borrka
29.01.18, 23:56
Uwielbiam umeczenie sie.
Przez plywanie, bieganie, nawet dluga prace.
Ale na taka gore bym nie poszedl, bo tego nie robi sie na wlasny rachunek.
Znam himalaiste o imieniu Tomek i przyznam, ze troche sie zmartwilem - to mogl byc on.
Wiec co czuja rodziny koczujacych na 8000 m, gdy docieraja niepewne wiesci.
Albo nie docieraja.