lubat
07.08.21, 18:10
"Die Zeit" podał parę liczb obrazujących przepływy finansowe w UE za rok 2020. Chodzi o "regularne" wpłaty i wypłaty, a nie o fundusze odbudowy post-epidemiologicznej.
Niemcy wpłacili rekordową sumę (netto) 19,4 mld euro, Francja - 9,5 mld, Włochy - 6,3 mld.
Najwięksi biorcy netto: Polska - 12,4 mld, Grecja 5,6 mld, Rumunia i Węgry po 4,7 mld euro.
Przeciętnych Niemców bardzo to drażni, więc podjęto w Brukseli demokratycznie decyzję, że nie będzie się w przyszłości publikować tych danych. A jak to drażni Niemców, pokazuje wpis jednego czytelnika (Zauberlehrling007):
"Niemcy mają najwyższe stawki podatkowe i najwyższy wiek emerytalny i alimentują pół świata.
Miliardy na głód, suszę, szarańczę, koronę itp., do innych krajów.
Jak się sprawy mają w samych Niemczech? Ludzie, którzy
nie mogą żyć na emeryturze po ponad 40 latach pracy, zniszczone ulice, mosty, szkoły, opieka w nagłych wypadkach, rosnące choroby psychiczne, stres w zawodzie, brak niedrogich mieszkań itp.
Za każdym razem, gdy słyszę, na co wydawane są fundusze wypracowane przez ludzi i rozproszone po całym świecie, robi mi się niedobrze." (tłumaczenie Yandex)
www.zeit.de/politik/ausland/2021-08/europaeische-union-haushalt-beitragszahlung-rekord