Gość: heike
IP: *.tvsat364.lodz.pl
23.10.04, 11:51
Czy niepodległe Kosowo nie jest pierwszym krokiem do Wielkiej Albanii? Potem
zaczną się niepokoje w Macedonii. I tak naprawdę ta decyzja zdestabilizuje
Bałkany. Bo nie wierzę, że Serbowie pogodzą się z tym. W artykule padło
stwierdzenie, że już nikomu w Serbii nie chce się umierać za Kosowo.
Nieprawda! Kosowo to jedyna idea, która jednoczy wszystkich Serbów. Trzeba
było widzieć demonstracje w Belgradzie w marcu tego roku, gdy ramię w ramię
szli przedstawiciele no codzień zwalczających się partii i po raz pierwszy
wszyscy mówili jednym głosem. Bo Kosowo, to święta ziemia Serbów, ich sacrum.
I trzeba było widzieć łzy tych ludzi, kiedy słuchali kolejnych informacji o
palonych cerkwiach (kilka zabytkowych z XIVw. z przepięknymi freskami- pod
ochroną UNESCO zresztą). Gdy KFOR rozpoczął ewakuację kosowskich Serbów,
Belgrad apelował do nich, by pozostali w domach. Bo Belgrad obawiał się
polityki faktów dokonanych. Za przykład podawano Krajinę, z której ewakuowano
Serbów, a potem, jako ziemię etnicznie czystą przyłączono do Chorwacji przy
pełnej akceptacji społeczności międzynarodowej.
Faktem jest, że w tej chwili Albańczycy stanowią większość etniczną na
Kosowie. Szkoda, że autor artykułu nie opisał jak do tego doszło...
Nie wiem,jakie jest właściwe rozwiązanie konfliktu kosowskiego, ale nie
wierzę, że może być nim niepodległość. Tam plotka zabija (zamieszki w marcu
były wywołane plotką), czy taka decyzja nie zdestabilizuje tego rejonu
jeszcze bardziej?