polski_francuz
10.02.19, 09:24
Demokracja jest jak lustro. Przechadza sie po goscincach i pokazuje ludziom jacy oni naprawde sa. Ta prawda zaczyna wreszcie docierac do naszych Rodakow po 30 latach demokratycznego systemu.
Zaczelo sie od zabezpieczenia tylow przez oddajacych wladze komunistow. Przykladem niech bedzie obserwator bezpieki z mego bylego instytutu na PWr, ktory zostal dyrektorem Totolotka. Do wladzy doszedl zwiazkowiec i narodowy bohater, ale niezbyt sie do rzadzenia nadawal. Potem przyszli postkomunisci, ktorzy mieli wiecekj rzemiosla. Nastepni w kolejce byli ludzie kariery, dla ktorych Polska byla wstepem do kariery europejskiej. Na koncu dostalismy picera czyli "patriote", ktory uznal wszystki poprzednich za oszustow i zaczal modelowac najnowsza historie Polski na swoja i czlonkow swojej rodziny miare.
Co ta historia pokazuje? Ano pokazuje slabosc naszych kadr. Zwiazkowcy sa dobrzy w protescie ale do niczego w rzadzeniu. Postkomunisci naleza do przeszlosci. Karierowicze (do ktorych mi najblizej) mysla glownie o sobie. A picerzy? No coz mamy ich w Polsce dosc duzo i nie sa niczym nezwyklym.
Jakie wnioski z minionych 30 lat? Ano trzeba troche nad poprawa Narodu popracowac. Zebysmy wreszcie patrzac na demokratyczne lustro mieli troche wiecej satysfakcji:)
Przyjemnej niedzieli!
PF