Dodaj do ulubionych

Kuracja w klasztorze

21.09.19, 07:57
Emerytowany profesor medycyny, Henri Joyeaux, zastosowal nowe, niedozwolone jeszcze lekarstwo, podczas kuracji na 350 pacjentach chorych na chorobe Parkinsona i Alzheimera. Dziwnym trafem, kuracje odbywaly sie w klasztorze kolo Poitiers. Jak sie praktyki wydaly, policja sanitarna i ministerka zdrowia wstapili na droge sadowa przeciwko eksperymentatorowi.

Przyznam sie, ze sie rzadko czyta podobne wiesci. Moze dlatego, ze profesorowie, takze emerytowani, sa czlonkami establishmentu. A tu taki szarlatanizm w klasztorze. Byc moze kuracja jest skuteczna ale zanim sie ja stosuje w/s ludzi trzeba podjac wiele posrednich krokow.

Dlaczego wiec to robil? Pewnie tesknil za chwala. Tyle ze moze skonczyc w wiezieniu otoczony nieslawa zamiast chwaly.

PF
Obserwuj wątek
    • 1.melord Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 09:06
      tja uratowal ilus z 350...1350 ++ poszlo do piachu
      naprawde wierzysz w cuda?

      Ps zakladajac..jeden na 1000 wyjdzie calo, co z 999 innymi?
      liczysz ,ze bedziesz tym promilem?
    • engine8 Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 17:49
      "Byc moze kuracja jest skuteczna ale zanim sie ja stosuje w/s ludzi trzeba podjac wiele posrednich krokow."

      I tu wlasnie jest caly problem ze te posrednie kroki zwykle sa bardzo kontrolowane przez Farme i ta zatrzymuje caly ten proces dosc szybko i skutecznie... bo jak oni na tym nie moga zrobic kasy to nikt inny nie moze.
      • polski_francuz Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 18:04
        No coz, zgadzam sie ze przemysl farmaceutyczny tresie medycyna. I ze rezultaty tego "trzesienia" sa niekoniecznie pozytywne. Ale robienie testow na ludziach przez Joyeaux przypomina troche znakomitych lekarzy niemieckich, ktorzy walczyli o postep naukowy eksperymentujac na ludziach w Oswiecimiu. A przeciez chorzy na chorobe Parkinson i Alzheimera nie walcza praca o wolnosc a i klasztor nie jest obozem koncentracyjnym.

        Wiec cos tu nie gra. I staram sie zrozumic co.

        PF
        • engine8 Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 20:12
          Wlasnie to ze medycyna nie robi praktycznie zadnych badan glownie bo nie ma czasu ani kasy... Oni w 100% polegaja na farmie ktora robi tylko takie barania i oglasza tylko takie wyniki gdzie moze sprzedawac leki... I do tego maja wglad co ktory lekarz przpeisuje i jak przepisuje to co im lezy to mu sponsoruja wyjazdy w aktrakcyjne miejsca na konferencje gdzie im przedstawija co i jak maja leczy i jekie ichne leki sprzedawac...
          Byl kiedys taki lekarz z Australii co sam siebie zarazil i wyleczyl aby pokazac farmie ze jest prosta metoda na wrzody i raka zoladka.... Farma tego nie badala bo im si enie oplacalo...\
          discovermagazine.com/2010/mar/07-dr-drank-broth-gave-ulcer-solved-medical-mystery

          Calej afery na skale swaitow ze statynami nie wspomne..
          Pomimoi ze jest prosty spozob anby sprawdzic kto naprawde potrzebuje statyn a kot nie to tych badan sie nie robi bo lobby farmy blokuja jak moga - twierdza ze to za drogie, za szkodliwe bo pacjent jest napromieniowany (mniej wiecej tyle co u dentysty) No i najwazniejsze ze ponad polowa tych co terazx boroa statyny by ich nie potrzebowali...
          No i medycyna konwencjonalna abso;lutnie stroni od tradycyjnej np chinskiej ktora ma ziola na obnizenie cholsterolu... i jest chinski czerwony fermentowany ryz ktory ma w sobie troszke statyn i jesli ludzi by to jedli to nie musili by brac lekow ktore im niszcza miesnie i watrobe...Wiec lobby wymusil aby ten ryz "sterylizowac" ze wzgledu na to ze tam jest niekontrolowana ilosc statyn...
          Moj lekarz odchadzc na emryture powiedzila mi ze w sumie to z jego obserwacji nie widzi rozniucy z caleej kariery ze statyny rzeczywosci ecos porawija u pacjenotw ktorzy naprzwde tego nie potrzebuja...a potrzebuje jedynie ci co maja zdiagnozowane problemy zylne i krazeniowe (a tych jest maly procent posrod tych co bora statyny) Ale to taki biznes ze farma poswieci wszytko aby utrzymac famer ze im mniej cholesterolu zbitego ich pigulkami tym lepiej..
          A cal aferea z Opioids to co ? LEegalny, swiadomy handel i wpuszcznie ludzi celowo w nalog narkotykowy...
          Tak ze czasami ludzi mosz siegac wlasnie to takich metod ze sami robi eksperymenty aby pokazac czarno na bialym ze farma niec nie robi co sie im nie oplaca... A farma robi z nich szamanow i bandytow...

          Jakoc nikt nie wini ani nie kontroluje ile i jakie experymenty prowadzi Farma? Oni oglaszaj jedynie wynikiu pozytywne . a na wszytko reszte maj wolna reke.. Pachjent podpisuje ze wie i zgadz sie z ryzykiem i moga sobie robic co chca.. No a konkurencje oczywiscie trzeba tepic...
          • polski_francuz Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 21:10
            Kontrolowac przemysl farmaceutyczny...big task. Chyba tylko pastwo moze sie za to zabrac. A i tak przekupia public servants bo maja funduszy od cholery i troche.

            Ale zeby robic doswiadczenia na ludziach? Smak stanowi sie naprzeciw.

            Pozdro

            PF
            • engine8 Re: Kuracja w klasztorze 22.09.19, 06:28
              Doswiadzczenia na ludziach robia wszyscy - farma najwiecej..
              A masz racje Farma ma za duzo kasy i to im daje kontrole. Ich kontrolwoac sie nie da
      • felusiak1 Przez Farmę? 21.09.19, 20:33
        Pośrednio ale nie bezpośrednio. Wszystkie badania nowych lekow sa kontrolowane przez państwo poprzez szczególowe przepisy. Nikt poza Farmą nie ma na to pieniedzy. Wprowadzenie leku na rynek to koszt 800 milionow dolarów.

        Przyznam, ze mierzi mnie wasze bolszewickie podejście do pieniedzy. Wszyscy pracujemy za pieniadze i raptem Farma jest be bo tez chce pieniedzy. Korporacje naftowe sa be bo chca pieniedzy i na dodatek zatruwają matkę Ziemię. Ale kiedy jedziemy zatankować to interesuje na cena a nie czy benzyna jest na stacji. Czy lek jest w aptece, czy żywność jest w supermarkecie, czy prad jest w gniazdku. To wszystko samo magicznie sie dzieje, zawsze jest.
        • polski_francuz Re: Przez Farmę? 21.09.19, 21:07
          "Wprowadzenie leku na rynek to koszt 800 milionow dolarów."

          W wykladzie n/t chemii przemyslowej ktory mialem do 2010 roku mowilem o rozwinieciu leku, ktorego R&D kosztuje 70 mln by wejsc na rynek.

          Cytuje z wykladu:

          "Production de médicaments. Chimie fine avec un effort R&D (développement d’un médicament R&D 75 M €, 5-10 ans, 1 sur 10 000 molécules synthétisées se transforme en médicament, 3 sur 10 médicaments sont profitables financièrement)


          Cytowalem ze zrodel prasowych glownie. Wiec albo przez ostatnie 10 lata podrozalo 10x albo troche przesadzasz.

          Pozdro

          PF
          • felusiak1 Re: Przez Farmę? 21.09.19, 22:51
            Sam napisaleś, że 750 milionów euro za trzy leki czyli 250 za lek.
            Być może w USA normy FDA są ostrzejsze albo wymagaja wiecej badań i prob.
        • engine8 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 06:32
          Farma powinna miec inne cele niz robienie pieniedzy... a u nich czesto cel uswieca srodki.

          Panstwo kontroluje tyle na ile im farma pozwoli... i manumupuje tyle ile trzeba aby robic kase. Pacjenci i ich zdrowie sa niestety nie celem ale srodkiem do celu.

          Oczywisci eorbi duzo dobrego ale za duzop przy tym maj mozliwosci robic duzo zlego w imie robienia pieniedzy...
          • felusiak1 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 11:20
            coraz bardzej mnie zaskakujesz engine.
            może przemyśl i napisz na nowo bo rency mnie opdli do podłogi a nie chcę sobie po paluchach deptać
            • engine8 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 18:02
              Panie Kolega, czyzbys mial w rodzinie kogos zwaizanegoz farma czy medycyna? JA mam i widze jak oni bronia farmy bo maja ku temu powody. .
              No spojrzyj prawdzie w oczy.... Jak ten nasz rzad kontoluje farme - poprzez FDA? a pozwolil im robic co chccieli i nikt nie sprawdzal co sie dzije z Opioids? No to co zrobili co zrobili i kiedy w koncy orzesadzili okazalo sie ze FDA podpisywalo aprobowalo tak jakj FAA,,, teraz co niektorzy - kiedy wywiezli kase do Szwajcarii, dostana po lapkach.. A to tylko jedna sprawa... o reszcie nikt nie mowi.
              Co sie dzije dobrego u nas to sie dzije ale jest kilka maffi sponsorowanych przez rzad... Farma jest jedna z nich neistety.
              Rzad nie kotroluje farmy wogole..... Farma ma w AMA swoich ludzi - wiekszosc z nich ma akcje farmy i robia to co potrzeba.
              finance.yahoo.com/news/congress-big-pharma-money-123757664.html
              "Despite many politicians, particularly declared presidential candidates, beginning to speak out against big pharma, Brown does not think that anything will come out of it “because Congress is owned by pharma.”
              • felusiak1 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 18:55
                Widzę, ze napadła cię awersja do myślenia. Szkoda. Może za jakiś czas, kiedy twoje emocje opadną, wrocisz na ziemię.
                • boomerang Re: Przez Farmę? 22.09.19, 22:10
                  Co do Farmy, to wiem tylko tyle że w Ameryce sprawy mają się gorzej niż w Australii. Moja X gdy była na psychotropach to płaciła za miesięczne opakowanie $5, podczas gdy za to samo w USA pacjenci płacili $3000. Rząd australijski sponsoruje z mojej kieszeni takie pastylki, bo lekami tego nazwać nie mogę. Inna sprawa że te psychotropy były jej wciskane na siłę i nic dobrego jej nie robiły.
                  • engine8 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 23:13
                    A Polsce zapisano mi lek Astry Zeneki (UK) ktory nie jest w Polsce refundowany.... i wPolskiej aptece zaplacilem tyle samo - liczac w US$ co w Stanach.. gdzie tez nie jest na liscie lekow oferowanych przez moje ubezpieczenie wiec teoretycznie place 100% (Czyli W PL Anglicy sprzedaj ze tyle samo $ co u nas wiec de facto sa prawie 4x drozsze )
                    Akurat podejscie rzadu Australiskiego co do lekow mi sie podoba...
                    Mowia Farmie - chcecie sprzedawc na naszym rynku? Prosze bardzo ale za xy $AZ albo wcale... i sprzedaja... i sie oplaca bo na pewni nei dokaldaja do tego biznesu.
                    A potem mowia ze przeciez gdzies musza zarobic na "swoje koszty" (ich profity siegaja bilionow $ rocznie) wiec podbijaja ceny w USA bo tu moga sobie robic co chca..
                    • boomerang Re: Przez Farmę? 22.09.19, 23:26
                      Akurat podejscie rzadu Australiskiego co do lekow mi sie podoba...

                      mnie też bo i biznes można ukręcić... dać ogłoszenie w internecie oferując sprzedaż opakowania takiego psychotropu, kupionego za $5, po $1500, a więc za połowę ceny amerykańskiej...
                    • felusiak1 Re: Przez Farmę? 22.09.19, 23:50
                      Apelowałem o myślenie ale wyglada na to, ze trafilem kulą w plot.
                      AstraZeneca w 2018 zarobiła 1.75 mld profitu. Margines wyniosl 8%
                      W tym samym czasie Apple zarobił 71 mld i margines wyniosł niemal 27%
                      ExxonMobil - 21 mld i margines wyniosł 8%
                      I tak AstraZeneca i Exxon to wstretne korporacje. Big Farma i Big Oil. A Apple czyni dobro na Ziemi.

                      PS. Rząd Australii negocjuje ceny z AstraZeneca i nastepnie dopłaca do każdej tabletki a nie wyznacza cenę za którą producent może sprzedawać na australijskim rynku.
                      • engine8 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 17:57
                        Tylko ze nalezaloby zauwazyc roznice powmidzy Farma i Apple... Jak sie tego nei widzi to sie ma co sie ma..
                        Ja osobiscie mam to w D ba mam i ubezpiecznei i nie narzkam na brak kasy... A reszta - niech sobie radza...
                        Tylko K zal tych beiednych ze ich nie sta cna leki bo ludzi si etraktuje przedmiotowo.
                        Ja nie mowi ze Farma ma byc non- profit i wiem ze musz zarabiac aby sie rozwijac ale ... bez iPhona nie tylko sie mozna obejsc ale nie posiadanie go jest dobre dla zdrowia... ale to ze nasze leki w Kanadzie i nie tylko sa tansze to juz jakos mi nie pasuje...
                        Jakos moja "firma ubezpieczeniowo/ medyczna" robi podobnie... Oficjalna cena leku ktorego nie pokrywa i jest na liscie 100% palten w aptece miejskije $300, w naszej $140 ...

                        O tak AZN ma 8% Profit margin? Skad to wziales? Moze 38% ale nie 8

                        www.andruswagstaff.com/blog/big-pharma-has-higher-profit-margins-than-any-other-industry/
                        ycharts.com/companies/PFE/profit_margin
                        ycharts.com/companies/AZN
                        • felusiak1 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 20:02
                          To ogloszenie od prawników nie ma żadnej merytorycznej wartości.
                          Z income statement.
                          Podałem roczne wartości. To proste do obliczenia. Wystarczy podzielić Income Before Tax przez Total Revenue i pomnożyć przez 100.
                          Licząc tym sposobem Pfizer ma 22%.
                          W wykresie podanym przez ciebie te 38% w II kwartale wynosilo 29% w I kwartale i minuc 2.8 w IV kw 2018.
                          Tu masz ExxonMobil: ycharts.com/companies/XOM/profit_margin
                          i Apple: ycharts.com/companies/AAPL/profit_margin
                          • engine8 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 20:22
                            Wogole porownywanie firm produkujacych leki z firmami produkujacymi paliwo czy smartfony to takie podejscie jak mial Martin Shkreli - Who F cares... I need to make money.
                            www.huffpost.com/entry/the-pharma-industry-tried-to-justify-drug-prices-we-fact-checked-them_b_59ce9149e4b06791bb107e19
                            • felusiak1 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 20:49
                              Naprawdę? Artykuł z Paffington Host?
                              I teraz jak ci nie pasuje to porównywanie jest zle?
                              Zabładzileś w haszczach. The only reason someone engages in business is to make money. Period.
                              Apple nie robi ipadów i iphonów żeby ci zycie ulatwić. Robi to, zeby zarobić pieniadze. Pfizer nie robi leków zeby ci ratować zycie lecz żeby zarobić pieniadze. Jeszcze nie rozumiesz? Zbyt drogo. Zgadzam się. Faktycznie drogo. Ale to nie zwalnia z myslenia.
                              • engine8 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 21:35
                                Rzeczywiscie
                                Nigdzie nie wspominaja ze ich celem jest ratowanie zycia...
                                www.pfizer.com/careers/en/mission-purpose
                                • engine8 Re: Przez Farmę? 23.09.19, 21:45
                                  Tu sie nawet zastanawiaja czy to wogole mozliwe aby Farma byla "patien centric"...
                                  journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/2168479017696268
                                  www.pharmatimes.com/magazine/2018/may_2018/walking_the_patient_centric_talk

                                  “Adopting a patient centric approach means a total overhaul of how different functions operate and this can only happen through effective engagement with patients and their families,” Redmond says. “This requires a change of culture where the primary focus becomes what’s important for patients and families rather than the business and health professionals.”
                                  ......................
                                  But, as Walsby notes, being truly patient centric is uncharted territory. While many companies make claims, and some have even introduced an approach of sorts, the patchy and varied application of patient centricity across the industry is still just tickling the edges. Indeed, notes Redmond, “there is still a lot of scepticism within industry about the value of patient centricity"

                                  Sie, po prostu Farmie nie oplaca..
    • caesar_pl Re: Kuracja w klasztorze 21.09.19, 22:37
      A moze tak Alzheimer to klamstwo?
      www.youtube.com/watch?v=-iEkiQUdLIE
    • boomerang Re: Kuracja w klasztorze 22.09.19, 03:53
      i ja też w klasztorze swojego domu zażywam lekarstwa niedozwolone, które mi dobrze robią, dzięki czemu jestem zdrowy jak ryba... całe szczęście że establiszmęt o tym nie wie bo pewnie by mnie aresztował
      • engine8 Re: Kuracja w klasztorze 22.09.19, 06:34
        Moja zona od 20 lat nie chodzi do lekarzy sponsorwanych przez farme i jest duzo zdrowsza niz ja ktory ich odwiedz czesciej...
    • engine8 Re: Kuracja w klasztorze 27.10.19, 03:23
      Nie wiem o co Tobie chodzi i skad wziales te cyfry
      Ale jak nie ma ubezpiecenia to ceny sa rozne
      www.americanhealthimaging.com/how-much-does-a-ct-scan-cost/
      " In one facility in Portland, Oregon, scans cost over $1,500 while at another facility in the same town, scans cost less than $700. In general, the more scans a facility does, the lower the prices tend to be."

      Jak masz ubezpieczenie to placisz jedynie co-payment czy deductable.... Akuraat u mnie CT scan jest naajdrozsza procedura i ja zaplacilbym max $200.


      • magna20000 Re: Kuracja w klasztorze 27.10.19, 04:00
        Cos tam dobrze pokielbaszone…..


        Range of Costs
        In general, you can expect to see CT scan costs that range from $270 on the very low end to nearly $5,000 on the high end. The cost varies depends on the facility, your location, and factors such as whether you pay in cash or bill your insurance provider.
        • boavista4 Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 05:42
          i pewnie w Europie tyz!
          Pojdziez do lekarza z bolem glowy, wysle cie na scan, MRI , wezmie litr krwi do badania, skieruje cie na rozne inne procedury. Potem da ci appointment za miesiac. Przyjdziesz juz bez bolu glowy i cie poinformuje ze nic ci nie jest.
          Moj dobry lekarz nie wysylal nikogo na zadne badanie - mojej znajomej popatrzyl w oczy i zdiagnozowal : masz raka , nedziesz zyla jeszcze 2 lata. Jezeli pozostaniesz pod moja opieka umrzesz bez bolu za 2 lata. Specjalisci beda cie krajac , setki badan, bedziesz miec wielkie bole i tez umrzesz za 2 lata. Moj znajomy Tadeusz wolal specjalistow , zmarl po 2 latach w wielkich boiesciach, na szczescie zdazyl odleciec do Polski na tydzien przed smiercia.
          • magna20000 Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 17:18
            Diagnostyka jest wazna bo wykrywa zmiany w poczatkowym stadium.
            • engine8 Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 17:54
              I dlatego u nas jesli potrzeban jest diagnostyka typu MRI czy CT to nie ma ograniczen czasowych - robi sie to natychmiast.
              • elka-sulzerowa Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 18:46
                @engine
                Bez przesady. Na CT scan czy MRI, jesli nie jest sie "inpatient" w szpitalu, trzeba troche poczekac. Czasem pare dni, czasem miesiac. Bywa tez tak, ze firma ubezpieczeniowa sie wtraci i scanu odmowi.
                Teraz przyklad z podrozniczego podworka: na Martynice za wizyte na pogotowiu, przeswietlenia, konsultacje z lekarzem i ortopeda wybulilam ... cale $50 US ... nie majac ichniejszego ubezpieczenia!
                • boavista4 Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 20:53
                  To przyjedz do NY, nie pozalujesz!
                  • amunicyjny1 Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 21:29
                    oarinfo.ca/radiologists/advocacy/radiology-wait-times

                    kanada, nie zawsze było tak pięknie
          • amunicyjny1 Re: Kuracja w Ameryce 28.10.19, 10:23
            boavista4 napisał(a):


            > Moj dobry lekarz nie wysylal nikogo na zadne badanie - mojej znajomej popatrzyl
            > w oczy i zdiagnozowal : masz raka , nedziesz zyla jeszcze 2 lata. Jezeli pozos
            > taniesz pod moja opieka umrzesz bez bolu za 2 lata. Specjalisci beda cie krajac
            > , setki badan, bedziesz miec wielkie bole i tez umrzesz za 2 lata.

            Sporo racji w tym jest, najgorzej gdy badacze biorą pod ambicje pacjenta, który nie chce się zgodzić na badanie, mówiąc że to pomoże np w przyszłości ich dzieciom
    • elka-sulzerowa Re: Kuracja w Ameryce 27.10.19, 23:47
      @amunicyjny
      Z wlasnego doswiadczenia wiem, jesli o US i Kanade chodzi, bedac pacjentem w szpitalu ten CT scan czy MRI bedziesz mial zrobiony bez wyczekiwania. Sprawa wyglada inaczej, tak w US jak i w Kanadzie, gdy CT czy MRI maja byc zrobione dla pozaszpitalnych pacjentow. W tym momencie dostajesz termin, ktory bedzie za dwa tygodnie albo dwa miesiace.
      • engine8 Re: Kuracja w Ameryce 28.10.19, 05:49
        Ja mialem za 2 dni... ale mailem trzeb przyznac dosc specyficzns sytuacje...
        Akurat w ostatni dzien pobytu w szpitalu po wypadku skonczylo mi sie jedno a zaczelo nowe ubezpieczenie i to nowe przejelo leczenie. A ze to instuytycj amedyczna i ubezpieczenie w jednym i preferuja robic swoje testy to nastpnego dnia po wyjsciu zglosilem sie do nowej instutucji medycznej i zlecono powtorzenie CT i reszty badan. Wizyta lekarska, badanie krwi i Rentrgen byl w tym samym dniu a CT z kontrastem na drugi dzien..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka