Dodaj do ulubionych

Znowu Boeing?

23.02.21, 20:21
Wcześniej silnik zawiódl w Denver a teraz w Maastricht. Megafony trabią "To juz drugi Boeing.......".
Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane przez Boeing. Są produkowane przez Pratt & Whitney, Rolls Royce albo General Electric. Okazuje się, ze w obu samolotach zawiódl silnik Pratt & Whitney 4000. Ale megafony nie trabią "To już drugi wypadek z silnikiem P&W".
Znowu zamiast rzetelnej informacji z megafonow mamy narracje.
Obserwuj wątek
        • bmc3i Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 00:59
          tuttifrutti1234 napisał(a):

          > myślisz że boeing odpowiada za całość? to niesprawiedliwe ;)
          >
          > P.S. Czy felek jest w realu tez taki glupi, czy tylko na forum, bo mu za to pla
          > ca?

          Wiesz że LOT kupujac 787 od Boeinga mógł wybrać miedzy silnikami dwóch różnych producentów?
    • polski_francuz Re: Znowu Boeing? 23.02.21, 22:20
      felusiak1 napisał:

      "Wcześniej silnik zawiódl w Denver a teraz w Maastricht. Megafony trabią "To juz drugi Boeing.......". Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane przez Boeing."

      Przesadzasz. Podawano, ze silnik jest PW (tzn Pratt and Whitney). Poza tym, montaz calosci zrobil Boeing. A przede wszystkim, do Boeinga nalezy sprawdzenie i calego samolotu i silnika przydzacego od dostawcy PW. Gdyby silnik byl kiepski trzeba bylo go odrzucic.

      Jaki czas temu dali ciala z softwarem automatycznego pilota. Cos u nich faktycznie nie idzie.

      W koncu moze na lotnisku gdzie sprawdzaja samolot przed lotem czego nie dopatrzyli. Teraz trzeba bedzie odczekac na opinie ekspertow.

      PF
      • felusiak1 Re: Znowu Boeing? 23.02.21, 22:56
        Piździsz jak nakrecony. Boeing zamontowal silniki 25 lat temu i to jedyne, ktore zamontował. I te silniki ktore zawiodly to nie sa te, które Boeing zamontowal.
        Silniki konserwują i wymieniaja mechanicy firmy lotniczej a nie Boeing. Poważne naprawy dokonywane są w fabryce P&W.
        • engine8 Re: Znowu Boeing? 23.02.21, 23:09
          I za tym wszytkim tez stoi Boeing....
          Oni decyduja - a przynajmnije powinni, kto kiedy, jak i co sprawdza... i oni piecetuja gotowasc i sprawnosc.
          No mercy.. Ktos w Boeing nie robi swojej roboty albo tnie koszty.
      • bmc3i Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 01:02
        polski_francuz napisał:

        > felusiak1 napisał:
        >
        > "Wcześniej silnik zawiódl w Denver a teraz w Maastricht. Megafony trabią "To
        > juz drugi Boeing.......". Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane prz
        > ez Boeing.
        "
        >
        > Przesadzasz. Podawano, ze silnik jest PW (tzn Pratt and Whitney). Poza tym, mon
        > taz calosci zrobil Boeing. A przede wszystkim, do Boeinga nalezy sprawdzenie i
        > calego samolotu i silnika przydzacego od dostawcy PW. Gdyby silnik byl kiepski
        > trzeba bylo go odrzucic.
        >
        > Jaki czas temu dali ciala z softwarem automatycznego pilota. Cos u nich faktycz
        > nie nie idzie.
        >
        > W koncu moze na lotnisku gdzie sprawdzaja samolot przed lotem czego nie dopatrz
        > yli. Teraz trzeba bedzie odczekac na opinie ekspertow.


        Jest bardzo duża szansa ze te same silniki są lub byly używane również przez Airbusa?
    • eva15 Znowu Boeing? Biedy Boeing 23.02.21, 22:22
      felusiak1 napisał:

      > Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane przez Boeing. Są produkowane pr
      > zez Pratt & Whitney, Rolls Royce albo General Electric. Okazuje się, ze w obu s
      > amolotach zawiódl silnik Pratt & Whitney 4000. Ale megafony nie trabią "To już
      > drugi wypadek z silnikiem P&W".
      > Znowu zamiast rzetelnej informacji z megafonow mamy narracje.


      Aj, jaj. A biedny Boeing nie wie i nie sprawdza, co mu za plecami montują i na jakich silnikach lata.
      • eva15 To nie my, to podwykonawca 23.02.21, 22:56
        Masowy wybuch covida w jednym z zakładów dużego koncernu mięsnego w Niemczech:

        ludzie trzymani jak bydło w halach produkcyjnych, a po pracy wtłoczeni po kilku w jednym małym pomieszczeniu w budach, zwanymi mieszkaniami dla pracowników czasowych.
        Firma postawiona przez nagie fakty wybuchu epidemii pod ścianę próbuje się początkowo tłumaczyć: to nie nasza wina, winien podwykonawca, biorca naszych zleceń na szukanie i dostarczanie zagranicznych pracowników okresowych oraz organizowanie ich pobytu. Podwykonawca na to - to winna firma, której zleciliśmy szukanie i dostarczanie pracowników itd.. itd...

        Trochę podobnie jest z podwykonawcami zespołów/elementów dla produktów finalnych koncernów. Różnica jest jednak zasadnicza:

        w przypadku podzespołów istnieje coś takiego jak odbiór i kontrola jakości ze strony koncernu. W przypadku masy ludzkiej to nie obowiązuje.

        • felusiak1 Re: To nie my, to podwykonawca 23.02.21, 23:04
          eva napisala: A biedny Boeing nie wie i nie sprawdza, co mu za plecami montują i na jakich silnikach lata.

          Bingo. Nie sprawdza bo to nie jego robota. Silniki montują mechanicy firmy lotniczej. To oni sprawdzaja je czy wszystko dziala, czy nie ma pęknięć itd. Generalny remont przeprowadzany jest w zakladach producenta czyli Pratt & Whitney.
          Twój dwudziestoletni volkswagen nie jest reperowany przez producenta.
          • eva15 Re: To nie my, to podwykonawca 23.02.21, 23:24
            felusiak1 napisał:

            > eva napisala: A biedny Boeing nie wie i nie sprawdza, co mu za plecami montują
            > i na jakich silnikach lata.
            >
            > Bingo. Nie sprawdza bo to nie jego robota. Silniki montują mechanicy firmy lotn
            > iczej. To oni sprawdzaja je czy wszystko dziala, czy nie ma pęknięć itd. Genera
            > lny remont przeprowadzany jest w zakladach producenta czyli Pratt & Whitney.

            Czyli Boeing nie stosuje odnośnie poddostawcy silników kontroli jakości przeprowadzanych remontów? Poddostawca jako konserwator może robić co chce?

            > Twój dwudziestoletni volkswagen nie jest reperowany przez producenta.

            Nawet mój świeżo kupiony VW nie jest (jeśli coś nie tak) reperowany przez producenta, czy koncern VW. Naturalnie, że nie. Ale jeśli się okaże, że to silnik zawiódł (nowy, czy starszy , to odpowiada za to nie autoryzowany warsztat robiący konserwację, lecz producent auta. On się tam sobie może potem kłócić przed sądem z producentem silnika, któremu dał zlecenie podwykonastwa.
            • eva15 Re: To nie my, to podwykonawca 23.02.21, 23:30
              Naprawdę nie rozumiesz, że produkt finalny, na który składają się różni podwykonawcy, jest produktem koncernu, który to zleca, koordynuje i wypuszcza na rynek pod swoją nazwą, czyli sygnuje swoją marką?
                • eva15 Re: To nie my, to podwykonawca 24.02.21, 00:32
                  felusiak1 napisał:

                  > Producent silnikow nie jest w tym wypadku poddostawca. Silniki zamawiane sa prz
                  > ez uzytkownika i niejednokrotnie samolot i silnik nie należa do tego samego wla
                  > sciciela.


                  Hę? Użytkownik, czyli kupujący (np. Arabia Saudyjska lub inna Polska) nie kupuje gotowego produktu u Boeinga? U Boeinga kupuje jedynie kadłub samolotu, a silniki u kogoś innego? Nie rozumiem.
                  • felusiak1 Re: To nie my, to podwykonawca 24.02.21, 01:11
                    Tak. Silniki kupuje sie oddzielnie bo wychodzi taniej i zamiast kupować można dzierzawić od producenta na godziny co jest niemal standardem. Firmy lotnicze kupuja samolot i natychmiast sprzedają aby ten samolot wydzierzawić. I takim sposobem samolot jest dzierzawiony od kogoś innego niż silnik.
                    Pamietam 3 B747 Tower Air stojace zaparkowane na JFK bez silników. Potem doczepiono aby mogły odlecieć na cmentarz
          • engine8 Re: To nie my, to podwykonawca 23.02.21, 23:47
            Trudno porownywac samchody prywatne do samolotow duzych firm...
            A jest tylko kilka firm produkujacych silniki do samolotow uzywanych przez linie lotnicze (glownie GE, RRi PW) i zarowno Boeing i AB ich uzywaja -
            Czesto obaj konkurenci maja swoje modele ale niekore sa wspolne..
            Jednym z nich jest wlasnie PW4000 - silnik ktory sie rozlecial i to jeden z niewielu modeli wspolnych dla obu firm uzywany in Airbus A300, A310, A330 i Boeingach 747, 767 and 777

    • engine8 Re: Znowu Boeing? 23.02.21, 23:06
      Na miejscu Airbusa to bym tez tak trabil - moze nawet glosniej.
      No i przez dwa punkty mozna juz poprowwadzic prosta..
      Ciekawe ze te silniki teraz dopiero sie rozlatuja jak Boeing sie z kolan podnosi..a linie lotnicze zaczynaj wyciagc samoloty z parkingow..
      Ale tak to jest ze koncowy producent biere na siebie odpowiedzialonsc za wszystkie elementy ipodzespoly innych producentow ktorych uzywaja. Masa ludzi dostaje za specyfikacje, kwalifikacje i pilnowanie tego typu rzeczy gruba kase. Wiem doskonale bo sam to robilem przez dlugi czas.. Mozesz pieczetowc i brac kase czy inne perks nad i pod stolem ( i wierz mi ze przed tym sie trzeba usilnie bronic poniewaz jakosc jest bardzo droga) albo mozesz sprawdzac i kontolowac i nieublagalnie wymagac i byc przyslowiowym "pain in the butt" ale tu akurat Boeing musi to zalatwic i nie ma zmiluj sie... to przede wszytkm problem i reputacja Boeinga.
      Ja bym preferowal aby z samolotu ktorym polece silnik raczej nie odpadl czy sie nie rozpadl.
      • felusiak1 Re: Znowu Boeing? 24.02.21, 00:52
        W tym wypadku jesteś w bledzie. Producent samolotu jest odpowiedzialny za wszystko oprocz silnikow. Jest odpowiedzialny za mocowanie, za linie paliwowe, za automatyke ale nie za silnik. W wypadku Boeinga 777 United Airlines Boeing jest odpowiedzialny za obudowę silnika, ktora sie rozpadla.
        Niedawno Dreamlinery LOTu stały uziemione bo silniki Trident mialy wady i musialyy zostać poprawione.
    • bmc3i Re: Znowu Boeing? 24.02.21, 03:54
      felusiak1 napisał:

      > Wcześniej silnik zawiódl w Denver a teraz w Maastricht. Megafony trabią "To juz
      > drugi Boeing.......".
      > Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane przez Boeing. Są produkowane pr
      > zez Pratt & Whitney, Rolls Royce albo General Electric. Okazuje się, ze w obu s
      > amolotach zawiódl silnik Pratt & Whitney 4000. Ale megafony nie trabią "To już
      > drugi wypadek z silnikiem P&W".
      > Znowu zamiast rzetelnej informacji z megafonow mamy narracje.


      A jak baterie w Samsung Note 7 wybuchały, to media mówiły że wybuchają baterie japońskiego producenta i dostawcy, czy że wybuchają baterie w Samsungach?
      • felusiak1 Re: Znowu Boeing? 24.02.21, 07:12
        Tego nie wiem. Nigdy o tym nie czytalem ani nie slyszalem ale kiedy baterie w Dreamlinerach się przegrzewaly to pisano o japońskim producencie.
        Czy to ma być argument? Jesli tak to chybiony.
        Mozna powiedzieć, ze Boeing lub Airbus jest odpowiedzialny za dzialanie wszystkiego oprocz silnikow. Boeing i Airbus nie produkuja podwozia ale są za nie odpowiedzialne.
        • bmc3i Re: Znowu Boeing? 24.02.21, 21:16
          felusiak1 napisał:

          > Tego nie wiem. Nigdy o tym nie czytalem ani nie slyszalem ale kiedy baterie w D
          > reamlinerach się przegrzewaly to pisano o japońskim producencie.
          > Czy to ma być argument? Jesli tak to chybiony.
          > Mozna powiedzieć, ze Boeing lub Airbus jest odpowiedzialny za dzialanie wszystk
          > iego oprocz silnikow. Boeing i Airbus nie produkuja podwozia ale są za nie odpo
          > wiedzialne.

          W nawiazaniu do tego co naposales lecz nie przeciw temu co napisales. Tak po prostu jest. Producent finalnego produktu bierze na siebie cala odpowiedzialnosc. W Samsungu wylecial z roboty caly ceo departamentu odpowiedzialnego za rozwoj Nota 7, choc to nie on opracowal ta feralną baterie, lecz Japonczycy.

          A wracajac do samolotow, to wiekszosc pasażerow nigdy nawet nie slyszala nazwy Pratt and Whitney.
          • felusiak1 Re: Znowu Boeing? 24.02.21, 22:18
            Silniki maja swoją wytrzymalość. Generalnie silnik idzie do remontu po 6000 godzin. To znaczy, ze silnik jest odpinany i przypinany jest inny silnik, taki po remoncie. Prawdopodobnie w tym Boeingu United to byly już trzecie silniki.
            FAA wydal komunikat specyficznie wymieniajacy Pratt & Whitney a nie Boeing. FAA Statement on Pratt & Whitney Engine Emergency Airworthiness Directive Nakazano inspekcje tego typu silnikow. B777 z silnikami GE i Rolls Royce'a nadal lataja.
            Tylko 128 samolotow uziemiono. Tylko te z tymi silnikami.
            • bmc3i Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 00:35
              Jrsli problem jest z silnikiem to jrst mniejszy problem, bo silnik mozna wymienic. Choc wielkiego wyboru tu nie bedzie. Bo Amerykanie maja wiodaca technologie na swiecie, wiec kazdy heden samolot lata albo na silnikach GE albo na P&W. Nawet jak jest R&R, to i tak jest GE, ktory przekazal RR swoja technogie, o ktorą Snecma pobila sie z RR. Tak ze czy to Boeing czy to Airbus, samoloty obu firm lataja na made in lub na designed in USA.
              • felusiak1 Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 01:58
                Ale jest to duży problem bo pękla lopatka wirnika i uciela druga lopatkę i tylko szczęściu trzeba zawdzieczć, ze odlamki nie zrobily dziury w kadlubie albo nie zniszcyły skrzydła gdzie są zbiorniki paliwa i nie bylo pożaru.
                128 B777 ma te silniki i teraz trzeba przebadać 256 silnikow. Jako pasazer nie chcialbym doświadczyć incydentu z silnikiem szczegolnie w polowie drogi na Hawaje nad oceanem.
                • bmc3i Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 03:32
                  felusiak1 napisał:

                  > Ale jest to duży problem bo pękla lopatka wirnika i uciela druga lopatkę i tylk
                  > o szczęściu trzeba zawdzieczć, ze odlamki nie zrobily dziury w kadlubie albo ni
                  > e zniszcyły skrzydła gdzie są zbiorniki paliwa i nie bylo pożaru.
                  > 128 B777 ma te silniki i teraz trzeba przebadać 256 silnikow. Jako pasazer nie
                  > chcialbym doświadczyć incydentu z silnikiem szczegolnie w polowie drogi na Hawa
                  > je nad oceanem.


                  Nie wiem tego, ale biorąc pod uwagę że silniki nie są konstruowane i produkowane tylko dla jednego modelu samolotu jednego producenta, to zapewne - spekuluję - używany jest w różnych modelach samolotów różnych producentów.
    • yurek_1111 Re: Znowu Boeing? 25.02.21, 23:17
      felusiak1 napisał:

      > Wcześniej silnik zawiódl w Denver a teraz w Maastricht. Megafony trabią "To juz
      > drugi Boeing.......".
      > Faktycznie drugi ale silniki nie sa produkowane przez Boeing. Są produkowane pr
      > zez Pratt & Whitney, Rolls Royce albo General Electric. Okazuje się, ze w obu s
      > amolotach zawiódl silnik Pratt & Whitney 4000. Ale megafony nie trabią "To już
      > drugi wypadek z silnikiem P&W".
      > Znowu zamiast rzetelnej informacji z megafonow mamy narracje.

      felusiak, a slyszales ze jak w traktorze kolo jest zepsute to caly traktor jest do doopy....

      youtu.be/iACJWkIAnls
      Silnik jest czescia skladowa produktu finalnego jakim jest samolot i jezeli Boeing montuje lub pozwala montowac felerne silniki to niech potem sie nie dziwi ze zaufanie do ich produktow spada...
        • yurek_1111 Re: Znowu Boeing? 26.02.21, 01:06
          felusiak1 napisał:

          > yurek, przecież wiesz, ze zabładziłeś. Weź papierosy i zapałki. Kupuje się oddz
          > ielnie.


          A certyfikat do latania daja na samolot czy na silnik...
          Powtarzam, silnik jest czescia skladowa/podzespolem produktu finalnego jakim jest samolot i to producent jest odpowiedzialny co do jego produktu jest montowane...
          Papierosy i zapalki a samolot to tak jak jablko i gruszka...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka