polski_francuz
15.04.19, 15:17
Ekonomiczny wzrost Polski dochodzi do swego maksimum mowi adiunkt UJ, Maciej Grodzicki i na pytanie Balcerowicz parę lat temu dla „Die Welt”: „W ciągu 20 lat Polska może dogonić Niemcy pod względem poziomu rozwoju gospodarczego”. Morawiecki miesiąc temu: „Za 10 lat Polska osiągnie poziom płac taki jak na Zachodzie”.
odpowiada
Nie dogoni i nie osiągnie. Międzynarodowe powiązania ekonomiczne są dziś tak silne, że jeśli jakiś kraj wybrał określony model gospodarczy, to potem ciężko go zmienić. Myśmy wybrali pod koniec lat 90. po pierwszym szoku transformacji, że będziemy montownią Europy. Dobrą, dość nowoczesną i szybką. W skali makroekonomicznej niesamowicie na tym skorzystaliśmy, goniliśmy sprawnie Zachód i doszliśmy mniej więcej tam, gdzie da się dojść, mając taką gospodarkę. Nie wyciśniemy z niej dużo więcej.
Czyli to już? Osiągnęliśmy już wszystko, co było można?
Mniej więcej. Powtórzę: przyjęty przez Polskę model gospodarczy pozwala dojść tu, gdzie jesteśmy. Ograniczenia takich gospodarek jak nasza są znane z badań, porównań, statystyk i przykładów innych podobnych krajów. Trzeba się z tym pogodzić i zacząć myśleć, co można poprawić w ramach istniejących ograniczeń, zamiast zużywać energię na nierealne marzenia. Żeby mieć gospodarkę na poziomie niemieckim, musielibyśmy po prostu stać się Niemcami. Mieć ich nowoczesne firmy, ich ogromne kapitały, ich instytucje. Tymczasem obecnie to my pracujemy dla niemieckich firm i kapitałów.
Czyli co robić?
Nie porywać się z motyką na słońce, tylko starannie stawiać drobne kroki. Na przykład mieć plan wsparcia sektora energii odnawialnych. I tak już jesteśmy z tyłu, bo Chińczycy i Niemcy od 15 lat wielkie pieniądze w to ładują, ale nadal jest szansa, żeby się pod tę falę podczepić. I mieć firmy, które będę dobrze funkcjonować w niszach tego sektora.
Duży potencjał tkwi również w zmianie relacji z korporacjami międzynarodowymi działającymi w Polsce. One mogą być swoistym wehikułem dla wzrostu polskich przedsiębiorstw. Jednak przy obecnym nastawieniu do korporacji, polegającym na zwolnieniach podatkowych i dopuszczaniu wyzysku pracowników, to się nie uda.
Dodam, od siebie, to samo co mowilem studentom we Wroclawiu. Trzeba ulatwic tworzenie start-upow. I umozliwic mlodym dostep do kapitalu. Polacy maja wyksztalcenie i pomysly. Staje sie, powoli, konieczne by w to inwestowac.
PF