głupiego robota

09.11.12, 17:50
Każdy ma chyba takie działania w zestawie, charakteryzują się głównie tym, że można je robić bez końca, dlatego najlepiej zostawić je na czas bliżej nieokreślony, gdy staje się w ogrodzie nudnawo;) U mnie to z pewnością plewienie zielska wyrosłego wśród kamieni na bruku. Zabrałam się za to dziś, bo pogoda była niezła i stwierdzam, że z roku na rok liczba taksonów, wybierających ten styl życia rośnie, obalając teorię, że rośliny potrzebują odpowiednich nawozów. Rzecz jasna jest trawa i ta idzie do natychmiastowej eksterminacji, podobnie jak mniszki, ale takie na przykład oregano, tymianek, kocimiętki zostawiam, nawet wolę je tam, niż żeby mi się panoszyły w ogrodzie. W tym roku pojawiło się mnóstwo bodziszków, ostrogowiec i to chyba biały oraz marchew. Co do tej ostatniej- w szoku jestem, bo nie wiem, skąd się wzięła a było jej naprawdę multum;)
    • leloop Re: głupiego robota 09.11.12, 20:03
      marchew. Co do tej ostatniej- w szoku
      > jestem, bo nie wiem, skąd się wzięła a było jej naprawdę multum;)
      torebka z nasionkami rozpruła Ci się w tym miejscu albo wytrzepywałaś kieszeń w poszukiwaniu ostatniej fajki ;)
    • leloop Re: głupiego robota 09.11.12, 20:04
      tez lubię jak mi wyrastają "niechwastowe" w miejscach gdzie ich w ogóle nikt nie zapraszał :)
      ja tak mam wszedzie pewnego różowego bodziszka i niezapominajki
      • lellapolella Re: głupiego robota 09.11.12, 21:26
        Ty wiesz chyba, że ja bym w życiu nie zapaliła w moim ogrodzie, wszak to mogłoby zaszkodzić roślinom:P W związku z tym, nie noszę fajek po kieszeniach never, leżą sobie na półce przy drzwiach. Nie wiem zaprawdę, skąd ta marchew i trochę żałuję, że całą wyrwałam, taka kwitnąca mogłaby być ładna.
        Niezapominajki wyrywam już zewsząd, wręcz przestały mi się podobać. A z bodziszkami ciekawe, czy wyjdą jakieś mieszanki czy to zwykłe dzikuny.
        • horpyna4 Re: głupiego robota 10.11.12, 07:40
          Baldachy marchwi zwijają się, jak jest wilgotno, a rozprostowują na suszę. Z powodu tego kształtu w zwinięciu dzika machew bywa nazywana ptasimi gniazdami.

          A przekwitnięte, suche kwiatostany marchwi są bardzo dekoracyjne - takie gwiazdy złożone z małych gwiazdek. Można nieco posrebrzyć lub pozłocić i będzie jak znalazł do ozdoby choinki, czy świątecznego stroika.
          • yoma Re: głupiego robota 10.11.12, 19:29
            U mnie w tym roku od pytona dziurawca i skąd? pytam się grzecznie, bo nigdy nie było?

            Lella, a z ciekawości, bo nawet miałam zapytać - GDZIE się u ciebie pali? BTW kupiłam sobie mądrą książkę o domowych, jest naprawdę mądra (ilu rzeczy człowiek jeszcze nie zna) i powiadają tam, że dym nikotynowy nigdy w domu nie występuje w takim stężeniu, żeby mógł zaszkodzic roślinom nawet wrażliwym na wyziewy.

            Ale to jakaś Angielka pisała, ciekawe, jakiej wielkości dom miała na myśli.
            • lellapolella Re: głupiego robota 10.11.12, 20:38
              Pali się na tarasie ewentualnie na ławce przed chałupą;)
              Ale to jakaś Angielka pisała, ciekawe, jakiej wielkości dom miała na myśli.
              i jakie fajki:P
              • yoma Re: głupiego robota 10.11.12, 20:40
                Czyli w ogrodzie jako takim można, byle po roślinach nie latać :) Pewnie nie biełomory, ale tych to nawet my nie palimy :P
                • lellapolella Re: głupiego robota 10.11.12, 21:51
                  a nie, taras jest zamknięty i nie ma w nim roślin, to mój mostek kapitański;)
                  • dorkasz1 Re: głupiego robota 11.11.12, 11:26
                    I stoją tam puchary. Wyglądały na nie uszkodzone przez nikotynową truciznę.
                    • yoma Re: głupiego robota 11.11.12, 18:57
                      Myśmy właśnie szyby w samochodzie umyli od środka. Były... zamglone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja