Dodaj do ulubionych

cesarka, ponieważ chcę!

IP: *.acn.waw.pl 18.10.01, 00:21
W różnych miejscach w internecie szukam informacji nt. cesarki na życzenie, ale
jakoś nie mogę znaleźć nic konkretnego sad
Poszukuję informacji na temat szpitali / klinik w Warszawie i okolicach, w
których można zażądać porodu poprzez cesarskie cięcie.
Nie mam jeszcze dzieci i nie jestem pewna, czy kiedykolwiek się na nie
zdecyduję, z różnych przyczyn, z których jedną jest ogromny strach przed
porodem naturalnym i niechęć do niego. (Z góry „dziękuję” za uwagi typu „tyle
już urodziło i przeżyło, więc nie ma o czym mówić”.)
Wiem, że nieoficjalnie można się z lekarzem (za opłatą, ale nie mam pojęcia
jaką?!) dogadać, żeby skierował na cesarkę. Ale ja chciałabym załatwić to
oficjalnie – płacę i wymagam. Będę wdzięczna za wszelkie konkretne informacje!
M.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zmijka Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 10.0.0.* 07.11.01, 15:53
      Pani Moniko,

      ja takze chcialabym sie dowiedziec czegos na temat cesarskiego ciecia "na
      zyczenie". Czy jezeli bede w ciazy i poprosze swojego lekarza prowadzacego o
      taki sposob porodu to czy lekarz sie zgodzi?
      W moim przypadku wchodzi w gre raczej troska o dziecko niz strach przed bolem.
      Tyle sie nasluchalam o przyduszonych w czasie porodu dzieciach, ze nawet nie
      chce slyszec po porodzie "silami natury".

      Co by Pani powiedziala swojej pacjentce, ktora kategorycznie domagalaby sie
      cesarskiego ciecia?

      Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.
      • Gość: Zmijka Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 10.0.0.* 12.11.01, 16:58
        Dlaczego Pani nie chce odpowiedziec?
    • Gość: Justyna Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 19:00
      Naprawde nie widze problemu... Jest tyle prywatnych klinik. Tylko zwroc uwage
      na to czy maja odpowiednie wyposazenie i personel.
      np "Cięcie cesarskie z 4-dniową hospitalizacją 6160,00 zl", w klinicie
      Damiana, w Warszawie.

      pozdrawiam,
    • hedonistka Re: cesarka, ponieważ chcę! 13.11.01, 16:51
      A nie myslalas moze o znieczuleniu zewnatrzoponowym na zyczenie? Powinno wyjsc
      taniej, no i chyba szybciej wraca sie po tym do zdrowia...
      Mnie tez wizja porodu na turalneg przeraza i chcialabym przejsc przez to
      bezbolesnie. Niestety, caly czas panuje w naszych szpitalach dziwna niechec do
      ulzenia kobietom w cierpieniu. W wielu miejscach szpitale odmawiaja
      nawet "zewnatrzoponowki"! Dlaczego!? Ja chce miec wybor!
      Latwiej chyba jednak bedzie zalatwic sobie zzo niz cesarke. Poza tym, po
      cesarce tez boli...
      Mam nadzieje, ze zanim ja bede rodzic, to nasze szpitale sie ucywilizuja.
      pozdrawiam,
      hed
    • Gość: eli Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 66.56.85.* 14.11.01, 01:34
      Moni, sadze, ze znajdzie pani lekarza, ktory zrobi "cesarke". Jest wiele
      prywatnych klinik. Czy rozmawiala pani kiedykolwiek z kobieta, ktora urodzila
      dziecko przy pomocy cesarskiego ciecia, ale takze w sposob naturalny?
      Cesarskie cieie: przeciete miesnie brzucha(nigdy nie beda takie jak przedtem),
      przecieta macica, tydzien lub wiecej na zagojenie ran, blizny wewnetrzne i
      zewnetrzne, brak czucia wokol ciecia (uszkodzone nerwy, ktore moga zregenerowac
      sie lub nie, roznie z tym bywa)a to nie wszystkie skutki "cesarki".
      Pozdrowienia
    • Gość: Ewa Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 10:36
      Jeżeli rodzisz w szpitalu państwowym i koszty Twojego pobytu pokrywa kasa
      chorych to na życzenie cesarki Ci nie zrobią, bo jest to dużo drozsze /w koncu
      zabieg operacyjny/. Wszystcy oszczędzają a poza tym jest trend do porodów
      naturalnych. Ale możesz umówić się z lekarzem prywatnie /oczywiście w
      państwowym szpitalu/, a on wynajdzie jakiś problem i za drobna opłatą w
      kopercie /około 800-1000 zł w Łodzi/ zrobi Ci cesarkę. Myślę, że nie należy
      walczyć z wiatrakami i próbować walczyć z łapownictwem /bo to w gruncie rzeczy
      łapownictwo/. Szpitale długo jeszcze nie będą robiły cesarki na życzenie po po
      pierwsze jest to drogie , nie jest idealne pod względem zdrowotnym, wydłuza to
      pobyt pacjentki na oddziale. Myslę, że to zrozumiesz jak spojrzysz na tą sprawę
      z punktu widzenia finansów publicznych. To wszystko kosztuje niemałe pieniądze
      a my nieżyjemy w państwie bogatym.
      Skorzystaj z prywatnych klinik /w odpowiedzi powyżej masz koszt takiego
      zabiegu/, albo z mojej metody. Ja polecam przez całą ciązę opiekę lekarza,
      który pracuje w szpitalu państwowym i odbiera porody. Ja przez swoje dwie ciąże
      byłam pod opieką takiego ginekologa. Co prawda nigdy nie chciałam mieć
      cesarki /choć mi groziła ze względu na wadę budowy macicy i szyjki macicy/.
      Urodziłam naturalnie, ale rozumiem Cię doskonale. Powinna być możliwość wyboru.
      Moje dwie koleżanki zrobiły tak jak napisałam powyżej, jedna nawet poszła z
      bólami do szpitala, przestraszyła się porodu i na miejscu mąż znalazł na szybko
      lekarza, który zgodziła się znależć defekt /dziewczyna zdrowa jak ryba/ i
      zrobić cesarkę. Nie napiszę tu o jakie szpitale chodzi. Nie chcę poruszać
      problemu łapownictwa. Wiem, że są lekarze, którzy nie biorą, nie wezmą nigdy
      pieniędzy. Znam takich, są naprawdę dobrymi specjalistami i ich przyjęcie
      podziękowań od pacjentów kończy się na koniaku.
      Długo nie będzie tak jak sobie tego zyczymy, ale nie zamykajmy sobie drogi do
      rozwiązania półoficjalnego. Niech tak zostanie. Każda prędzej czy póżniej
      będzie w takiej sytacji, że nie liczą się pieniądze a nasz strach i ból.
      A co mają zrobić te dziewczyny, których na to nie stać.
      NIE WIEM. Po prostu nie wiem.
      • Gość: Rick Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 195.244.116.* 14.11.01, 13:17
        Pozadny lekarz nigdy nie zrobi zabiegu chirurgicznego, jezeli nie ma potrzeby.
        Gdy czytam te wasze rady, jak tu wykombinowac, aby miec cesarskie ciecie, to
        ciesze sie, ze nie mieszkam w Polsce. Rozumiem, ze lekarze nie zarabiaja dobrze
        w Polsce, ale nie jest to zadnym usprawiedliwieniem. Jest cos takiego jak etyka
        lekarska.
        Z drugiej strony rozumiem te panie, ktore pragna cesarskiego ciecia. Z tego co
        wiem, nie ma czegos takiego w Polsce, jak przygotowanie na porod przez polozne.
        Dobra polozna potrafi dodac kobiecie bardzo duzo obwagi i sily w ciazy i przy
        porodze.
        Radze wiec poszukac jakies prywatnej placowki i dobrej porady.
        Porod jest naturalna czynnoscia organizmu. Tylko w razie komplikacji konieczana
        jest interwencja lekarza. Moja zona urodzila nasze drugie dziecko w domu, z
        pomoca dwoch poloznych. Porod trwal 4 godziny i bay absolutnie bezproblemowy.
        Troche odwagi niektorym z Pan nie zaszkodziloby.
        • Gość: m Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.*.*.* 15.11.01, 08:35
          Gość portalu: Rick napisał(a):


          Porod trwal 4 godziny i bay absolutnie bezproblemowy.
          > Troche odwagi niektorym z Pan nie zaszkodziloby.

          Gdybym byla facetem to pewnie tez bym tak myslala!!!
          • Gość: Rick Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 195.244.116.* 15.11.01, 12:36
            Gość portalu: m napisał(a):
            > Gdybym byla facetem to pewnie tez bym tak myslala!!!

            Bzdura. Takie wypowiedzi psuja dyskusje.

            W zyciu kazdego czlowieka moga powstac systuacje, gdzie potrzeba jest wiary we
            wlasne sily, odwagi i pomocy najblizszych.
            Porod jest taka sytuacja. Wazne jest aby polegac na swej intuicji i nie dac
            nastraszyc sie przez pazernych lekarzy, tesciowe, mamy i glupie poradniki.
            W Holandii ok 50% kobiet rodzi w domu. Tzn, ze jesli ciaza przebiega bez
            problemu, nic nie wskazuje na porod w szpitalu. Oczywiscie, jezeli kobieta chce,
            to idze do szpitala. Ale z cala pewnoscia nie na cesarskie ciecie, tylko dlatego,
            ze ona chce.
            Przy porodze najwazniejsza jest dobra polozna, ktorej rodzaca ufa. Dlatego radze
            paniom poszukac takiej osoby i rodzic prywatnie.
    • Gość: w Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 14:47
      Po cesarce bedziesz miałą cewniczek na siusianie,kaczkę do kupki, leżeć prosto
      przez ponad dobę, ciągłe bóle przez następne 3 tygodnie i STRACH że szwy się
      rozejdą , jak podniesiesz dzidzię.
      Oczywiście że każda babkachce być atrakcyjna i "wąska" po porodzie, boi się o
      przyszły seks i boi się rozwiązania. GWARANTUJE CI, że po porodzie naturalnym
      ze znieczuleniem, nie będziesz miała żadnego z wyżej wymienionych objawów.
      Przemyśl to jeszcze, kup duzo kosmetyków do rozciągania krocza ( www.weleda.de)
      i znajdż sobie prywatnie ( nie w publicznej szkole rodzenia) osobę, która
      pomoże zmienić nastawienie, złagodzi strach, itp. W ten sposón możesz poód
      przeżyc nawet ambulatoryjnie ( 8 godz po porodzie póść na własnych nóżkach do
      włąsnego domu) . Po cięciu ból jest KUREWSKI jeszcze pzrez kilka tygodni.
      • edyta Re: Do W i nie tylko 14.11.01, 21:24
        Czy to ta sama W? Zgadzam się całkowicie. Tak się składa, że długo zalegałam w
        szpitalu w ciąży i to w Matce Polce, gdzie bardzo dużo i genialnie się tnie.
        Taki szpital, takie potrzeby. Modliłam się, zeby mnie to nie spotkało.
        Dziewczyny wstajace po dwóch dniach i zgiete w pół. lewatywy, dietki, kąpiesz
        się po chińsku, nic przy dziecku zrobic się nie da. Chyba, ze o to ostatnie
        komus chodzi. Miałam inną operację i parę zabiegów w znieczuleniu ogólnym.
        dziękuję bardzo. Szew rwie na kazdą zmianę pogody, bywa, ze robią się
        bliznowce, albo brzuch jest jakis taki pomarszczony. Wolna wola, ale trzeba
        pamietać, ze to jest normalna operacja. Myślę, ze równie często niesie ze soba
        powikłania,albo i czesciej, niz w czasie normalnego porodu przyduszaja się
        dzieci. Rozumiem kogoś, kto przezył pierwszy poród makabrycznie i wtedy mysli
        tylko o cesarce, ale jeżeli to jest pierwszy raz? Faktycznie, lepiej zdecydować
        się na zewnątrzoponówkę i pogadac przede wszystkim z mądrym lekarzem.
      • Gość: Magna Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 202.67.199.* 15.11.01, 06:28
        rodzilam na oba sposoby - ale nie w Polsce - i uwazam ze demonizacja cesarki jest
        niepotrzebna.
        Gość portalu: w napisał(a):

        > Po cesarce bedziesz miałą cewniczek na siusianie
      • Gość: Goha Re: cesarka, ponieważ chcę! - Do W (trochę długie) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 12:23
        Droga W, sądząc po adresie, to chyba jesteś z Krakowa lub okolic, prawda? Dlatego
        pomyślałam, że mogłabyś mi coś poradzić-doradzić.

        > i znajdż sobie prywatnie ( nie w publicznej szkole rodzenia) osobę, która
        > pomoże zmienić nastawienie, złagodzi strach, itp.

        Czy mogłabyś mi jakąś położną polecić? Bardzo byłabym wdzięczna.
        Ja jestem teraz w 12 tyg.ciąży i chodzę do dra Jankowskiego z prywatnej Kliniki
        na Klinach. Pomimo wielu nieciekawych opinii uważam, że jest b.dobrym
        specjalistą, ale niestety obawiam się, że nie stać mnie na rodzenie w jego
        Klinice. Może mogłabyś mi napisać, gdzie Ty rodziłaś, jakieś swoje sugestie,
        odczucia, itp. Bardzo proszę...
        Jeśli chodzi o cesarkę, to ja liczę się z taką ewentualnością w moim przypadku.
        Miałam spore problemy z zajściem w ciążę (prawie półtora roku starań i leczenia).
        Właściwie o ciąży przesądziło to, że trafiłam do dra Jankowskiego i że zrobił mi
        laparoskopię. Zarówno Jankowski jak i inny lekarz, u którego zaczynałam
        moją "drogę do dzidziusia" twierdzą, że po takich perypetiach jak moje, to
        właściwie zalecana jest cesarka. A dr Jankowski to w ogóle jest zwolennikiem
        cesarek, bo twierdzi, że tylko przy tym zabiegu może zagwarantować, że dzidziuś
        urodzi się bez przeszkód. Chodzi tu głównie o niedotlenienia przy porodzie,
        ewent. węzły na pępowinie, które nie zawsze są wcześniej widoczne, itp.
        Napisz mi proszę, co o tym sądzisz, kogo polecasz... Gdybyś poleciła mi jakiegoś
        lekarza, to też byłoby super. Bo jeśli nie będę rodzić w Klinice na Klinach, to
        muszę znaleźć jakiegoś lekarza z odpowiedzniego szpitala. Myślałam o szpitalu
        Narutowicza i dr Szczawińskiej, może coś słyszałaś na ten temat?
        Proszę pisz na priva: gohaha@tlen.pl Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi!
        Pozdrowionka dla wszystkich, Goha

    • Gość: Bea wszystko da się zrobić IP: *.tele2.pl 15.11.01, 11:00
      Miałam ten sam problem. Koniecznie chciałam cesarkę.

      Wybrałam sobie państwowy szpital, dogadałam się z ordynatorem (robił tam
      operacje ginekologiczne), do którego chodziłam przez 2 miesiące przed
      narodzinami, na wizyty (płatne). Przed terminem narodzin wziął mnie do
      szpitala, robił badania, przygotowywał w międzyczasie personel, anestezjologa,
      poszukał mi fajnego pokoiku.
      Naturalnie zgodził się na znieczulenie zewnątrzoponowe. Po przyjściu do
      szpitala dałam mu 500 zł. powiedział, że to wystarczy i miałam super cięcie i
      super opiekę.

      Myślę, że lepiej jest skontaktować się bezpośrednio z lekarzem (ginekologiem-
      chirurgiem) pracującym w szpitalu niż płacić w prywatnej klinice min. 6 tys. zł
      za 4 dni. Po cesarce piątego dnia można iść do domciu. A jeśli jeszcze nie dasz
      rady chodzić? Musisz zostać dzień lub dwa? Dodatkowe zabiegi dla dziecka? Ile
      wtedy to wyniesie w prywatnej klinice? 10 tys albo więcej...

      Dodam, że w prywatnym szpitalu lekarze często dorabiają i operacje robi się
      wieczorem. Często też nie mają "fachowego" sprzętu. No nie wszędzie musi tak
      być, ale np. W Warszawie w klinice Damiana i Consilium operację wyznaczyli mi
      na 18 godzinę, a gdy zadzwoniłam tam w nocy i prosiłam o rozmowę z lekarzem
      to... nie było go tam! Tylko położne! Zgroza!!!
    • Gość: Maciejka Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 14:36
      Mam 5-letniego synka. Na myśl o kolejnym porodzie (bardzo chcę mieć drugie
      dziecko) włos mi się na głowie jeży. Chodziłam do wspaniałej, choć nie
      prywatnej szkoły rodzenia, w której jdnak tak zakodowano mi,że każda kobieta
      świadoma tego jak wygląda poród, urodzi dziecko bez problemów, że nawet nie
      pomyślałam o cesarce, choć przypuszczałam, ze łatwo nie będzie (moja mama miała
      b. ciężkie porody). W szpitalu przeżyłam horror, wycierpiałam sie potwornie.Do
      tego dochodził strach o dziecko. Rodziłam 1,5 doby aż w końcu zlitowano się
      nade mną i zrobiono mi cesarkę, o której marzyłam w godzinach moich męk. Miałam
      znieczulenie zewnątrzoponowe. Na drugi dzień kazano mi wstawać. Była tak
      strasznie wyczerpana ( nie cesarką , ale tym co było przed), że nie chciałam ,
      aby przynoszono mi dziecko, bo nie miałam siły go objąć. Długo nie mogłm
      odzyskac sił. Jeśli chodzi o ranę, to nie sądzę, aby była gorsza od tej w
      kroczu, kiedy nie można usiąść, wysikać się ,że nie wspomnę o wypróżnieniu.
      Zazdroszczę kobietom, które w pełni sił przychodzą do szpitala i od razu mają
      cesarkę. Ja boję się kolejnej cesarki, ale nawet nie dopuszczam myśli o
      porodzie tzw. naturalnym. Mój strach wynika tylko i wyłacznie z moich okropnych
      doświadczeń. Choćbym miała stanąć na głowie, załatwię sobie cesarkę. Człowiek
      ma w życiu tyle problemów, że jeśli może uniknąć cierpienia, powinien z tego
      skorzystać. Życzę więc powodzenia i gorąco popieram.
    • monika.antepowicz Re: cesarka, ponieważ chcę! 18.11.01, 13:38
      Myślę,że jest to do załatwienia w prywatnych leczniczach- centrum damiana,
      iatros. Ale ja jednak chciałam Panią ostrzec,że ciecie cesarskie to ból i
      dyskomfort przez pierwsze kilka dni po operacji- dla mnie nie do zniesienia!
      Znacznie bardziej polecam poród siłami natury w znieczuleniu zewnątrzoponowym-
      naprawde pełen komfort!MA
      • Gość: Bea Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: *.tele2.pl 18.11.01, 19:07
        Rzeczywiście cesarka to ból (ale po operacji dopiero) przez kilka dni. Ja np.
        piątego dnia wyszłam ze szpitala z dzidziusiem, ale jeszcze następne kilka dni
        musiał mi pomagać mąż przy dziecku. Nie miałam sił.

        Jednak porównując możliwości porodu wybrałabym jednak cesarkę.
        • monika.antepowicz Re: cesarka, ponieważ chcę! 19.11.01, 11:26
          Zapewniam, że ból i cierpienia oraz powrót do zdrowia po cieciu cesarskim jest
          znacznie gorszy niż poród- zwłaszcza jesli jest możliwosc znieczulenia.
          Niemniej nastawienie psychiczne pacjentki- fobia przed porodem to przeciez też
          wskazanie do ciecia cesrskiego. Al e takie nastawienie to tez chyba wina
          naszych mam, które rodziły w innych warunkach i często mają rzeczywiście
          nieciekawe wspomnienia dotyczace porodu. teraz jednak cos się zmieniło -
          pacjentki są traktowane z szacunkiem, a płód, potem noworodek jest
          najważniejszy i wszystkim zależy, by urodził sie w dobrej formie!AM
          • Gość: gocha Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 194.204.161.* 19.11.01, 11:55
            No tak, jak to śpiewał kiedyś Maana "słowa, słowa". W naszych szpitalach trzeba
            ze świecą szukać lekarza, który ze strachu przed porodem zrobi cesarkę. Co
            innego pełna koperta oczywiście. Mówi się także, że noworodek jest
            najważniejszy. A ja biję pięścią w stół i mówię, że i matka i dziecko są wążni
            po równo. W imię dobra dziecka (li i tylko) każe rodzić się naturalnie (za zzo
            też się płaci i nie zawsze wykonają - bo np. promują porodu naturalne lub
            anestezjolog jest zajęty), używa się kleszczów, próżnociągu, czy wypycha się
            dziecko z brzucha (łamiąc przyokazji - jak mojej szwagierce - żebra). CC - tyle
            oporu wśród naszych lekarzy - bo dziecko.., bo tak lepiej. Do licha w innych
            krajach cc jest na życzenie, a cc w Polsce to nie wyrostek np. w Szwecji, ale
            też ta sama operacja. Kiedy w końcu dobro kobiety zacznie także choć w małym
            stopniu być w naszych szpitalach. Dlaczego o wszystko trzeba tak walczyć? Ja,
            gdy będe miała dziecko będę chciała mieć cc i koniec. Żadne znieczulenie mnie
            nie przekona - nie chcę uczestniczyć w porodzie - chcę się "wyłaczyć" i mieć to
            wszystko za sobą. Ale w naszych szpitalach i przy naszych lekarzach to chyba
            niemożliwe. Czytałam kiedyś w G.W., iż obecne pokolenie lekarzy (ginekologów)
            ze swoimi poglądami z ubiegłej eoki musi po prostu wymrzeć - są niereformowalni.
            Pozostawiam to bez komentarza. A najbardziej mnie wkurza jak politycy tak
            płaczą nad ujemnym przyrostem naturalnym. W tych warunkach, w tym ciemnogrodzie
            dla mnie poród jest niemożliwy.
            • Gość: Józia Re: cesarka, ponieważ chcę! IP: 212.75.99.* 19.11.01, 14:58
              Do tej pory ograniczałam się do biernego uczestniczenia w tej dyskusji. Trochę
              dziwiłam się temu pędowi ku cesarkom na życzenie. No ale każdy ma prawo do
              swoich poglądów, lęków i fobii. I zapewne nie wtrącałabym się do tematu, który
              mnie już nie dotyczy (mam dwójkę dzieci rożnej płci - czyli więcej nie
              planuję), gdyby nie ostatni post. Ten agresywny ton i egocentryzm (odmienianie
              JA przez wszystkie przypadki) po prostu mnie wkurzyły! Z takim podejściem,
              zacytuję :"...Ja,
              gdy będę miała dziecko będę chciała mieć cc i koniec. Żadne znieczulenie mnie
              nie przekona - nie chcę uczestniczyć w porodzie - chcę się "wyłączyć" i mieć to
              wszystko za sobą. ...", może w ogóle nie dorosłaś do tego żeby mieć dziecko.
              Kiedy ja rodziłam swoje dzieci pierwszoplanową rzeczą było to, żeby to dziecku
              nic się nie stało. Obawiałam się bólu, dlatego zdecydowałam się na ZZO, które w
              zasadzie nie ma wpływu na maleństwo. Nawet przez myśl nie przeszło mi, że
              mogłabym zażyczyć sobie cesarskiego cięcia z tego powodu, że "chcę mieć to
              wszystko za sobą", bo wiem, że zabieg ten nie jest zupełnie obojętny dla
              noworodka. Cesarka jest oczywiście błogosławieństwem w sytuacji, kiedy coś jest
              nie tak. Nie powinno się jej jednak traktować jako podstawowego, najlepszego, z
              góry zakładanego sposobu na rozwiązanie. Dziewczyny , na litość Boską, przecież
              to w końcu operacja!!! A tym, które tak bardzo kochają siebie niech za argument
              posłuży nie zawsze idealnie gojąca się rana, która może pozostawić paskudną
              bliznę kiepsko prezentującą się na plaży (lub w łóżku wink ).
              Tym które boją się bólu polecam ZZO. Naprawdę działa.
              A rozhisteryzowane, egocentryczne panienki , no cóż , ich zapewne nic nie
              przekona...

              Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy (nie taki diabeł straszny jak go malują!)

              Józia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka