de_oakville
18.11.21, 12:02
Bedac juz nie "pierwszej młodosci", w wieku takim jak moj, mozna sobie zaspiewac: "juz szron na glowie, juz nie to zdrowie", jak spiewali przed laty w PRL-owskiej telewizji "starsi panowie dwaj". Trzeba podobno dbac o cholesterol. Zainteresowalem sie, co trzeba jesc, zeby miec dobry cholesterol. Z mięs przede wszystkim drób, ale nie kazdy. Indyki i kurczaki sa podobno OK, natomiast kaczki lub gęsi podobno nie. Zeby było łatwo zapamietac usłyszalem, ze: "ostrodzioby sa w porzadku, natomiast płaskodzioby nie sa najlepsze na cholesterol", bo podobno połykaja rozne rzeczy, równiez te nie najzdrowsze, ktorych indyk czy kura nigdy nie połknie. Chcac nie chcac od razu "napadły" mnie wspolczesne skojarzenia. Sa ludzie ("ostrzy"), ktorzy wszystkiego nie połkna, takze z propagandy, i sa tez tacy, ktorzy wierza w "płaską" propagande i duzo roznych rzeczy łatwo "połykaja". Ale czego by nie połknęli, to kłamstwo ma zawsze, krótkie nogi, albo zdrobniale "ma krótkie nóżki". Koneserom polskiej piosenki z lat 60-tych rowniez najrozmaitsze skojarzenia zaczynaja po takich slowach "chodzic po głowie".