jabbaryt
07.06.20, 21:54
To co mnie najbardziej szokują, w związku z nasilajacym sie kryzysem społecznym w USA jest reakcja korporacji. Także tej w której pracowałem przez wiele lat. Otóż korporacje na potegę soldaryzuja sie na wyrywki z bidnymi mieszkańcami czarny ghett, potepiają brutalność policji i w ogóle są pełne wspólczucia wobec czarnej mniejszości. Wiekszej hipokryzji i bardziej pustych slów dawno nie słyszałem. Matką wszelkich problemów czarnych gett jest niska jakość edukacji. Oczywiście czarna ludność ma duze deficyty kulturowe , które nie pozwala im piąć sie w drabinie społeczenej. Jedyną możliwoscia przełamania tego błednego koła moze być dobre szkolnictwo, które nie tylko uczy np rzemiosła ale i wychowuje i wpaja pozytywne wzorce. Już w Talmudzie pisano, że jesli nie uczysz dziecka rzemiosła to uczysz go bandytyzmu. Tymczasem szkolnicko w gettach jest bardzo kiepsko finansowane. Gdyby wiec korporacje rzeczywiscie zechciały sie solidaryzowac z biednymi murzynkami to powinny uczciwie płacic podatki a nie spier..lać do rajów podatkowych. Te podatki mogłyby wspomóc finansowac szkolnictwo w biedniejszych dzielnicach. Brak równych szans edukacyjnych to nie głupota ale zbrodnia.