Dodaj do ulubionych

Obrazki z Paryza

26.05.21, 09:43
Mimo, ze wczorajsza (i dzisiejsza zreszta) pogoda byla niezbyt, niezbyt, wybralismy sie do Paryza. Z powodu pandemii nie bylismy tam od prawie dwoch lat. I z przyjemnoscia przeszlismy od dzielnicy Lacinskiej az do wiezy Eiffla.

Co sie zmienilo? Ano ulubiona cukiernia (z dzielnicy Lacinskiej) Tunezyjczykow i ksiegarnia Gibert Jaune sa zamkniete. Pewnie nie przetrzymali pandemii i braku klientow. I turystow jest malo. Wielokrotnie zaczepiano mnie by zaproponowac sprzedaz pamiatek, o wiele czesciej niz zazwyczaj. Takze liczba bezdomnych (SDF, sans domicile fixe) chyba wieksza niz zazwyczaj. Moze troche wiecej bezrobotnych z powodu Covidu?

Im blizej wiezy Eiffla tym wiecej policji. Tuz przy nas jakis policjant zatrzymal jakiego mlodzienca. I policjanci z calej okolic nadbiegali, dojezdzali na rowerach, w samochodach na sygnale...tylko konnej policji nie bylo:)

Jak u was? Cos sie zmienilo?

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Obrazki z Paryza 26.05.21, 12:21
      [i]"Paryżu staruszku, nic sie nie zmieniłeś,
      ani nie schudłeś, ani nie przytyłeś"[/b]

      Pamietam, ze tak przetlumaczono na polski fragment slow piosenki francuskiej pt. "Paris, tu n'as pas changé", spiewanej miedzy innymi przez Jeana Sablona.

      Zamowilem niedawno nagrania pt."Paryż w piosenkach" ("Paris en chansons"), cztery CD, sa tam naprawde swietne kawałki. Jest rowniez i ta piosenka. Link do posluchania:

      www.youtube.com/watch?v=SQd583k1WFA
      A slowa refrenu w oryginale sa nastepujace:

      "Paris tu n'as pas changé mon vieux
      Paris tu n'as pas changé tant mieux
      Toujours les mêmes ciels
      Toujours les mêmes yeux
      Et toujours ton sourire merveilleux
      Paris tu n'as pas changé mon vieux
      Paris tu n'as pas changé tant mieux
      Tu n'as pas grossi
      Tu n'as pas maigri
      Tu es toujours le même Paris"

      (Jean Sablon - Paris, tu n'as pas changé)


      Wlasnie to jest piekna cecha Paryża, ze sie nie zmienia. Istnieja do dzis te same kawiarnie, w ktorych
      w latach 20-tych i 30-tych przesiadywali Hemingway i Sartre. Istnieje nadal ten sam hotel, w ktorym
      mieszkalem bedac w Paryżu po raz pierwszy 45 lat temu (hotel "Corona" na Rue Rodier w 9-tej dzielnicy).
      Ogromny kontrast w porownaniu np. z Toronto, gdzie co kilka lat "znikaja" ulubione lokale, a na ich miejscu
      pojawiaja sie nowe. Nie mozna pojsc powtornie, posiedziec i przywolac dawne wspomnienia. Ot chocby
      nastrojowa francuska restauracja w Toronto "Le rendez-vous", ktora obecnie nazywa sie inaczej i jest
      restauracja hinduska. Pozostala tylko ta sama atmosfera miasta, co przed laty i tylko na niej mozna oprzec
      swoje nostalgiczne wspomnienia. A w Paryżu calkiem inaczej.
      • polski_francuz Re: Obrazki z Paryza 26.05.21, 12:41
        de_oakville napisał:

        "Paryżu staruszku, nic sie nie zmieniłeś, ani nie schudłeś, ani nie przytyłeś"

        I dla mnie Paryz byl najpiekniejszym miastem swiata. Jak pracowalem w Niemczech to przyjezdzalem niekiedy na weekendy turystyczne. I zwiedzalem glownie Centre Pompidou.

        Co sie dzis zmienilo? Ano znam lepiej i miasto i panstwo. Paryz jest rzadzony przez pania Hidalgo, ktora aministruje pod "bogatych". Tych ktorzy za malenkie mieszkanko z 22 m2 sa gotowi zaplacic 400 tys € (wczorajszy rzut oka na agencje mieszkaniowa). Burmistrzka nie radzi sobie z usuwaniem smieci a biednienka katedra Nôtre Dame stracila zadaszenia wiez i ponc truje olowiem sasiadow.

        Ale Paryz, to troche centrum swiata i pewnie w interesie ludzkosci jest by go dobrzez administrowac. I sa tez niezle okolice. Wczoraj zauwazylem okolice Forum Halles bardzo ladne i zielone. I tez, ze toalety sa za darmo (tylko troche dlugo trwa czekanie).

        Pozdro

        PF

        • senioryta13 Re: Obrazki z Paryza 26.05.21, 13:49
          polski_francuz napisał:
          > Paryz jest rzadzony p
          > rzez pania Hidalgo, ktora aministruje pod "bogatych". Tych ktorzy za malenkie m
          > ieszkanko z 22 m2 sa gotowi zaplacic 400 tys € (wczorajszy rzut oka na agencje
          > mieszkaniowa). Burmistrzka nie radzi sobie z usuwaniem smieci a biednienka kate
          > dra Nôtre Dame stracila zadaszenia wiez i ponc truje olowiem sasiadow.
          >
          > Ale Paryz, to troche centrum swiata i pewnie w interesie ludzkosci jest by go
          > dobrzez administrowac.

          Pani Hidalgo jest Hiszpanka i moze dlatego sobie niezbyt radzi, gdyz zupelnie nie rozumie Francuzow a szczegolnie Paryzan.
        • de_oakville Re: Obrazki z Paryza 27.05.21, 11:59
          Kiedy bylem po raz 1-szy w Paryżu (1976), metro mialo jeszcze dwie klasy. W kazdym pociagu byl jeden wagon 1-szej klasy koloru żółtego obok pozostalych wagonow 2-giej klasy koloru zielonego. Wielkim "hitem" technicznym bylo wtedy metro ekspresowe (RER) - wszystkie stacje na jedynej linii A (Boissy St. Leger - Saint Germain-en-Laye) byly wtedy jeszcze "blyszczace" i nowe. Pojechalem tym szybkim metrem jeden przystanek z placu Gwiazdy/De Gaulle'a do dzielnicy La Defense. Kiedy wyszedlem z podziemi bylem oszolomiony piekna nowoczesna architektura.
          Po wielu latach, lecac kiedys z Kanady, mialem 7 godzin przerwy w Paryzu i czekalem na samolot do Warszawy. Przejechalem sie pociagiem (RER) do miasta (Chatelet), przesiadlem na metro i wyszedlem na powierzchnie na Plazu Zgody, zeby sie przejsc w kierunku Luku Triumfalnego. I wtedy wszystko wydalo mi sie dziwnie niskie i dosyc rzadko zabudowane, poniewaz bylem juz przyzwyczajony do ciasnego i wysokiego centrum Toronto - taka zabudowa dla wielkiego miasta wydawala mi sie wtedy normalna, a inna "dziwna". A przeciez tamta, kiedy zobaczylem ja po raz pierwszy wydawala mi sie mniej atrakcyjna z bliska, a duzo ciekawsza z daleka, widziana jako "skyline". Jak z tego widac, to co jest dla czlowieka "normalne" zmienia sie i zalezy od przyzwyczajenia.
          Ponadto pierwsze wrazenie z obcego miasta zalezy czesto od tego, gdzie sie wysiadzie.
      • senioryta13 Re: Obrazki z Paryza 26.05.21, 14:11
        de_oakville napisał:
        > Wlasnie to jest piekna cecha Paryża, ze sie nie zmienia. Istnieja do dzis te sa
        > me kawiarnie, w ktorych
        > w latach 20-tych i 30-tych przesiadywali Hemingway i Sartre.

        Ja natomiast polecam Edith Piaf. Nic tak nie oddaje atmosfery Paryza jak wsluchanie sie w jej 'francuski glos' . Czy ja lubie, nie wiem, nie slucham, ale przed pierwsza podroza wlasnie do tego miasta, tak wyczytalam, nalezy sie z nia zaznajomic, byl to strzal w dziesiatke.
        Nie mozna porownywac tego miasta z zadnym innym na swiecie, jest szczegolne.

      • senioryta13 Re: Obrazki z Paryza 26.05.21, 16:19
        caesar_pl napisał:
        > A nie znalazles przypadkiem zlotego pierscionka na chodniku,potem przez przypa
        > dek kolo ciebie znalazla sie cyganka?

        Czyli obrazki rodem z Rumunii.
        Ja natomiast zostalam przywitana Afryka, przez moment mialam takie watpliwosci na jednym z przystankow Metra blisko basilica Sucre.
        Kupilam jednak tam, przepyszne daktyle prosto z Maroka.
      • boomerang Re: Obrazki z Paryza 27.05.21, 10:06
        złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście - wnuczek kompozytora tej piosenki był moim najlepszym kolegą w Australii, niestety odszedł i to jeszcze w zeszłym wieku [']
        • caesar_pl Re: Obrazki z Paryza 03.06.21, 13:34
          To typowy trik cyganów w Paryżu.Kolo wiezy Eiffela jest parkpodobne Pole Marsowe.Tam ukrywaja sie cyganie,przechodzac znajduja na ziemi kolo ciebie zloty pierscionek i proponuja ci go sprzedac za pare groszy.Nie slyszalem,by w Zaglebiu Ruhry bylo takie cos praktykowane.
          Touristenfallen in Paris: Vorsicht vor Tricks & Betrügern in Paris!
          1. Der Trick mit dem Ring

          In der Nähe des Louvre, an der Seine oder auf dem Place de l’Etoile werden goldene Ringe am laufenden Band gefunden! Eine klassische Touristenfalle! Eine Person hebt einen Ring direkt neben euch auf, den sie angeblich gerade gefunden hat. Sie spricht euch an und fragt, ob ihr den Ring verloren habt. Habt ihr natürlich nicht, da ihr eure Sachen in einer fremden großen Stadt gut verstaut! Da es sich angeblich um einen echten Goldring handelt, der in Wirklichkeit jedoch völlig wertlos ist, bietet die Person euch den Ring an und fordert als Gegenleistung für den Fund eine kleine Entschädigung!
          PRZEZYLEM TO OSOBISCIE!!!
          • polski_francuz Czy to dziwi? 03.06.21, 14:11
            caesar_pl napisał:

            " To typowy trik cyganów w Paryżu. Kolo wiezy Eiffela jest parkpodobne Pole Marsowe.Tam ukrywaja sie cyganie, przechodzac znajduja na ziemi kolo ciebie zloty pierscionek i proponuja ci go sprzedac za pare groszy. Nie slyszalem, by w Zaglebiu Ruhry bylo takie cos praktykowane."

            Cyganie w Niemczech zostali wymordowani. Niektorym udalo sie uciec przed smiercia do Francji. I tam mogli przezyc sprzedajac perscionki.

            No i kto jest winny?

            PF
            • de_oakville "Spiel Zigan spiel" 03.06.21, 14:35
              polski_francuz napisał:

              > Cyganie w Niemczech zostali wymordowani. Niektorym udalo sie uciec przed smierc
              > ia do Francji. I tam mogli przezyc sprzedajac perscionki.

              "Złodzieje i włóczędzy". Nie zaznali błogoslawionej "kinderstube", ktora by ich "nauczyla porzadku". Widac nie kazdy sie do porzadku nadaje, nie kazdy ma porzadek "we krwi".

              "Spiel, Zigan, spiel,
              Sonst bist du als Zigeuner
              Nur ein Dieb, ein Streuner,
              Den man nirgendwo vermißt."


              Zapamietalem te piosenke w wykonaniu znakomitego Udo Jürgensa - Niemca mieszkajacego w Austrii.
              Tu ona w innym wykonaniu:

              www.youtube.com/watch?v=fL-spNqzJ-o
            • caesar_pl Re: Czy to dziwi? 03.06.21, 14:46
              Nie dosc ze Cygan winny bo zlodziej to do tego turysci oskarzaja za zlodziejstwo nie ich lecz Francuzow,gdyz turystyczny laik nie rozroznia czy to Cygan czy Francuz.Podobna rasa ludzi.
                  • polski_francuz Voyons 03.06.21, 16:27
                    caesar_pl napisał:

                    " Nie trzeba badaczy ras ludzkich, wystarczy spojrzeć na Żabojada i Cygana - obaj mali, ciemne czupryny i brązowe oczęta."

                    Alez trzeba! Skad wiadomo ktorym sie przetetsuje nowe produkty gazowe. BTW, uzywacie ciagle cyjanowodoru? Czy jest jest juz postep w tej dziedzinie?

                    PF
                    • caesar_pl Re: Voyons 03.06.21, 21:02
                      Zabolało pewnie, gdyz nawiązuje do 2 wojny.O ile mi wiadomo,Zabojadow nie gazowano, Niemcy gazowali francuskich Żydów, masowo przez nich wydawanych.
                      Teraz nawiąże do rozbiorów, potem dojdzie do Grunwaldu. Co za dupek.
                      • polski_francuz Re: Voyons 03.06.21, 21:08
                        Jakzes dumny Niemiec to sie poczuwasz Niemcow do wyczynow podczas 2 ws.? Jak sie przyjmuje czyjas narodowosc, to sie przyjmuje z calym "dobrodziejstwem inwentarza". Jak nie przyjmujesz tzn., ze znow zdradzisz.

                        A zdradzac jest nieladnie. Bo to znaczy ze masz kiepski charakter. Czyli, ze go nie masz. I masz portfel zamiast honoru.

                        PF
                        • caesar_pl Re: Voyons 03.06.21, 22:00
                          Jestem Górnoślązakiem z Polski, podczas wojny Niemcy mi nikogo z rodziny nie zabili.A ci, co zginęli to z rak Ruskich albo Polaków. Trudno powiedzie dlatego,ze Polacy i Rosjanie wspólnie strzelali.
                          .Czułem i czuje sympatie.Niemcy kojarzą mi sie od dzieciństwa pozytywnie.Pisałem juz czemu.
                          W przeciwieństwie do ciebie nie mam w genach nienawiści do Niemców
                          • polski_francuz Re: Voyons 03.06.21, 23:11
                            caesar_pl napisał:

                            "Jestem Górnoślązakiem z Polski, podczas wojny Niemcy mi nikogo z rodziny nie zabili.A ci, co zginęli to z rak Ruskich albo Polaków. Trudno powiedzie dlatego,ze Polacy i Rosjanie wspólnie strzelali. W przeciwieństwie do ciebie nie mam w genach nienawiści do Niemców"


                            Zycie sie nie toczy wokol ciebie i twojej rodziny. Niemcy zaatakowali wrednie Polske i zrobili okupacje jak prawdziwi mordercy masowi. Zydow mordowali bo byli przekonani (co wreszcie zrozumialem) ze to oni Polska rzadza. A Polakow traktowali jako podludzi.

                            Nienawisci do Niemcow nie mam. Mam do nich stosunek jak do przeciwnika na korcie tenisowym: szacunek jak dobrze graja. I walcze z nimi aby wygrac. Trzymajac sie regul gry, ktorych oni sie niezbyt trzymaja. Tym sie glownie roznimy.

                            Mojego Tate Rosjanie zeslali na lesorobke po powstaniu w Wilnie. Ale Rosjanie nas nie uwazalli za gorsza rase. I trzeba bylo byc naprawde durnym, by z rasami wyjezdzac.

                            Zacznij wiec wreszcie myslec. To pomoze w twoim i twoich dzieci zyciu.

                            I w przyszlosci Europy, ktora mamy spedzic razem. Budujac na prawdzie a nie na klamstwach.

                            PF
                            • caesar_pl Re: Voyons 03.06.21, 23:23
                              Polacy klamia od poczatku do konca.O polskiej historii wole czytac wikipedie holenderska, angielska i niemiecka niz polska.Ciekawe,co?
                              • polski_francuz Re: Voyons 03.06.21, 23:32
                                caesar_pl napisał:

                                "Polacy klamia od poczatku do konca."

                                Tak jak niemieccy ministrowie o swoich doktoratach pewnie a? Bo juz nastepny zlodziejski "doktor" zaczal sie smazyc na patelni, ale na jego szczescie rektor uczelni Joybrato Mukherjee, Niemiec z dziada pradziada, chce mu dac szanse na poprawe.

                                No i kto tu klamie pacanie? Kto kradl w polskich muzeach? Idz i walnij durnym lbem w sciane. Moze sie klepki lepiej ustawia.

                                Dobranoc

                                PF
                                • caesar_pl Re: Voyons 04.06.21, 00:01
                                  W Niemczech wszystko wyjdzie na jaw,w Polsce jest tego dziesiatki razy wiecej ale zatuszowane,przekupione,zatajone.Oszustwo na kazdym kroku.Niemcy okradali polskie muzea?Okropne to.Ale Niemcy sie do tego przyznaja.Niemcy sie przyznaja,ze gazowali Zydow Cyklonem B,swiadkowie w procesach nazistow dokladnie opisywali jak wygladala smierc skazancow,dokladnie opisywali jak wbijali wiezniom szczykawke z fenolem w serce,jak zachowywali sie wiezniowie stojacy w kolejce po szczepienie,jak zachowywali sie siedzac na krzesle i widzac przykladana szczykawke.Niemcy wszystko Swiatu opowiedzieli,szczerze.Dostepne w mediach dla kazdego.A wy Polacy to dalej Aniolowie Swiata,Wybrancy Narodow.

                                  Wyciągali ludzkie kości, szukali biżuterii. "A miało się zmarnować?" - mówią poszukiwacze żydowskiego złota
                                  Na "wykopkach" poznał żonę. Zaimponowała mu sprytem - młoda dziewczyna, udało jej się wypatrzyć złote zęby w piachu i uciec przed innymi kopaczami - mówi Paweł P. Reszka, autor książki "Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota" o wieloletnim procederze rozkopywania mogił pomordowanych w Bełżcu i Sobiborze. Książka znalazła się w finale literackiej Nike 2020.
                                  czytaj dalej
                                  Poszukiwacze żydowskiego złota. "Chowali, gdzie tylko mogli. Ale ja włosów nie przeglądałem. Jakoś to nieprzyjemnie tak"
                                  W spółce pieniądze dzieliliśmy po równo. Jeden kopał, reszta przeszukiwała. Co który znalazł, to musiał zaraz pokazać - fragmenty książki "Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota"
                                  Hieny cmentarne z Auschwitz-Birkenau. "Miejscowi zrozumieli, że żydowskie złoto trupom już się nie przyda"
                                  info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/%C5%BCydowskie+z%C5%82oto
                                  Pójdziesz do piekła, łotrze jeden.
              • de_oakville De Gaulle na Cygana nie wygladal 03.06.21, 18:41
                caesar_pl napisał:

                > Nie dosc ze Cygan winny bo zlodziej to do tego turysci oskarzaja za zlodziejstw
                > o nie ich lecz Francuzow,gdyz turystyczny laik nie rozroznia czy to Cygan czy
                > Francuz.Podobna rasa ludzi.

                Francja jest krajem niezwykle zroznicowanym regionalnie. Krajobrazowo i etnicznie. Mieszkancy Normandii maja skandynawskie korzenie, De Gaulle, ktory urodzil sie w Lille, rowniez na Cygana raczej nie wygladal. Byc moze mieszkancy Korsyki, ktorzy sa etnicznie bardziej Wlochami niz Francuzami. Wloskosc Mussoliniego Niemcom jakosc nie przeszkadzala. Francuskosc Focha, de Gaulle'a i kilku innych Francuzow - owszem. I wiadomo dlaczego.
                  • boomerang Re: De Gaulle na Cygana nie wygladal 03.06.21, 23:50
                    Napisz lepiej jak tam radzą sobie ci młodzi nachodźcy, single bez dokumentów, którzy wdarli się parę lat temu masowo do Niemiec na zaproszenie Dr. Merkel. Bo słuchy chodzą że się wykruszają, ale za to przybyło na rynku medycznym dobrej jakości części zamiennych. Tradycja w narodzie nie ginie.
                    • caesar_pl Re: De Gaulle na Cygana nie wygladal 04.06.21, 00:07
                      Podobno duza czesc pracuje.Jak duza nie wiem ale wiem jedno,ze w okolicznych supermarketach na kasach siedzi juz duzo mlodych sniadych,wiec przypuszczam ze to Nachodzcy.Zauwazylem takze,ze wiekszosc kierowcow dostarczycieli paczek z Amazona czy ebay to sniadzi albo nawet murzyni.
                      Prawdopodobnie ni nie uwierzysz ,tak jak i nie uwierzysz,ze Polacy masowo zbieraja szparagi u Bauerow czy masowo pracuja w niemieckich zakladach miesnych.
    • 1.melord Re: Obrazki z Paryza 27.05.21, 05:06
      Miasta jak Paryz,Rzym,Wieden,Barcelona itd nie zmieniaja sie praktycznie gdyz nie byly zniszczone podczas IIWS.
      Niektore miasta,ktore ucierpialy nawet bardzo,zostaly odbudowane wiele lat temu,w/g starych planow przedwojennych ,przynajmniej w znacznej czesci (starowka W-wy,Gdanska,Wroclaw czy Berlin,Amsterdam inne)

      Zmiany w wygladzie miast mozna jedynie pokazac w Azji(olbrzymie) ale ja chce wskazac na dwa miasta..Toronto w Kanadzie o Sydney w Australii.
      Toronto w polowie lat 80-tych(bylem kilkakrotnie) podobnie jak Sydney na poczatku lat 90-tych to byly duze WSIE z niewielkim Biusiness district (kilka ,kilkanascie wiezowcow) reszta to paskudna architektura angielska w ktorej dominowaly "szeregowce" budowane szybko i byle jak, lub obskurne domy "fibro" zwane potocznie papierzaki.

      Ostatni raz bylem w Toronto 15-18 lat temu(nie pamietam) i juz widac bylo duze zmiany w wygladzie miasta-dzisiaj zapewne byloby to miasto nie do poznania dla mnie.
      Podobnie Sydney,to juz nie to samo miasto ktore bylo 30 lat temu (splengor dodawala jedynie Opera sydneyjska-niepowtarzalna swoja droga.)
      Obskurne chalupki w 70-80% juz wyciete,zastapila zabudowa wielopietrowa-Sydnej nabralo charakteru miasta.
      Koszmarnego ukladu ulic (angielskie planowanie) nie mozna zmienic wiec ryja dziesiatki kilometrow tuneli z drogami ekspr. by laczyc poszczegolne dzielnice.

      Francuz bedac w Paryzu wedrowal ulicami ,ktore pamieta sprzed wielu lat-nic sie nie zmienilo praktycznie.
      Gdyby dzisiaj pojechal do Melbourne w ktorym lata temu przebywal , nie poznalby tego miasta(wszystko za rzeka Yarra patrzac od dworca Flinders,zrownano z ziemia i powstala nowa wielka dzielnica,miasto porzecinane drogami ekspresowymi.

      Porownania miast wtedy maja sens gdy widzimy olbrzymia przebudowe ,szczegolnie tam gdzie dociera turysta,tam gdzie go zawioza(bidne dzielnice dalej strasza bidota-tam nikt nie zaglada)...Paryz, Rzym itd sa praktycznie nie zmienione od 50 lat by nie siegac dalej.
      • polski_francuz Re: Obrazki z Paryza 27.05.21, 08:53
        1.melord napisał(a):

        "Miasta jak Paryz, Rzym, Wieden, Barcelona itd nie zmieniaja sie praktycznie gdyz nie byly zniszczone podczas IIWS."

        Rzym i Wieden zwiedzalem chyba tylko raz i niewiele mi pozostalo. Chociaz w Rzymie widzialem JPII w oknie. Za to Barcelone zwiedzalem kilkakrotnie, bo bylem tam zawodowo kilkakrotnie. To ladne miasto miedzy gorami i morzem. Troche "kalifornijskie" przez to. Paryz to nie tylko miasto to tez historia i literatura. Historia swiata i literatura swiatowa. To prawda, ze odchodzi troche w przeszlosc. Ale zawsze.

        " Gdyby dzisiaj pojechal do Melbourne w ktorym lata temu przebywal , nie poznalby tego miasta (wszystko za rzeka Yarra patrzac od dworca Flinders,zrownano z ziemia i powstala nowa wielka dzielnica,miasto porzecinane drogami ekspresowymi."


        Moim coniedzielnym spacerem bylo lunch w nowoczesnekj restauracji tuz kolo dworca Flinders w centrum kulturalnym i spacer w niedalekim ogrodzie botanicznym. Na druga strone Yarry przechodzile rzadko. Przy okazji Australian Open glownie. Bylbym pojechal do Melbourne w 2020 na konferencje ale wirus byl zazdrosny i pokrzyzowal te plany:)

        PF
      • de_oakville Re: Obrazki z Paryza 03.06.21, 12:58
        1.melord napisał(a):

        > Toronto w polowie lat 80-tych(bylem kilkakrotnie) podobnie jak Sydney na poczat
        > ku lat 90-tych to byly duze WSIE z niewielkim Biusiness district (kilka ,kilkan
        > ascie wiezowcow) reszta to paskudna architektura angielska w ktorej dominowaly
        > "szeregowce" budowane szybko i byle jak, lub obskurne domy "fibro" zwane p
        > otocznie papierzaki.
        >
        > Ostatni raz bylem w Toronto 15-18 lat temu(nie pamietam) i juz widac bylo duze
        > zmiany w wygladzie miasta-dzisiaj zapewne byloby to miasto nie do poznania dla
        > mnie.

        Toronto to ogromne miasto, ktorego aglomeracja (ponad 6 mln) ciagnie wzdluz jeziora Ontario na przestrzeni ponad 100 km. W Europie nie ma czegos takiego. Jadac przez Toronto przez te 100 km, 14-pasmowa autostrada 401 ("express" w srodku, i dwa "collectors" po bokach) bardzo trudno jest mowic o wrazeniu "wiejskiego charakteru". Dokladnie przeciwnie. Toronto sklada sie jednak z niezliczonej ilosci "neighborhoods"
        o zroznicowanym charakterze, poprzeplatanych ze soba. Niektore z nich maja charakter malomiasteczkowy ("wiejski") inne charakter wielkomiejski. "Wiejskie" "neighborhoods" maja rowniez urozmaicony charakter. Niektore wygladaja zamoznie, niektore bardzo biednie. To nie jest architektura angielska, tylko raczej "kolonialna-angielska". To nie jest miasto "do ogarniecia" dla kogos pieszego, bez samochodu. Wieden mozna zwiedzac pieszo oraz korzystajac z miejskiej komunikacji. Aby dotrzec w rozne "zakamarki" Toronto trzeba miasto zwiedzac przy pomocy samochodu, inaczej sie nie da. Centrum miasta mozna jednak zwiedzac pieszo, chociaz
        te "pare wiezowcow" to dostatecznie duza przestrzen, zeby chodzic przez caly dzien i rowniez sie zmeczyc. "Wiejskie" "neighborhoods" polozone wsrod drzew i parkow to bardzo przyjemne miejsce do zamieszkania, szczegolnie jesli sie jest na emeryturze. Dojazdy do pracy, w korkach, musza byc koszmarem. Z tym, ze mozna mieszkac w poblizu stacji "subway'u" albo przystanku tramwajowego. Zazdroszcze ludziom mieszkajacym w dzielnicach polozonych tuz nad jeziorem Ontario. Sam nigdy nie mieszkalem w Toronto (poza hotelem, motelem, no "w przyblizeniu"). Patrze na to miasto z punktu widzenia weekendowego turysty.

        P.S. Jesli chodzi o bloki mieszkalne to 30 lat temu Warszawa wydawala sie w porownaniu z Toronto miastem "szarym". Dzis jest odwrotnie. Warszawa jest "kolorowa" a Toronto ze swoimi ceglanymi wiezowcami robi wrazenie mniej barwne. Te roznice nadrabiaja jednak "szklane domy", ktore powstaja w Toronto jak "grzyby po deszczu", a ktorych w Europie jescze niezbyt wiele. Cale ze szkla, imponuja swoich wygladem, a mimo to sprawiaja bardzo "chlodne" wrazenie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka