Dodaj do ulubionych

Biedni w USA bez opieki zdrowotnej?

13.10.17, 14:24
www.reuters.com/article/us-usa-healthcare/trump-scraps-key-obamacare-subsidies-urges-democrats-to-fix-broken-mess-idUSKBN1CI0E4
Trump uwalił subsydia ubezpieczeniowe dla biednych Amerykanów. Dlaczego mnie to nie dziwi?

For Kathryn Haydon and her husband, who bought insurance under the law’s marketplace three years ago as struggling college students in Arkansas, the subsidies reduced the cost of their $310 plan by about $250, leaving them to pay $60 each month.

“If the subsidy was not there, we would have gone without health insurance,” she said. “Our finances were extremely tight at the time for us... we would have just hoped there were no catastrophes.”
Obserwuj wątek
    • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 16:41
      A ci w Porto Rico pozostawieni na pastwe losu, 3.4 miliona luda. Czesc wymrze a czesc zamieni sie w boat people aby dotrzec do brzegow USA . Wszyscy sa obywatelami USA US "wyslalo" halastre do Europy teraz maja swojich "uciekinierow "....
    • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 16:59
      No nie wiem jak to pracuje i jak bedzie dalej ale ja wlasnie "jade" na Obamacare i widze ze bez zmian moich dochdow i zmian ubezpieczenia bede w przyszlym roku placil 30% mnieje miesicznego premium..niz place w tym roku.
      Ubezpieczenie podnoslo sobie koszty ale doplaty rzadowe wiecej niz skompensowaly to...
      • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 17:06
        Rzad zbankrutowany, chyba ze dodrukuja dolarow. Start the engine gaz do dechy I uciekaj z USA.....
        • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 18:25
          A gdzie mi radzisz uciekac? Bo jak na razie ze wszystkimi problemami jakie tu sa to ciagle lepszy kraj dla mnie niz jakikolwiek inny mi znany...a znam ich mase..
          • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 19:32
            Ci co maja kupe pieniedzy to "uciekaja" do Argentyny. Ja mysle ze mozemy miec najazd Amerykanow do Kanady jak by przyszedl ten Big One co jest podobno 40 lat do tylu. Ostatni byl w 1700 Roku. Energia wyzwolona tak jak 15000 bomb na Hiroszyme. Vancouver tez dostanie dlatego tam nie mieszkal bym. Nie bedzie problemu przyjac ludzi z zawodami, pieniedzmi itp. Problem ze najedzie sie kupa smieci.Tych trzeba by bylo pogonic w slylu a'la"North Korea" inaczej zapaprza caly krai......
            • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 23:22
              Do Argentyny? A niby po co?

              Z tym najazdem na Kanade to nie przesadzaj -Tak dobrowolnie i bez przymusu? Gdzie i Po co?
              Juz mial byc taki najazd po wyborze Trumpa i nie slyszalem o jednym ktory by to zrobil i nie wrocil jak sie zorientowal co zrobil.
              Mam kolego w Kanadzie i kazdy jak by mial okazje to by zwiewal do Stanow ale w odwrotnym kierunku?
              Mnie kiedys proponowano przeniesienie sluzbowe do Vancouver.. Not in this lifetime
              Moze ci co szukaja lepszego socjalu....
              Od socjalizmu to mysmy uciekli dawno temu i nie byloby sensu wracac?
              Kanada juz namawia jak moze ale jak widac chetnych brak - w koncu to z deszczu pod rynne.
              • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 01:41
                A Argentynie kupuja wielkie rancha z daleka of wszystkiego. Rodzina Busha ma rancho chyba w Peru obok bazy wojskowej USA. Jezeli chodzi o Kanade to El Dorado tu tez nie jest ale zalezy co bedzie sie dzialo w USA. Teraz wszystko mozliwe. Ci z Porto Rico wyjechali by byle gdzie aby po prostu wyjechac.....
                • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 01:49
                  Jak bym wygral Lotomax to zpierda....m z Kanady tez I to w podskokach.....
                  • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 01:58
                    Tzn ze teraz Cie nie stac nigdzie indziej wyjechac? No jak tak to Kanada kiepska i w sumie dobrze ze jestem w Stanach. No i w razie draki to bez wygrania w Lotto moglbym osiedlic sie w wiekszosci krajow swiata czyli Stany gora?
                    • starywro-bel Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 02:09
                      gora ze wszystkimi opcjami na stole.
                    • 1.melord Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 06:41
                      engine8 napisał(a):

                      > moglbym osiedlic sie w wiekszosci krajow swiata czyli Stany gora?

                      hmm...osiedlic sie to nie problem,schody zaczynaja sie wlasnie z opieka lekarska,szczegolnie gdy osiagnie sie odpowiedni wiek

                      Sporo Australijczykow przenosi sie na emerytury np. do Tajlandii.
                      Potrzeba zadeponowac w ich banku cos ok $ 40 tys i uzyskuje sie wize na rok..pozniej troche papierow i na kolejny (tak w skrocie)
                      Koszty utrzymania to 1/3 tego co w USA czy AU,dla emerytow raj....problem to opieka zdrowotna-kosztowne ubezpieczenie dla "imigranta" i leczenie nie do konca na poziomie np.AU.

                      btw. w Australii kazdy rezydent i oczywiscie obywatel objety jest w duzej mierze objety bezplatna opieka lekarska-Medicare,(doplaca sie jedynie do wizyt u specjalistow ok 40-50% ich stawki plus dentysci).
                      Prywatne ubezpieczenie przyspiesza niektore zabiegi np. hip replacement czy podobne,generalnie nie zagrazajce zyciu,pokrywa koszty dentystow(bezplatnie maja jedynie emeryci i rencisci) - w innych przypadkach nie ma znaczenia.

                      Resaumujac....opieka lekarska jest super w porownaniu z USA
                      Biznes medyczno-farmaceutyczny chce "amerykanizowac" tutjesza sluzbe zdrowia-poki co idzie to opornie,Rzad im pomaga zwozac coraz wiecej imigrantow ,ktorzy lekarza w zyciu nie widzieli...jeszcze jest OK ale juz nie tak dobrze jak 10-15 lat temu(tak sama ilosc szpitali)

                      Zycze wiec duzo,duzo zdrowia mieszkancom USA
                      • felusiak1 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 15:54
                        melord napisał: Resaumujac....opieka lekarska jest super w porownaniu z USA

                        Piszesz o ubezpieczeniu, że pokrywa, że bezpłatne, że itd i konkludujesz, że opieka lekarska jest super w porównaniu z USA.
                        Jak do tej złotej mysli doszedłeś? Lekarze w Australii są lepsi? Lepiej badają? Lepiej operuja? Uśmiechają się? Przytulają?
                        • 1.melord Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 00:41
                          felusiak1 napisał:

                          > Piszesz o ubezpieczeniu, że pokrywa, że bezpłatne, że itd i konkludujesz, że op
                          > ieka lekarska jest super w porównaniu z USA.
                          > Jak do tej złotej mysli doszedłeś? Lekarze w Australii są lepsi? Lepiej badają?
                          > Lepiej operuja? Uśmiechają się? Przytulają?

                          W USA lekarze lecza...(pomalu dociera to w swiat)
                          W AU staraja sie jeszcze wyleczyc....czujesz felusiak blusa?

                          Niestety "amerykanizacja" sluzby zdrowia w AU jest raczej nieunikniona na dluzsza mete...partnerstwo z USA w swiatowych awanturach kosztuje sporo,gdzies trzeba fundusze ciac by na wojenki starczylo,wiec spychac koszty leczenia , czesciowo poprzez fundusze ubezpieczeniowe czy ciac subsydia na leki.

                          Kiedy spotykam sie w Polsce z moimi znajomymi (rowiesnikami lub prawie),mieszkajacymi w USA towarzyszy im pol walizki lekow....na wszystko czyli na glowy bolenie i kuski stojenie

                          W mojej walizce jedyne lekarstwo to dobrej jakosci butelka koniaku i rownie dobre cygara dla mojego 98 letniego Taty

                          btw.niedawno mialem operacje rekonstrukcji kolana
                          na wizyte u specjalisty czekalem tydzien(koszt $150-medicar zwrocil $80 i cos),operacja w szpitalu (2 dni) na ktora czekalem 6 tyg. ....moje koszty 0 (zero)-wszystko pokrywa Medicare
                          Kolano jak "nowe"...na rowerze stopniowo zwiekszam dystans,dochodze juz do 20 km dziennie
                          • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 16.10.17, 19:29
                            "Kiedy spotykam sie w Polsce z moimi znajomymi (rowiesnikami lub prawie),mieszkajacymi w USA towarzyszy im pol walizki lekow....na wszystko czyli na glowy bolenie i kuski stojenie"

                            A co to niby m wspolnego z organizacja i poziomem sluzby zdrowia? Moze swiadczyc o wileu innych problemach...jak np dostepnosc do lekow i ich koszt, brak ubezpieczenia, lekomania itp... My w domu nawet aspiryne mamy przedatowana.
                            To nie Kraj moj drogi - to ludzie i ich charaktery
                            A tak nawiasem, te leki to oni przywoza ze Stanow do Polski czy tez odwrotnie?
                      • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 17:20
                        Ok, W stanach emeryci maja Medicare - jest jakas tam (w tej chwili chyba ok $140/mies ) oplata miesieczna i drobne oplaty za wizyty.. ale masz dostep i do lekarzy i procedur natychmiast kiedy potrzeba. Nie ma czekania.
                        My tego nie nazywamy bezplatna opieka poniewaz bezplatna nie jest. I z tego co piszesz to i AU placisz wiec co jest bezplatne?
                        Zobacz sobie jakie sa oplaty za ubezpieczenie emrytalne w Stanach na tym przykladzie.
                        medicare.kaiserpermanente.org/wps/portal/medicare/plans/explore/descriptions/scal/orange
                        (tu pkazuja $0 miesiecznie - to dotyczy ubezpieczenie bo medicare zabiera sobie ok $140/mies.
                        I wytlumacz mi dlaczego uwazasz ze a AU opieka lekarska jest super w porownaniu z USA?
                        Jedno co wiesz ze na pewno nie wydasz wiecej niz $4900/rok..
                        • 1.melord Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 18.10.17, 01:50
                          engine8 napisał(a):

                          > I wytlumacz mi dlaczego uwazasz ze a AU opieka lekarska jest super w porownaniu
                          > z USA?
                          > Jedno co wiesz ze na pewno nie wydasz wiecej niz $4900/rok..

                          OK...temat zbyt zlozony by wysuwac kontrargumenty co,gdzie lepiej

                          Faktem natomiast jest,ze w AU nikt nie stracil oszczednosci/domu nie popadl w dlugi do konca zycia z powodu choroby/wypadku bez wzgledu na okolicznosci,co niestety zdarza sie w USA.
                          Medicare chroni rezydenta/obywatela na calym terytorium AU-koszty ZERO

                          Prywatne ubezpieczenie jedynie przyspiesza procedury dostania sie do szpitala,poprawia komfort tam przebywania,wybor lekarza, choc ten bez ubezpieczenia prywatnego tez te ograniczone mozliwosci posiada....nic wiecej

                          Rzad wywiera jednak presje sczegolnie na mlodych ludzi/rodziny by posiadali prywatne ubezpieczenie jako forme odciazenia budzetu panstwowego(utrzymanie sluzby zdrowia).
                          Dodatkowym argumentem ZA prywatnym ubezpieczeniem jest sprawa przeladowanych szpitali,ktorych przybywa mikroskopijna ilosc,zas rocznie sprowadza sie 200-250 tys nowych imigrantow w duzej czesci szybko korzystajacych z darmowego leczenia.
                          • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 18.10.17, 02:49
                            Racja ze nie ma sensu sie targowac....

                            Dla mnie wazne jest ze to ubezpieczenie jakie nam oferuja jest dla mnie "good enoough" a to czy maja je wszyscy to juz nie moj problem. Nie przyjechalem tutaj ani nie jestem tutaj aby uzdrawiac system kogokolwiek czy wszytkich - kazdy musi sobie na swoj byt zapracowac .. i szkoda czasu na dyskusje co to sie dzieje z tymi ktorzy maj gorzej..
                            Dla mnie wazne jest to ze przechodzac na emeryture nie musze ponosic zadnych kompromisow ani sobie obnizac poziomu zycia jaki mialem kiedy pracowalem.. Wszystko pozosataje na tym samym poziomie (tzn pomiedzy emerytura i oszczednosciami powinienem miec mniej wiecej tyle samo "dochodu) z wyjatkiem tego ze mam mase czasu dla siebie..
                            • 1.melord Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 18.10.17, 03:01
                              spokojna emerytura to podstawa....widze,ze obaj mamy ja zapewniona i to jest najwazniejsze
      • kylax4 Opieka zdrowotna w USA dzielnie zwalcza 14.10.17, 02:12
        problemy nie występujące w innych ustrojach.
    • zeitgeist2010 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 13.10.17, 17:08
    • felusiak1 Nielegalne subsydia 14.10.17, 04:13
      Ale o tym reuters nie pisnął ani słowa.
      Artykuł I, Sekcja 9 Konstytucji wyraźnie mówi, że rząd nie może wydać centa bez uprzedniej aprobaty Kongresu. Otóż Kongres nigdy nie zaaprobowal tych wydatkow. Obama wypłacał miliardy kompaniom ubezpieczeniowym bezprawnie.
      Gdyby Obamacare było wynegocjowanym kompromisem a nie przepchnietym w nocy partyjniackim gniotem to nie mielibyśmy tego rozgardiaszu i Trump nie bylby prezydentem.
      • starywro-bel Re: Nielegalne subsydia 14.10.17, 04:29
        To moofisz ze w rzeczywistosci to US nie jest demokracja konstytucyjna tylko demokratura lobbystyczna.
        • felusiak1 Re: Nielegalne subsydia 14.10.17, 06:28
          Why are you talking?
          • 5magna Re: Nielegalne subsydia 14.10.17, 17:35
            Felus mowi ze mowic nie potrzeba bo wszyscy o tym wiedza.....
    • szwampuch58 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 13:52
      18 stanow USA idzie do sadu przeciwko temu pajacowi z gupim usmiechem;
      i0.gmx.net/image/282/32578282,pd=1,f=lead-xxl/donald-trump.jpg
      • felusiak1 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 15:46
        I znowu przegrają. Przegrali "travel ban" i przegrają nielegalne subsydia.
    • starywro-bel Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 17:05
      To w imperium dobra sa biedni?
    • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 17:28
      O wlasnie dostalem z Urzedu "ObamaCare" - w Californi nazywa sie to Covered California


      Dear Member,

      We know there is confusion about last night’s decision by the federal government to stop select reimbursements to insurance companies. These reimbursements support subsidies for lower-income consumers known as Cost Sharing Reduction (CSR) payments.

      Despite this action, Covered California members will not see any change in their health costs for the remainder of 2017 and the rates and out-of-pocket costs published by Covered California for 2018 will not be affected.

      How can stopping the funding for CSR payments not affect insurance prices? It’s because this cut to one subsidy will trigger an automatic increase in other kinds of financial support.

      The CSR payments to health insurance companies the federal government is eliminating are designed to help with out-of-pockets costs, like deductibles and co-pays.

      These CSR payments don’t go directly to eligible Covered California members, instead health insurance companies lower the costs of some out-of-pocket expenses for eligible Californians, and then the insurers get reimbursed for that expense.

      Even without CSR reimbursements, insurance companies are still required to help eligible Covered California members with their out-of-pocket costs. That’s a requirement of the Affordable Care Act and this requirement has not been halted.

      The Affordable Care Act also includes another, larger type of subsidy that is specifically designed to reduce the cost of premiums, ensuring that family budgets are largely unaffected. That subsidy or premium assistance is called the Advance Premium Tax Credit (APTC).

      The CSR payments that the federal government is eliminating only apply to certain silver plans. Covered California has already taken steps to minimize the impact of the loss of CSR funding and worked with insurers to price plans accordingly to ensure stability in 2018, adding a premium surcharge only to silver plans. Silver plans are the basis for the amount of premium assistance, APTC, consumers receive, so an increase in silver premium will be offset by an increase in APTC for most consumers.

      Because the surcharge will only be applied to Silver-tier plans, nearly four out of five consumers will see their actual monthly premiums stay the same or decrease, since the amount of premium assistance they receive will also rise.

      The effect of the federal government’s decision is something like this: Insurers get less money for helping low-income people with out-of-pocket costs on silver plans; premiums on silver plans increase more to compensate; and that forces the federal government to increase all APTC based subsidies to make sure people can still afford insurance.
      So, the bottom line to get the best plan at the best price: SHOP and compare all plans offered by Covered California!! "
      • felusiak1 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 18:38
        Bamboozled again.
        Miesieczne skladki na Silver Plan wzrosną i rząd nie bedzie doplacał. Ale twoje pismo, oswiadcza, że nie masz się co martwić bo APTC pokryje. Ale, zeby APTC pokryło to trzeba pracować i placić podatki. Zatem para studentów w załozycielskim wpisie ma przechlapane. CSR to były pieniądze dawane kompaniom ubezpieczeniowym przez rzad (bezprawnie) na pokrycie najbiedniejszych, tych których APTC nie obejmuje.
        Ale podpowiem ci, że wszystkie skladki wzrosną albo ubezpieczyciele zbankrutują.
        • elka-sulzer Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 21:10
          Nie tylko biedni sa bez opieki.
          Ci co pracuja, zarabiaja i jakies tam pieniadze maja tez staja sie biednymi gdy jakas "katastrofalna" choroba na kark wlazi w wyniku czego pracowac nie idzie i ubezpieczenie (subsydjowane przez pracodawce) sie konczy.

          • elka-sulzer Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 21:25
            Jakims dziwnym trafem medicare jeden spoleczny "ubezpieczyciel" dla obywateli po 60-ce jak i przedstawicieli koszernostry (tzw. kongresmenow) bez wzgledu na wiek, w usraelskim knesecie (kongresie), wydaje sie funkcjonwac o wiele lepiej niz prywatny monopol ubezpieczeniowy laskawie sprzedjacy nam ubezpieczenie po wygorowanych cenach, nie mowiac o rozlicznych warunkach.

            Jakims dziwnym trafem tez przedstawiciele koszernostry w waszyngtonskim knesecie, suto smarowani przez prywatne monopole ubezpieczeniowe, stawiaja czola nawolywaniom pospolstwa by medicare (tj, spoleczne ubezpieczenie) bylo dostepne dla wszystkich obywateli.
        • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 21:21
          Albo w koncu wezma sie za szpitale i lekarzy aby ci zaczeli rozsadnie wyceniac swoje koszty...
          Ja pare miesocy temu po wyladowaniu z dachu wyladowalem w szpitalu.... Zlamane 7 zeber, woda w plucahc , peknieta wartoba i pelno sinikaow.... Polezalem w szpitaly 72 godziny poniewaz woda z pluc sie wchlonela, watroby nie beda szyc a zebra musza sie zagoic .... No wiec w sumie nic oprocz badan nie robili.
          I rachunek przyszedl na $75 tys....
          Szpital za "roma and board $67 a reszta to lekarze pielegniarki, i inne duprele...
          A wiec ubezpieczenie napisalo ze szpital dostanie $12k bo taki maj kontrakt a wszyscy inni mnije wiecej polwe toego co chcieli.. No wiec jak widac lekarze podwajaj swoje rachunaki a szpital podnosi ceny 5x .... bo skoro podpisali kontrak z ubzpieczeniem to na pewno nie zgodzili sie na straty? No ale jak ktos nie ma ubezpieczenia a ma dom to nikt za nim nie stoi i musi placic to co chca....
          I tu wg mnie sa ogromne opcje na obnizenie kosztow...
          Podobnie np dentysta.. Ich ceny sa 2x wieksze niz maja w kontrakcie z ubezpieczeniem.... Dlaczego wiec zgadzaja sie na ceny z ubezpieczeniem a z tymi co nie maja naliczja podwojnie?
          • elka-sulzer Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 21:33
            Ten wygorowany billing system pozwala lekarzom, szpitalom, przychodniom ... odpisywac roznice jako straty w rozliczeniach podatkowych.

            Ktos kto nie ma "ubzepieczenia" odpowiedzialny jest za cala sume.

            Czy widzisz w tym jakis logiczny sens?
            • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 22:27
              Jak by cie do tego wszystkiego engine ugryzl grzechotnik to rachunek ze szpitala bylby z 0.5 miliona. Jak by slozba zdrowia w Kanadzie byla jak w USA to bym tu nigdy nie przyjechal, zostal bym w Szwecji. Co z tego ze maja w US niby super szpitale czy lekarzy ale to nie jest dla przecietnych ludzi. Co zes robil na tym dachu ? Zmieniales dachowki ?
              • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:02
                No zgoda, ale dlaczego byc przecietnym? Ja takim nie jestem wiec dla mnie to lepsza opcja niz kanadyjska gdzie trzeba czekac pol roku na MRI..
                A dachowki tez zmienialem - wprawdzie na swoim dachu ale wiem jak sie to robi :)
            • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:00
              No wlasnie nie....
              Np przez 10 lat chodzilem do tego samego dentysty majac to samo ubezpieczenie i 2x w roku za czysczenie zebow on wystawila rachunek na $120 a ubezpeicznie placilo mu $70 (ja nic) i wszytko bylo super...
              Teraz skonczylo mi sie ubezpieczenie, sekretarka dzwoni ze czas na czyszczenie, OK mowie ale teraz nie ma ubezpieczenia i mam nadzieje ze bede placil tyle ile wam placilo ubezpieczenie...
              O nie , nasza cena to $120
              Pytam czy pieniadze z ubezpieczenia sa watre wiecej? Bo jak to sie stalo ze ichen $70 wystarczalo a moje $70 to za malo... nawet jak zaplace gotowka? No za malo..
              Odlozylem sluchawke...\
              Za dwa dni dzwonia ze oczywiscie zgadzja sie contynuowac opieka i dadz mi upust do wyskoosci jak placilo ubezpieczenie...
              • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:28
                Banda zlodziei. Nie udalo sie najebac na $120 to $70 tez dobre. 50 batow na dupe poprawilo by zachowanie I podejscie do blizniego... PS. Te MRI zrobia ci od razu jak jest zla sytuacja. Prewencyjnie I bez kolejki tez ci zrobia za $900. Wszedzie gdzie bys nie byl to pieniadz nie smierdzi....W Pln. Korei to by dostal kule w leb a jeszcze by musial ja kupic...
                • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:40
                  Tzn MRI nikt chyba prewencyjnie nie robi ale jak np zerwiesz sobie sciegno na nartach to tutaj za 2 tygodnie jestes znow na stoku a w Kanadzie bedziesz na MRI czekal 3 miesiace - "az opuchlizna sklesnie" (to akurat wiem z autopsji).

                  Gdyby tylko lekarze i instytucje zgodzili sie albo byli zmuszeni do zakceptowania minimalnej (Ok niech bedzie sredniej) kwoty jaka dostaja od ubezpieczen to juz byloby po klopocie..
                  Podbnie farma.. Chyba W Australli Zanim forma wypusci lek na markiet i dostanie pozwolenie to musi sie zgodzic na odpowiednia cene sprzedazy - tataj jak sobie chca liczyc $1000/tabletke to prosze bardzo.. no bo tutaj COE firmy farmakologicznej przeciez za pol milina na rok nie bedzie pracowal...
                  A lekarze zapisuja po 90 tabletek z narkotykami - opoidow, jak sobie ktos skaleczy palec no bo firma produkujaca wie kto ile zapisuje i odpwiednio go wynagradza a to ze ludzie wpadaj w nalog ? A to juz ich problem bo przecie nie musza wszytkiego lykac..
          • felusiak1 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:36
            No ale jak ktos nie ma ubezpieczenia a ma dom to nikt za nim nie stoi i musi placic to co chca....

            Tak nie jest. Zgłaszasz, że jesteś self-pay i dostaniesz taką samą zniżkę jak ubezpieczenie.
            To jest kreatywna ksiegowość dzieki której wszystkie szpitale w USA są deficytowe. Ciagle mają straty.
            • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:42
              Ciekawe wydaja najwiecej na swiecie na sluzbe zdrowia a I tak system jest do dupy.....To tak jak z wydatkami na zbrojenia. Silni jak diabli a jedna rakieta z 10 glowicami zamieni USA w "Kalifornie"......Nie mowie juz o walce "na piesci" z 10 milionowa armia chinska....
            • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:53
              Gdzie tak zglaszasz? Moze w Teksasie...
              Co jeszcze tu robia....
              Szpital np na kontrakt z Twoim ubezpieczeniem bo mozesz go sobie wybrac i tam cie zawozi pogotowie. Zakladasz ze szpital i pracownicy tez podlegja pod ten kontrakt..
              No i po wyjsciu okazuje sie ze lekarze ktorzy Cie widzieli (albo nie) - wystawili rachunki na horendalne sumy a ubezpieczenie pisze ze sorry ale oni z tymi lekarzami kontraktu nie maja.
              Szpital mowi ze nie ma wlasnych lekarzy ale na oddziale wypadkowym zatrudnia "firme lekarska" ktora nie ma kntraktu z zadnym ubezpieczeniem i moze sobie liczyc ile chce - no i to juz pomiedzy pacjentem a nimi bo ani ubezpieczeni ani szpital w to sie nie mieszaja a pacjent nie zdawal sobie sprawy ze ma pytac kazdego kto mu mowi HI czy ma kontrakt czy nie - a jak nieprzytony to juz trudno..
              Mam takie wlasnie tarapaty teraz - ja nie pamietam ale lekarz mow ze mnie badal i wystawil mi rachunek na prawie $1000. Ubezpieczenie mowi ze wg nich ta wizyta powinn kosztowac tylko $300 a poniewaz lekarz "out of network" to placa nie 90% tylko 50% tzn $150 a reszta tzn $850 nalezy do pacjenta. ..
              A firma lekarska mowi - przeciez nawet twoje ubezpiecznei mowi "ze powinienes" te $850 zaplacic...

              Oczywiscie masz opcje negocjowac, sadzic sie itp zwlaszcza jak nie masz wiele do zabrania. Ale jak masz - tough luck!
              • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 14.10.17, 23:56
                Ale,, na szczescie sa inne opcje i jak sie czlowiek raz nauczy jak to naprawde pracuje to sie ocknie i wybierze inne opcje...
                • elka-sulzer Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 00:31
                  Inne opcje?
                  A probowales?
                  Nie takie to znow proste gdzie panem twojego zycia i smierci jest ... monopol ubezpieczeniowy, zaintersowany maksymalizacja swoich zyskow a nie twoim dobrobyciem.
                  • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 04:02
                    Wlasnie sprobowalem... Przez wieksozsc zycia mialem ubezpieczenie "otwarte" - tzn Antem Ble Cross, Aetna, United Health etc...gdzie sie ma dostep do wszytkich lekarzy (ktorzy podpisali kontrakt z danym - zwykle wielkim ubezpieczeniem) Pech cial ze w dniu wyjscia ze szpitala to ubezpieczenie wygaslo i juz bylem zapisany na Kaiser z puli ObamaCare (chcialem go sprawdzic przed emerytura) wiec polowe leczenia bylo pod baldachimem jednej a polowa pod drugim ubezpieczeniem...
                    KAiser jest instytucja non- profit (tzn musza sobie tak rozdzielic dochod aby na koncu zostalo zero a wiec to rowniez nie ubogas instytucja - w koncu musi byc konkurencjyjna dla personelu) ale sa systemem zamknietym tzn sa ubezpieczeniem i jednoczesnie systemem opieki medycznej w 100%.
                    Kiedy np ma sie sprawe wypadkow i pogotowie moze zawiezs do jakiejkolwiek najblizeszej placowki oni organizuja przniesieni kiedy to jest bezpieczne dla pacjenta i rozliczja sie sami z ta placowka.
                    Negatywne jest to ze nie pokrywaja swoim zasiegiem calego kraju a jedynie czesc stanow...
                    I musi sie uzywac ich lekarzy, ich osrodki i szpitale i ich apteki.... ale skoro wypadkow sprawy sa zalatwione a badania okresowe mozna robic w swojej okolicy..?
                    No wiec pierwsze wrazenie - Fantastyczne....
                    Placi sie podobnie jak to otwarte (tzn oplaty za ubezpieczenie poniewa oplaty za wizyty i procedury sa o wile wiele nizsze) ale niczym wiecej sie nikt nie przejmuje....
                    Lekarze sa na pensji wiec farma im nie dyktuje co przepisywac i wszytko od wejscia do lobby poprzez badania, wizyty i test odbywa sie tak ze trudno o lepsze...i nie ma zadnych zaskoczen finansowych...
                    Tak jak byc powinno. Synchrinizacja uslug zaskakujaca i podejscie lekarzy podobne...
                    A lekarze zarabiaja podobnie jak w systemie otwartym...
                    Jakosc uslug super. W sumie to zal jedynie tego ze od dawna nie uzywalem tego systemu ludzac sie ze jest "ograniczony" a tu sie okazuje ze wcale nie - wrecz przciwnie - bardzo ludzkie podejscie...
                    Ich szpitale i placowki sa na super poziomie... osrodki przyjec pacjenow gesto rozlozone.
                    Poniewaz jest to sytem HMO - musi sie tez miec swojeg lekarz prowadzacego.
                    No wiec wybralem takiego i na pierwszej wizycie poswiecilismy 15 minut na dopasowanie sie i zrozumieni naszych podejsc i oczekiwan....On bez problemow odpowiadal na pytania np jakie ma wyksztlcenie, praktyke zawodowa, podejscie do konwencjoanlenej i wschdniej medycyny, etc.... Spokojnie mi powiedzila ze on jest moim trenerem i on wie ze on jest placony przeze mnei wiec bedzie mnie leczyl tak abym ja mogl osignac to co ja chce...Ja nie chce nic to moj problem ale jak chce byc "super star" to on zrobi wszytko abym to osignal... Zadnych negatywnyc odczuc - po prostu zwykla rozmowa dwoch przyjaciol....To mnie napomowalo pozytywnie.
                    W czasie wizyty zalecil badanie krwi, rentegen i Tomograf or przepisla leki przeciw bolowe (jako ze zebra bolaly).
                    I cala "wizyta" w osrodku - wizyta u lekarza, pobranie krwi, rentegen, tomograf i wybranie lekow, tralo ok 1.5 godziny. .Po prostu wszytko zsynchronizowane do max - chodzilem od drzwi do drzwi...
                    Z lekarzami i pielegniarkami mozna sie porozumiewac przez email i telefon i np po tej pierwszej wizycie leki na bol nie rpacowaly wiec napisalem email i zmienil mi.
                    Albo kiedys potrzebowalem isc do lekarza od kolan (przeciazylem na rowerze) to nie musialem robic wizyty - napisalem swojemu prowadzcemu ze boli mnie kolano i on automaycznie skierowal mnie do ortopedy.

                    Bottom line - koszt "bycia" w tym systemie jest podobny ale wygoda i obsluga o wiele lepsza... a wiec jest to jedna z "lepszych" opcji... Oczywiscie wszytkie systemy maja te same ograniczenia i podobne koszty ale sa lepsi i gorsi...
                    • 5magna Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 06:00
                      Wariatow pelno, 50% na srodkach psychotropowych, co 3 opasly itd,itd. Tym co ich nastrzelali w Las Vegas wystawili tez sute rachunki szpitalne. Ciekawe czy nieboszczykom tez........Te Prozaki I inne gowna nawet znalezli w rybach. Czesc idzie do kibla I z woda do rzek.....To spoleczenstwo idzie w kanal. Tylko kwestia czasu.....
                    • elka-sulzer Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 16.10.17, 01:39
                      Engine8:

                      Bottom line - koszt "bycia" w tym systemie jest podobny ale wygoda i obsluga o wiele lepsza... a wiec jest to jedna z "lepszych" opcji... Oczywiscie wszytkie systemy maja te same ograniczenia i podobne koszty ale sa lepsi i gorsi...

                      A teraz wyboraz sobie system ... bez tzw. "ubezpieczeniowych posrenikow", engine ... gdzie celem jest przywrocenie cie do zdrowia a nie ... maksymalizacja zyskow, jak to ma miejsce obecnie.
                      Tylko nie oponuj, ze jest to nie osiagalne ... w dobie trylionowych kosztow inwigilacji globu i globalnego wojennego bandytyzmu. Nawet na tak smierdzaca dziure jak Izrael wykladamy miliardy rocznie! Dziure, w ktorej edukacja i opieka zdrowotna jest ... bezplatna ... dla ukorzenionych oczywiscie. Isn't that a hoot?
                      • tanebo2.0 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 16.10.17, 07:48
                        Sugerujesz że leczeniem powinno zająć się wojsko? Bo na tej planecie nie ma taniego i wydajnego systemu leczenia.
                      • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 16.10.17, 16:36
                        Nie moge sobie czegos takiego wyobrazic. Oponuje ze to jest niewykonalne w swietle charakterow i mentalnosci ludzkiej. A to na kogo ile wykladamy to inna spiewka.
              • felusiak1 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 10:26
                Sarkazm nie na miejscu.
                Wyobraź sobie że i w Texasie i w Nowym Jorku. Przechodziłem przez to to mam doświadczenie. Zawsze kwestionowałem wysokość rachunków i zawsze były redukowane. To kwestia wytrwałości (persistence)
                Moją żonę podobno widziało w szpitalu wielu lekarzy a trzech z nich wystawiło rachunki po 300 dolarów kazdy.
                Zadzwonilem do szpitala i powiedziałem im, ze nie zamierzam płacić tych rachunkow gdyż kazdy z tych lekarzy wpadł do pokoju aby zapytać jak sie czujesz. Wyobraź sobie, ze nigdy nie zaplacilem i nigdy się nie upomnieli.
                PS. Jeśli lekarz akceptujacy ubezpieczenie ale będący poza twoim network (HMO) wystawia rachunek 1000 dolarów, ubezpieczenie płaci 150 dolarów jako 50% to ty winien jesteś 150 a nie 850.
                • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 16.10.17, 16:37
                  No i tak wlasnie to powiedzilaem lekarzowi.... Zaplace polewe tgo co ubezpieczenie uwaza za wlasciwa kwote...
    • engine8 Re: Biedni w USA bez opieki zdrowotnej? 15.10.17, 04:06
      Czytajc Ciebie ma wrazenie ze jedank ta opieka zdrowotna Kanady jest psu na bude....
    • kylax4 Felusiak i engine, cokolwiek by o opiece 15.10.17, 18:56
      zdrowotnej w USA nie mówić, to jedno jest pewne. Toczy ją rak biurokracji i inflacji kosztów.

      Ze słów felusiaka wynika, że jak ktoś nie jest asertywny, to będzie musiał zapłacić kilka razy więcej, bo się nie wykłócał o swoje.
      • starywro-bel Re: Felusiak i engine, cokolwiek by o opiece 15.10.17, 19:00
        Tak, w demokracji mozna sie klucic, jak ktos nie umie sie klucic a jest chory do demokracji sie nie nadaje, powinien czym predzej umrzec.
        • elka-sulzer Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 01:10
          Tak, w demokracji mozna sie klucic, jak ktos nie umie sie klucic a jest chory do demokracji sie nie nadaje, powinien czym predzej umrzec.

          • elka-sulzer Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 01:15
            Engine dzieli sie swoim perypetiami ... ja sie tez podziele.
            Kregoslup mi na stare lata wysiada (jeszcze nie wiek miedicare niestety), lakarz MRI przepisal, Blue Cross Blue Shield odmowil, hehehe
            Woleli zaplacic $2400 za rozne tabletki niz $1300 za MRI tej czesci kregoslupa, hehehe.
            • engine8 Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 16:41
              A to ciekawe bo ja w zyciu nie slyszalem aby ubezpieczenie odmowilo MRI - czy cokolwiek co lekarz zapisze.
              Oni kochaja sytuacje kiedy lekarze zapisuje jak najdrozsze procedury.. Ale to chyba zalezy jak wersje BlueCross masz..
            • engine8 Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 16:47
              No i ja pisze o perypetiach i problemach jedynie po to aby pokazc jak to naprawde wyglada.
              Opieke medyczna mamy w Stanach bardzo dobra jak sie ma bardzo dobre ubezpieczenie... no i jak wszedzie sa ludzie ktorzy i tak chca skubac gdzie sie da.
              W szanownej ojczyznie opieka darmowa jest dla wszystkich ale spokojnie pozwala sie ludziom na oczach wszytkich umierac tylk dlatego ze skonczym sie limit NFZ na dany rok czy zabieg...
              I jak chcesz sie naprawde leczyc to za swoje prywatnie...
              Tak ze idealu nie ma . A ja w swoje sytuacje preferuje zdecydowanie system amerykanski - mam ubezpieczenie i w zwiazku z tym dobra opieke... (a ze zgrzytami sobie poradze no a i one nie sa takie wielgasne)
              Emeryci tez maj niezla opieke...

              Tak ze skonczmy to wydurnianie sie po raz ktorys tam z psioczeniem na amerykanska sluzbe zdrowia - szkoda zdrowia na takie dyskusje...
              • 5magna Re: Bingo! ... wrobel 17.10.17, 01:24
                Szanowna ojczyzna to banana republic. Mozna ja porownac teraz z Porto Rico....
        • felusiak1 Re: Felusiak i engine, cokolwiek by o opiece 17.10.17, 02:56
          zawsze morzna narobić dłóguw i albo w gurę albo w duł.
    • 5magna Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 16:42
      Teraz bedzie tysiace psychicznie chorych na Porto Rico I Vergin Islands ale ci to nie prawdziwi Amerykanie I nie maja pieniedzy. Natomiast po pozarach w Kalifornii fabryki farmaceutyczne sprzedadza pastylek na tony......
      • engine8 Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 19:31
        Ja bym naprawde radzil abys sie udal do lekarza po jakies pastylki bo nie wyglada aby sie Twoje zdrowie poprawialo.
        • 5magna Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 19:43
          Tym postrzelonym w Las Vegas wystawili sute rachunki szpitalne do zaplacenia. Jak ktos ma slabe ubezpieczenie jak to twierdzisz to moze kite odwalic jak zobaczy sume. Faceta ugryzl grzechotnik, Walneli mu $150000 do zaplacenia. Ciekawe czy twoje ubezpieczenie by to zaplacilo ?? Trumpa napewno by zaplacilo. Czy mysle dobrze.....Fakty engine. Od pastylek stronie I od szczepionki na swinska grype tez chociaz dawali ja za darmo. He,he
          • engine8 Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 20:18
            No bo do Las Vegas pojechali dobrowolnie i na wlasna odpiwdzialnosc a wiec za skutki tego musza w sumie sami odpowiadac? A dlaczego niby ja mialbym za to placic?
          • engine8 Re: Bingo! ... wrobel 16.10.17, 20:24
            A za pobyt w szpitalu i koszty leczenia moje ubezpieczenie oczywiscie ze by zaplacilo. Max by mnie kosztowalo tyle ile jest moje "Max out of pocket expense" czyli ok $2k a to sa "pocket money"
            • 5magna Re: Bingo! ... wrobel 17.10.17, 12:51
              Burdel zupelny. To by tez zaplacili ? Nastepny absurd w tym wariackim kraju to te wyroki sadowe po 150 lat wiezienia. Czy ktos przesiedzial tyle ?

              www.cbs46.com/story/22285173/snake-bite-victim-receives-hospital-bill-for-over-150000
              • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 16:07
                Ciesze sie, ze masz ubezpieczenie i to "dobre".

                Teraz sprobuj wyobrazic sobie, ze dopada cie jakas paskudna choroba w wyniku ktorej nie jestes w stanie pracowac przez pare miesiecy. Po jakims czasie "nie-pracowania" ty to swoje "dobre" ubezpieczenie TRACISZ.

                Co robisz w tym momencie?
                Nie pracujesz, nie masz dochodow a wiec mozliwosc zakupu wlasnego ubezpieczenia po horrendlanej cenie, a to dzieki "pre-existing condition", jest poza twoim zasiegiem.
                Co w tym momencie zrobisz?
                Madicaid ci nie przysluguje - bo masz dom, samochod i pare groszy na koncie.
                Disability ... moze w przyszlosci, jesli chorobsko cie wczesniej nie "wygasi".

                Ze szpitala cie nie wyrzuca ale dlugow jakich narobiles w miedzyczasie tez ci nie wybacza.

                • 5magna Re: Engine ... 17.10.17, 16:49
                  Straci wszystko I zacznie zazdroscic tym w Porto Rico.......
                  • 5magna Re: Engine ... 17.10.17, 17:01
                    Mialem kiedys znajomego (umarl). Pojechal do Las Vegas I tam go dopadl zawal. W kasinie maja paramedics pod reka. Spedzil w szpitalu 2 dni. Dostal 10000 rachunek (bylo dawno). Zaplacil polowe visa. Mowie mu olej sie na nich nie plac nic z Kanady. Mowi nie da rady, przyjda tutaj, mam 2 domy, tavern, pieniadze w banku I zaplacil I reszte......
                • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 17:24
                  Ja sie tym przejmowac nie musze poniewaz z pracy mnie juz nikt nie wyrzuci i ubezpieczenie za pre-existing condition tez nie..
                  A ja przez wiekszosc zycie mialem plan przezycia na wypadek - utraty pracy i ubezpieczenia ...
                  Ale to Co piszesz zdarza sie... chociaz moja kuzynka od 10 lat po zdiagnozowaniu na raka nie pracuje i walczy,
                  Maja dom, samochod i nawet od czasu do czasu do urlop wyjezdzaja i nikt im jeszcze niczego nie zabral a ona przeszla juz kilka operacji, duzo bardzo drogich zabiegow i leczy sie w najrozniejszych calkiem dobrych osrodkach.
                  Czyli nie jest az tak tragicznie jak to niektorzy pisza - To prawda ze wieksozsc czasu spedza wlasnie na rozenaniu opcji jakie ma - najwazniejsza jest wiedza, swiadomosc i myslenie.
                  • 5magna Re: Engine ... 17.10.17, 18:17
                    Ciekawe jaka to praca ze jest na 100% pewna .....
                    • elka-sulzer Re: Magna ... 17.10.17, 18:33
                      5 magna:
                      Ciekawe jaka to praca ze jest na 100% pewna .....

                      Tylko rzadowa.

                      Zadna inna nie jest na 100% "pewna".

                      • elka-sulzer Re: Magna ... 17.10.17, 18:39
                        Albo jest juz emerytem ... na Medicare ... i faktycznie nie musi sie martwic o "wyrzucenie" czy pre-existing" conditions.

                        W najbogatszym k-raju na ziemi, bulacym chyba trylion dolcow na zbrojenia i swiatowy badytyzm ROCZNIE ... wiekszosc jego obywateli skazana jest niestety na zycie w ... NIEPWENOSCI ... jesli o opieke medyczna idzie.
                        • 5magna Re: Magna ... 17.10.17, 18:48
                          Dla emerytow tez droga pod gore. Opieka zejdzie na psy albo go po prostu wykoncza......70 milionow emerytow w USA a krai sie wali....
                          • elka-sulzer Re: Magna ... 17.10.17, 19:09
                            > Dla emerytow tez droga pod gore.

                            Niezupelnie ...
                            Emeryt ma medi-care zapewnione (jak do tej pory).

                            Wiekszosc emerytow dokupuje sobie jakies tam prywatne plany.

                            Natomiast w przeciwienstwie do emerytow wiekszosc Amerykanow od poczecia do wieku emerytalnego niestety ma przechlapane.
                            Ci ktorzy pracuja i kupuja ubezpieczenie zbiorowe przy udziale pracodawcy ... zyja w ciaglej trwodze ... od kryzysu bowiem dzieli ich ciaglosc zatrudnienia i co za tym idzie ubezpieczenia.
                            Wystarczy jakas katastrofalna choroba, pare miesiecy leczenia i ... zarowno praca jak i ubezpieczenie zbiorowe sie koncza. To sa nieublagane prawa wsapanialomyslnego monopolizmu - tu celowo nie uzywam slowa kapitalizm, bo to co mamy w usraelau nic wspolnego z kapitalizmem nie ma.

                            Chory "pracujacy" delikwent leci na bruk i zmuszony jest szukac sobie prywatnego ubezpieczenia, ktore jakims dziwnym trafem jest piekelnie drogie, zwlaszcza gdy szukasz go w trakcie ... leczenia.
                            • engine8 Re: Magna ... 17.10.17, 19:14
                              O Medicare masz racje - w sumie to calkiem niezly system ale SYSTEM ubezpieczeni i reszty przemyslu medycznego w USA broni sie przed tym jak przed ogniem aby go nie rozpwszechnic poniewaz to zagraza dochodowm wielu wplywowych i kiedy ktos podejmuje ten temat to lobby natycmiast straszy utrata mandatu..A ten system pomimo ze "rzadowy" to do puszcza na ropwnych prawach ubezpieczenia prywatne ...

                              Prawda ze chorzy i tracacy prace sa zmuszeni to szukani a innych opcji ale te opcje sa - trzeb aje tylko znalezc.
                    • car_fox Re: Engine ... 17.10.17, 19:07
                      Solidna, przydatna i uczciwa.
                      A kto mowi ze praca na 100% pewna? . Pisze ze ja mialem wlasny niezalezny plan...
                      • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 19:10
                        Dokladnie tak jak piszesz... Zadna praca nawet rzadowa nie jest pewna.
                        Po prostu mialem zgromadzone srodki na wszelki wypadek
                        • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 19:21
                          Jako pracujacy "sztywny" nie masz takiej mozliwosci by zgromadzic sobie wystarczajce srodki na wszeli wypadek, blue.
                          Nie czarujmy sie, co?
                          Nawet jako small bizness te mozliwosci dla ciebie nie istnieja!
                          Jedyny ratunek i wybawienie to ... "to be too big to fail", hehehe
                          Ja nie naleze do ubogich, tez mam zasoby "na wszelki wypadek" ale patrzac na perypetie moich rownie zasobnych rowiesnokow mam co do moich ... zasobnosci ... powazne obawy.
                          Malo tego, moje "zasobnosci" okazuja sie byc przeszkoda jesli o uzyskanie pomocy chodzi.
                          • car_fox Re: Engine ... 17.10.17, 19:34
                            Ja moglem zawsze odkladac % swoich dochodow (przynajmniej 10%) - nawet jak byly one male. To kwestia prirytetow. Bo jak zarabalem $10/godz to ciagle moglem przezyc za $9? najwyzej musialem kupic pare lat starsze auto czy nie wychodzic do restauracji...
                            • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 19:52
                              Ja podobnie zreszta... Mowilem ze jak dostwalem czek to najpierw "place sobie" a potem bankom i innym instytucjom i musze przezyc z tego co mi zostawalo.. O dziwo szybko sie przyzwyczailem ze my naprawde potrzebujemy niewile - wiekszosc co mamy to dlatego ze chcemy...
                              No i jak zarobki rosly to odkladalismy wiecej zamiast od razu wszytko przeznaczac na porawe stopy zyciowej...
                              No oczywiscie mielismy duzo szczescia. Zawod i wyksztalcenie pomoglo. Dochody rosly dosc szybko, inwestycje rowniez dobrze przedly ....
                              ale glownie bylo to nauczenie sie w miare rozsadnego zycia bez zbednych wydatkow dopuki to bylo konieczne..
                      • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 19:32
                        car_fox"

                        Pisze ze ja mialem wlasny niezalezny plan...


                        Swietnie, ze masz "wlasny niezalezny plan" ...
                        A teraz nam powiedz co on obejmuje?

                        Bowiem przychodzi moment, ze na ten ..."palan"... jest cie z roznych powodow nie stac i co wtedy?
                        • car_fox Re: Engine ... 17.10.17, 19:38
                          To nie o sobie pisze - komentuje co engine napisal a czego nie napisal.

                          Moj plan to byl aby wyslac zone do pracy abysmy oboje mieli ubezpieczenie i statystcznie jedno powinno miec prace i zawsze mozna dopisac niepracujacego malzonka do ubezpieczenia :)
                          A wiec praca nawet w sklepie pomimo niskiech zarobkow byla oplacalna
                          • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 19:56
                            > To nie o sobie pisze - komentuje co engine napisal a czego nie napisal.

                            Dzieki za sprostowanie.

                            Moj plan to byl aby wyslac zone do pracy abysmy oboje mieli ubezpieczenie i statystcznie jedno powinno miec prace i zawsze mozna dopisac niepracujacego malzonka do ubezpieczenia :)
                            A wiec praca nawet w sklepie pomimo niskiech zarobkow byla oplacalna


                            A wiec jestes, jak wszyscy inni, na lasce i nielasce piatego kola u wozu, tj. tych "too big to fail", hehehe
                            Na lasce i nielasce tych ktorzy gonia za kolejnym multimiliardowym ZYSKIEM a nie ... twoim dobrobyciem.

                            Praca w takim sklepie jak ... Walmart ... np. nie daje ci mozliwosci zakupu zbiorowego ubezpieczenia. Ten moloch wykoncypowal ze nie zatrudniajac ludzi na pelnym etacie moze sie legalnie wymigac z placenia ubezpieczenia. Walmart za to poinstruuje cie jak o zapomoge sie ubiegac, hehehe
                            Zapomoge, ktorej i tak nie dostaniesz gdy masz pracuajego czlonka rodziny.


                            • car_fox Re: Car_fox 17.10.17, 20:45
                              A nie moznas pracowac w innym jak Walmart?
                              Ja nie mowie ze w Stanch wszystko jest podane na tacy - o wszystko trzeba walczyc, potrzebne sa komromisy itd itp...
                              Od momentu przyjazdu wiedzialm na jakich zasadach ten kraj pracuje..
                              Tzn rzucaja cie na gleboka wode i radz sobie jak potrafisz.. a wiec pierwsze co trzeba sie nauczyc to plywac :)
                              • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 21:18
                                car_fox napisał(a):

                                > A nie moznas pracowac w innym jak Walmart?

                                Walmart jest swego rodzaju EMBLEMATEM TEGO k-raju.
                                "Mom and pops" sklepy zostaly juz dawno wyparte ... przez monopolistow typu Walmart.
                                Jesli o monopoliste chodzi ... wiadomo zaciekle broni sie przed konkurencja nie mowiac o prywatyzowaniu zyskow i uspolecznianiu wydatkow na sile robocza, hehehe

                                Ja nie mowie ze w Stanch wszystko jest podane na tacy - o wszystko trzeba walczyc, potrzebne sa komromisy itd itp...

                                Hehehe, w Bangladeszu tez tak mowia no ale to kraj 3-go swiata a nie najbogatszy kraj na kuli ziemskiej (podobno)

                                > Od momentu przyjazdu wiedzialm na jakich zasadach ten kraj pracuje..

                                I sie nie rozczarowales jeszcze?
                                Nie boli cie co z tego kraju robia?
                                Nie wqoorwia cie ze z twojego garba iles tam trylionow rocznie idzie na swiatowy rozboj podczas gdy ty musisz sie pogodzic z ...brakiem ubezpieczenia?

                                Tzn rzucaja cie na gleboka wode i radz sobie jak potrafisz.. a wiec pierwsze co trzeba sie nauczyc to plywac :)

                                Znow o Bangladeszu?
                                • car_fox Re: Car_fox 17.10.17, 21:25
                                  Nie, mnie to ani nie wkr.....ani nie spowodowalo rozczarowania..
                                  Ty gadasz jabys niemiala pojecie do jakiego kraju przujechalas i jakie tu zasady rzadza?
                                  To jest Dziki zachod i zasady sie nie zmienily..
                                  Chcesz socjalu czy socjalizmu? Nie tutaj, sorry..
                                  • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 21:44
                                    > Chcesz socjalu czy socjalizmu? Nie tutaj, sorry..

                                    Jak to nie tutaj???
                                    A gdzie to uspoleczniono dlug banksterow?
                                    Czyz nie jest czysta forma socjalizmu?
                                    • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 22:10
                                      car_fox, tu masz do czynienia z monopolem, tj. korporacyjna wersja socjalizmu.
                                      Tj. "too big to fail" gangsterami zyjacymi z publicznego garnuszka a nie kompetytywnej przedsiebiorczosci.
                                      Jak myslisz czym sa te rozne ... "bail outy" ... w przypadku banksterow?
                                      TY ... tego "bail-outu" nie dostaniesz choscby ci pszyszlo isc na kolanach do samego Bialego Domu.
                                      Mozesz jedynie liczyc na nalepke... darmozjada, hehehe.

                                      Jak myslisz czym sa te miliardowe... "rzadowe kontrakty"... dla takich Boingow czy innych Exxonow?

                                      I teraz pytanie dlaczego garstka korporacji dostaje gro socjalu podczas gdy biedniejacy obywatele, pracuajcy na te korporacje sa demonizowani?


                                      • car_fox Re: Car_fox 17.10.17, 22:29
                                        Ja sie nas tym nie znam. Ja wiem tylko to ze przyjechalem tutaj aby mi i rodzinie bylo lepiej.
                                        Jedyne co robie i na co mam wplyw to glosowac na lepsza z mozliwych opcji...
                                        Nie mam zamiary by c bohaterem i zmieniac Swait czy USA - ja chce aby ze stolu tych niesprawiedliwych zlodziej spadlo mi tylko tyle zeby mnie bylo dobrze.. A wiec musze sie tak ustawic zeby jak najwiecej zlapac... A to co sie dzieje tam na gorze i kto co robi albo ile kradnie to poza moja kontrola i nie bede narzekal jak to mi zle..
                                        • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 22:57
                                          car_fox:

                                          > Ja sie nas tym nie znam. Ja wiem tylko to ze przyjechalem tutaj aby mi i rodzi
                                          > nie bylo lepiej.

                                          Mam nadzieje, ze tak bedzie.

                                          > Jedyne co robie i na co mam wplyw to glosowac na lepsza z mozliwych opcji...

                                          Hmmm ... tyle tylko, ze to "glosowanie" jest obwoznym cyrkiem na kolkach, cyrkiem dla mnie i ciebie bysmy mieli ulude, ze jestesmy w stanie cos zmienic. W rzeczywistosci ... wszystko idzie wedle zyczen milosciwie nam panujacych, bez wzgledu na to jaki klaun zostaje "wybrany".
                                          Gdyby "wybory" mialy jakikolwiek wplyw na procesy w kraju milosciwie nam panujacy juz dawno by te wybory zniesli,heheh
                                          • car_fox Re: Car_fox 17.10.17, 23:09
                                            God grant me the serenity
                                            to accept the things I cannot change;
                                            courage to change the things I can;
                                            and wisdom to know the difference.
                                            • elka-sulzer Re: Car_fox 17.10.17, 23:46
                                              Peace be with you.
                                            • felusiak1 Re: Car_fox 18.10.17, 02:12
                                              nice, I like it.
                                    • car_fox Re: Car_fox 17.10.17, 22:31
                                      A ja tego nie wiem. no i jakbym wiedzial to czy to by mi pomoglo w jakims stopniu?

                                      • felusiak1 Re: Car_fox 18.10.17, 02:15
                                        that's called common sense. Unfortunately some people are lacking it.
                        • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 19:46

                          skolpikowane i indywidualne podejscie.
                          Wiesz ze ja generalnie tylko robilem to co mi "wciskano" i co mialo sens dla nas.
                          Np odkladaleme na 401k ile sie dalo i na specjalne konto wydatkow medycznych a takze mialem przez dlugi czas ubezpeiczenie na "wypadek" (potem je zlikwidowalem) . 401k i konto na wydatki medyczne odciag sie od sumy zarobionej wiec nie placi sie (albo opoznia sie placenie) od tego podatkow. I po kilku latach kiedy mialem zgormadzona dosc pokazna sume to przestalem sie tym martwic.
                          • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 20:04
                            engine:
                            401k i konto na wydatki medyczne odciag sie od sumy zarobionej wiec nie placi sie (albo opoznia sie placenie) od tego podatkow.

                            Z 401(k)cniemozesz wyciagac niczego nim osiagniesz wiek emerytalny!
                            Konto na wydatki medyczne - jesli nie zuzyjesz tej sumy w danym roku ... TA SUMA CI PRZEPADA.

                            I po kilku latach kiedy mialem zgormadzona dosc pokazna sume to przestalem sie tym martwic.

                            Teraz pytanie, o czym zatem piszesz?
                            Bo jak pisze wyzej z 401(k) nie mozesz wyciagac zgromadzonych funuszy przed osiagnieciem wieku emerytalnego to jedno chyba ze jests gotow slono za to zaplacic w podatkach!

                            Konto na wydatki medyczne (swego rodzaju konto oszczednosciowe) - zadeponowana suma w ciagu roku MUSI byc wydana w ciagu roku ... inaczej PRZEPADA!

                            • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 20:42
                              Te "medical expense accounts" - to sobie o kant krawata mozna walnac, hehehe.

                              Zadeponujesz mala sume, $1000 czy $2000 - ulga podatkowa w danym roku groszowa, rzedu $100 - $200 (w zaleznosci od dochodow) a na dodatek, gdy nie zuzyjesz zadeponowanej sumy, ona ci magicznie ... PRZEPADA!
                              Jak banka mydlana!

                              Tak wiez pytanie, jaka korzysc dla ciebie z tego cymesu?
                              $100 - $200 podatkowych oszczednosci w danym roku vs. utrata $1000 czy $2000 gdy tej sumy nie zuzyjesz.

                              Ja tam sobie sama ciulam na "medical expenses" w puszcze po kawie.
                              Dzieki temu nic mi nie przepada jak tej kwoty dajmy na to nie zuzuje. No i na dodatek drukow nie musze wypelniac, hehehe.
                              A ulga podatkowa w tym przypadku, jak pisalam ... zadna :)

                              • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 21:01
                                FSA nalezy tak planowac aby wydac to c sie odlozylo... Po pierwsze te pieniadze sa warte ok 30% wiecej bo bez podatku wiec odkladasz 2 tys a wydajesz $2.5 tys.. Nie wielkie ale $500 w kieszeni do wydania a zeby $500 wydac to trzeba $650 zarobic....grosik do grosika.
                                Przepadnie tym co nie mysla i nie planuja oczywiscie.

                                Moje HSA nie dosc ze przed podatkami i moje to jeszcze inwestowane i kwota rosnie...
                                Masz zawsze wybor - to jest ameryka...
                            • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 20:53
                              Widzisz i tu jest brak znajomosci rzeczy


                              >Z 401(k)cniemozesz wyciagac niczego nim osiagniesz wiek emerytalny!

                              Po pierwsze to zmniejsza Ci podatki i czesto poziom podatkowy a to $$$$ i w czasie oraz na przyszlosc.
                              Po drugie - nie mozna wybrac ale mozna sobie "pozyczyc"

                              >Konto na wydatki medyczne - jesli nie zuzyjesz tej sumy w danym roku ... TA SUMA CI PRZEPADA.
                              Jedna opcja - FSA, to rzeczywiscie przepada jak nie uzyjesz
                              Druga opcja to HSA - i tu Ci nic nie przepada - pieniadze sa twoje na zawsze i zawsze uzycie tych pienidzy na cele medyczne jest wolne od podatkow a po 65 roku mozna je uzyc na cokolwiek (bez kary ale nalezy zaplacic podatek)

                              • elka-sulzer Re: Engine ... 17.10.17, 21:04
                                engine:

                                Po pierwsze to zmniejsza Ci podatki i czesto poziom podatkowy a to $$$$ i w czasie oraz na przyszlosc.

                                Nie mylmy powyzszego z ponizszym!

                                Po drugie - nie mozna wybrac ale mozna sobie "pozyczyc"


                                Tyle tylko, ze to "pozyczanie" z 401(k) ... KOSZTUJE .... czasem slono, gdy nie masz z czego w danym roku pozyczonej sumy ZWROCIC!
                                Gdy suma mala, nic wielkiego.
                                Gdy "pozyczysz" 10 kafli czy wiecej ... nie dosc ze ci te 10 kafli dolicza do dochodu to jeszcze na okrase 10% kary ci dolicza do juz powiekszonego podatku.

                                A wiec znow pytanie - jaka korzysc, jesli o "pozyczanie" z 401(k) chodzi?

                                O medical expense accounts juz pisalam wyzej.
                                • engine8 Re: Engine ... 17.10.17, 22:21
                                  Kazde pozyczanie kiedy to nie jest zrobione wlasciwie kosztuje...
                                  A dobry zwyczaj 0 nie pozyczaj ale jak to robisz to rob z glowa?

                                  10 kafli? No widze ze o tzw Pocket money mowisz....
                                  Myslisz ze ci na gorze ktorzy ta opcje wymysli to zrobili to dla biednych? hehehehehe

                                  Mozna np pozyczyc z 401k na kupno domu - poprawic sprzedac z duzym zarobkiem v(tzw flipping) i pieniazki oddac praktycznie pozyczka interest free....

                                  A widze ze na temat HSA noc nie wiesz no wiec zamiast podawc link radze poszukac i poczytac
                            • felusiak1 Re: Engine ... 18.10.17, 02:06
                              elżuniu wiek emerytalny w kontekście 401(k) to 59 i pół roku tak samo jak w IRA.
                              Zawsze możesz pożyczyć ze swojego konta 401(k) i jeśli nie oddasz w terminie to zapłacisz od tego podatek i IRS sciagnie 10% kary jeśli nie masz jeszcze 59 i pól. Po osiagnieciu tego wieku nie ma kar. Ale w wieku 70 i pół musisz pobierać z tego konta określoną prawem sumę w przeciwnym wypadku zaplacisz karę.
                              Możesz też założyć sobie medical savings account ale musi być w powiazaniu z high deductible health plan.
                              Wtedy nic co jest zgromadzone na medical savings account nie przepada. Przepada na health savings account.
                              Różnica polega na tym, że HSA zawsze jest w powiazaniu z ubezpieczeniem medycznym przez pracodawcę, MSA jest dla self employed.
    • j-k A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 18:59
      odp. - Nigdy.

      najlepiej w USA biednym nie byc.

      a jeszcze lepiej - bedac biednym - tam nie jechac.
      • 5magna Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 19:57
        Engine jest OK. Nawet jak 10 grzechotnikow go ukasi....
        • engine8 Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 21:03
          Engine ma dobre ubezpieczenie a grzechotnikow unika.
          Wbrew temu co j-k pisze, w USA najlepiej byc bogatym.

          • 5magna Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 21:27
            Dobrze bogatym nie troche....
            • engine8 Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 22:23
              Zalezy jak to zdefiniujesz.

              • elka-sulzer Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 22:39
                Teoretycznie wszystko jest mozliwe ... tak nam tu bajeruja.
                Niemniej jednak z 401(k) nie pozyczam i nikomu tego nie doradzam. Pod tym wzgledem jestem bardzo konserwatywna.
                Pulapka jest zbyt kosztowna gdy "flipping" sie nie powiedzie, domu nie bedziesz mogl sprzedac albo sprzedasz ze strata.
                Ci co to wymyslili z cal pewnoscia "wybawienia" ci nie dadza.

                W arkana HSA sie nie wglebiam. Tak jak mowilam, mam swoje wlasne, niezalezne konto na "niepokryte" medyczne wydatki. Nic mi nie przepada i martwic sie nie musze ze mi jakis gryzipiorek jakies zastzezenia zrobi.

                • engine8 Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? 17.10.17, 22:49
                  Bez ryzyka nie ma zarobku.. a tez pozyczania z 401k rowniez nie polecam ale czasami to ma sens.
                  Wszytko opiera sie na tym jakie ryzyko mozemy tolerowac i jak tym ryzykiem kierujemy..
                  Jak ja bym tak podchodzil do finansow tzn nie bede inwestowal bo to ryzykowne i moge stracic to rzeczywiscie bym sie dzis mocno w glowe drapal co to bedzie z moja emerytura...
                  A moje emerytyalne pieniadze sa ciagle zainwestowane w dosc ryzykwne rzeczy ... ale najwazniejsze sa dwie a wlasciwie 3 rzeczy: "hedging", czas na odzyskanie strat i sztywny limit bezpieczenstwa na przezycie.
          • j-k A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? - nie kpij 17.10.17, 21:31
            engine8 napisał(a):
            > Wbrew temu co j-k pisze, w USA najlepiej byc bogatym.

            j-k pisze to samo.
            nie kpij.
            • 5magna Re: A kiedy Biedni w USA te opieke mieli ? - nie 17.10.17, 21:46
              Tylko J-k mydla z ojca nie sprzedawaj bo cie powiesza za kule....
    • felusiak1 Biedni mają usługi medyczne bezpłatnie 18.10.17, 01:52
      Dla biednych mamy tu system Medicaid. Biedni nie płacą za wizyty u lekarza, za szpital i za leki.
      Dostają takie same leki jak bogaci i takie same lekarstwa. Niestety nie maja wyboru lekarza. Muszą zasiegać porad u lekarza wyznaczonego przez Medicaid aby ten pokrył koszty.
      Oprócz tego biedni korzystają z "food stamps" i Section 8, które płaci za mieszkanie i elektryczność z gazem. Niestety biedni muszą za kablowkę płacić ale mogą ubiegać się o darmowy internet. Otrzymują także bezpłatnie telefony komórkowe, tzw. "Obamaphone".

      Jeden z dyskutantów napisał, że w USA najlepiej być bogatym. Ha, wszędzie najlepiej być bogatym bo jak mówi porzekadło lepiej być pieknym, młodym i bogatym niż brzydkim, starym i biednym.
      • 5magna Re: Biedni mają usługi medyczne bezpłatnie 18.10.17, 03:06
        Dlatego system pierdyknie felus. Masz to jak w banku. Problem taki jak rozbroic ta publike.....
        • engine8 Re: Biedni mają usługi medyczne bezpłatnie 18.10.17, 17:45
          Niewiele sie zmienilo w Tej branzy od 30 lat - no moze jedynie "Obama" to nowy wynalazek i koszt.. Tak ze "nie boj ziaby".
      • kylax4 Może inaczej felusiak, w USA najgorzej mają Ci 18.10.17, 13:58
        którzy nie są zamożni, ale są minimalnie powyżej progu ubóstwa.

        Bo na darmowe Medicaid są "za bogaci", a na przyzwoitą opiekę ich nie stać.
        • felusiak1 Re: Może inaczej felusiak, w USA najgorzej mają C 19.10.17, 02:02
          Dlaczego wydajesz arbitralne opinie nie majac pojęcia o amerykańskiej rzeczywistości?
          To jest znacznie bardziej skomplikowane niz jesteś w stanie sobie wyobrazić.
          • elka-sulzer Re: System wlasnie na to liczy 19.10.17, 19:49
            engine:
            Dla mnie wazne jest ze to ubezpieczenie jakie nam oferuja jest dla mnie "good enoough" a to czy maja je wszyscy to juz nie moj problem. Nie przyjechalem tutaj ani nie jestem tutaj aby uzdrawiac system kogokolwiek czy wszytkich - kazdy musi sobie na swoj byt zapracowac .. i szkoda czasu na dyskusje co to sie dzieje z tymi ktorzy maj gorzej..

            System w najbogatszym kraju wlasnie na to liczy!
            Obywatele od kolebki sa wlasnie tresowani tak by system utrzymac i jesli to mozliwe, powiekszyc jego "rynkowe zdobycze".
            Jak w zamierzchlych dobrych czasach ... kazdy obywatel ma byc zdany na siebie podczas gdy pracuje na dobro systemu, tu garstke ubezpieczeniowych oligachow.
            Obywatel ma sie cieszyc z okruchow serwowanych mu ze stolu pana.

            Wszelki glosy kwestionujace ten niezrownowazony stan rzeczy sa natychmiast wygaszane i pietnowane. Na ten cel ubezpieczeniowi oligarchowie wydaja miliony dolarow!

            Teraz pomysl, engine, twoje dziecie w pracujacym wieku popada w jakies chorobsko, ktore efektywnie pozbawia go ubezpieczenia i mozliwosci zarobkowych. Jest zbyt bogate na Medicaid i food stampy i zbyt biednym by zyc normalnie a ty mowisz ... szkoda czasu na dyskusje co to sie dzieje z tymi ktorzy maj gorzej?




            • engine8 Re: System wlasnie na to liczy 19.10.17, 20:04
              Po pierwsze - wiedzialem do jakiego kraju jade i zrobilem to z wlasnej woli i moge to wole zmienic..
              Nie uwazam ze kiedy ktos nam pozwoli w swoim domu zamieszkac to pierwswze co powinnismy robic to mu chalupe przemeblowywac i zmieniac zasady na jakich operuje... Witamy al ejak sie nie podoba to prosty wynocha.
              Podrugie,
              Widzisz, moje pokolenie moga jeszcze spokojnie zyc z jedej pensji wiec jak osoba paracujaca tracila prace i ubezpieczenie to byl proble,
              Pokolenie dzieci ma gorzej i oni praktycznie aby zyc na podobnym pozimie musz oboje pracowac a wiec maj wtedy 2 ubezpieczenia i pod tym wzgledem o wiele lepsza sytuacje niz my mielismy.
              No i nasze dzieci ma Unijne paszporty - nie podoba sie? Droga do Polski - czy innego socjalnego kraju europy otwarta.
              Tak ze bez przesady....Dzieci sa bezpieczniejsze niz my (moga czekac na nasz spadek a my bylismy skazani na siebie).
              No i jak bieda ich dopadnie to rodzice jesc dadza :)
              A obywatel powinien sobie zarobic na godziwe zycie i nie czekac na niczyje okruchy.
              "Tu sie nikomu nic nie nalezy"
              Kraj jest taki jaki jest - a zasada "Can't beat them - join them" ciagle aktualna.
              A kto im broni aby nie byly bogate? Zakasac rekawy i do roboty?
              • elka-sulzer Re: System wlasnie na to liczy 19.10.17, 21:05
                engine:

                > Nie uwazam ze kiedy ktos nam pozwoli w swoim domu zamieszkac to pierwswze co po
                > winnismy robic to mu chalupe przemeblowywac i zmieniac zasady na jakich operuje
                > ... Witamy al ejak sie nie podoba to prosty wynocha.


                Mowisz o amerykanskich Indianach .... mowiac o pozwoleniu mieszkania w ich domu, przemeblowywaniu i zmianie zasad operowania?
                Ciekawe co oni maja w tym temacie do powiedzenia, czy im sie podoba, hehehe?
                Wynocha!
                Juz widze te miliony europejskich przybledow gremialnie opuszczajace zagrabiony kontynent, hehehe




                • engine8 Re: System wlasnie na to liczy 19.10.17, 23:27
                  Oh, ja nie przyjechalem do kraju Indian..indianie mnie tu nie zapraszali i im do rezerwatu sie nie pcham...
                  Nie czuje do nich ani wdziecznosci ani nie mam zamiary placic za grzechy moich przodkow.

                  A sama tez sie oczywiscie zaliczasz to tych europejskich przybled?
                • felusiak1 Re: System wlasnie na to liczy 20.10.17, 01:31
                  elka znowu zapedzasz się w absurd. czy wszystko musi być dla ciebie polityczne?
    • kylax4 Podsumowując, opieka zdrowotna w USA jest 18.10.17, 14:52
      jak dawny ZSRR. Dzielnie zwalcza problemy, nie występujące w innych systemach....i jeszcze chce to narzucać innym.
      • 5magna Re: Podsumowując, opieka zdrowotna w USA jest 18.10.17, 16:55
        Biedni ale nie zabiedzeni.....

        www.msn.com/en-ca/news/world/325-pound-woman-charged-with-killing-girl-by-sitting-on-her/ar-AAtG6lu?li=AAacUQk&ocid=spartandhp
      • elka-sulzer Re: Podsumowując, opieka zdrowotna w USA jest 19.10.17, 21:27
        kylax4 napisał:

        > jak dawny ZSRR. Dzielnie zwalcza problemy, nie występujące w innych systemach..
        > ..i jeszcze chce to narzucać innym.

        Pelna zgoda co do tego, kylax: Dzielnie zwalcza problemy, nie występujące w innych systemach ..i jeszcze chce to narzucać innym.

        Z dawnym ZSRR-em nic to jednak wspolnego nie ma.
        Moze za wyjatkiem zamordyzmu i bezczelnej propagandy.
        Za czasow ZSRR propagandy wszyscy wiedzieli, ze maja do czynienia z bezczelna propaganda. Potrzeba bylo zamordyzmu i lamania palcow by przekonac obywateli do racji systemu.

        W usraelu jak widac system ma latwo. Zamordyzm owszem ale lamac palcow jeszcze nikomu nie musza. Engine nawet sobie chwali, hehehe
        • engine8 Re: Podsumowując, opieka zdrowotna w USA jest 19.10.17, 23:47
          Elka Ty pewnie zalujesz ze Sanders nie zostal Prezydentem - on obiecywal duzo rzeczy darmowych i nwet nie kryl ze jest socjalista?
          A ja sobie chwale, masz racje... Widzialem wile innych krajow i nie ma jak w USA.. Nikt nie mowi ze to ideal ale najwazniejsze poznac zasady na jakich pracuje i mozna przezyc niezle nie przejmujac sie za bardzo co tam politycy wyprawiaja. Ja nawet TV nie ogladam wiec za bardzo nie wiem co sie w polityce dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka