Gość: ZZ
IP: *.top.net.pl
03.10.04, 13:29
Cesarz Karol musiał być za pokojem, bo uczestnictwo Monarchii
Austro-Węgierskiej w wojnie było dla niej wynikiem śmierci.
Prawdopodobnie jednak austriaccy kardynałowie rozbudzili w Papieżu sentyment
do starego, katolickiego państwa, które było, minęło i nie powróci.