Dodaj do ulubionych

Żądza władzy

13.10.20, 05:56
Demokraci są tak żądni wladzy, ze ich calkiem zaslepilo.
W rządzonych przez nich miastach rozruchy idą pelna parą. Gubernatorzy i burmistrzowie nie reaguja.
Im gorzej tym lepiej zdaje sie byc ich mottem. Uroili sobie, ze ludzie bedą tak zmeczeni, ze zaglosuja na nich aby wreszcie burdel sie skończył.
Joe Biden nie chce odpowiedzieć na proste pytanie czy doda sedziów Sadu Najwyższego. Teraz jest 9 sedziów ale konstytucja nie okresla ich liczby zatem jeśli Biden wygra i demokraci zdobedą wiekszość w Senacie nic nie stoi na przeszkodzie aby dodać 4 lewicowych sedziów którzy bedą zatwierdzać wszystkie zachcianki.
W lokalach wyborczych w demokratycznych stanach nie sprawdza się tożsamości glosujacych. Takie sprawdzanie zdaniem demokratów utrudnialoby głosowanie murzynom. Ci sami murzyni muszą okazać dokument tożsamości wchodzac do samolotu, do sadu, do stanowych urzedów i nawet w aptece kiedu kupują lekarstwa. Papierosow nie można kupić bez okazania prawa jazdy ale można głosowac.
Obserwuj wątek
    • herr7 Re: Żądza władzy 13.10.20, 09:00
      Zobaczymy po wyborach. Przypuszczam, że jak wygra Biden to owi burmistrzowie-demokraci szybko przykrócą smycz.
    • eva15 Re: Żądza władzy 13.10.20, 11:29
      Pewnie znów na koniec sądy zajmą się rozstrzygnięciem wyborów...
      • bmc3i Re: Żądza władzy 13.10.20, 15:51
        eva15 napisała:

        > Pewnie znów na koniec sądy zajmą się rozstrzygnięciem wyborów...


        I własnie dlatego Republikanom tak zależy na zapewnieniu sobie jeszcze przed wyborami większości w sądzie najwyższym.

        A swoją droga - ta cąłe Ammy Barret - gdyby była a'politycznym honorowym sędzią dbająca o swoja reputacje zawodową, to sama powinna poprosić o wstrzymanie się z zatwierdzeniem - wiedząc jakie emocje polityczne wywołuje jej nominacja. Aby nikt później nie posądzał jej o głosowania polityczne, jako sędzia wykonujący polecenia.
        • felusiak1 Re: Żądza władzy 13.10.20, 19:10
          Polityczne emocje demokratów to normalność. Gorsuch byl zly, Kavanaugh jeszcze gorszy, gwalcista a teraz ta Babajaga. Żaden nie pasuje. Każdy wykonuje polecenia. Roberts był też zły a Alito to rozbójnik w todze.
          Powiedz mi kiedy republikanie urzadzili cyrk nominatowi.
        • engine8 Re: Żądza władzy 13.10.20, 23:30
          A to by bylo przekorczeniem kompetencji - i znaczylo by nic innego jak tylko mieszanie sie albo proba wchodzenia w kompetencje Kongrersu..
          Jej zadaniem jest nie mieszac sie co i jak Kongres decyduje a jedynie oceniac - na zadanie sadow nizszego szczebla, czy decyzje kongresu byly zgodne z konstytucja w tym konkretnym przypadku...
          Demokraci juz sie przyzwyczaili ze SC upraszal im proces zatwierdzaniai ustanawinia nowych praw...
          Ja rowniez nie powinny obchodzic emocje polityczne....
          • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 00:48
            engine8 napisał(a):

            > A to by bylo przekorczeniem kompetencji - i znaczylo by nic innego jak tylko mi
            > eszanie sie albo proba wchodzenia w kompetencje Kongrersu..
            > Jej zadaniem jest nie mieszac sie co i jak Kongres decyduje a jedynie oceniac -
            > na zadanie sadow nizszego szczebla, czy decyzje kongresu byly zgodne z konsty
            > tucja w tym konkretnym przypadku...
            > Demokraci juz sie przyzwyczaili ze SC upraszal im proces zatwierdzaniai ustana
            > winia nowych praw...
            > Ja rowniez nie powinny obchodzic emocje polityczne....
            >

            Jej zadaniem jest dbanie o reputację sądu. Jedną z cech kazdego sądu najwyzszego w każdym kraju, jest jego reputacja. Jego autorytet. Bo rzutuje na autorytet całego systemu sprawiedliwosci. W Polsce po upadku komuny, znisiona została tzw. powszechnie obowiązująca wykładnia prawa sądu najwyzszego. Zniesiono tę zasadę, bo w kraju przestrzegającym zasady rządów prawa, obowiązuje prawo, a nie jego interpretacja. Tym niemniej, choć interpretacja Sądu Najwyższego nie ma dzis mocy obowiązującej, kazdy prawnik i kazdy sąd bierze pod uwage rozstrzygnięcia sądu najwyzszego w konkretnych sprawach - z uwagi na to że to jest sad najwyższy, z uwagi na jego autorytet. Tak samo jest kazdym innym kraju demokratycznym. Ewentualne zniszczenie jednak jego reputacji, ma dewastujący wpływ na wiarygodnośc całego systemu sprawiedliwosci.

            Dlatego Demokraci podczas dzisiejszego przesłuchania, co chwila pytają ją o wypowiedzi Trumpa, których wielokrotnie twierdził, że celem nominacji jest zapewnienie SC sędziów którzy wyrzucą do śmietnika Affordable Care Act. ACA, która nie tylko zapewnieła że 20 milionów ludzi ma ubezpeiczenie medyczne po raz pierwszy w zyciu, ale i 130 mln ludzi w ogole ma jakiekolwiek ubezpieczernie, z uwagi na preexisting condition, bo ACA uniemozliwia firmom ubezpieczenniowym odmowe ubezpieczenia ludziom z preexisting condition lub tez obciazane ich z tego powodu wyzszymi składkami.
            • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 00:58
              I wasnie skupianie sie na tym do czego SC jest powolany podnosi jego reputacje .....???
              demokraci pytaj o wypowiedzi Trumpa tylko dlatego ze wiedza iz to ma i powinno miec ZERO wspolnego z jej przyszla funkcja ale uzywaj tego czasu na dodatkowa krytyke Trumpa.. nic innego.
              Wiedz ze na wiekszosc pytan ona nie ma an ni emoze dac odpwiedzi ale pytaja - w sumie wychdza na iditow ale czego sie nie robi dla kasy.
              One nie bedzie decydowac czy Obamacare czy wszytkie inne ooraw sa dobre czy zle ale czy konkretny problem czy ustawa ktore przedstai sad nizszej instancji jest zgodny z konstytucja czy nie.
              Ale demkraci jak dzieci nie mogac sie przyczepic do niej to czepiaj sie do Trumpa bo wiedz ze jej nie zatrzymaja ale moga zmienic poglady wyborcow aby wybierali demkrotow ...i to jest jedyny cel demokratow robiacach z ze swoch geb - dupy.
              Jak to ogaladam to sie ciesze ze ni ejestem demokrata bo byloby mi cholernie wstyd bycie identyfikowanym z taka mentalnoscia....
              • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:21
                engine8 napisał(a):

                > I wasnie skupianie sie na tym do czego SC jest powolany podnosi jego reputacje
                > .....???
                > demokraci pytaj o wypowiedzi Trumpa tylko dlatego ze wiedza iz to ma i powinno
                > miec ZERO wspolnego z jej przyszla funkcja ale uzywaj tego czasu na dodatkowa k
                > rytyke Trumpa.. nic innego.
                > Wiedz ze na wiekszosc pytan ona nie ma an ni emoze dac odpwiedzi ale pytaja - w
                > sumie wychdza na iditow ale czego sie nie robi dla kasy.
                > One nie bedzie decydowac czy Obamacare czy wszytkie inne ooraw sa dobre czy zle
                > ale czy konkretny problem czy ustawa ktore przedstai sad nizszej instancji jes
                > t zgodny z konstytucja czy nie.
                > Ale demkraci jak dzieci nie mogac sie przyczepic do niej to czepiaj sie do Trum
                > pa bo wiedz ze jej nie zatrzymaja ale moga zmienic poglady wyborcow aby wybiera
                > li demkrotow ...i to jest jedyny cel demokratow robiacach z ze swoch geb - dupy
                > .
                > Jak to ogaladam to sie ciesze ze ni ejestem demokrata bo byloby mi cholernie ws
                > tyd bycie identyfikowanym z taka mentalnoscia....


                Nie wiem ile masz lat, ale wyglądasz mi na emeryta, człowieka w pewnym wieku. W zwiazku z tym na pewno masz jakies pre-existing condition. Stracisz swoje wspaniałe prywatne ubezpieczenie, bo firmy ubezpieczeniowe nie zmuszane do ubezpieczenia chorych ludzi przez ACA, beda ubezpieczac tylko zdrowych. Podobnie jak nie beda ubezpieczac 7 mn ludzi, którzy ocaleli z COVID19, bo to juz jest pre-existing condition
                • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:49
                  Jestem emerytem. Nie mam i ni emialem pre-existing conditions ale jak kazdy emeryt mam Medicare z ktorego jestem badzo zadowolony. Kosztuje mnie ~ $144/mies
                  • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:59
                    engine8 napisał(a):

                    > Jestem emerytem. Nie mam i ni emialem pre-existing conditions ale jak kazdy e
                    > meryt mam Medicare z ktorego jestem badzo zadowolony. Kosztuje mnie ~ $144/mie
                    > s

                    Tylko pozazdrościć ze jako emeryt nie masz żadnych problemów z cholesterolem, nadciśnieniem, czy innych niedomagań, i jesteś zdrowy jak dwudziestoletni Apollo. W takim razie spoko, unieważnienie ACA wraz z zakazem odmowy ubezpieczenia lub podnoszenia wysokosci premiums dla ludzi z pre-exysting condition nie wywoła żadnego efektu dla Ciebie. Podobnie jak brak wypadku samochodowego, nie wywoluje podwyzszenia składek na samochodowe ubezpieczenia. Dopóki go nie masz.
                    • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 03:20
                      A czy nie przyszlo ci do glowy, że Kongres wypuścil felerne prawo? Sąd nie jest od naprawiania felernego prawa. Kongres pisze ustawy, jak widać niechlujnie. I to Kongres ma naprawić swoje bledy.
                      • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 03:27
                        felusiak1 napisał:

                        > A czy nie przyszlo ci do glowy, że Kongres wypuścil felerne prawo? Sąd nie jest
                        > od naprawiania felernego prawa. Kongres pisze ustawy, jak widać niechlujnie. I
                        > to Kongres ma naprawić swoje bledy.


                        Nie dziwie sie ze jako zatwardziły trumpista uwazasz ze jest felerne. Najwiekszym felerem tej ustawy jest to ze nie pozwala firmom ubezpieczeniowym traktowac ubezpieczeń zdrowotnych jak ubezpieczenia samochodowe. Podnosic skladki po kazdym claim
                        • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:08
                          Ja nie wiem co z wami ludzi sie dzieje..
                          Mieszkam w tym kraju prwie 40 lat, zawsze mialem ubezpieczenie medyczne - jak prcoawalem i jak nie , zmienialo sie za kazda zmiana pracy ale ze tych ubezpieczen jest tylko ograniczona ilosc to moge powiedziec ze mialem 4... ale nidgy nie narzekalaem za skladki mi rosly za duze i ze mnie ktos nie chcial przyjac....
                          Podobnie z samochodowym - mialem jedno pare lat potem drugie i to mam od ponad 30 lat a skladki takie ze nikt nie moze zaoferowac tak niskich ...
                          A i my i dzieci mielismy wypadki... Czsamai torche podskakiwalo ale w rozsadnych granicach..

                          Widocznie tam na wschodzie jest inna Ameryka...
                          • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:43
                            engine8 napisał(a):

                            > Ja nie wiem co z wami ludzi sie dzieje..
                            > Mieszkam w tym kraju prwie 40 lat, zawsze mialem ubezpieczenie medyczne - jak p
                            > rcoawalem i jak nie , zmienialo sie za kazda zmiana pracy ale ze tych ubezpiecz
                            > en jest tylko ograniczona ilosc to moge powiedziec ze mialem 4... ale nidgy nie
                            > narzekalaem za skladki mi rosly za duze i ze mnie ktos nie chcial przyjac....


                            Pewnie. Jak nie pracowałeś, to zawsze miałeś Cobrę - za $1200, a za połowę leków i tak musiałeś płacić 100% z pozostałej zaś części płaciłeś coo-payment 50%


                            > Podobnie z samochodowym - mialem jedno pare lat potem drugie i to mam od ponad
                            > 30 lat a skladki takie ze nikt nie moze zaoferowac tak niskich ...
                            > A i my i dzieci mielismy wypadki... Czsamai torche podskakiwalo ale w rozsadny
                            > ch granicach..
                            >
                            > Widocznie tam na wschodzie jest inna Ameryka...

                            Jasne. Powiedz wprost, że tam u Ciebie jest inna Ameryka, i jak rozbijesz swój albo czyjś samochód, to składki nie pójdą Ci w górę.
                            • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 17:41
                              Pracowalem, jak nie to mialem Cobre - placilem chyba polowe tego co piszesz na rodzine i obejmowala leki - zreszta ja nie chorowalem.
                              A przez pare lat to mialem nawet ObamaCare - i rechtalem sie z glupty tego ubezpieczenia,,,,
                              Bo po pierwsze skladki i poziom ubezpieczenie zalezla od ZAROBKOW... A wiec ja nie pracujacy (bo juz mialem na tyle aby zyc do 100-ki) placilem doslownie grosze za ubezpieczenie ktore mialo zere deductable $1000 max out of pocket itp... praktycznie najlepsze uebzpeiczenie za darmo....
                              Ale zeby to miec musialem "pokazac" zarobki aby sie na to kwalifikowac.... Wyciagalem wiec z IRA dokladnie tyle ile trzeb bylo aby byc oceninym na granicy ubostwa - bo ponizej mialbym darmowe i kopletnie do D Medicaid.
                              I co ciekawe ze aby si enie kwalifikowac na Medicaid a kwalifikowac na rozsadne skladki obamacare to trzeb byla zarabiac min $20/godz (ok $24k rocznie)
                              No i teraz skladki rosly tak szybko w ObamaCare ze zarabiajac ekwiwalent $30/godz ubezpieczenie stawalo sie nieoplaclane - kosztowalo ponad $2k czyli polwa pensji to ubezpieczenie. Czyli Obamcaare "oplacalo si emiec kiedy sie zarabialo pomiedzy $20 - $25/godz....
                              A wiec sie zastanawialem dla gogo to ubezpieczenie jest? biedni maja Medicaid. Pracujacy zwykle ubezeiecznie z pracy a ci sredni i ponizej - ich nie bylo stac.
                              Ale bylo super dla bogatych co mogli pokazac male zarobki..
                              i teraz ubezpieczenie podnosily skaldki a rzad ze nie doplacal..... aby kleinci mieli mniej wiecej takie same skladki...
                              Czyli teoretycznie ubezpieczenie bylo ale dla kogo?

                              Pisze ze jak masz wypadek to w zaleznisci od tego jakie komu szkody zrobiles to ci cos tam ubezpieczenie podnoslili ale nnie bylo to chyba na tyle abym nawet pamietal..
                              Moze dlatego ze zdarzylo sie nam moze raz czy dw w rodzinie ze byly jakies stluczki z naszej winy... i w jednym wypadku tylko na tyle ze ubezpiecznie polecialo w gore .. reszta to byly drobne rzeczy...

                              Ale o co ci wlasciwie chodzi? Co w tym dziwnego? Niezwyklego czy wartego dyskusji?
                              • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 18:17
                                Aby załapac sie na Obamacare Twoje dochody musza miescic sie w okreslonych limitach na gospodarstwo domowe - przykladowo $11,670 to $46,680 rocznie przy jednej osobie i $23,850 to $95,400 przy czteroosobowej rodzinie. Nie ma mowy o zadnych dochodach na godzinę.

                                Jak sie nie mieścisz, to w ogole wypadasz. Zadne składki nie rosną w trakcie, bo ustalane sa na poczatku wg Twoich rocznych dochodów. Jak masz zbyt wysokie w przypadku Twojego household to w ogóle nie kwalifikujesz sie, a jak miescisz sie w widełkach to mozesz miec za darmo albo cos tam placisz - w zaleznosci od dochodu na household. Nie wiem wiec o jakich $2k premium piszesz.
                                • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 18:26
                                  Przeliczylem na godzine dla ulatwienia.
                                  Skladki rosna co rok...
                                  Wysokosc skladek roznie tak nieliniowo i szybko w tych widelkach ze tym w gorej czesci sie nie oplaca - lepiej ta kase odkladac na bok na koszty leczenia czyli "be self insured" i miec nadzije ze nic bardzo powaznego sie nie stanie..
                                  A ci co zarabiaj woklicy sredniej krajaowej juz albo ich nie stac na Obamacare albo moga za ogrmne peiniadze wykupic jedynie ubezpieczenie z $10k deductable...
                                  Tak ze Obamacare to wielka propaganda malo przydatna dla tych dla ktorych to niby byla zrobiona.. A zawsze mozna znalezc jednostki ktorym to pasuje....
                                  Dla mnie to byla najlepsza i najtansza opcja.... Ja placilem grosza rzad doplaca $$$$$.
                                  Czyli raz wykorzystalem glupote demokratow.. ale wcale z tego dumny nie jestem...
                                  • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 18:39
                                    engine8 napisał(a):

                                    > Przeliczylem na godzine dla ulatwienia.
                                    > Skladki rosna co rok...
                                    > Wysokosc skladek roznie tak nieliniowo i szybko w tych widelkach ze tym w gorej
                                    > czesci sie nie oplaca - lepiej ta kase odkladac na bok na koszty leczenia czyl
                                    > i "be self insured" i miec nadzije ze nic bardzo powaznego sie nie stanie..


                                    Raczej modlić się o to. Spróbuj sfinansowac sobie sam chocby jedno MRI, a czasami trzeba kilka.
                                    Masz choroby przewlekłe, genetyczne, itp. Roczny koszt kuracji, czesto utrzymania przy zyciu, to $100+K


                                    > A ci co zarabiaj woklicy sredniej krajaowej juz albo ich nie stac na Obamacare
                                    > albo moga za ogrmne peiniadze wykupic jedynie ubezpieczenie z $10k deductable.


                                    Nie ma mowy o żadnej sredniej krajowej zarobków. Rozpatrywane sa wylacznie dochody na gospodarstwo domowe.

                                    > Tak ze Obamacare to wielka propaganda malo przydatna dla tych dla ktorych to ni
                                    > by byla zrobiona.. A zawsze mozna znalezc jednostki ktorym to pasuje....

                                    Mhm, powiedz to rodzicom dzieci z wadami wrodzonymi. Powiedz to ludziom z cukrzycą z miesieczna dawką insuliny za $1000


                                    > Dla mnie to byla najlepsza i najtansza opcja.... Ja placilem grosza rzad doplac
                                    > a $$$$$.
                                    > Czyli raz wykorzystalem glupote demokratow.. ale wcale z tego dumny nie jestem.
                                    > ..

                                    Jak jestes zdrowy, to w ogole nie potrzebujesz ubezpieczenia. Potrzebujesz tylko modlic sie o brak wypadku samochodowego, albo potrącenia na przejsciu dla pieszych. Nie rozmawiamy o "Tobie" rozmawiamy o społeczeństwie.
                                    • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 19:11
                                      Wiekszość ubezpieczeń Obamacare oferuje wysokie deductible. Od 6 tysiecy do 10 tysiecy co oznacza, ze do tej sumy ubezpieczenie nie pokrywa nic. A powyżej tej sumy
                                      pokrywa 70%.
                                      www.healthcare.gov/
                                    • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 20:37
                                      "Roczny koszt kuracji, czesto utrzymania przy zyciu, to $100+K"

                                      Big deal.... ilez mnie tam zycia zostalo? 20 moze 30 lat? Czyli $3M max?
                                      Nie mow ze nie masz tyle?
                                      • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 21:01
                                        engine8 napisał(a):

                                        > "Roczny koszt kuracji, czesto utrzymania przy zyciu, to $100+K"
                                        >
                                        > Big deal.... ilez mnie tam zycia zostalo? 20 moze 30 lat? Czyli $3M max?
                                        > Nie mow ze nie masz tyle?


                                        95% Amerykanow nie ma tyle. Za to czesto mają małe chore dzieci, i sami tez chorują. Udar mózgu jest jedną z najczestszych przyczyn smierci, a MRI jest podstawową metodą diagnostyczną
                                        • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 21:13
                                          I tak bedzimey sie znow przedrzezniac?
                                          Pisalem nie raz. Przyjechalme to bez grosza i bez jezyka i zawsze mialem ubezpieczenie medyczne takie aby przezc nawet w najtrudnieszych momentach.
                                          Nie widze powodow (pomijam ze moga byc jakies tam indywidalne wyjatki) aby ci co sie tu urodzili i wychowali robili czy zachwywali sie inaczej... Majh tak jak sobe na to zapracowali, jak zaplanowali i jak decyduja o tym co jest w ich zycie wazne a co nie...
                                          Szpitale ciagle nie odmialja pomocy nikomu. Nikogo w drzwiach nie pytaja czy ma ubezpieczenie i jakie tylko doprowadzaja najpierw do stanu aby pacjent mogly wyjsc na wlasnych nogach i wtedy jest dyskusja czy, kto i jak zaplaci....
                                          A reszta w rekach ludzi.... A tych co sie zdecydowalai nie wykupic ubezpieczenie wakigo jak moga potrzebowac bo woleli wydac na co inengo to jako czlowiek jest mi ich zal....
                    • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:01
                      No nie pitol glupot..... Cholesterol czy wysokie cisnienie to nie pre-existing condition.
                      Zawsze mailem wysoki cholsterol i nigdy z nim nic nie robilem i poza tym ze lekarz proponowali leki nkt sie tym nie przejmowal a zmienialem ubezpieczenia pewnie z 15 razy w zyciu.
                      • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:06
                        engine8 napisał(a):

                        > No nie pitol glupot..... Cholesterol czy wysokie cisnienie to nie pre-existing
                        > condition.
                        > Zawsze mailem wysoki cholsterol i nigdy z nim nic nie robilem i poza tym ze lek
                        > arz proponowali leki nkt sie tym nie przejmowal a zmienialem ubezpieczenia pewn
                        > ie z 15 razy w zyciu.


                        No właśnie. Sam sobie dałes odpowiedź. Miałes wysoki i nic z tym nie robiłes. Jak nie zgłosiłeś claimu na ubezpeiczenie samochodowe, to skladek tez Ci nei podnosili.
                        Poza tym od 11 lat juz, od chwili uchwalenia Affordable Care Act, nie mogliby juz podniesc.
                        • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:11
                          Zglaszalem claims i czasami troche podnosili ale po paru latach znow spadaly bo nie mialem..
                          • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:47
                            engine8 napisał(a):

                            > Zglaszalem claims i czasami troche podnosili ale po paru latach znow spadaly bo
                            > nie mialem..


                            To przy samochodowych. A od 11 lat, na mocy ACA, żaden ubezpieczyciel nie mial prawa odmowic Ci ubezpieczenia tylko dlatego ze juz w chwili ubezpieczenia jestes chory. I tylko dlatego. W rzeczywistosci, to nazywa się Patient Protection and Affordable Care Act. Pierwsza czesc dotyczy wszystkich pacjentów, takze tych ubezpieczonych prywatnie i nie mających szans na negocjowane przez zwiazki zawodowe ubezpieczenie unijne.
                            .
                            Swoja drogą, odkąd Trump postanowił startować w swoich pierwszych wyborach, ustawicznie słyszę z jego ust, jaki to jest fatalny akt, tylko nigdy nie słyszałem konkretów dlaczego jest taki tragiczny.
                            • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:00
                              Ty nie chcesz o niczym słyszeć co nie odpowiada twoim wyobrazeniom.
                              Skladki na ubezzpieczenie poszybowaly o ponad 100% od 2010.
                              W ostatniej pracy placilem 48 dolarów co 2 tygodnie ale firma placila 640 miesiecznie i kiedy po wypadku przeszedlem na COBRA to placilem 744 miesiecznie. A potem nadszedl nowy rok i koledzy z pracy placili 60 co dwa tygodnie i firma 690 miesięcznie i wtedy ja placilem 820. Za to samo ubezpieczenie w 2011 nie placilem nic a firmę kosztowale 340 miesiecznie. Ale potem Obamacare zabranialo firmie pokrywania w calości to dali nam podwyżkę na pokrycie naszej części.
                              • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:20
                                felusiak1 napisał:

                                > Ty nie chcesz o niczym słyszeć co nie odpowiada twoim wyobrazeniom.
                                > Skladki na ubezzpieczenie poszybowaly o ponad 100% od 2010.
                                > W ostatniej pracy placilem 48 dolarów co 2 tygodnie ale firma placila 640 miesi
                                > ecznie i kiedy po wypadku przeszedlem na COBRA to placilem 744 miesiecznie. A p
                                > otem nadszedl nowy rok i koledzy z pracy placili 60 co dwa tygodnie i firma 690
                                > miesięcznie i wtedy ja placilem 820. Za to samo ubezpieczenie w 2011 nie placi
                                > lem nic a firmę kosztowale 340 miesiecznie. Ale potem Obamacare zabranialo firm
                                > ie pokrywania w calości to dali nam podwyżkę na pokrycie naszej części.


                                Prosiłem o konkretne zarzuty przeciw ACA, a nie ile Ty konkertnie płaciłeś. Bo to jest nieweryfikowalne. Dzieki bowiem ACA, dziseiatki milionów płaca 60 dol miesiecznie albo wcale, inne dziesiatki milionów w ogole moga miec ubezpieczenie, a 130 mln z pre-existing conditions nie zostało z niego wyrzuconych,
                                • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:56
                                  Idź do komunii bo katechizm już znasz na pamięć.
                                  • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 07:59
                                    felusiak1 napisał:

                                    > Idź do komunii bo katechizm już znasz na pamięć.


                                    Jesteś błyskotliwy jak ... w betoniarce.
    • szwampuch58 Re: Żądza władzy 13.10.20, 11:37
      Republikanie są tak żądni wladzy, ze ich calkiem zaslepilo.
    • bmc3i Re: Żądza władzy 13.10.20, 15:47
      felusiak1 napisał:

      > Demokraci są tak żądni wladzy, ze ich calkiem zaslepilo.
      > W rządzonych przez nich miastach rozruchy idą pelna parą. Gubernatorzy i burmis
      > trzowie nie reaguja.
      > Im gorzej tym lepiej zdaje sie byc ich mottem. Uroili sobie, ze ludzie bedą tak
      > zmeczeni, ze zaglosuja na nich aby wreszcie burdel sie skończył.
      > Joe Biden nie chce odpowiedzieć na proste pytanie czy doda sedziów Sadu Najwyżs
      > zego. Teraz jest 9 sedziów ale konstytucja nie okresla ich liczby zatem jeśli B
      > iden wygra i demokraci zdobedą wiekszość w Senacie nic nie stoi na przeszkodzie
      > aby dodać 4 lewicowych sedziów którzy bedą zatwierdzać wszystkie zachcianki.

      Co więcej, konstytucja daje wyłaczne prawo ustalania składu Sądu Najwyzszego Kongresowi, a liczba członków sadu była juz wielokrotnie przez kongres zmieniana. I jak Republikanie odmawiaja zatwierdzenia sędziego nominowanego przez demokratycznego prezydenta na 9 mieciecy przed wybroami bo "trzeba dac wypowiedziec sie wyborcowm", tak nie chc a dac wypowiedziec się wyborcom na 3 tygodnie przed wyborami, gdy chodzi nominanta republikanskiego prezydenta. Tak wiec owszem - jedziecie po bandzie z nominacjami sedziowskimi aby zapewnic sobie ultra-prawicowe orzecznictwo na rozmaz prawicowego prezydenta, tak Demokraci powinni odpowiedziec pięknym za nadobne i rozszerzyć skład Sądu w tym samym celu.



      > W lokalach wyborczych w demokratycznych stanach nie sprawdza się tożsamości glo
      > sujacych. Takie sprawdzanie zdaniem demokratów utrudnialoby głosowanie murzynom
      > . Ci sami murzyni muszą okazać dokument tożsamości wchodzac do samolotu, do sad
      > u, do stanowych urzedów i nawet w aptece kiedu kupują lekarstwa. Papierosow nie
      > można kupić bez okazania prawa jazdy ale można głosowac.


      A chodzi o to aby im utrudnic? Konkretnie gdzie nie sprawdza sie ID przy głosowaniu?
      • felusiak1 Re: Żądza władzy 13.10.20, 17:34
        Zapytało: Konkretnie gdzie nie sprawdza sie ID przy głosowaniu?

        California, DC, Illinois, Massachussetts, Maryland, Hawaii, Maine, Minnesota, Nebraska, Nevada, New Jersey, New York, New Mexico, North Carolina, Oregon, Pennsylvannia, Vermont, Washington, Wyoming.

        • bmc3i Re: Żądza władzy 13.10.20, 18:25
          felusiak1 napisał:

          > Zapytało: Konkretnie gdzie nie sprawdza sie ID przy głosowaniu?
          >
          > California, DC, Illinois, Massachussetts, Maryland, Hawaii, Maine, Minnesota,
          > Nebraska, Nevada, New Jersey, New York, New Mexico, North Carolina, Oregon, Pe
          > nnsylvannia, Vermont, Washington, Wyoming.

          Twierdzisz wiec, że gdybym był nielegalnym imigrantem mógłbym po prostu zarejestrować się do wyborów nie dysponując legalnym ID a potem glosować? Praktycznie w każdym stanie przy tym, sprawdza się zgodnosc podpisu na karcie do głosowania z wzorem podpisu złożonym podczas rejestracji.
          • felusiak1 Re: Żądza władzy 13.10.20, 18:57
            Absolutnie jest to możliwe. W Texasie przy rejestracji pytaja o obywatelstwo w New York nie ma takiego pytania. Mimo to w Texasie 95 tysiecy nieobywateli zarejestrowalo się a 58 tys glosowalo.
            Zgodność podpisu z wzorem w wypadku nielegalnego zarejestrowania nie ma znaczenia. Podpis bedzie sie zgadzał. Problem tu nie w podpisie.
            • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:06
              felusiak1 napisał:

              > Absolutnie jest to możliwe. W Texasie przy rejestracji pytaja o obywatelstwo w
              > New York nie ma takiego pytania. Mimo to w Texasie 95 tysiecy nieobywateli zare
              > jestrowalo się a 58 tys glosowalo.
              > Zgodność podpisu z wzorem w wypadku nielegalnego zarejestrowania nie ma znaczen
              > ia. Podpis bedzie sie zgadzał. Problem tu nie w podpisie.


              Nie zarejestrujesz sie skutecznie, jesli nie jestes obywatelem. Rejestracja nie polega tylko na deklaracji. Jest sprawdzana pod kątem Twojego statusu.
              • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:40
                Rejestracja polega na deklaracji i żaden stan tego nie sprawdza. A żądanie aby aplikant przedstawil dowód na obywatelstwo wyrokiem sadu apelacyjnego jest nielegalne.

                A federal appellate court ruled Wednesday that a state law requiring documentary proof of citizenship for voter registration cannot be enforced, affirming lower court decisions that the law is unconstitutional and preempted by federal statute.
                • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 03:14
                  felusiak1 napisał:

                  > Rejestracja polega na deklaracji i żaden stan tego nie sprawdza. A żądanie aby
                  > aplikant przedstawil dowód na obywatelstwo wyrokiem sadu apelacyjnego jest niel
                  > egalne.
                  >
                  > A federal appellate court ruled Wednesday that
                  > a state law requiring documentary proof of citizenship for voter registration
                  > cannot be enforced, affirming lower court decisions that the law is unconstitut
                  > ional and preempted by federal statute.



                  Overturning a district court decision, the appellate court sided with the League of Women Voters and other plaintiffs, ruling states can’t require DPOC as part of the federal voter registration application form.

                  Tu chodzi wylacznie o "documentary proof of citizenship" przy składaniu wniosku o rejestracje. Stan ma natomaist inne narzedzia - poza udowadnianiem przez składajacego wniosek przy rejestracji. Stan może ustalać obywatelstwo juz na poziomie wniesku o stanowe ID bądź DL, bez koniecznosci przedstawiania dowodów przez samego skladajacego wniosek.
                  • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 03:24
                    Jest różnica pomiedzy co stan może a co robi. Zatem jeszcze raz, aplikacje o rejestrację wyborcze nie są sprawdzane. Wierzy sie aplikantowi i typowo amerykańskie podejście, podpis stwierdza prawdomówność a klamstwo jest przestepstwem (felony).
                    • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 03:49
                      felusiak1 napisał:

                      > Jest różnica pomiedzy co stan może a co robi. Zatem jeszcze raz, aplikacje o re
                      > jestrację wyborcze nie są sprawdzane. Wierzy sie aplikantowi i typowo amerykańs
                      > kie podejście, podpis stwierdza prawdomówność a klamstwo jest przestepstwem (fe
                      > lony).


                      Sprawdzanie obywatelstwa przy rejestracji, albo przy głosowaniu, to voters suppression. Nie tylko nielegalne, ale i federalne felony. Co jesli człowiek nie ma birth certificate bo ma 80 lat i i stracił przy 40 przeprowadzkach w swoim zyciu? I w ostatniej chwili taki dziadek ma sie ubiegac o odpis w Vital records? To jest wlasnie utrudnianie głosowania w wyborach. Stan ma wystarczajaco duzo narzedzi, aby zapewnic ze tylko obywatele beda glosowac. I to jest zasrany obowiazek wladz stanowych, a nie obywatela - udowadniac swoje prawa obywatelskie. Moze ma tez udowadniac ze nigdy w zyciu w jakimkowliek stanie nie byl skazany za felony?
                      • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:01
                        Zazuzi zazuzaj
                        • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:08
                          felusiak1 napisał:

                          > Zazuzi zazuzaj


                          Brak argumentów prawda? Nie przejmuj się, zawsze można doczytać. Jeszcze nic ostatecznie straconego.
                          Dobrej nocy.
                          • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:57
                            Pomidorówka z makaronem.
      • felusiak1 O historii 13.10.20, 17:47
        bmc3i odwolał się do historycznego precedensu że ilość czlonków sadu najwyższego zmieniala się. Tak faktycznie bylo. Tradycja 9-cio osobowego skladu sadu datuje się od 1860 roku.
        Ale jeśli jeden precedens jest dobry to inny precedens też jest dobry. I tak było 10 przypadków nominowania na sedziego w roku wyborczym kiedy prezydent i senat byli z przeciwnych partii. Tylko 1 nominat zostal sedzia.
        Było 19 przypadków kiedy prezydent i senat byli z tej samej partii. 17 zostalo sedziami.
        • bmc3i Re: O historii 13.10.20, 18:05
          felusiak1 napisał:

          > bmc3i odwolał się do historycznego precedensu że ilość czlonków sadu najwyższeg
          > o zmieniala się. Tak faktycznie bylo. Tradycja 9-cio osobowego skladu sadu datu
          > je się od 1860 roku.
          > Ale jeśli jeden precedens jest dobry to inny precedens też jest dobry. I tak by
          > ło 10 przypadków nominowania na sedziego w roku wyborczym kiedy prezydent i sen
          > at byli z przeciwnych partii. Tylko 1 nominat zostal sedzia.
          > Było 19 przypadków kiedy prezydent i senat byli z tej samej partii. 17 zostalo
          > sedziami.


          Czyli nie był przeszkodą rok wyborczy w tylu przypadkach, dlaczego wiec był przeszkodą rok wyborczy w 2016 roku - na 9 miesiecy przed wyborami? Dlaczego Republikanie powołali sie na "wolę wyborców" blokując nawet dyskusje nad zatwierdzeniem, nie mówiąc już o samym zatwierdzeniu?
          • felusiak1 Re: O historii 13.10.20, 18:25
            kolega zdaje się nie rozumieć. Rok wyborczy nie byl przeszkodą kiedy prezydent i senat byli z tej samej partii. Kiedy byli z przeciwnych partii rok wyborczy byl przeszkodą. To polityka.
            Kiedy Obama nominowal Garlanda Senat był republikański.
            Ale zadam koledze pytanie. Czy gdyby wybory wygrala Clinton to nominowalaby Garlanda ponownie czy wybralaby kogoś innego?
            • bmc3i Re: O historii 13.10.20, 21:30
              felusiak1 napisał:

              > kolega zdaje się nie rozumieć. Rok wyborczy nie byl przeszkodą kiedy prezydent
              > i senat byli z tej samej partii. Kiedy byli z przeciwnych partii rok wyborczy b
              > yl przeszkodą. To polityka.

              To hipokryzja i kłamstwa, a nie polityka. Polityka teraz to tylko wygodna wymówka.
              Nikt nie robiłby dzis problemów nominacji trumpa, gdyby 4 lata temu Republikanie nie zrobiliby nominacji Obamy.


              > Kiedy Obama nominowal Garlanda Senat był republikański.
              > Ale zadam koledze pytanie. Czy gdyby wybory wygrala Clinton to nominowalaby Gar
              > landa ponownie czy wybralaby kogoś innego?


              Nie ma top znaczenia w kontekscie dyskusji - Twoje pytanie to tylko dywersja - i nie mam najmniejszych możliwości aby udzielić merytoryznej odpowiedzi na nie.
              • felusiak1 Re: O historii 13.10.20, 21:52
                Fakty są takie jakie są. Hipokryzja to w polityce nic nowego.
                Demokraci blokowali Gorsucha i Kavanaugh i McConnell zrobił to przed czym ostrzegal Harry'ego Readea. Jak powiedzial Obama, wybory maja konsekwencje.
                Republikanie mieli wiekszość i zablokowali. Dokladnie to samo zrobiliby demokraci.
                A w obecnej sytuacji ponoszą winę za swoja głupotę i krotkowzroczność. Trzeba bylo nie zmieniać reguł w 2013 to dzisiaj zablokowaliby Babajagę.

                Hillary nie nominowalaby Garlanda gdyby wygrala. Zbyt malo lewicowy. Byłby ktoś jak Sotomayor.
                I ty o tym doskonale wiesz. To nie jest pytanie merytoryczne. Pytam o twoje zdanie.
              • yurek_1111 Re: O historii 13.10.20, 22:21
                "Nikt nie robiłby dzis problemów nominacji trumpa, gdyby 4 lata temu Republikanie nie zrobiliby problemu z nominacji Obamy."

                Powtarzam to felusiakowi od momentu wakatu w SC...
                • felusiak1 Re: O historii 13.10.20, 22:46
                  Ciekawe powtarzanie. Wystarczy prześledzić Co demokraci wyrabiali z nominacjami Thomasa, Robertsa, Alito, Gorsucha i Kavanaugha aby dojść do odmiennego wniosku.
                  Jak myslisz, czy demokraci mając prezydenta i Senat wstrzymaliby sie z konfirmacją tuż przed wyborami? W bajki wierzysz?
                  • yurek_1111 Re: O historii 13.10.20, 22:51
                    Nie wiem co by bylo, gdyby bylo, wiem ze sie wstrzymali ...
                    • felusiak1 Re: O historii 13.10.20, 23:26
                      A ja nie wiem o czym ty mówisz. Wyglada na to, ze nie nie wiesz co mówisz.
                      • felusiak1 Re: O historii 13.10.20, 23:35
                        Poczytaj sobie o Miguel Estrada.
                  • bmc3i Re: O historii 14.10.20, 00:52
                    felusiak1 napisał:

                    > Ciekawe powtarzanie. Wystarczy prześledzić Co demokraci wyrabiali z nominacjami
                    > Thomasa, Robertsa, Alito, Gorsucha i Kavanaugha aby dojść do odmiennego wniosk
                    > u.
                    > Jak myslisz, czy demokraci mając prezydenta i Senat wstrzymaliby sie z konfirma
                    > cją tuż przed wyborami? W bajki wierzysz?


                    A konkretnie co zrobili? Zablokowali nominacje z powodu zblizajacych sie wyborów?
                    Zatwierdzenie nominanta nie jest formalnoscią - mozna nie zatwierdzic z przyczyn merytorycznych. Ale to co innego niz nie zatwierdzic tylko z powodu zblizajacych sie wyborów.
                    • felusiak1 Re: O historii 14.10.20, 02:06
                      A czy ty robaczku wiesz co to jest filibuster? Trevor jeszcze ci nie powiedzial?
                      • bmc3i Re: O historii 14.10.20, 03:17
                        felusiak1 napisał:

                        > A czy ty robaczku wiesz co to jest filibuster? Trevor jeszcze ci nie powiedzial
                        > ?

                        Po polsku to sie nazywa obstrukcja, żuczku. I nawet po polsku jak widac nie wiesz co to jest. Bo jest to ni przypiął ni przyłatał do omawianego przypadku
                        • felusiak1 Re: O historii 14.10.20, 03:26
                          Absolutnie przypiąl i przylatał. Może doczytaj sobie i zastanów się. I wtedy sobie pogadamy.
                          • bmc3i Re: O historii 14.10.20, 03:51
                            felusiak1 napisał:

                            > Absolutnie przypiąl i przylatał. Może doczytaj sobie i zastanów się. I wtedy so
                            > bie pogadamy.


                            Z Toba nie można pogadac. Aby udowodnić swoją rację, posuniesz sie nawet do udowodnienia ze nie wiesz o czym mowisz.
                            • felusiak1 Re: O historii 14.10.20, 06:04
                              Nie pogadamy sobie. Jesteś leniwy i uciekasz od tematu.?
                              No to już doczytałes o filibuster i Harry Reed
      • engine8 Re: Żądza władzy 13.10.20, 23:40
        Senat robi to do czego go zobwiazuje konstytucja, to do czeko konstytucja mu daje prawo i decyduje w zwiazku z powyzszym to co moze i chce robic.
        Jak tak robia demokraci to jest to im prawnie zagwarantowane a jak republikanie to sa bandyci?
        I jak bedzie trzeba to SC zdecyduje a jesli ma decydowac to lepiej aby decyzka byla jasna i zgodna nie z "dobrymi intencjami" demokratow ale z Konstytucja i z tym co mowi tekst konstytucji a nie dowolna jej interpretacja czy naciaganie.

        A proces wcale nie musi sie skonczyc na SC. to byloby proste.. Mzoe byc taki balagan
        SC np moze jedynie zdecydowac czy elektorzy sa wybrani legalnie i zgodnie z prawem czy jest podejrzenie ze nie i nie mozna ufac ze reprezentuja wyborcow. I co wtedy bedzie?
        Izba Reprezentaantow wybierze nam = legalnie i zgodnie z konstytucja Prezydenta ..
        • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 00:54
          engine8 napisał(a):

          > Senat robi to do czego go zobwiazuje konstytucja, to do czeko konstytucja mu da
          > je prawo i decyduje w zwiazku z powyzszym to co moze i chce robic.



          Konstytucja do niczego Senatu nie zobowiazuje. Senat mze nominanta zatwierdzic lub odrzucic. Senat nie ma obowiazku zatwierdzenia osoby nominowanej przez prezydenta. Nie ściemniaj.
          • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:05
            Prezydent jest zobowiazany do przestawinie niminacji - i kazdy prezydent to robil przed czy po wyborach
            A Senta ma obowiazke podjac decyzje - kongres jedynie naklada ten obwiazek i ni emowi jak to ma byc albo kiedy.. Wiec Jesli senta i prezydent sa z tej samej pratii to robie "zwykle" ta ze niminacji i zatwierdznie jest szybkie a jesli nie to zwalniaj proces - co jest zgodne z ich kompetencjami.. i robia tak i jedni i drudzy.
            Chyba sie nie ludzisz ze demokraci by sie wstrzymali w takiej sytucji? Demokraci sa glupi ale az nie tak chyba?
            • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:39
              engine8 napisał(a):

              > Prezydent jest zobowiazany do przestawinie niminacji - i kazdy prezydent to ro
              > bil przed czy po wyborach
              > A Senta ma obowiazke podjac decyzje

              Jakoś odmówił wykonania tego obowiazku i jej podjęcia w 2016 roku....


              - kongres jedynie naklada ten obwiazek i ni
              > emowi jak to ma byc albo kiedy.. Wiec Jesli senta i prezydent sa z tej samej p
              > ratii to robie "zwykle" ta ze niminacji i zatwierdznie jest szybkie a jesli nie
              > to zwalniaj proces - co jest zgodne z ich kompetencjami.. i robia tak i jedni
              > i drudzy.
              > Chyba sie nie ludzisz ze demokraci by sie wstrzymali w takiej sytucji? Demokra
              > ci sa glupi ale az nie tak chyba?


              Republikanie w 2016 roku zrobili to po raz pierwszy w historii. Stworzyli precedens odmowy dyskusji nad nominacja, tylko z tego powodu ze był rok wyborczy. Nigdy wczesniej sie to nie zdarzyło.
              • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:29
                Nie zajrzaleś do historii i bzdury piszesz. Zajrzyj sam, z własnej woli.
                • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 07:03
                  felusiak1 napisał:

                  > Nie zajrzaleś do historii i bzdury piszesz. Zajrzyj sam, z własnej woli.


                  Nie bedę Cię wyręczał.
              • felusiak1 Re: Żądza władzy 15.10.20, 07:18
                >> Jakoś odmówił wykonania tego obowiazku i jej podjęcia w 2016 roku....

                Senat podjąl decyzję. Zablokowal kandydata.

                >> Republikanie w 2016 roku zrobili to po raz pierwszy w historii. Stworzyli precedens odmowy dyskusji nad nominacja, tylko z tego powodu ze był rok wyborczy. Nigdy wczesniej sie to nie zdarzyło.

                Nie pierwszy raz w historii lecz 10 (dziesiaty) raz.
                • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 07:28
                  felusiak1 napisał:

                  > >> Jakoś odmówił wykonania tego obowiazku i jej podjęcia w 2016 roku
                  > ....

                  >
                  > Senat podjąl decyzję. Zablokowal kandydata.
                  >
                  > >> Republikanie w 2016 roku zrobili to po raz pierwszy w historii. S
                  > tworzyli precedens odmowy dyskusji nad nominacja, tylko z tego powodu ze był ro
                  > k wyborczy. Nigdy wczesniej sie to nie zdarzyło.

                  >
                  > Nie pierwszy raz w historii lecz 10 (dziesiaty) raz.


                  Natomiast w 2016 roku, szef republikanow w Senacie, zapowierdzial ze w razie wygranej Clintonowej, bedzie blokowal zatwierdzenie nominacji do SC przez cała kadencję az do nastepnych wyborow.
                  • felusiak1 Re: Żądza władzy 15.10.20, 07:47
                    Nie szef republikanów (McConnell) lecz ulubiony przez demokratów John McCain.

                    No i sam widzisz, ze Garland byl dziesiatym wobec ktorego Senat nie podjął zadne akcji.
                    Ale jak się sam, z wlasnej woli zastanowisz to uznasz, ze to bylo lepsze niż przeciaganie Garlanda przez magiel tylko po to aby go odrzucić.
                    • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 08:13
                      felusiak1 napisał:

                      > Nie szef republikanów (McConnell) lecz ulubiony przez demokratów John McCain.

                      Znowu i jak zwykle kłamiesz. Jedyne co powiedział McCain to: “I promise you that we will be united against any Supreme Court nominee that Hillary Clinton, if she were president, would put up. I promise you,” McCain said. (Bedziemy zjednoczeni przeciwko kazdej nominacji Hillry Clinton). A nie ze bedzie blokowal dyskusje i glosowanie. potem natomaist zmienił zdanie, mówiąc: “[he would] vote for or against that individual based on their qualification,” (będzie głosował za lub przeciw konkretnej osobie, na podstawie jej kwalifikacji

                      McConnel natomiast powiedziaŁ "simply the next president [po Hilary Clinton] will make the nomination to fill the current vacancy"


                      > No i sam widzisz, ze Garland byl dziesiatym wobec ktorego Senat nie podjął zadn
                      > e akcji.
                      > Ale jak się sam, z wlasnej woli zastanowisz to uznasz, ze to bylo lepsze niż pr
                      > zeciaganie Garlanda przez magiel tylko po to aby go odrzucić.

                      Nie chodzi o zadne "nie podjecie akcji" - czyli o nie uzupelnienie skladu, lecz aktywne blokowanie nawet dyskusji i glosowania na ten temat.
                      • felusiak1 Re: Żądza władzy 15.10.20, 19:23
                        Napisao: Nie chodzi o zadne "nie podjecie akcji" - czyli o nie uzupelnienie skladu, lecz aktywne blokowanie nawet dyskusji i glosowania na ten temat.

                        To nazywa się "no action" czyli brak inicjacji w komisji.
                        Tu ma i niech sobie popatrzy:
                        www.senate.gov/legislative/nominations/SupremeCourtNominations1789present.htm
    • vermieter Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:27
      a co z tymi oświadczeniami podatkowymi? przedstawił je w końcu jak ty i ty i ty...

      P.S. To jakiś żebrak ten wasz prezio, tylko 750 $ podatku zapłacił, mniej niż kaczor hehehe
      • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:56
        vermieter napisał(a):

        > a co z tymi oświadczeniami podatkowymi? przedstawił je w końcu jak ty i ty i ty
        > ...
        >
        > P.S. To jakiś żebrak ten wasz prezio, tylko 750 $ podatku zapłacił, mniej niż k
        > aczor hehehe


        Mniej niż najmniej zarabiający pracujący choćby na pół etatu Amerykanin.
        • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 01:58
          bmc3i napisał:

          > vermieter napisał(a):
          >
          > > a co z tymi oświadczeniami podatkowymi? przedstawił je w końcu jak ty i t
          > y i ty
          > > ...
          > >
          > > P.S. To jakiś żebrak ten wasz prezio, tylko 750 $ podatku zapłacił, mniej
          > niż k
          > > aczor hehehe
          >
          >
          > Mniej niż najmniej zarabiający pracujący choćby na pół etatu Amerykanin.
          >

          Źle powiedziałem - mniej niż najmniej zarabiający Amerykanie, płacą z dwóch tygodniówek.
      • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:16
        No pewnie ze biedak - przeciez mieszka z mieszkaniu rzadowym i za ktore socjal mu placi.
        A do tego zrezygnowal z pensji wiec nie ma dochodow..... Dzieci go chyba utrzymuja..
        • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 04:51
          engine8 napisał(a):

          > No pewnie ze biedak - przeciez mieszka z mieszkaniu rzadowym i za ktore socjal
          > mu placi.
          > A do tego zrezygnowal z pensji wiec nie ma dochodow..... Dzieci go chyba utrzym
          > uja..

          $750 - tyle mniej wiecej ma w sumie withhold na income taxes przeciętny Amerykanin z najniższą stawka godzinową, z dwóch tygodniowych pay czeków.
          • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:10
            Znowu pi3rdolisz bzdety. Najnizsz stawka to $7.25 czyli brutto za 40 godzin = $290. Od tego withholding to jedynie FICA i Medicare czyli 17.98 i 4.21. Razem $22.19
            • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 08:04
              felusiak1 napisał:

              > Znowu pi3rdolisz bzdety. Najnizsz stawka to $7.25 czyli brutto za 40 godzin = $
              > 290. Od tego withholding to jedynie FICA i Medicare czyli 17.98 i 4.21. Razem $
              > 22.19

              7.25 to minimalna federalna. Kto zarabia minimalną federalną? Ludzie zarabiaja wg stanowych i lokalnych minimalnych, bo federalnia do niczego nie przystaje. W Twoim wyliczeniu natomiast, brakuje calkowicei federalnego i stanowego income tax. Natomaist zeby go nie placic na czeku musisz miec odpowiednie allowances, do ktorych musisz byc uprawniony. Chyba ze calkowice zrezygnujesz z withholdings, wtedy na koniec roku Cie uderzy przy rozliczeniu.
              • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 18:53
                napisao: $750 - tyle mniej wiecej ma w sumie withhold na income taxes przeciętny Amerykanin z najniższą stawka godzinową, z dwóch tygodniowych pay czeków.

                Czyli amerykanin zarabiajacy tygodniowo 290 dolarów płaci 750 dolarow podatku od 580 dolarow zarobku brutto. Ale mówi mi, ze za tyle nikt nie pracuje. OK. Weźmy 15 dolarow na godzinę.
                2 tygodnie daja brutto 1200 dolarów dochodu i ten biedny amerykanin placi 750 podatku.
                Czy ministrant zawsze musi się ośmieszać. Tak chce sluzyć a kadzidłem nie potrafi operowac.

                • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 19:10
                  felusiak1 napisał:

                  > napisao: $750 - tyle mniej wiecej ma w sumie withhold na income taxes przeciętn
                  > y Amerykanin z najniższą stawka godzinową, z dwóch tygodniowych pay czeków.
                  >
                  > Czyli amerykanin zarabiajacy tygodniowo 290 dolarów płaci 750 dolarow podatku o
                  > d 580 dolarow zarobku brutto. Ale mówi mi, ze za tyle nikt nie pracuje. OK. Weź
                  > my 15 dolarow na godzinę.
                  > 2 tygodnie daja brutto 1200 dolarów dochodu i ten biedny amerykanin placi 750 p
                  > odatku.
                  > Czy ministrant zawsze musi się ośmieszać. Tak chce sluzyć a kadzidłem nie potra
                  > fi operowac.
                  >

                  Nikt nie zarabia tygpdniowo $290. W kazdym stanie, praktycznie w kazdym county stawka minimalna jest wyzsza od federalnej. Natomiast $350 income tax dla najmniej zarabiajacych jest niczym niezwykłym. Ty zas w swoim wyliczeniu 2 posty wczesniej, w ogole pominales tax.
                  • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 19:14
                    Nie masz pojecia. Nie bzdurz juz dzisiaj.
                    • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 21:04
                      felusiak1 napisał:

                      > Nie masz pojecia. Nie bzdurz juz dzisiaj.


                      I zapewne dlatego, za kazdym razem gdy piszesz podobne bzdety, nie cytujesz tego na co odpowiadasz, aby nie było widac co oceniasz.
                      • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 21:16
                        A co Ty tu w sumie probujesz dyskutowac czy kogo o czym przekonac? Z wyjatkiem siebie same go ze masz racje?
                        Bo ja sie pogubilem. W kazdym watku wracasz do gnojenia kraju ktory dal ci mozliwosci, dach nad glow i zarcie na stole.. i chcesz ten kraj aby on sie zmienil a nie ty?
                        • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 21:34
                          engine8 napisał(a):

                          > A co Ty tu w sumie probujesz dyskutowac czy kogo o czym przekonac? Z wyjatkiem
                          > siebie same go ze masz racje?
                          > Bo ja sie pogubilem. W kazdym watku wracasz do gnojenia kraju ktory dal ci mozl
                          > iwosci, dach nad glow i zarcie na stole.. i chcesz ten kraj aby on sie zmienil
                          > a nie ty?


                          Gnojenia? W ktorym miejscu? Ten kraj sie zmienia niezaleznie od tego czy Ty tego chcesz, czy nie chcesz. W 2001 roku zmienił sie na zupelnie inny, niż był 40 lat temu gdy Ty tu przyjechales. A chcesz aby cofnął sie do tego samego czasu, gdy Ty przyejchales.
                          • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 22:23
                            Kiedy ja przyjechalem to był piekny kraj. Pieniadze lezaly na ulicy. Trzeba było jedynie zatoczyć rekawy i pracować. A pracy było wbród. I co ważne nie bylo tyle głupoty.
                            Z demokratami można było rozmawiać racjonalnie. Wtedy nie byli antyamerykańscy.
                            Był rok 1987 kiedy demokraci oszaleli. Choroba pogłebiala się w nastepnych latach a teraz kwalifikuja sie na oddzial zamkniety.
                            • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 23:09
                              felusiak1 napisał:

                              > Kiedy ja przyjechalem to był piekny kraj. Pieniadze lezaly na ulicy. Trzeba był
                              > o jedynie zatoczyć rekawy i pracować. A pracy było wbród. I co ważne nie bylo t
                              > yle głupoty.
                              > Z demokratami można było rozmawiać racjonalnie. Wtedy nie byli antyamerykańscy.
                              > Był rok 1987 kiedy demokraci oszaleli. Choroba pogłebiala się w nastepnych lata
                              > ch a teraz kwalifikuja sie na oddzial zamkniety.


                              Każdy z Republikanów 87 roku, twierdzi że Trump zmienił partie Republikańską do tego stopnia, ze ta nie ma juz nic wspólnego z Partią Republikańską lat 80. Z partia Reagana. i występują z tej partii Trumpa, mówiąc ze to nie jest partia w ktorej oni sie wychowali. I jedni nie chca w ogóle głosowac, inni popieraja Bidena.
                          • engine8 Re: Żądza władzy 14.10.20, 23:58
                            " A chcesz aby cofnął sie do tego samego czasu, gdy Ty przyejchales"

                            Absolutnie!
                            • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 00:38
                              engine8 napisał(a):

                              > " A chcesz aby cofnął sie do tego samego czasu, gdy Ty przyejchales"
                              >
                              > Absolutnie!


                              Niestety, nie ma do tego powrotu. 9/11 juz się stał i sie nie odwróci. Nie było większej zmiany w USA, niż skutkiem tego wydarzenia. Niektóre na lepsze, niektóre na gorsze, ale sie zmieniło. Potem przyszedł Trump i całkowicie zmienił Partie Republikańską, tak że "reganiści" nie rozpoznają w niej własnej partii.
                              • engine8 Re: Żądza władzy 15.10.20, 01:33
                                Obama zrobil na tyle gorzej - tzn popchnal Stany tak mocno na lewo ze Trump potrzebuje drugiej kadencji zeby chociaz polowe tego odwrocic bo reszty sie nie da.
                                Mam nadzije ze po drugiej kadencji Trumpa, Pence przejmie paleczke :)
                                • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 02:55
                                  engine8 napisał(a):

                                  > Obama zrobil na tyle gorzej - tzn popchnal Stany tak mocno na lewo ze Trump pot
                                  > rzebuje drugiej kadencji zeby chociaz polowe tego odwrocic bo reszty sie nie da
                                  > .
                                  > Mam nadzije ze po drugiej kadencji Trumpa, Pence przejmie paleczke :)


                                  Zartujesz. Naprawdę? Pence?!
                                  Dlaczego nie dynastia Trumpów? Oj, jestes nielojalny.... Szefowi to sie nie spodoba... Oj nie spodoba...
                                  • engine8 Re: Żądza władzy 15.10.20, 04:44
                                    Alternatywa?
                                    • bmc3i Re: Żądza władzy 15.10.20, 06:45
                                      engine8 napisał(a):

                                      > Alternatywa?


                      • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 22:15
                        Rzadko cytuję i tylko kiedy moja odpowiedź nie jest zaraz pod wpisem rozmówcy.
                        Od 290 dolarow pobierają 5 dolarow podatku federalnego to zamiast 22 z groszami bedzie 27 z groszami. Nawet jesli dodasz 2 dolary podatku stanowego to wyjdzie w zaokragleniu 30 dolarów. Potrzeba 25 tygodni do zaplacenia 750 dolarow. A na koniec caly zaplacony podatek federalny zostanie ci zwrocony bo przy takich zarobkach wchodzi earned income credit.
                        Ale to jest pusta rozmowa bez najmniejszego znaczenia.
    • 1.melord Re: Żądza władzy 14.10.20, 02:02
      Dotyczy politykow roznych opcji pod kazda szerokoscia czy dlugoscia? ziemskiego globu.
      Naobiecuja "zlote gory" wyborcom,zamiota brudy pod dywan by tylko utrzymac sie jak najdluzej przy korycie.
    • bmc3i Re: Żądza władzy 14.10.20, 05:07
      W republikańskiej Georgii kolejki do lokali wyborczych sięgają 11 godzin....
      W demokratycznej Kalifornii więc, Republikanie ustawiają na ulicach swoje własne nie zatwierdzone przez nikogo urny wyborcze. - Zapewne aby zaoszczędzić Kalifornijczykom 11-godzinnych kolejek....
      • felusiak1 Re: Żądza władzy 14.10.20, 06:12
        Ballot harvesting bro. Co dobre dla ciebie dobre też dla mnie. Feel the pain.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka