzi o toby Polske szkalowac , nie jest to tez celem jorla .
      tu chodzi o obiektywny obraz, sytuacje Polski .

      dlaczego mlodzi ludzie beda z Polski wyjezdzac
      nie dlateo ,ze jest w Polsce biednie .

      robia to z powodu braku perspektyw , ze .... bedzie lepiej
      i zagranica nie musza byc molestowani ,- rocznicami , rojeniami ,
      politycznymi gebami .
      • de_oakville Summa summarum w Austro-Wegrzech bylo lepiej 13.03.17, 10:39
        Niz w Rosji. Czlowiekowi jest lepiej tam, gdzie ma wieksza swobode I wieksze prawa. Nie ma dwoch zdan, co do tego, ze Polak mial lepiej pod tym wzgledem w Austro-Wegrzech niz w Rosji. Ponadto Austro-Wegry to nie byla tylko Galicja. To rowniez Wieden, Budapeszt, w swoim czasie takze Mediolan czy Wenecja. Austro-Wegry to nie tylko podkrakowskie "lepianki" rzecz jasna. Malo kto i wtedy zamienilby Wieden czy Budapeszt na Moskwe lub w Petersburg, o innych miejscach w Rosji juz nie mowiac. Panowie Jorl i Karbat moga sobie kochac Rosje, mnie to nie przeszkadza. Gdybym ja mial jakies zwiazki rodzinne z Rosja, albo podrozowal stale do Rosji, to pewnie rowniez bym ten kraj bardzo polubil. W stosunku do kazdego narodu i panstwa - ciekawosc poznania zawsze brala u mnie gore nad jakimis prywatnymi
        rozterkami czy uprzedzeniami. Chyba Cat-Mackiewicz napisal w swojej ksiazce pt. "Europa in flagranti", ze niemiecki nastepca tronu bedac w Londynie w XIX wieku spojrzal na rzadowe gmachy nad Tamiza i powiedzial z podziwem "stad rzadzi sie swiatem". Ja w Moskwie bylem raz i zwiedzalem ja z ciekawoscia i zainteresowaniem. Bez zadnych uprzedzen i dasow, tak jakbym przyjechal z Argentyny, a nie z Polski, z polskim garbem uprzedzen i kwasow. Bylem tam bez zadnych uprzedzen. I plynac tramwajem wodnym po rzece Moskwie (wsiadlem w okolicy Dworca Kijowskiego) spojrzalem na majestatyczne mury Kremla, zlocone kopuly cerkwi i pomyslalem taksze z podziwem, ze "stad rzadzi sie jedna piata kuli ziemskiej, czy jedna czearta". Bylem zadowolony, ze poznalem to miasto, "zaliczylem je". Poznalem "pepek" Rosji, ale takze czesc historii Niemiec, ktora mnie zawsze najbardziej interesowala - bylem w Muzeum Armii Radzieckiej i widzialem zdobyte niemieckie sztandary. Jako Polak nigdy nie uwazalem Polski za "perle swiata i wybranke Boga". Mam do kraju nad Wisla ogromny sentyment, bo sie w nim urodzilem i wychowalem. Zycze mu jak najlepiej. Jednak bez zadnych emocji podziwiam na przyklad Szwecje lub nawet Finlandie bardziej niz Polske. Z osobistych wzgledow - kazdy czlowiek ma swoj system wartosci, ktore najbardziej ceni. W Rosji mi nic nie przeszkadza poza jej agresywnoscia, nacjonalizmem, buta i narzucaniem sie innym. I chec udowodnienia tu na forum przez Rosjan lub rusofile, ze Polska mialaby lepiej przy Rosji niz przy Niemczech (Unii Europejskiej) jest absurdalne.
        Polska nie jest wprawdzie "perla swiata", ale nie jest rowniez jakims "petakiem" i nie mozna jej tak traktowac. W porownaniu z PRL-em na "rosyjskim garnuszku" jest obecnie wspanialym i kwitnacym krajem. A dylemat "Rosja czy UE" moznaby porownac z wyimaginowanym dylematem Albanii "Turcja czy Szwecja". Kazdy rozsadny i postepowy czlowiek wybralby Szwecje. Bo Turcy to raczej nacjonalisci i fanatycy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka